Dotyk - opowiadanie konkursowe

Misia
Pamiętasz ten dzień?
Ty i Ja... czas uciekał nam między palcami szybciej niż tego chciałyśmy. Przyjechałaś do mnie z samego rana i od razu zagoniłaś do sprzątania. Ja myłam podłogi, ścierałam kurze, a Ty? Ty beztrosko przełączałaś sobie programy w telewizji i ostro oceniałaś efekty mojej ciężkiej pracy.
Tylko dla Ciebie mogłabym biegać jak głupia ze szmatką i tysiąc razy poprawiać jedno posprzątane już wcześniej miejsce.
Czy wiesz, że dla Ciebie robię to, do czego inni nie są w stanie mnie zmusić?

Pojechałyśmy na wystawę Leonadra DaVinci. Kiedy prawie wszyscy wyszli, Ty podeszłaś do mnie od tyłu i zakryłaś mi oczy.
Nawet nie masz pojęcia jakie to było urocze. Chciałaś, żebym zgadła kim jesteś... żadna z odpowiedzi nie była dla Ciebie satysfakcjonująca. Nawet nazwanie Cię księżniczką, moim zielonym ogorkiem nie pomogło. Uparcie nie chciałaś mi odkryć oczu. W końcu sama wzięłam Twe dłonie i odwróciłam się do Ciebie. Spojrzałaś na mnie uroczo i jak gdyby nigdy nic odwróciłaś się ode mnie na pięcie. Wyglądałaś jak niewinne dziecko, które chce mi zrobić mały psikus.
Potem trafiłyśmy do Ciebie na obiad. Dzieliłyśmy się wszystkim, co było na talerzu. Karmiłyśmy siebie jak małe dzieci i jak dzieci nie zjadłyśmy do końca. Byłyśmy sobą nienasycone. Zaprosiłam Cię do mnie na noc. Zgodziłaś się. Kupiłyśmy advocaat, bo ten trunek kojarzył nam się ze słodkimi wspomnieniami ze wspólnych spędzonych wakacji. Tego dnia postanowiłyśmy, że położmy się do łóżka nieco wcześniej niż wypada. O 21 rozłożyłyśmy łóżko, włączyłyśmy Georga Michaela "Careless Whisper", wzięłyśmy kieliszki do rąk i zaczęłyśmy wznosić toasty. Jeden łyk i wymyślałyśmy nowy powód do picia. Nie wykazywałyśmy się inteligencją, lecz raczej prostym myśleniem. Piłyśmy za miłość, przyjaźń, za to, żebyśmy zawsze miały zdrowe włoski i oczy. Cieszyłyśmy się ze swojej obecności. Nagle zadzwonił telefon do mnie. Ja rozmawiałam, a Ty niespodziewanie chwyciłaś mnie za rękę. To był początek naszej bliskości... tej bliskości fizycznej. Zaczęłaś mnie delikatnie głaskać. Myślę, że podobała Ci się moja drobne dłonie. Odłożyłam telefon. Położyłyśmy się. Włączyłyśmy Edytę Górniak. Muzyka pobudzała nasze zmysły... alkohol też zadziałał. Przytuliłaś się mocno do mnie. Wplatałam palce w Twe piękne, gęste, złote włosy. Tak bardzo chciałam poznać ich strukturę. Miałam wrażenie, że jesteśmy w innym świecie. Zachwycałam się Twoją buzią. Palcem rysowałam rysy Twej twarzy. Nie wiedziałam, że masz skórę jak jedwab. Twoje usta przypominały mi jedna malutką, kształatną muszelkę. Zakochałam się w Twoim meszku na buzi i malutkiej, kobiecej bródce lekko wysuniętej do przodu. Nie zapomnę, gdy objęłaś mnie całą i nogami, i rękoma. Byłam cała Twoja, tylko Twoja. Czułam Cię tak dobrze. Zapach zielonej hebraty na Twej skórze przyprawiał mnie od dreszcze. Twój nosek dotykał mojego policzka, potem szyji... pocałowałaś mnie w nią delikatnie. Kocham Twój ciepły oddech na mej skórze. Zaczęłaś mnie wąchać. Chciałaś poznać mój zapach ze wszystkich stron. Nie wydało mi się to dziwne, bo i ja kiedyś wąchałam Ciebie. Lubisz mój zapach. Zatraciłyśmy się zupełnie. Milczałyśmy... zamknęłyśmy oczy... odwróciłyśmy głowy od siebie, a nasze dłonie zaczęły się kochać przy słowach: "czuję Cię przez skórę i dreszcz wznosi nas do chmur". Tego nie da się opisać. Erotyczny dotyk, którego nigdy nie zapomnę. Tak, to był prawdziwy orgazm dusz. Twoje spocone, zimne dłonie sprawiły mi wiele przyjemności. Chciałam Ci dać jej równie wiele co Ty mi. Byłam oczarowana Twym ciałem. Nie czułam zmęczenia. Liczyłam Twoje pieprzyki i całowałam Twoje malutkie paluszki, plecy, Twoje wcięcie, włosy... Słowa piosenki "Dotyk" sprawiały, że byłyśmy jeszcze bliżej siebie...
Przed zaśnięciem wyszeptałaś mi do ucha...:
"Kocham Cię, mówiłam Ci to?"
"Dzisiaj jeszcze nie..." - odparłam, bo pozornie zaczał się nowy dzień, ale my nie liczyłyśmy czasu.
Uśmiechnęłaś się i lekko wzdychnęłaś. To było najpiękniejsze wyznanie miłości jakie słyszałam... To były nasze jedyne słowa tej nocy. Zasnęłyśmy blisko siebie... Twoja dusza przy mojej duszy... Twoje ciało przy moim. Twoja ręka w mojej. Twój zapach zmieszał się z moim... Byłaś moja, a ja Twoja. Stałyśmy się jednością.
...
Rano nie potrafiłyśmy spojrzeć sobie w oczy. Światło dnia brutalnie przypomniało nam o rzeczywistości. Jesteśmy przecież przyjaciółkami, a przyjaciółki tak nie robią!
Nie zapomnę nigdy tego dnia i nocy z Tobą. Nasze usta, choć były blisko siebie... tak bardzo blisko... nie spotkały się... ale czy wiesz, że to było najbardziej moje erotyczne przeżycie?
"Zaklnęłaś mnie w dotyk
Zmieniłaś mnie w dotyk
By strącić mnie w noc"
("Dotyk" Edyta Górniak)
Kocham Cię Moja Droga.
Na zawsze Twoja... M.
Data publikacji w portalu: 2006-03-29
« poprzednie opowiadanie następne opowiadanie »

