NIEPRZEMYŚLANE MYŚLI

Linn
Poznałam cię pół roku temu, nie wiedziałam, jak się z tobą skontaktować. Udało się! Przypadkowe spotkanie na imprezie po pół roku... Moje serce ogarnęła radość.
Kilka spotkan - czy były wymuszone? Czegoś konsekwencją? Jakimś zobowiązaniem? Próbą? Nie wiem... nie zagłębiałam się, nie zagłębiałam się ze strachu, że koniec mógłby być wcześniej niż początek.
Czułam, ale nie chciałam, by te myśli okazały się prawdą, chcąc nacieszyć się tobą choć trochę.

I nagle smutek spłynął jak woda, która oblała moje serce bólem. Starałam się, jak mogłam, chciałam oddać siebie tobie, ale nie dałaś mi szansy, a tak bardzo pragnęłam. Pragnęłam, żebyś myślała o mnie tak jak ja o tobie, i żeby każdy twój oddech był moim oddechem, każda twoja myśl naszą myślą...
Pamiętam, jak stałaś naprzeciw uśmiechając się i uśmiechałaś się wtedy do mnie - serce moje biło mocniej, cieszyłam się każdą chwilą z tobą, choć nie było ich zbyt wiele.
Trwało to niedługo, bardzo niedługo. Może robiłam coś źle, może za bardzo naciskałam, nalegałam, ale jak mogłam inaczej, kiedy tak bardzo przy Tobie być chciałam.
Przynajmniej chwilę byłysmy razem, trzymając się za ręce. Fruwałam gdzieś w obłokach, kiedy czułam smak twoich ust. Ty tego nie czułaś... Wiedziałam, że nie potrwa to długo, ale... ale przecież nie mogłam tego powiedzieć mojemu sercu, przecież ono by mnie nie posłuchało. Co więcej, ja mu tego nie chciałam mówić...

Mogłam ci dać tylko siebie, albo aż siebie (ciągle mogę, ale musiałabyś tego chcieć, nic na siłę), całą siebie, z sercem po brzegi wypełnionym tobą. A teraz ono krwawi, krwawi łzami. Nie dam im jednak płynać przy tobie, nie dam!
Przekupię nawet, by nie płynęły przez ten moment czy dwa, by potem runęły z potegą oceanu.
Będę próbować być sobą, chociaż nie będzie to latwe... Co mam robić? rozum mówi "odejdź, oszczędź sobie bólu!" a serce "walcz!"
Tyle rzeczy chciałabym ci powiedzieć, boję się jednak, że mogłabym cię nimi przytłoczyć i wtedy stracić już na zawsze. Teraz żyć będę tymi chwilami, które - mam nadzieję - spędzę z tobą jeszcze, obok ciebie... jeżeli dasz mi taką szansę...

Ostatnimi czasy nie mogłam nic robić, bo myślałam o tobie a teraz?...
Teraz nie mogę nic robić, bo myślę po tobie.
Data publikacji w portalu: 2005-05-20
« poprzednie opowiadanie następne opowiadanie »

Witaj, Zaloguj się

KONTAKT

Wyślij swój tekst! - napisz do Namaste
podpisz swoja pracę nickiem lub imieniem
(jeśli chcesz: nazwiskiem), jeśli chcesz napisz swój e-mail, podamy go w podpisie.

NASZA TWÓRCZOŚĆ

Jest jak delikatny kwiat. Każda jej forma zawiera ślady głębokich wzruszeń i emocji, przenosi pamięć o czasie minionym, chroni od zapomnienia chwile.

Tutaj jest miejsce dla Ciebie. Jeśli pisałaś, piszesz lub pisać zamierzasz, nie chowaj efektów swojego natchnienia do szuflady, podziel się nimi.

Tu nikt nie ocenia, nie krytykuje. Możesz przysyłać teksty podpisane imieniem bądź pseudonimem, o dowolnej tematyce i formie. Może to dobre miejsce na debiut i nie tylko.

Zdecyduj się.
To właśnie od Ciebie będzie zależał kształt tej strony. Zapraszam do jej współtworzenia.

Namaste

Ostatnio komentowane:

news Bycie gejem na Kaukazie - film online.
lopomo Czy gdzieś to jeszcze można obejrzeć? opinia dodana 2019-01-20 14:03:46
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Rose Madder - King Stephen
d should provide a cushty support for any heel along with ankle.\nWakeboard basics vary in elasticity...
© KOBIETY KOBIETOM 2001-2019