PARAPETÓWA

Pascal
Niedawno wynajęłam małe mieszkanko, urządzałam je tak, żeby było miłe i przytulne. Kupowałam różne rzeczy. Pewnego dnia, gdy po pracy poszłam do sklepu, aby kupić znowu coś do mieszkanka, zobaczyłam Ją. Niewysoka, czarne włosy i ciemne oczy. Po prostu mnie urzekła. Była ubrana w czarny sweter i czarne spodnie. Pracowała w tym sklepie. Chyba zbyt długo jej się przyglądałam, trochę dziwnie na mnie spojrzała. W tym momencie przestraszyłam się. Czego? Nie do końca wiem, może tego, że zauważy, że podobają mi się kobiety.
Podeszłam bliżej:
- Dzień dobry - powiedziałam
- Dzień dobry, czym mogę służyć? - miała taki ujmujący głos i do tego to spojrzenie, jakby chciała czytać mi w myślach
- Podoba mi się ta nocna lampka, mogę zobaczyć ją bliżej - podała mi lampkę i gdy brałam lampkę do ręki, delikatnie musnęłam ją dłoń. Nie zrobiłam tego specjalnie, po prostu tak jakoś wyszło.
- Biorę. Ile kosztuje?
- 35 zł.
Podziękowałam i wyszłam. Przez kilka kolejnych dni myślałam o tej kobiecie. Cokolwiek robiłam, była w moich myślach.
Po mniej więcej tygodniu znowu poszłam do tego samego sklepu, tym razem tak naprawdę tylko po to, aby ją zobaczyć. Gdy mnie zobaczyła, uśmiechnęła się. Miała taki ładny uśmiech.
I był dla mnie. Wymyśliłam, że potrzebuje kontakt.
I znowu, żeby nie wzbudzić podejrzeń kilka dni nie wchodziłam do sklepu, gdzie pracował mój obiekt pożądania.
I tak było przez kilka tygodni.
Nie rozmawiałyśmy o niczym specjalnym. Robiłam zakupy. Moja pani była miła, ale nie tak jak ja bym tego chciała. Dla niej to kolejna klientka.
Zwierzyłam się kumpeli, powiedziałam, że podoba mi się i że jak się uśmiecha, to świat mi wiruje. Kumpela stwierdziła, że należy mi pomóc i siłą mnie wyciągnęła do knajpki branżowej, do których nie byłam przekonana. Rzadko tam chodziłam.
Weszłyśmy do lokalu, zamówiłyśmy piwko i siedziałyśmy, gadałyśmy.
Po jakimś czasie usłyszałyśmy, jak większa grupka ludzi wchodzi do lokalu, śmieją się, gadają. Spojrzałam na nich i zobaczyłam właśnie ją. Szła z dziewczyną za rękę. Usiedli w loży, akurat tak, że nasze twarze były do siebie zwrócone. Kumpela zauważyła, że przyglądam się im. Zapytała czy ta czarna to właśnie ta, o której mówię cały wieczór. Odpowiedziałam, że tak. I jak zwykle kumpela wymyśliła, jak dosiąść się do nich. W ich gronie zauważyła swego kolegę, podeszła do niego i coś na ucho gadali.
Za chwilę przychodzi on i jego kolega i zapraszają nas do siebie do loży.
Serce biło mi tak mocno, że myślałam, że wszyscy naokoło słyszą. Zaczęłam się denerwować i bić w myślach. Przyjąć zaproszenie czy nie, czy nie powiem czegoś głupiego itd.
Kumpela mnie wyciągnęła. Poszłyśmy. Powitali nas miło, przedstawiłyśmy się:
- Renata jestem - mówię wyciągając rękę do każdej nowo poznanej twarzy, czekając na moment, kiedy dojdę do kobiety mych marzeń.
- Monika - odpowiedziało moje marzenie
Wszyscy dobrze się bawiliśmy, tańczyliśmy, piliśmy piwko. Dowiedziałam się, że moja miłość jest zajęta, a ta dziewczyna co z nią wchodziła do lokalu to jej miłość. Odechciało mi się wszystkiego. Nad ranem pożegnaliśmy się i umówiliśmy się, że za tydzień znowu się spotkamy w lokalu.
Po pewnym czasie moje mieszkanko było urządzone. Zaprosiłam wszystkich znajomych, tych starych i tych nowych na parapetówę. Był piątek, w sobotę do pracy nikt nie szedł, więc mogliśmy się bawić do rana. I bawiliśmy się. Koło trzeciej nad ranem niektóre osoby zaczęły wychodzić, dziękując mi za udaną zabawę, jedzenie itp. Została nas czwórka. Moja kumpela, moja skrywana miłość i jej dziewczyna. Wszystkie miałyśmy już w czubie. Kumpela stwierdziła, że trzeba trochę ogarnąć mieszkanie, jak już zostałyśmy same w swoim towarzystwie, czyli we cztery. Monika pierwsza wstała i zaczęła wynosić talerze do kuchni. Jej dziewczyna usnęła na kanapie, a kumpela poszła do łazienki, zostawiając nas same.
W kuchni zaczęłyśmy rozmawiać :
- Masz ładnie urządzone mieszkanie - powiedziała
- Dziękuję. Może chcecie zostać, twoja dziewczyna zasnęła, szkoda ją budzić, mam dwa pokoje, więc nie ma problemu - powiedziałam z nadzieją w głosie
- Jeżeli nie sprawi to kłopotu , to szczerze mówiąc z chęcią, nie mam siły, żeby transportować moją dziewczynę do domu
- No to ok., pościelę wam łóżko w drugim pokoju, we trójkę przeniesiemy twoją kobietkę.
- Pomogę ci - odpowiedziała
Poszłyśmy do pokoju i razem zaczęłyśmy rozkładać łóżko, a że miałyśmy lekko zachwiany krok, obydwie przewróciłyśmy się na łóżko już rozłożone, byłam blisko niej, czułam woń alkoholu, ale też jej perfumów, ciała.
Pod wpływem chwili pocałowałam ją, delikatnie a zarazem z pożądaniem. Przestraszyłam się swojej reakcji na jej bliskość, bałam się, że zaraz powie mi coś, albo wyjdzie z mieszkania. Moje obawy były mylne, popatrzyła na mnie i w jej oczach zobaczyłam również pożądanie i podniecenie.
Delikatnie całowałam ją, nasze języki tańczyły w naszych ustach. Poczułam, jak mnie dotyka po plecach, dreszcz mnie przeszedł, zaczęłam całować ja po szyi, uchu. Zaczęłyśmy się nawzajem rozbierać nie przerywając naszych gorących pocałunków. Jej sutki stwardniały, zaczęłam je całować, pieścić jedną ręką, a druga zaczęła błądzić po jej brzuchu zbliżając się do jej muszelki. Rozchyliła nogi, jakby chciała powiedzieć, stoję przed tobą, weź mnie.
Zaczęłam dotykać jej warg sromowych, powoli, delikatnie, jej łechtaczka była taka delikatna. Jej szparka była już wilgotna, wiec moje palce płynnie przesuwały się po jej wargach sromowych. Słyszałam, jak jęczy, czułam jak pręży swoje ciało pod wpływem mojego dotyku.
Zeszłam niżej tak, aby ją skosztować, smakowała słodko, co jeszcze nigdy mi się nie zdarzyło, jaki to był wspaniały napój, nie mogłam się nasycić, lizałam jej łechtaczkę, delikatnie gryząc, aż doszłam do jej dziurki i włożyłam jej język, coraz głośniej jęczała. Włożyłam jej język a palcami dotykałam jej łechtaczkę. Wiedziałam, że jest już bliska, ale nie chciałam szybko tego zakończyć, chciałam, żeby zapamiętała tą noc. Więc znowu wróciłam do jej ust, Monika wiła się, sama popychała mi rękę w dół. W końcu powiedziała, "zrób to już nie wytrzymam, proszę".
Włożyłam jej dwa palce i powoli wsuwałam i wysuwałam, coraz szybciej, nasze oddechy też były szybsze. I poczułam, jak zaciska nogi, pręży się, i do tego ten jęk. To było niesamowite. To był jej orgazm, przytuliłam ją. Chwilę odpoczęłyśmy i role się odwróciły.
Dawno nie byłam tak spełniona. Zasnęłyśmy.
Rano obudziłyśmy się w objęciach. Nawet nie wiedziałam, kiedy kumpela wyszła ode mnie. Za to dziewczyna Moniki wstała już wcześniej i przez uchylone drzwi zobaczyła, że śpimy razem, więc zostawiła kartkę, że zrywa z Moniką.
Monika nie była tym faktem przejęta, powiedziała, że już jakiś czas temu miała zakończyć ich związek.
Zostałyśmy już razem. Poprosiłam, żeby obiecała mi, że nigdy mi tego nie zrobi co swojej byłej dziewczynie. Obiecała. Jesteśmy ze sobą cztery lata, pięć miesięcy i szesnaście dni.
Oby tak dalej.
Data publikacji w portalu: 2006-07-30
« poprzednie opowiadanie następne opowiadanie »

