STYCZNIOWY EROTYK

Elizabeth Gotlieb
... Zaskoczyłaś mnie, tak jakby od niechcenia, dotykiem lekkim i ulotnym. Rozpaliłaś we mnie ogień namiętności. Wzbudziłaś żądzę. Uśpioną. Zastygłą. Prawie umarłą...

***

- Jestem już - powiedziałaś lekko zasapana, gdy przekroczyłaś próg mojego mieszkania - Trochę długo trwało, bo pociąg miał opóźnienie, ale dotarłam - uśmiechnęłaś się czule i ujęłaś w zmarznięte dłonie moją twarz, by ją pocałować.
Rozpłynęłam się w twoich ramionach i z zamkniętymi oczami zdjęłam z ciebie kurtkę, wtulając się w twój sweter przesiąknięty dymem "poimprezowym".
- Chcieli mnie zatrzymać i wyobraź sobie, moja znajoma znalazła dla mnie dziewczynę, którą mi zresztą przedstawiła. No, nie powiem, miła jest.
- Hmmm... - udałam zazdrosną
- Ale przecież jestem tu z tobą. Nie mogłam się doczekać, kiedy wreszcie wyjdę z tej imprezy - powiedziałaś cicho - Tęskniłam.
- Jak bardzo? - zapytałam z lekkim uśmiechem
- Teraz nie jestem w stanie tego pokazać, ale dziś się o tym przekonasz.
- Trzymam cię za słowo! A teraz chodź, zrobiłam kolację, na pewno zgłodniałaś przez te kilka godzin - Zaciągnęłam cię do pokoju i chciałam posadzić w fotelu, ale nie pozwoliłaś na to, mocno trzymając mnie przy sobie.
- Zjemy kolację? Jak miło. Mmmmhhhh... nawet świece są - zajrzałaś mi w oczy z bliska
- Przecież mam cię uwieść, więc chcę to zrobić romantycznie - szepnęłam ci do ucha i poczułam, że zadrżałaś.
- Zimno ci?
- Nie - Twoje oczy podpowiedziały, że nie kłamiesz - To z lekkiego stresu i podniecenia. Wiesz dobrze, że tak na mnie działasz.
- To też cię podnieca? - zapytałam i wolno odsunęłam się od ciebie, by zdjąć koszulę w sposób najbardziej zmysłowy jak potrafię.
Przełknęłaś ślinę na tyle głośno, bym mogła to usłyszeć. Poczułam nagłą żądzę posiadania ciebie na własność, ale zanim zbliżyłam się do ciebie, by zacząć cię rozbierać, mój wzrok padł na ławę i zrobiony posiłek. Z ciężkim westchnieniem, usadowiłam cię jednak w fotelu i usiadłam obok.
- Pozwolisz, że wzniosę toast?
- Oczywiście, kochanie. A za co wypijemy? - zapytałaś
- Za naszą pierwszą noc i za nas.
- Z przyjemnością - uniosłaś kieliszek do ust i wypiłaś łyk wina. Zrobiłaś to tak zmysłowo, że dreszcz przebiegł mi po plecach.
- Zimno ci? - zapytałaś z uśmiechem
- Wiesz, że nie - odpowiedziałam cicho i zbliżyłam się nieco, żeby sprawdzić jak smakuje wino z twoich ust. Smakowało wybornie.
- Może lepiej będzie, jeśli usiądę nieco dalej, bo w takim tempie nie zjemy tej kolacji do jutra rano - powiedziałam i przesiadłam się mimo twojej mruczącej dezaprobaty.

Przy akompaniamencie muzyki, dotykając raz po raz swoich dłoni i przesyłając w każdym spojrzeniu tyle czułości i pragnienia ile się da, udało nam się dotrwać do końca kolacji.
Poprosiłaś mnie do tańca. Nasz cień na ścianie, wyglądał zmysłowo. Zresztą ten wieczór miał taki być...

Siedziałam w fotelu, gdy wyszłaś spod prysznica, odświeżona, promienna, ale jakby lekko spięta. Spojrzałam na ciebie i pomyślałam z radością, że muszę cię oswoić.

Podeszłaś szybko i objęłaś mnie. Mogłam wtulić się cała w ciebie, co też uczyniłam. Było mi tak dobrze i bezpiecznie. Zaczęłaś mnie całować najpierw powoli i bardzo czule, potem wzięła górę twoja niecierpliwość. Odsunęłam się od ciebie i delikatnie popchnęłam na fotel. Stanęłam przed tobą i patrząc ci w oczy, zaczęłam napawać się wspaniałością odczucia, że mnie pragniesz. Powoli zdjęłam podkoszulkę i spojrzałam na ciebie. Siedziałaś nieruchomo jak zauroczona. Wyciągnęłaś do mnie ręce i mocno przyciągnęłaś do siebie. Spojrzałaś mi w oczy i zagryzłaś dolną wargę. Siedziałam ci na kolanach, a ty bezwiednie dotykałaś skóry moich pleców, powodując zamęt w moich myślach. Kiedy zbliżyłaś dłoń, by dotknąć moich sutków, nagle poczułam pierwszy rozkoszny skurcz w okolicy żołądka, który mnie zupełnie zaskoczył. Musnęłaś najpierw jedną, a potem drugą pierś, cały czas trzymając mnie blisko siebie. Widok twojego języka, który zręcznie ślizgał się i drażnił moje sutki, doprowadził mnie do cichego jęku. Byłam ciekawa, co jeszcze poczuję, skoro już płonęłam od samej twojej czułości.

