Co by by這, gdyby...?

Anja
To jedyne, co przychodzi mi teraz na my郵:
"Dzie czy noc, tak to ju bez znaczenia,
W niekochanej duszy strach,
Bo tyle mia豉m Ci do powiedzenia
I tak po prostu nie ma nas.
Jak zapomnie mam?
Nie unios wi璚ej
Tyle b鏊u, 瞠 brak這 貫z,
Nie dosi璕n wy瞠j.
My郵a豉m, 瞠 鈍iat w swoich r瘯ach mam.
Szeptem do mnie powiedzia豉: ODEJD.
Przemin窸o Ty i Ja.
Nie, nie chcia豉m pu軼i Twoich d這ni,
Lecz kto nie 篡czy dobrze nam,
Fatum czy mi這軼i brak?
Spakowa豉m uczu swoich baga,
Niech utonie w morzu 貫z.
A dzisiaj jeszcze nie potrafi sk豉ma,
疾 naucz kiedy si 篡cia bez mi這軼i Twej..."
"FATUM" - Magda Femme


For A. who incredibly changed my life...

- S逝chaj kochanie, ja ju wychodz - rzuci豉 Jane, zmierzaj帷 w kierunku drzwi.
- O kt鏎ej b璠ziesz? - zapyta豉m.
- Oko這 17.00 - odpowiedzia豉, 豉pi帷 za klamk.
Spyta豉m o kt鏎ej wr鏂i, bo chcia豉m przygotowa specjalnie dla niej romantyczn kolacj (a raczej obiad) przy 鈍iecach. Tego w豉郾ie dnia mija豉 nasza 10 rocznica bycia razem. Ta data na zawsze utkwi豉 mi w pami璚i: 12 luty 1999 roku... wszystko zacz窸o si do嗆 niewinnie. By造鄉y razem w jednej klasie w liceum. Wszyscy uwa瘸li nas za przyjaci馧ki jakich ma這. Faktycznie, mieli racj, z tym, 瞠 chyba nie zdawali sobie sprawy z tego, jak bardzo. Od pami皻nej daty (12 lutego) zosta造鄉y czym wi璚ej ni przyjaci馧kami. Po prostu zosta造鄉y... kochankami. No c騜, 篡cie czasem si komplikuje. Ale nie zmienia to faktu, i od tamtej nocy by豉m najszcz窷liwsz osob na ziemi. Jane zosta豉 moj wsp馧lokatork, najlepsz przyjaci馧k, pokrewn dusz, kochank, a przede wszystkim osob, z kt鏎 mia豉m sp璠zi reszt 篡cia...
Z okazji rocznicy, o kt鏎ej udawa豉m rano, 瞠 nie pami皻am, postanowi豉m (opr鏂z romantycznej kolacji) przygotowa co, co zwali j z n鏬. Ot騜, odk康 pami皻am Jane by豉 zagorza豉 fank nie篡j帷ego ju, niestety, Johna Lennona. Jakie 6 miesi璚y wcze郾iej uda這 mi si nawi您a kontakt listowny z jego ukochan 穎n Yoko Ono. Sta這 si to chyba cudem, ale po moim serdecznym li軼ie Yoko przys豉豉 mi kopi pami皻nika Johna z ostatniego roku jego 篡cia oraz 5 jego piosenek na kasecie, kt鏎ych nigdy nie opublikowa.
By豉 10.00 rano, a ja nie wiedzia豉m, w co r璚e w這篡. Mia豉m jeszcze tyle do zrobienia. Musia豉m posprz徠a ca貫 mieszkanie, zrobi zakupy, zapakowa prezent, odebra przesy趾 z poczty, zap豉ci rachunki i odwiedzi mam. No, a do tego oczywi軼ie przygotowa obiad. Szczerze powiedziawszy, nie mia豉m jeszcze pomys逝, co to ma by. Jedyne czego by豉m pewna, 瞠 ma to by co specjalnego. Na szcz窷cie, mia豉m wtedy par dni wolnego, bo nie wyobra瘸m sobie do listy obowi您k闚 dorzuci jeszcze p鎩軼ia do pracy.
