KOCHAM CIĘ

K.M.
Błagan wróć!!!!!!
Nigdy nie będę potrafiła dać ci pewności, że będę tak na zawsze, tak bez kłótni, bez problemów, bez scen. Wiem, że potrzebujesz iluzji, jakim jest iluzoryczne poczucie bezpieczenstwa.
Wiem, że bolą i boleli cię mężczyzni w moim zyciu, którzy mnie dotykali, podziwiali, pragnęli. Ale to ja. Ja z moimi fantazjami, obsesjami, z tym szaleństwem, za które, jak sądzę, mnie kochasz.
Dziwisz się, gdy mówię, że możesz z nią sypiać, że nie byłam zazdrosna, gdy spedziłaś noc w hotelu z twoim byłym narzeczonym. Ale to też ja. Nie potrafię być zazdrosna o tak zwana erotykę, o kontakt fizyczny, bo wiem, że to, co nas łączy w łóżku, jest wyjątkowe, bo wyjątkowa jest strona metafizyczna naszej miłości. I wiem, że coś takiego nigdy z nikim ci się nie zdarzy. Mamy szczęście, że było nam dane to przeżyć. Inni nie wiedzą nawet, jak silna potrafi być namiętna miłość.
Gosiu, ja zawsze będę potrzebowała swojej przestrzeni, wolności. Nie ścierpię pytań, dociekań. Gdy przespałam się z Z., powiedzialam ci o nim od razu. Był to jedyny taki przypadek przez cały nasz wspólny okres i to w momencie, w którym byłysmy oddzielnie.
Nie chcę wracać do przeszłości, nie mam siły się tłumaczyć, przepraszać i kajać. Powiedziałam ci jasno, że wszelką winę biorę na siebie. Ale czy naprawdę w życiu chodzi o szukanie winowajcy? Po co się go karze? Dla lepszego samopoczucia? Czy też dlatego, że człowiek dla człowieka wilkiem jest? A może bogiem? Ale przecież to to samo. Wystarczającą karą były twoje łzy i moja bezsilność, że nie mogę ci powiedzieć wszystkiego, że nie mogę wytłumaczyć.
Wielokrotnie próbowałam zrozumieć, co takiego nas łączy? Jesteś tak inna od moich poprzednich kochanków i kochanek. Nieraz mam ochotę cię zabić za głupotę i niewiedzę, lecz nie dlatego, że masz braki, lecz dlatego, że jesteś dumna z tego, że je masz. Oczywiście żartuję. Przecież wiesz, że kocham twoje absurdalne poczucie humoru. Jesteś w tym genialna.
Pytasz, za co cię kocham, podkreślając przy tym, że kocha się nie za coś lecz pomimo. Nie wiem, za co się kocha, nie wiem, jak się kocha. Wiem tylko, co się dzieje we mnie, gdy kocham. Miłość to taki niewytłumaczalny stan i nie każ mi odzierać z magii tego, co czuję. Mnie słowa uwierają, ograniczająa. Niekiedy to, co zwerbalizowane traci swoją moc. Nie każ mi doszusować do tak zwanej normalności ogółu.
Gosiu, jeśli chcesz obietnic, to wiedz, że nigdy nie pokocham nikogo jak ciebie. Stałaś się obsesją, osobą, z którą chcę dzielić życie, z którą przeżyłam piękne chwile wzniesienia na emocjonalne wyżyny. Nauczyłaś mnie kochać, nauczyłaś mnie czuć, nauczyłaś mnie walczyć o drugą osobę, wyzbywając się egoizmu, rozkapryszenia...
Byłam dla ciebie, całe dnie marzyłam o tobie, teskniłam, gdy wychodziłaś tylko na chwilę z naszego łóżka zrobić kawę. Tęskniłam, gdy patrzyłam na ciebie, gdy cię dotykałam, gdy się kochałyśmy, pieprzyłysmy, rznęłyśmy. Tęsknilam bez słów, bo milczenie wydawało mi się bardziej szlachetne i adekwatne do szlachetności naszych uczuć. Być może był to mój problem? Ale przecież dawałam ci dużo czułości i bliskości...
Pamiętasz, jak mówiłam ci o tej tęsknocie, która we mnie jest? Której nie potrafię określić, bo nie wiem, za czym ona jest. To nie pozwala mi normalnie żyć. Stąd moje wieczne narowy, ten niepokój, przez który cierpiałas, ja nie potrafię żyć w jednym miejscu, nie potrafię życ normalnie, wciąż szukam. Ja muszę tworzyć a do tworzenia potrzebne mi są nowe emocje, doznania. Ale nigdy moje wyjazdy, nigdy przenigdy, nie były przejawami braku uczucia.
Nie wiem, czy jest to oznaka lekkiego masochizmu, ale przecież wiesz, że nienawidziłam się z tobą rozstawać, wyjeżdżać a przy tym musiałam, bo coś we mnie mi kazało. A potem cierpiałam, teskniłam i czekałam na powrót.
Mogłabym pisać niekonczącą się litanię, ale przeciez to nie niekoncząca się opowieść.
Nie odbierasz moich telefonów, nie odpisujesz na sms-y. Nie wiem, co się dzieje. I to potworne obnażenie jest jedynie dowodem na to, jak bardzo mi zalezy, na tobie, na sobie, na nas.
Proszę cię, wróć... umieram bez ciebie
Obiecuję ci piękne życie, pełne pasji. Może niełatwe, ale na pewno ciekawe.
Kocham cię
Data publikacji w portalu: 2005-09-21
« poprzednie opowiadanie następne opowiadanie »

Witaj, Zaloguj się

OPOWIADANIA K.M.

KONTAKT

Wyślij swój tekst! - napisz do Namaste
podpisz swoja pracę nickiem lub imieniem
(jeśli chcesz: nazwiskiem), jeśli chcesz napisz swój e-mail, podamy go w podpisie.

NASZA TWÓRCZOŚĆ

Jest jak delikatny kwiat. Każda jej forma zawiera ślady głębokich wzruszeń i emocji, przenosi pamięć o czasie minionym, chroni od zapomnienia chwile.

Tutaj jest miejsce dla Ciebie. Jeśli pisałaś, piszesz lub pisać zamierzasz, nie chowaj efektów swojego natchnienia do szuflady, podziel się nimi.

Tu nikt nie ocenia, nie krytykuje. Możesz przysyłać teksty podpisane imieniem bądź pseudonimem, o dowolnej tematyce i formie. Może to dobre miejsce na debiut i nie tylko.

Zdecyduj się.
To właśnie od Ciebie będzie zależał kształt tej strony. Zapraszam do jej współtworzenia.

Namaste

Ostatnio komentowane:

erotyka Fitness intymny kobiet
Ala44 Ja ćwiczę od dawna i Polecammm ... opinia dodana 2019-09-17 00:22:45
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Goblin Market - Rossetti Christina
A mnie się to tłumaczenie podoba. Jestem anglistką, literaturoznawczynią, i mogę zapewnić, że fragmenty...

Dołącz do naszej społeczności!

nowe i najaktywniejsze profile:

© KOBIETY KOBIETOM 2001-2019