LIST DO J.

zedka
Napisałaś kiedyś do mnie list:
" Mieszkałybyśmy na trzecim piętrze w kamienicy, niedaleko centrum. Zawsze rano chodziłabyś do pobliskiej piekarni po świeże pieczywo, a ja czekałabym na Ciebie przygotowując śniadanie i parząc kawę. Kupowałabyś jeszcze gazetę, którą wspólnie przeglądałybyśmy, wyrywając ją sobie z rąk.
Potem Ty szłabyś do pracy, ja miałabym na poźniejszą godzinę, a po Twoim wyjściu sprzątałabym nasze mieszkanie. Następnie sama wychodziłabym do pracy, a wracając, zawsze robiłabym zakupy. Wchodziłabym do domu, a tam od progu witałby mnie zapach przygotowanego przez Ciebie obiadu. Ja otwierałabym wino i opowiadałybyśmy sobie historie minionego dnia.
A potem siadałybyśmy w dużym pokoju i siedziałybyśmy tam już bez strachu, że w każdej chwili może ktoś wejść. Czasem, kiedy wieczory byłyby cieplejsze, wychodziłybysmy na balkon na papierosa. Siadałybysmy na huśtawce, patrzyłybysmy na gwiazdy, na swiatła miasta, czas nie grałby dla nas żadnej roli....

Wieczorami chodziłybyśmy na premiery, do teatru, czasem do kina, czasem nie chciałby się nam robić kolacji i chodziłybyśmy do jakiejś włoskiej restauracji albo do McDonalda. A czasami siedziałybysmy na kanapie, pod ciepłym kocem i piłybyśmy gorącą herbatę albo grzane wino. A potem przytulone do siebie ogladałybyśmy jakiś film.
Czasami byśmy się też kłociły, wtedy ja siedziałabym w dużym pokoju i ze łzami w oczach patrzyłabym w okno, ty szłabyś spać... Jednak zaraz po Twoim przebudzeniu wszystko byloby w porządku. Czasami też siadywałybysmy w fotelach i czytałybyśmy książki, co pewien czas odrywając się od lektury, by chwilę się posprzeczać, która doleje herbaty, dorobi kanapek, albo zmieni płytę.
A potem byśmy szły spać. Często jeszcze przepychajac się w drzwiach łazienki, która pierwsza... I kładłybyśmy się do łóżka, drapiąc nawzajem łydki niedogolonymi częściami. I nie mogłybyśmy zasnąć... Czułybyśmy swoje ciepło, oddech, myśli przelewałyby się wraz z pocałunkami.
A potem wykończone zasypialybysmy przytulone, nad samym ranem... Co chwilę jednak, któraś z nas budziłaby się, by sprawdzić, czy ta druga już śpi i czy nie marznie odkryta, a potem nastawałby kolejny dzień z Tobą u boku... I wszystko byłoby proste, chociaż ja nie zawsze potrafiłabym być miła, a Ty czasem zapadalabyś się w czarną otchłań. Ale to wszystko nie mialoby znaczenia, bo miałybyśmy siebie i tak naprawdę tylko to by się liczyło...

Kiedyś by nadszedł taki czas, że bylybyśmy już stare. Wtedy chodziłybysmy nad rzekę karmić ptaki, ty byś biegała po parku strasząc dzieci, a ja z balkonu rzucałabym mandarynkami. Mówiliby o nas "dwie wariatki", ale my wiedziałybysmy, co jest prawdą, a co stworzyła nasza wyobraźnia.
Czasem stawałabym przed lustrem, licząc zmarszczki i płacząc, a ty patrzyłabyś na mnie z politowaniem, mówiąc, że i tak mnie kochasz...

Ale nadszedłby i bardzo zły moment. Bo byłaby to kłótnia, która mogłaby zniszczyć wszystko. I wtedy ty byś wyszła i ja wiedziałabym, że Ty już nie wrocisz. Ja wtedy bym za Tobą pobiegła. I Ty byś została - już na zawsze....

Czasami miałybysmy ciche dni, ale obie wiedziałybysmy, kiedy nadejdzie ich koniec. Wszystko byłoby jasne, takie po prostu... Czasami też nie mogłybyśmy już na siebie patrzeć, ale nie moglybysmy się rozstać nawet na parę chwil, by za sobą nie tęsknić. I obie potrafiłybysmy powiedzieć, czym jest prawdziwa miłość...
Czasami siadałabyś w nocy przy biurku, zapalałabyś lampkę i pisałabyś do mnie list. Potem przychodziłabyś do mnie i czytałabyś mi go, a ja płakałabym ze szczęścia, że odnalazłam w życiu coś najcenniejszego - Twoją miłość. Kochałabym wszystko, co stworzysz.
Czasami byś się na mnie denerwowała, że zostawiłam ubrania porozrzucane w łazience, że uśmiecham się do tego pana z cukiernii, albo że zrobiłam porządek na Twojej półce. Ale to wszystko to byloby nic, bo w głębi serca obie śmiałybysmy się z tego do rozpuku...
Czasem też przychodziliby do nas goście, ale nikt nie pytałby o nas. Rozmawialibysmy o książkach, filmach, pracy, wydarzeniach ostatnich dni. A potem goście by wychodzili, a my cieszyłybysmy się, że wreszcie jesteśmy same.