- Spokojnie, wyrobisz si - powtarza豉m sobie 'w biegu' a do 16.00, kiedy u鈍iadomi豉m sobie, 瞠 wszystko jest gotowe opr鏂z obiadu. Nie by這 takiej mo磧iwo軼i, 瞠bym w godzin co wyj徠kowego przygotowa豉. Tak wi璚 z miejsca postanowi豉m, 瞠 zabior j do tej w這skiej restauracji, kt鏎 tak uwielbia.
Po dok豉dnym zaplanowaniu wszystkiego wzi窸am si troch za siebie. Wzi窸am szybki prysznic, ubra豉m si w moj ulubion czarn (do嗆 sk徙 zreszt) sukienk i zrobi豉m lekki makija. Dok豉dnie w momencie, kiedy ju naprawd ze wszystkim si uwin窸am, us造sza豉m zgrzyt klucza w zamku.
- Kotku, jeste w domu? - rzuci豉 do嗆 g這郾o Jane.
- Tak - odpar豉m - Jestem w kuchni.
Kiedy Jane wkroczy豉 do kuchni, o ma這 nie umar豉m z wra瞠nia. By豉 tu po wizycie u fryzjera i mia豉 na sobie niezwykle seksown kieck. Wygl康a豉 niesamowicie, niesamowicie pi瘯nie...
- Bo瞠, jak ja j kocham - pomy郵a豉m.
Rzuci造鄉y si sobie na szyj i jednocze郾ie powiedzia造鄉y:
- Wszystkiego dobrego.
Zatopi造鄉y si na moment w rozkoszy gor帷ego poca逝nku. Po chwili Jane lekko odchyli豉 g這w i z tajemniczym u鄉iechem na twarzy szepn窸a:
- Mam dla ciebie niespodziank kochanie. Wejd do salonu...
Wesz豉m do pokoju niezwykle podekscytowana, bo wiedzia豉m, 瞠 Jane jest zdolna do niesamowitych i bardzo nietypowych niespodzianek...
Na 鈔odku pokoju ujrza豉m spore pud這 z wielk czerwon kokard. Niepewnym krokiem podesz豉m bli瞠j.
- No otw鏎z to w ko鎍u, Suzan! Chce zobaczy twoj min - powiedzia豉 zniecierpliwiona Jane. Powolutku zdj窸am wieko...
Kiedy ujrza豉m, co jest w 鈔odku, zacz窸am krzycze z rado軼i.
- Tylko Jane mog豉 mnie tak niewyobra瘸lnie zaskoczy - pomy郵a豉m.
W 鈔odku siedzia malutki, mo瞠 dwumiesi璚zny, przepi瘯ny ZΜTY LABRADOR.
By豉m w szoku...
Przez moment nie mog豉m z siebie nic wydusi. Sta豉m jak wryta. Zawsze chcia豉m mie pieska i to dok豉dnie takiego. Nawet kilka razy rozmawia造鄉y o tym, ale Jane nie wiedzie czemu, nie chcia豉 si zgodzi. Szanowa豉m jej decyzj, wi璚 stara豉m si nie napiera. W豉軼iwie to nawet pogodzi豉m si z tym, 瞠 w naszym domu nie b璠zie psa. A teraz...(?)!!! Nie wiedzia豉m, co powiedzie. Z amoku wybi這 mnie szczekni璚ie malca. By taki uroczy...
Na policzku poczu豉m 透y. To by造 透y szcz窷cia. Jane (jak zwykle zreszt) sprawi豉 mi ogromn rado嗆.
- Dzi瘯uj... Nie wiem co powiedzie...- rzek豉m spokojnie.
