POROZMAWIAJMY O...

dead_can_dance
Miłość, a może to słowo to za mało... a może po prostu odpowiedniego słowa nikt nie wymyślił i nie ma takich słów.
A jak miała na imię?... Imię to tylko nazwa własna danej osoby, ale czy imię tak naprawdę ważne jest w milczeniu?...
Ja o niej nie umiem mówić, potrafię krzyczeć, ale tylko, gdy usta mam zamknięte. Tak więc pominiemy imię, niech ona zostanie tylko nią...

Zdjęcia to dobra rzecz, potrafią utrwalić tak ważne dla nas rzeczy, zdarzenia, postaci, kobiety... Nie mam jej zdjęć. Kiedy ktoś mnie pyta o moje życie, związek, czy cokolwiek związanego z moją historią, spokojnie odpowiadam, że moja kobieta jest kobietą, już nietrudno się domyślić, że...
Słowa homoseksualista nie lubię, nie wiedzieć dlaczego, choć chyba wiem, pewnie przez to, że taki jeden ktoś powiedział o mnie homol, heh, głupie określenie... Nie lubię głupich określeń.

A zaczęło się tak... albo nie od początku, choć od końca też to nie ma sensu... To jest jak ten lód, na którym o mały włos bym się popołudniu nie przewróciła.
Ona potrafiła pobudzić wszystkie zmysły, nawet te, o których nikt tak naprawdę nie wie. Bo węch, czy wzrok... to za mało, przy niej cały świat zmieniał barwy,
moje oczy lśniły blaskiem niepowtarzalności, pełne łez... bo zbyt szeroko otwarte. Czułam... tak, to była wanilia, słodycz, wymieszana z... z czymś, o czym też w słowniku nie pisano. Tylko nie mów, że to były feromony, heh... ona była zbyt naturalna. Czułaś kiedyś kobiecy pot o zapachu wanilii? Ja tak.

Domofon, zepsuty zazwyczaj... nieważne było piętro, ani liczba schodów, ważne było okno, w którym widziałam jej cień, połamana żaluzja. Miasto jak każde inne, niczym się nie różniło, na szczęście bilety kolejowe miałam za darmo, jedyny pożytek z ojca (kolejarza). Zresztą, ja nie mam ojca, nie miałam... a czy będę mieć?... Na te decyzje chyba trochę za późno.
Żółte, niebieskie i fioletowe bratki, na szybko zrywane z klombu... Róża jest kwiatem dla tych, którzy nie mają fantazji, którzy idąc ulicą nie zauważają barw, ludzi, budynków. Myśli, myśli, zabijające myśli..."Co na obiad?", "Może wreszcie podwyżka?", "Kurwa, oblałam egzamin". Niestety, innych kolorów tych bratków nie było. Czy to możliwe, żeby świat obrócił się o 180 stopni i zaczął iść cofając się, naprawiając błędy przeszłości? Błędy, do których tak naprawdę nikt nigdy by się nie przyznał?... Możliwe.
Ja wróciłam, nawet doszłam daleko, choć nigdy dzieckiem nie byłam. Nasz świat składa się z kolorów, czy wiedziałaś, że mała gąsienica ma ponad dziesięć tysięcy odmian koloru zielonego na sobie?...
Ona mi je pokazała. Nauczyła mnie pływać, mimo, że pływać umiałam. Przepłynąć nocą jezioro... była wtedy pełnia, tak bardzo jasno, że księżyc rozświetlał nas, jakby srebrem promieni, które słońce mu ukradło w przetargu z Bogiem. Mimo wszystko ma swoją moc, nocną moc... nawet gwiazdy przy nim bledną, a niby takie piękne... Zarwane molo, może mostek, nie wiem i... jego odbicie w tafli, mieszającej się z granatem i srebrem, tworząc aksamitną zieleń, której nikt nigdy zielenią by nie nazwał.
Woda, zapełniająca ją po brzegi, aczkolwiek, nie musiała nawet się w niej zanurzać. Nikt nie nakaże mi oddychać innym powietrzem, nawet jeżeli tego zabraknie. Jej ciało było grą dźwięków, barw, a nawet płatków bratków, które tak bezczelnie kradłam z klombów, ale one nie miały mi tego za złe... Choć nie wiem, jak z klombami, ich się nie pytałam... jednak bratki rozumiały słuszność celu.