Witaj, Zaloguj się

KONTAKT

Wyślij swój tekst! - napisz do Namaste
podpisz swoja pracę nickiem lub imieniem
(jeśli chcesz: nazwiskiem), jeśli chcesz napisz swój e-mail, podamy go w podpisie.

NASZA TWÓRCZOŚĆ

Jest jak delikatny kwiat. Każda jej forma zawiera ślady głębokich wzruszeń i emocji, przenosi pamięć o czasie minionym, chroni od zapomnienia chwile.

Tutaj jest miejsce dla Ciebie. Jeśli pisałaś, piszesz lub pisać zamierzasz, nie chowaj efektów swojego natchnienia do szuflady, podziel się nimi.

Tu nikt nie ocenia, nie krytykuje. Możesz przysyłać teksty podpisane imieniem bądź pseudonimem, o dowolnej tematyce i formie. Może to dobre miejsce na debiut i nie tylko.

Zdecyduj się.
To właśnie od Ciebie będzie zależał kształt tej strony. Zapraszam do jej współtworzenia.

Namaste

Ostatnio komentowane:

lesbijka Znane lesbijki
smaku Ja też jestem znaną lesbijką. Może kiedyś dopiszą mnie do list. Chciałabym mieć kiedyś certyfikat lesbijki i legitymację jakąś, jak dowód osobisty, żeby mieć to formalnie jakoś w urzędach... opinia dodana 2019-04-30 23:11:13
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Rose Madder - King Stephen
d should provide a cushty support for any heel along with ankle.\nWakeboard basics vary in elasticity...

Dołącz do naszej społeczności!

nowe i najaktywniejsze profile:

© KOBIETY KOBIETOM 2001-2019