- Powiedz lepiej, co masz dla mnie.- za瘸rtowa豉 Jane.
- Dla Ciebie? A sk康 pewno嗆, 瞠 w og鏊e co mam?- spyta豉m dra磧iwie.
- Bo ci znam. Nigdy nie zapominasz o rocznicach i zawsze co dla mnie masz.
- Czy ty przypadkiem nie jeste zbyt pewna siebie kochanie?- spyta豉m, po czym obdarzy豉m j czu造m poca逝nkiem.
- Mhmmm... to mi si podoba這. Teraz mog豉by jednak w ko鎍u powiedzie mi, jak niespodziank masz dla mnie.- powiedzia豉 zniecierpliwiona Jane.
- No dobrze - podda豉m si - Z okazji naszej rocznicy postanowi豉m Ci zabra do twojej ulubionej w這skiej restauracji.
- No 鈍ietnie, ale co z prezentem?
- To mo瞠 poczeka... dostaniesz go p騧niej - odpowiedzia豉m.
Pomy郵a豉m sobie, 瞠 dam jej prezent po powrocie, aby wzbudzi w niej wi瘯sze podekscytowanie i ciekawo嗆.
- No dobra, niech Ci b璠zie - powiedzia豉 zrezygnowana Jane - A jak nazwiesz tego s這dkiego malca?
- Nie wiem, mo瞠...Alex. Co ty na to?- spyta豉m.
- Niech b璠zie Alex. Podoba mi si - odpar豉.
Przygotowa造鄉y Alexowi legowisko, wystawi造鄉y mu w kuchni miseczk z jedzeniem i z wod, i zabra造鄉y go na jego pierwszy (jak na pocz徠ek kr鏒ki) spacerek. Zreszt, d逝窺zy spacer nie bardzo wchodzi w rachub, bo by這 do嗆 zimno. No, a poza tym na 19.00 zarezerwowa豉m stolik w "Italiano", do kt鏎ego spod naszego domu samochodem jecha這 si p馧 godziny.
Wsiad造鄉y w naszego czarnego Jeepa, po czym uda造鄉y si do restauracji. Tam czeka na nas (przygotowany ju) stolik w prawym rogu pomieszczenia. W restauracji, nie wiedzie czemu, by這 raczej pusto. Opr鏂z nas siedzia豉 tylko jedna para. Po chwili pojawi si kelner (Mark), kt鏎y z u鄉iechem na twarzy spyta tylko:
- To, co zawsze?
- Tak - odpar造鄉y jednocze郾ie.
Bywa造鄉y w tej restauracji do嗆 cz瘰to, wi璚 ju nawet kelnerzy nas znali. Szczeg鏊nie zaprzyja幡i造鄉y si z Markiem. Po jakim czasie "znajomo軼i z widzenia" spotka造鄉y Marka w klubie gejowskim "Other way" i wszystko sta這 si jasne. Mark by tam wtedy ze swoim partnerem Jackiem, kt鏎y kr鏒ko po spotkaniu w klubie (po 8 latach znajomo軼i) zostawi go dla kogo starszego, kogo pozna na wyje寮zie s逝瘺owym. Pami皻am, 瞠 Mark strasznie to prze篡, wi璚 w miar mo磧iwo軼i stara造鄉y si go wspiera. Czasem przychodzi do nas kolacj czy obiad ze swoimi nowymi znajomymi, ale na nikogo nie patrzy tak, jak na Jacka.
Kiedy podszed do nas z szampanem, szepn掖:
- Wszystkiego dobrego kochaniutkie. Mam co dla was, ale to dopiero jutro, jak wpadn.
- Uroczy jeste - powiedzia豉 Jane - Dzi瘯i...
Kiedy Mark odszed, wzi窸y鄉y do r瘯i kieliszki i wznios造鄉y toast:
- Za kolejne DZIESI犴IOLECIA- powiedzia豉m.
- Za DZIESIECIOLECIA - powt鏎zy豉 Jane.
