SŁONECZNIKI

Ildis
Zdążyły już ostygnąć twarze słoneczników, gdy odliczałam drugi rok po jej odejściu. Patrzyłam na ich przybladłe lica i opadające płatki. Widziałam, że szybkimi krokami zbliża się koniec sezonu na ich kremowe nasiona. Nawet teraz, przechodząc wzdłuż ogrodzenia jednej z działek mimowolnie przywoływałam wspomnienia. Każda sekunda upływająca w ruchu staruszki zrywającej kwiat słonecznika zdawała się być skradzioną tej, która mijała z Nią przy łuskaniu kolejnego ziarna. W telewizji polski serial, dwusetny odcinek obejrzany razem pospiesznie, między godzinami od skończonej pracy a zasłużonym odpoczynkiem po - wyczekiwanym snem. Wtulone w ramiona welurowej sofy podkradałyśmy sobie na przemian tak ukochane przez nas drobinki słonecznika. Dzień w dzień z umorusanymi palcami pojawiałyśmy się w pracy... Ale wiedziałyśmy, że każde spojrzenie na wskazujący palec i kciuk prawej dłoni zbliża nas do siebie. Jest westchnieniem niedawno minionego wieczoru.
Tyle, a jednak tak wiele pozostawało nam z czasu spędzonego obok siebie.
Jak wyrafinowany złodziej plądrowałyśmy każdy wymiar tego czasu... ogałacałyśmy go ze wszystkiego... Byleby jeszcze trochę, byleby jeszcze na chwilę utopić się w jej oczach. Widziałam w nich swoje odbicie, niczym obraz. Najcenniejszy, w najbardziej strzeżonym z muzeów. Co tam Picasso, co tam van Gogh!? Autoportret w jej oczach, malowany jej źrenicami. Każdego dnia poprawiany i uszlachetniany. A jeszcze na początku tabula rasa...bez ram, bez płótna. Dziewicza czysta karta. Niestety, im cenniejszy okaz, im obraz bardziej chroniony, tym głód złodziejskich rąk bardziej okrutny. Pewnej chłodnej nocy, kiedy wróciłam od rodziców, już go nie było. Było włamanie. Wspaniała, czysta robota - podziwiali funkcjonariusze. Zero śladów, zero podejrzeń. Nic... Złodziejka zniknęła z odciskiem mojej twarzy na tęczówce... Pewnie teraz dla niej nic nie znaczący kawałek materiału w drewnianej oprawie.
Po ucieczce z mego domu, w ciemności zakamarków zamknęła oczy, jak się zamyka ostatni rozdział, pędzlem, białą farbą, poczynając nową fakturę.
Uciekła mi... uciekła z moją twarzą, ukradła mi tożsamość, ukradła mnie samą. Dla kochanki... Zapewne teraz z każdym ruchem powiek, z każdym muśnięciem rzęs wodzi pędzlem jak sterem po swym nowym dziele. Wzrokiem dotyka każdą cześć ciała kochanki, kopiuje wiernie.
Boli... Już nie wiem czy to serce... Bo czy mam serce, czy mam cokolwiek? Jest praca, jest dom, jest wszystko. Lecz nie ma mnie. Zabrano mnie, jak zabiera się rzeczy materialne. Śledztwo umorzono z braku dowodów. A przecież jeszcze kilkanaście miesięcy temu tu była, a ja w jej oczach. Miała imię i kruczoczarne włosy. Choć podobno jej nikt nie widział. W drodze do pracy mijam kolejną działkę... przez ogrodzenie słonecznik uśmiecha się życzliwie. Odwracam wzrok...znów boli... Wpadam na kogoś, unoszę twarz, choć biją mnie promienie jesiennego słońca. Nie widzę, ale wiem. Czuję po oddechu, po zapachu skóry. To ona...
Nic nie mówi, przecież zabrała mi wszystko. Chcę ją ominąć, jak omija się niechciane kartki z kalendarza. Wyrwać, jak chore drzewo w lesie. Zauważam w jej ciemnych źrenicach odbicie kasztanowych włosów, a ja przecież jestem blondynką... Spuszczam wzrok i widzę jej słonecznikowe palce... wspomnienie poprzedniego wieczoru...
... ale ja jadłam wczoraj winogrona...

7/8.10.2005
Data publikacji w portalu: 2006-03-07
« poprzednie opowiadanie następne opowiadanie »

Witaj, Zaloguj się

KONTAKT

Wyślij swój tekst! - napisz do Namaste
podpisz swoja pracę nickiem lub imieniem
(jeśli chcesz: nazwiskiem), jeśli chcesz napisz swój e-mail, podamy go w podpisie.

NASZA TWÓRCZOŚĆ

Jest jak delikatny kwiat. Każda jej forma zawiera ślady głębokich wzruszeń i emocji, przenosi pamięć o czasie minionym, chroni od zapomnienia chwile.

Tutaj jest miejsce dla Ciebie. Jeśli pisałaś, piszesz lub pisać zamierzasz, nie chowaj efektów swojego natchnienia do szuflady, podziel się nimi.

Tu nikt nie ocenia, nie krytykuje. Możesz przysyłać teksty podpisane imieniem bądź pseudonimem, o dowolnej tematyce i formie. Może to dobre miejsce na debiut i nie tylko.

Zdecyduj się.
To właśnie od Ciebie będzie zależał kształt tej strony. Zapraszam do jej współtworzenia.

Namaste

Ostatnio komentowane:

news Bycie gejem na Kaukazie - film online.
RysioPyyysio Mimo skali kampanii karnej żaden z Czeczenów nie zwrócił się do rosyjskich organów ścigania z oskarżeniem.😜 opinia dodana 2019-02-19 13:19:56
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Rose Madder - King Stephen
d should provide a cushty support for any heel along with ankle.\nWakeboard basics vary in elasticity...
© KOBIETY KOBIETOM 2001-2019