Witaj, Zaloguj się

KONTAKT

Wyślij swój tekst! - napisz do Namaste
podpisz swoja pracę nickiem lub imieniem
(jeśli chcesz: nazwiskiem), jeśli chcesz napisz swój e-mail, podamy go w podpisie.

NASZA TWÓRCZOŚĆ

Jest jak delikatny kwiat. Każda jej forma zawiera ślady głębokich wzruszeń i emocji, przenosi pamięć o czasie minionym, chroni od zapomnienia chwile.

Tutaj jest miejsce dla Ciebie. Jeśli pisałaś, piszesz lub pisać zamierzasz, nie chowaj efektów swojego natchnienia do szuflady, podziel się nimi.

Tu nikt nie ocenia, nie krytykuje. Możesz przysyłać teksty podpisane imieniem bądź pseudonimem, o dowolnej tematyce i formie. Może to dobre miejsce na debiut i nie tylko.

Zdecyduj się.
To właśnie od Ciebie będzie zależał kształt tej strony. Zapraszam do jej współtworzenia.

Namaste

Ostatnio komentowane:

lesbijka Łódź. Przyjazna psycholożka
smaku Dzień dobry, chciałabym zapytać, jeśli można: jaka jest moja orientacja, jeśli jestem lesbijką i czy byłoby to oszukiwanie kobiet, gdyby mnie zobaczyły i stwierdziły, że jestem facetem?... opinia dodana 2019-05-27 21:18:35
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Goblin Market - Rossetti Christina
A mnie się to tłumaczenie podoba. Jestem anglistką, literaturoznawczynią, i mogę zapewnić, że fragmenty...
© KOBIETY KOBIETOM 2001-2019