- Rozejrza豉m si po restauracji, w kt鏎ej w tej chwili nie by這 kompletnie nikogo. Jak na zawo豉nie, para, kt鏎a dos這wnie chwil wcze郾iej siedzia豉 cztery stoliki dalej, opu軼i豉 lokal. Unios豉m si lekko z krzes豉 i zatopi豉m swoje usta na moment w ustach Jane.
- Kocham ci - szepn窸am, opadaj帷 na krzes這.
- Ja ciebie te - rzek豉 Jane, rzucaj帷 mi ten sam czaruj帷y u鄉iech, kt鏎ym mnie uwiod豉 10 lat wcze郾iej.
Pomy郵a豉m, 瞠 jestem chyba najszcz窷liwsz osob na 鈍iecie. Jane by豉 dla mnie wszystkim. By豉 moim spe軟ieniem marze i wszelkich oczekiwa w 篡ciu.
Chwil rozmy郵a przerwa Mark, kt鏎y przyby z posi趾iem.
- Mam nadziej, 瞠 b璠zie wam smakowa - powiedzia.
- Na pewno - odpowiedzia豉m, u鄉iechaj帷 si w kierunku Jane.
- Jakby軼ie jeszcze czego potrzebowa造, zawo豉jcie mnie - doda.
- Oczywi軼ie. Dzi瘯ujemy...- powiedzia豉 Jane.
Kiedy zjad造鄉y, poprosi豉m Marka o rachunek, poniewa chcia造鄉y ju wraca do domu, by poby "sam na sam".
- Idziecie dzi do "Other way"? Ch皻nie bym si wybra - powiedzia Mark, wr璚zaj帷 mi rachunek.
- Dzisiaj nie, jeste鄉y do嗆 wyczerpane i chcemy troch poby same, po ca造m dniu, ale mo瞠my si wybra jutro, je郵i chcesz...(?)- odpowiedzia豉m.
- Jutro? 安ietnie! Jestem jak najbardziej "za"!- rzuci niezwykle uradowany Mark.
- A co ty taki ch皻ny? - spyta豉m zaciekawiona - Ostatnio nie bardzo chcia貫 tam chodzi.
- Tak wiem, ale... ostatnio pojawi si tam taki nowy ch這pak, Adam... Bardzo mo磧iwe, 瞠 jutro b璠zie...- odpowiedzia lekko zawstydzony Mark.
- W takim razie wszystko jasne - powiedzia豉 u鄉iechni皻a Jane - Po kolacji p鎩dziemy tam.
- B康 u nas ko這 20.00 - doda豉m, podaj帷 mu pieni康ze.
- Na pewno b璠 - rzek zadowolony - Mi貫go wieczoru.
- Dzi瘯i, nawzajem - odpar豉m, zmierzaj帷 wraz z Jane do wyj軼ia.
Wsiad造鄉y do samochodu i pojecha造鄉y do domu. Kiedy tylko wesz造鄉y, zacz窸am si rozgl康a za Alexem.
-Alex, Alex... Gdzie jeste 郵iczny? - wo豉豉m, ale nigdzie go nie by這.
Wesz豉m do sypialni, a tam znalaz豉m Alexa zwini皻ego w pi瘯ny k喚buszek na kocu, kt鏎y z這穎ny w kostk zostawi豉m rano na pod這dze.
Ten widok mnie rozklei. Uwielbia豉m wszelkie zwierz皻a, a szczeniaki czy kociaki szczeg鏊nie.
- Jane...- zawo豉豉m - Chod co zobaczy.
Jane stan窸a za mn, obj窸a mnie w p馧, poca這wa豉 w policzek i rzek豉:
- Cudowny jest...
Po chwili odwr鏂i豉 mnie przodem do siebie, poca這wa豉 nami皻nie i powiedzia豉:
- Jeste najwa積iejsza osob w moim 篡ciu, kocham ci jak szalona, sp璠 ze mn reszt 篡cia...