Czy uplótł ci kiedyś ktoś warkocze? Mnie tak. Każdy włos pragnął, by dotykała go jak najdłużej... Już nie powiem, gdzie te warkocze mi uplotła no i miejsce nie jest na tyle ważne, choć może jednak?...
Zrozumieć słowo orgazm... To nie jest tylko uczucie oblewające gorącym dreszczem całe twoje ciało... do tego nie potrzeba czynów. Ja miałam swój pierwszy orgazm przy niej, a jednak wtedy nie dotknęła mnie... Czasem nienawidziłam samej siebie za to, że to właśnie mnie zostało żyć. Blizny to tylko wspomnienia, bolesne, ona jest tatuażem, zapisanym... może nie na ciele, ale w umyśle na wieczność...

Kiedyś słyszałam bolesną, lecz prawdziwą sekwencję... "Najczęściej powtarzanym kłamstwem świata są słowa "Kocham Cię". Mając naście lat, powiedziałam po raz pierwszy te słowa - były one jednak najszczerszymi na świecie... Pierwsza chwila, minuta... drżenie rąk i byłam jej... wystarczyła sekunda, abym oddała jej duszę za choćby jeden uśmiech. Ona - taka piękna, że tchu w płucach brakowało... niestety, zapisana w innym świecie bajek. Tak bardzo bałam się, że to nie mój tom... a jednak... dlaczego tylko jakieś dziecko wyrwało stronę z jej bajką?! Dlaczego!?
...taka spokojna, grała rolę w całkiem innym teatrze lalek... a jednak i ja pojawiłam się na jej scenie.

To była historia świata od jego powstania po kres ostateczny... po prostu ona była wszystkim, każdym szeptem... marzeniem, dotykiem. Była bajką, lalką, sznurkiem, ogórkiem...
Uwielbiałam spędzać z nią czas, każda sekunda, każda minuta, każdy dotyk... Trwało to rok... może dwa, lecz minęło jak sekunda, jak chwila, w której nie było nawet czasu na oddech... później dostałam telefon... "Przyjedź na jej pogrzeb, na pewno chciałaby, żebyś była". Nie pojechałam, jeszcze ani razu nie byłam na jej grobie, a minęło już ponad pięć lat... napisałam po jej śmierci wiersz.
Chcesz przeczytać?... A zresztą, jakbyś nie chciała, już dawno przestałabyś czytać...

***
Skakanka
na której skakałaś,
Miś
do którego się przytulałaś,
Poduszka
w którą płakałaś,
A teraz zimna skała pod którą zasnęłaś.
Obudź się...
Wstań...
Pobaw się ze mną...


Przestać wierzyć w Boga, choć każdy z nas musi w coś wierzyć... Przestać oddychać powietrzem , choć każdy z nas przecież musi oddychać, przestać jeść, pić, mówić... Przestać żyć za życia.
Jeśli chcesz dowiedzieć się, czym jest miłość... spytaj bratków, one wiedzą najlepiej...

Ode mnie dla niej... bo to ona nauczyła mnie czym jest miłość. Mimo wszystko zawsze będzie zapisana w mojej pamięci, jak wydziarana - tatuaż - o jej imieniu i pięknych szaro - zielonych oczach... To dzięki niej teraz potrafię oddychać i żyć... potrafię kochać, aczkolwiek to już inna bajka...
Data publikacji w portalu: 2006-03-07
« poprzednie opowiadanie następne opowiadanie »

Witaj, Zaloguj się

KONTAKT

Wyślij swój tekst! - napisz do Namaste
podpisz swoja pracę nickiem lub imieniem
(jeśli chcesz: nazwiskiem), jeśli chcesz napisz swój e-mail, podamy go w podpisie.

NASZA TWÓRCZOŚĆ

Jest jak delikatny kwiat. Każda jej forma zawiera ślady głębokich wzruszeń i emocji, przenosi pamięć o czasie minionym, chroni od zapomnienia chwile.

Tutaj jest miejsce dla Ciebie. Jeśli pisałaś, piszesz lub pisać zamierzasz, nie chowaj efektów swojego natchnienia do szuflady, podziel się nimi.

Tu nikt nie ocenia, nie krytykuje. Możesz przysyłać teksty podpisane imieniem bądź pseudonimem, o dowolnej tematyce i formie. Może to dobre miejsce na debiut i nie tylko.

Zdecyduj się.
To właśnie od Ciebie będzie zależał kształt tej strony. Zapraszam do jej współtworzenia.

Namaste

Ostatnio komentowane:

erotyka Fitness intymny kobiet
Ala44 Ja ćwiczę od dawna i Polecammm ... opinia dodana 2019-09-17 00:22:45
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Goblin Market - Rossetti Christina
A mnie się to tłumaczenie podoba. Jestem anglistką, literaturoznawczynią, i mogę zapewnić, że fragmenty...

Dołącz do naszej społeczności!

nowe i najaktywniejsze profile:

© KOBIETY KOBIETOM 2001-2019