Zaczęłam cię całować bardziej namiętnie, gdy czubki naszych języków dość długo tuliły się do siebie, a twoje dłonie zaczęły prawdziwy taniec godowy na moim ciele. Gdy oderwałam się wreszcie i wstałam ci z kolan, zakręciło mi się w głowie. Nie wiem czy to z nadmiaru wrażeń, czy ilości adrenaliny jaką mi zaserwowałaś już na samym początku naszej nocy.
Podtrzymałaś mnie i bez pytania zaprowadziłaś na łóżko. Spodobała mi się ta twoja stanowczość i znów poczułam wewnątrz siebie skurcz. "Rozkosznie" - pomyślałam i oddałam się zupełnie w twoje ręce.
Bardzo powoli zdejmowałaś ze mnie ubranie, po drodze całując każdy zakamarek mojego ciała, które wyłaniało się po to, by zostać dokładnie wypieszczonym. Przestałam kontrolować swoje ciche westchnienia. Zresztą, to coraz bardziej cię pobudzało a ja chciałam, żebyś płonęła... dla mnie... i przeze mnie. Przestałam też zastanawiać się nad tym, czy jestem ładna czy brzydka, bo skoro mnie dotykasz, całujesz i podnieca cię to, to znaczy, że mnie akceptujesz i pragniesz. Reszta przestała się liczyć.
Z trudem zdołałam uwolnić się od twoich pocałunków i dotyku, by rozebrać cię. Pozwoliłaś mi na to, choć widziałam lekki niepokój. Uśmiechnęłam się czule i okryłam pocałunkami twoje ciało. Zaczęłaś się powoli odprężać. Moje dłonie, głodne twojego ciała zdobywały coraz to nowe tereny. Kiedy wolno wsunęłam rękę między twoje uda, nie napotkałam oporu. Twoje naprężone sutki spragnione moich pieszczot, czekały bym nimi zawładnęła.
Weszłam w ciebie językiem dość wolno, delikatnie pieszcząc muszelkę, która stawała się wilgotna. Z każdą chwilą twoje płatki rozchylały się szerzej, bym mogła wniknąć w ciebie głębiej i dotrzeć w niezbadane jeszcze zakątki twojej kobiecości. Położyłaś mi dłonie na głowie i głaskałaś mnie czule. Uwielbiam to. Spojrzałyśmy na siebie i zupełnie bez słów wsunęłam w ciebie palce. Tak pięknie zaczęłaś poruszać biodrami. Każdy twój cichy jęk odczuwałam w sobie, zupełnie tak, jakbyśmy jednocześnie i rytmicznie wypełniały swoje wnętrza. Pragnęłam, żebyś była we mnie. Żeby twoje palce tonęły w morzu mojego pożądania. Odważnie patrzyłaś mi prosto w oczy, kiedy brałam cię w jasyr mojej żądzy. Mocno. Głęboko. Nieodwołalnie.
Wyrwałam ci z gardła skowyt rozkoszy i był to jeden z najmilszych dźwięków, jakie słyszałam.
Wtuliłaś się we mnie i długo całowałaś moje usta.

- Co ty ze mną robisz? - zapytałaś cicho
- Tylko to, czego pragniesz, kochanie ..
- Niewiarygodne. Tyle kobiet... a przy tobie jakbym nic nie umiała - zaśmiałaś się
- Hmmm... to może poćwiczysz? - zalotnie rzuciłam ci wymowne spojrzenie
- Bardzo chętnie. Dla dobra nauki mogę trenować do rana...

27.03.2005
Data publikacji w portalu: 2005-04-27
« poprzednie opowiadanie następne opowiadanie »

Witaj, Zaloguj się

KONTAKT

Wyślij swój tekst! - napisz do Namaste
podpisz swoja pracę nickiem lub imieniem
(jeśli chcesz: nazwiskiem), jeśli chcesz napisz swój e-mail, podamy go w podpisie.

NASZA TWÓRCZOŚĆ

Jest jak delikatny kwiat. Każda jej forma zawiera ślady głębokich wzruszeń i emocji, przenosi pamięć o czasie minionym, chroni od zapomnienia chwile.

Tutaj jest miejsce dla Ciebie. Jeśli pisałaś, piszesz lub pisać zamierzasz, nie chowaj efektów swojego natchnienia do szuflady, podziel się nimi.

Tu nikt nie ocenia, nie krytykuje. Możesz przysyłać teksty podpisane imieniem bądź pseudonimem, o dowolnej tematyce i formie. Może to dobre miejsce na debiut i nie tylko.

Zdecyduj się.
To właśnie od Ciebie będzie zależał kształt tej strony. Zapraszam do jej współtworzenia.

Namaste

Ostatnio komentowane:

news Bycie gejem na Kaukazie - film online.
RysioPyyysio Mimo skali kampanii karnej żaden z Czeczenów nie zwrócił się do rosyjskich organów ścigania z oskarżeniem.😜 opinia dodana 2019-02-19 13:19:56
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Rose Madder - King Stephen
d should provide a cushty support for any heel along with ankle.\nWakeboard basics vary in elasticity...

Dołącz do naszej społeczności!

nowe i najaktywniejsze profile:

© KOBIETY KOBIETOM 2001-2019