- Marz o tym - odpowiedzia豉m wniebowzi皻a.
Romantyczny stan uniesienia Jane przerwa豉 swoj spontaniczno軼i, kt鏎 w niej wr璚z uwielbia豉m:
- To co z tym prezentem dla mnie?
- No tak... Zupe軟ie zapomnia豉m. Zaczekaj tu sekundk i najlepiej zamknij oczy - powiedzia豉m.
Prezent ukry豉m w szafie w przedpokoju, w kt鏎ej chowa豉m wszelkie podarki dla Jane.
Stan窸am przed ni, poca這wa豉m j i wr璚zy豉m niewielki pakunek. Jane od razu otworzy豉 oczy i zacz窸a rwa papier do pakowania (w choinki), kt鏎y zosta nam jeszcze od 鈍i徠.
- Mo瞠 troszk spokojniej kochanie...- zaproponowa豉m u鄉iechaj帷 si szeroko.
- Przecie wiesz, 瞠 jestem niecierpliwa! - odpowiedzia豉 po酥iesznie Jane.
Kiedy otworzy豉, widzia豉m w jej oczach drobne zdziwienie, jakby chcia豉 spyta: "Co to?". W ko鎍u trzyma豉 w r瘯u niepodpisan kaset magnetofonow i kilkana軼ie zabazgranych kartek papieru. Zanim jednak cokolwiek z siebie wydusi豉 wyj窸am jej kaset z r瘯i i wsadzi豉m do magnetofonu. Pierwsze takty nic jej nie m闚i造, jednak, gdy us造sza豉 tylko g這s Johna krzykn窸a:
- Bo瞠! To John!!! Ale... Co to jest? Czemu ja tego nie znam?
Nie w徠pi, 瞠 by豉 zdziwiona, poniewa w ko鎍u w kolekcji naszych p造t by造 wszystkie mo磧iwe p造ty wydane przez Johna, Yoko i zesp馧 The Beatles.
- To s piosenki, kt鏎ych John nigdy nie opublikowa.- powiedzia豉m spokojnie.
- Ale sk康...? Jak...?- pyta豉 troszk w szoku.
- Jakie p馧 roku temu przypadkowo natkn窸am si w internecie na adres Yoko. Nawi您a豉m z ni kontakt listowny i napisa豉m jej jak bardzo uwielbiasz Johna. Po dw鏂h miesi帷ach otrzyma豉m od niej t kaset wraz z kopi pami皻nika Johna z ostatniego roku jego 篡cia.
Wyra幡ie j wry這. Takiego zaskoczenia w jej oczach nie widzia豉m, odk康 ja zna豉m. Zacz窸a p豉ka z rado軼i.
- Uwielbiam ci!- niemal瞠 krzykn窸a.
- Ja ciebie te kochanie.- odpar豉m.
Jane zacz窸a przegl康a pami皻nik, za ja posz豉m do kuchni po czerwone wino i zapali豉m wszystkie 鈍iece w sypialni (mia造鄉y ich naprawd sporo, poniewa od zawsze kolekcjonowa造鄉y 鈍iece z r騜nych wyjazd闚). Jane siedzia豉 na pod這dze. Kiedy do niej podesz豉m, od這篡豉 pami皻nik i spojrza豉 mi g喚boko w oczy. Ale ona pi瘯nie wygl康a豉 w tym blasku 鈍iec! Tego widoku chyba nigdy nie zapomn...
Nala豉m wina do kieliszka i poda豉m jej. Ponownie wznios造鄉y toast:
- Za nas...- szepn窸a Jane.
- Za nas...- powt鏎zy豉m zapatrzona w jej g喚bokie jak otch豉, b喚kitne oczy.
