INTROSPEKCJA

Eve Verlaine
Na początku była Kawa. Zdecydowanie. Potem były Papierosy. Pomiędzy nimi były natomiast Fantazje Erotyczne. I to jakie! Piąta nad ranem. Może szósta. Na miasto wyruszają śmieciarki i gazeciarze (tak mi się zawsze zdawało). Każde miasto musi mieć w końcu ten kontekst - choćby tylko dlatego, żeby się móc od niego oderwać (taka poprenatalna trauma, każdy miał kiedyś jakąś pępowinę).
Widziałam ją wczoraj, tydzień temu, dwa tygodnie... Pachniała perfumami, których zapachu nie mogłam rozpoznać i Proustem, którego nigdy nie czytałam. W każdym razie siedziałam teraz w poszukiwaniu straconego czasu przy kuchennym stoliku. Sączyłam z kubka czarny płyn (mleko znowu się zepsuło) i patrzyłam na muchę. Nie miała nic przeciwko mojej obecności. Ja nie miałam nic przeciwko jej. Muchy mają przesrane, studenci też.
Oczywiście nie wspominam nawet o tych studentach, którzy bujają się w swoich wykładowcach. Szczególnie, gdy obie jednostki są tej samej płci. Popatrzyłam na małe bzyczące stworzenie, przelatujące koło mojego nosa. Sytuacja jest beznadziejna. Znaczy się - wszystko jest OK.
Włączyłam sobie muzykę. Tom Waits na dobry początek każdego dnia. Takie to dekadenckie i zblazowane. Wyobraziłam siebie z papierosem w jednej dłoni i absyntem w drugiej. Kupuję jej kwiaty... nawet nie wiem, jak się one nazywają! W ostateczności mogą być róże... Tak! Jedna róża - zmysłowa i dyskretna... Siedzimy w małej, przepełnionej dymem kafejce. Grają jazz...
MUCHA!!! Weź ty się bzyknij... Cóż - jestem przyzwyczajona, że ktoś mi zawsze przerywa moje platoniczno-erotyczne kontemplacje. Dobrze, że ten owad nie słyszał tego stwierdzenia. Pewnie by się przyczepiła, że czegoś takiego w ogóle nie ma.
Usiłowałam wziąć ją na litość (niestety tylko muchę)... Pochodzę z małego miasteczka. Jestem smutnym człowiekiem. Dzieci mnie nie lubiły. Dorośli mnie nie lubili. Mam Alcatela (tym to już musiałam ją zażyć)! Podejrzewałam, iż za jakiś czas dobrowolnie rzuci się pająkowi w sieć.
Za kilka lat będę w odpowiednim wieku, by wszystkie szczęśliwe ciotki obwieściły moją przynależność do rodu staropanieńskiego. Może każą mi wtedy pilnować pociech swoich pociech? Minę miałam nietęgą - moja uczelniana muza była dwukrotnie starsza ode mnie, miała męża i dwójkę dzieci. Powiedzcie mi teraz, że miłość ci wszystko wybaczy. Nie zawsze...
Pomiędzy jedną Kawą a brakiem Papierosa (przyznam się ze wstydem, że nie palę) rodzą się nie tylko Fantazje Erotyczne. Rodzi się także Bolesna Świadomość. Jestem odludkiem, który skończy w domu dla starców. Słodko-gorzkie przeczucie nigdy nie spełnionych pocałunków miesza się w takiej chwili z odgłosami normalnego świata, który budzi się za oknem. Pije kawę, odgania muchy i robi wszystko to, co ja robię. Cóż - nie jest nienormalny...
W powietrzu rozbrzmiewało "Chocolate Jesus" i doszłam do wniosku, że to "make me feel good inside" brzmi w dość specyficzny sposób. Świadomość, iż pewnego osobnika zaspokaja czekoladowy Jezus - ponieważ sprawia, iż ten czuje się dobrze od środka, nieco mnie uspokoiła. Ukontentowana własnym perwersyjnym pseudo-geniuszem (mucha nie słyszała!), który wykrył taki niuans, powróciłam do picia kawy.
Świat o piątej nad ranem bywa szybko-zmienny... Szczególnie w czyimś chorym mózgu... Jednak warto żyć! Coś mnie jeszcze czeka... Wiedziona tanim sentymentalizmem, zakrztusiłam się swoim niedomlekowionym czarnym płynem. Moja biedna tchawica... Jeszcze nie ma szóstej! W takim razie można wrócić do marzeń... W myślach zapaliłam następnego papierosa i uśmiechnęłam się...
Data publikacji w portalu: 2005-07-17
« poprzednie opowiadanie następne opowiadanie »

Witaj, Zaloguj się

KONTAKT

Wyślij swój tekst! - napisz do Namaste
podpisz swoja pracę nickiem lub imieniem
(jeśli chcesz: nazwiskiem), jeśli chcesz napisz swój e-mail, podamy go w podpisie.

NASZA TWÓRCZOŚĆ

Jest jak delikatny kwiat. Każda jej forma zawiera ślady głębokich wzruszeń i emocji, przenosi pamięć o czasie minionym, chroni od zapomnienia chwile.

Tutaj jest miejsce dla Ciebie. Jeśli pisałaś, piszesz lub pisać zamierzasz, nie chowaj efektów swojego natchnienia do szuflady, podziel się nimi.

Tu nikt nie ocenia, nie krytykuje. Możesz przysyłać teksty podpisane imieniem bądź pseudonimem, o dowolnej tematyce i formie. Może to dobre miejsce na debiut i nie tylko.

Zdecyduj się.
To właśnie od Ciebie będzie zależał kształt tej strony. Zapraszam do jej współtworzenia.

Namaste

Ostatnio komentowane:

lesbijka Łódź. Przyjazna psycholożka
smaku Dzień dobry, chciałabym zapytać, jeśli można: jaka jest moja orientacja, jeśli jestem lesbijką i czy byłoby to oszukiwanie kobiet, gdyby mnie zobaczyły i stwierdziły, że jestem facetem?... opinia dodana 2019-05-27 21:18:35
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Goblin Market - Rossetti Christina
A mnie się to tłumaczenie podoba. Jestem anglistką, literaturoznawczynią, i mogę zapewnić, że fragmenty...

Dołącz do naszej społeczności!

nowe i najaktywniejsze profile:

© KOBIETY KOBIETOM 2001-2019