Te wszystkie chwile byłyby tak piękne... Wreszcie mogłybysmy się sobą nasycić. Mogłabym czule gładzić Twoje cialo, patrząc Ci w oczy, widząc w nich błogość. Byłybyśmy tak blisko siebie, namiętny splot naszych ciał odbierałby nam oddech. Odurzone swoim zapachem kochałybysmy się do utraty sił. Potem wtulałabyś się zmęczona w moje ramiona, a ja delikatnie całowałabym Twoją szyję, nagie piersi, aż w koncu zasypiałabyś tak bliska, jak nigdy...
Czasem wychodziłabys do pracy i przez cały dzień przeklinałabyś go, że w ogóle nastał. Ale wtedy otwierałabys swoją torebkę i znajdowałabyś w niej maleńką kopertę... A w niej liścik ode mnie... Byłoby w nim napisane, że kocham Cię ponad wszystko, że przy Tobie zapominam o calym świecie, że jesteś najcudowniejsza na świecie. I dzień już byłby piękniejszy...
Czasami siadalybyśmy naprzeciw siebie, po ciężkim dniu. I patrzyłybyśmy sobie w oczy. A wtedy wszystko stawaloby się prostsze, bo widziałybyśmy w nich miłość, przyjaźń i pożądanie i to wszystko, na co się czeka, patrząc w oczy osoby, którą się kocha.

Nie byłoby już wtedy chwil, kiedy Twoje życie traciłoby sens. Każda myśl, każdy Twój ruch odnalazłby cel. A życie stałoby się najcenniejszą wartością, jaką posiadasz, miałabyś odwagę spelniać swoje marzenia i nic nie mogłoby Ci stanąć na przeszkodzie. Bo wszystko miałoby sens!!! Wreszcie zrozumiałabyś, że jest na świecie ktoś, kto, gdyby mógł, co dzień dziękowałby wszystkim napotkanym przechodniom za to, że jesteś... i wiedziałabyś dobrze, kto to taki, bo właśnie z tą osobą witałabyś i żegnała każdy dzień...
A ja nareszcie potrafiłabym otworzyć swoje serce. Nauczyłabyś mnie mówić o uczuciach i wyrażać je.
Nie musiałybyśmy się o nic bać, bo nawet jeśli waliłby się świat, nic by nie wychodziło, to to nie miałoby znaczenia, bo to wszystko zawsze wraca, tylko czeka na odpowiednią chwilę... Dla nas czas byłby nieistotny, bo cieszyłybyśmy się z każdej chwili. A kiedyś powróciłoby i to, czego na moment zabrakło. Jednak najwazniejsze byłoby to, że nigdy nie zabrakłoby nam miłości, siebie. Przestałybysmy żyć jakbyśmy czekały na jakiś ważny moment, marnując każdą chwilę, snując się, zamiast cieszyć się z życia...
Czasem byłyby takie dni, że mialybyśmy czas tylko na przelotny pocałunek w korytarzu. A czasem byłoby tak, że dzień spędzałybyśmy nie wychodząc z łóżka, nie wyplątując się ze swoich objęć. I byloby to miejsce błogiego spokoju, gdzie nic się nie liczy...Tylko miłość..."


I nie wiem, gdzie się podziałaś... Gdzie jesteś?... Wróć do swojej małej wariatki...
Data publikacji w portalu: 2006-07-13
« poprzednie opowiadanie następne opowiadanie »

Witaj, Zaloguj się

KONTAKT

Wyślij swój tekst! - napisz do Namaste
podpisz swoja pracę nickiem lub imieniem
(jeśli chcesz: nazwiskiem), jeśli chcesz napisz swój e-mail, podamy go w podpisie.

NASZA TWÓRCZOŚĆ

Jest jak delikatny kwiat. Każda jej forma zawiera ślady głębokich wzruszeń i emocji, przenosi pamięć o czasie minionym, chroni od zapomnienia chwile.

Tutaj jest miejsce dla Ciebie. Jeśli pisałaś, piszesz lub pisać zamierzasz, nie chowaj efektów swojego natchnienia do szuflady, podziel się nimi.

Tu nikt nie ocenia, nie krytykuje. Możesz przysyłać teksty podpisane imieniem bądź pseudonimem, o dowolnej tematyce i formie. Może to dobre miejsce na debiut i nie tylko.

Zdecyduj się.
To właśnie od Ciebie będzie zależał kształt tej strony. Zapraszam do jej współtworzenia.

Namaste

Ostatnio komentowane:

lesbijka Znane lesbijki
smaku Ja też jestem znaną lesbijką. Może kiedyś dopiszą mnie do list. Chciałabym mieć kiedyś certyfikat lesbijki i legitymację jakąś, jak dowód osobisty, żeby mieć to formalnie jakoś w urzędach... opinia dodana 2019-04-30 23:11:13
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Rose Madder - King Stephen
d should provide a cushty support for any heel along with ankle.\nWakeboard basics vary in elasticity...

Dołącz do naszej społeczności!

nowe i najaktywniejsze profile:

© KOBIETY KOBIETOM 2001-2019