Jane poca這wa豉 mnie w usta, po czym odstawi豉 nasze kieliszki na szafk nocn. Zacz窸a czule muska moja szyj. Zacz窸y鄉y si nawzajem rozbiera i ca這wa. Wszystko odbywa這 si powoli i niezwykle nami皻nie. Gdy by造鄉y ju ca趾iem nagie, po這篡造鄉y si na 堯磬u i zacz窸y鄉y si kocha. Po wszystkim po陰czy造鄉y cia豉 w gor帷ym u軼isku i zasn窸y鄉y.
Rano obudzi mnie szum wody w 豉zience. Spojrza豉m na zegarek, by這 wp馧 do dziewi徠ej. Zdziwi豉m si troch, poniewa w soboty nigdy si nie zrywa造鄉y tak wcze郾ie. Wesz豉m do 豉zienki, a tam zasta豉m Jane wychodz帷 spod prysznica.
- Czemu tak wcze郾ie wsta豉? - spyta豉m.
- M闚i豉m ci przecie, 瞠 w firmie poprosili mnie, bym pojecha豉 podpisa ostateczna umow odno郾ie kupna tej rudery na Dawson Street. Klient si w ko鎍u zdecydowa.
- Ach tak, zupe軟ie wylecia這 mi z g這wy - powiedzia豉m. Kiedy wr鏂isz?
- Powinnam by ko這 pierwszej, d逝瞠j to chyba nie potrwa - odpowiedzia豉.
- No dobrze. W takim wypadku ja si wybior po zakupy na dzisiejsz kolacj z Markiem, a potem razem j zrobimy, O.K.?
- Nie ma sprawy, kochanie - odpar豉.
- Bierzesz samoch鏚? - zapyta豉m.
- Nie, Carol po mnie przyjedzie - powiedzia豉.
- Jaka Carol?- spyta豉m, zawzi璚ie szukaj帷 w pami璚i jakiej znajomej Carol.
- Ta po鈔edniczka z mojej firmy - odpowiedzia豉.
- A, faktycznie. Wspomina豉 co na jej temat - rzek豉m.
Jane wrzuci豉 na siebie elegancki komplet, kt鏎y zazwyczaj zak豉da豉 id帷 dobi targu, bo uwa瘸豉, 瞠 on przynosi jej szcz窷cie.
- Zrobi ci 郾iadanie? - zaproponowa豉m.
- Nie, zjemy co na mie軼ie. Carol zaraz tu b璠zie.
W tym momencie rozbrzmia dzwonek do drzwi i cho nie wygl康a豉m zbyt atrakcyjnie w szlafroku, kt鏎y mia豉m na sobie, Jane poprosi豉 bym otworzy豉 drzwi, bo ona nie by豉 jeszcze zupe軟ie gotowa.
Kiedy otworzy豉m drzwi, ujrza豉m bardzo eleganck, kr鏒ko 軼i皻 szatynk mojego wzrostu o przeszywaj帷o niebieskich oczach.
- Dzie dobry. Pani musi by Carol.- rzek豉m po chwili przygl康ania si nieznajomej.
- Witam. Zgadza si, jestem Carol. A pani?- spyta豉 kobieta, zerkaj帷 co chwil na m鎩 szlafrok.
- Ja jestem Suzan... wsp馧lokatorka Jane - odpar豉m.
- Ach tak...- westchn窸a Carol.
- Prosz, niech pani wejdzie. Jane jeszcze nie jest zupe軟ie gotowa.- oznajmi豉m.
- Ch皻nie - powiedzia豉 Carol, pod捫aj帷 za mn do salonu.
- Przepraszam za ba豉gan, ale nie bardzo mia造鄉y wczoraj czas posprz徠a - powiedzia豉m, u鄉iechaj帷 si sama do siebie, po przywo豉niu w my郵ach zdarze zesz貫go wieczoru...
- Nie szkodzi - rzek豉, u鄉iechaj帷 si Carol - Ja te nigdy nie mam czasu na sprz徠anie.
Zauwa篡豉m, 瞠 Carol ma bardzo 豉dny u鄉iech. Od razu przyku這 to moj uwag. U鄉iecha豉 si tak promiennie, szczerze.
- Napije si pani czego?- spyta豉m jak najuprzejmiej umia豉m.
- Nie, dzi瘯uj. Zaraz musimy i嗆 - odpowiedzia豉.
- Rozumiem - szepn窸am.
Po paru sekundach do pokoju wkroczy豉 Jane, jak zwykle wystrojona i uroczo wygl康aj帷a.
- Cze嗆 Carol! - rzuci豉 rado郾ie.
- Cze嗆! - odpar豉 r闚nie rado郾ie Carol - Jeste gotowa? Mo瞠my i嗆?
- Jak najbardziej - odpowiedzia豉 Jane.
Carol wsta豉 i zmierza造 razem w kierunku wyj軼ia.
- Do widzenia pani - zwr鏂i豉 si do mnie Carol.
- Do widzenia - odpar豉m.
Jane poczeka豉 chwilk i kiedy Carol by豉 ju przy samochodzie szepn窸a:
- Do zobaczenia po po逝dniu, kochanie. Poca這wa豉bym ci, ale sama rozumiesz...
- Jasne, nadrobimy to. Nie chcemy chyba zgorszy tak mi貫j kobiety.- odpowiedzia豉m, rzucaj帷 jej u鄉iech "od ucha do ucha".
- Pa!- krzykn窸a ju g這郾iej Jane, wsiadaj帷 do srebrnego Deawoo Lanos'a Carol.
- Na razie! - rzuci豉m.
Kiedy samoch鏚 znikn掖 za rogiem, lekko zmarzni皻a wr鏂i豉m do mieszkania i zamykaj帷 drzwi, dosz豉m do wniosku, 瞠 pierwsze, co musz teraz zrobi, to w這rzy co na siebie i wyj嗆 na spacer z Alexem. Tak te uczyni豉m. W這篡豉m jeansy i moj ulubion czarn bluz, na to zimowa kurtk, wzi窸am ma貫go na smycz i wysz豉m.
Pochodzi豉m z nim 10 minut po pobliskim trawniku i zdecydowa豉m, 瞠 po po逝dniu wezm go na d逝窺zy spacer do parku. Po powrocie da豉m ma貫mu je嗆 i wymieni豉m mu wod w miseczce. Nast瘼nie wzi窸am prysznic, ubra豉m si i zmierza豉m w kierunku kuchni, by zrobi sobie 郾iadanie. W przedpokoju nadepn窸am na mokr niespodziank przygotowan przez Alexa i przesz這 mi tylko przez my郵:
- No tak, zacz窸o si...
Dzi瘯i temu, mimo 瞠 ju od dawna burcza這 mi w brzuchu, musia豉m si cofn望 do 豉zienki po 軼ierk do pod這gi i 郾iadanie prze這篡 o kolejne minuty.
W pierwszej chwili mia豉m zrobi sobie jajecznic z tostami, jednak by豉m zbyt g這dna i na poczekaniu zrobi豉m sobie dwie kanapki, kt鏎e poch這n窸am w zastraszaj帷ym tempie. Potem postanowi豉m sprz徠n望 troch salon, bo faktycznie, nie wiedzie sk康, by tam spory nie豉d. Kiedy ju si ze wszystkim uwin窸am, wesz豉m do kuchni, by sprawdzi czego brakuje do dzisiejszej kolacji.
- Obieca造鄉y Markowi spaghetti, wi璚 przyda豚y si makaron, sos, mi瘰o, ser...- analizowa豉m sobie po cichu.
Wysz這 na to, 瞠 mamy tylko ser, wi璚 zdecydowanie, "chc帷, nie chc帷", musia豉m si wybra do sklepu.
Kiedy wr鏂i豉m zasta豉m Alexa na fotelu i przez spory kawa貫k czasu zachodzi豉m w g這w, jak to male雟two si tam wdrapa這.
Siad豉m na kanapie i w陰czy豉m telewizor. Na HBO zaczyna si w豉郾ie "Blair Witch Project", kt鏎y widzia豉m wcze郾iej ju trzykrotnie, ale i tym razem nie prze陰czy豉m, bo strasznie mi si podoba. Po kilkunastu minutach zacz窸y mi si oczy zamyka i przytulaj帷 g這w do poduszki, przysn窸am.
Ze snu wyrwa mnie szczekaj帷y Alex, kt鏎y siedzia przed kanap i najzwyczajniej w 鈍iecie nie podoba這 mu si to, 瞠 酥i. Spojrza豉m w stron okna i spostrzeg豉m, 瞠 robi si szarawo.
- Kt鏎a to godzina? - mrukn窸am zaspana sama do siebie.
- O kurcze! 17.30! - odpowiedzia豉m sobie niezwykle zdziwiona.
Rozejrza豉m si szybko po domu.
- Jane... jeste w domu?- rzuci豉m w stron sypialni.
Odpowiedzi by豉 g逝cha cisza. Nie by這 jej.
- To dziwne - pomy郵a豉m - Mia豉 by ko這 pierwszej...
Dosz豉m do wniosku, 瞠 pewnie co si przed逝篡這, jednak instynktownie z豉pa豉m za telefon i wykr璚i豉m jej numer kom鏎kowy. W陰czy豉 si poczta g這sowa. Wyda這 mi si to troch podejrzane, bo Jane nigdy nie wy陰cza豉 kom鏎ki. Zacz窸am si powa積ie zastanawia nad tym, co mog這 si sta. To nie by這 do niej podobne, by si sp騧nia i kompletnie przy tym si nie odezwa. Zacz窸am kr捫y nerwowo po kuchni i co chwil spogl康a na wskaz闚ki zegara, kt鏎e sprawia造 wra瞠nie, 瞠 stoj w miejscu. Nala豉m sobie co do picia i wr鏂i豉m do salonu. Kiedy tylko usiad豉m na kanapie, us造sza豉m podje盥瘸j帷y pod dom samoch鏚. Zerwa豉m si do okna i ujrza豉m Jane wraz z Carol, kt鏎e wysiad造 z taks闚ki i lekko chwiej帷ym si krokiem pod捫a造 w kierunku wej軼ia. Otworzy豉m drzwi i nic nie m闚i帷, spojrza豉m na Jane.
- O! Cze嗆 kochanie!- krzykn窸a rozbawiona.
- Cze嗆...- szepn窸am raczej przygn瑿iona.
- Czemu jeste smutna? U鄉iechnij si!- rzuci豉, wchodz帷 do domu, ci庵n帷 za sob r闚nie rozbawion Carol.
- Niech pani si康zie - powiedzia豉m do Carol - A my musimy porozmawia - zwr鏂i豉m si stanowczo w kierunku Jane.
Wtem Carol wtr帷i豉:
- Ale kochaniutka! M闚my sobie po imieniu! Carol jestem!
- Suzan...- powiedzia豉m cicho.
Wzi窸am Jane za r瘯, zaprowadzi豉m do sypialni i zamkn窸am drzwi.
- Gdzie by豉?- spyta豉m z wyrzutem - Mia豉 by o pierwszej. Nie odezwa豉 si i mia豉 wy陰czon kom鏎k. Martwi豉m si o ciebie! To niepodobne do ciebie! I dlaczego przyprowadzi豉 tu Carol i m闚isz do mnie przy niej "KOCHANIE". Chcesz, by si czego domy郵i豉? A poza wszystkim jeste pijana! Co wy軼ie robi造?
- Ale kochanie, spokojnie... Po dobiciu targu z klientem posz造鄉y na piwo do PUB'u. Tam z rozmowy wywnioskowa豉m, 瞠 Carol jest lesbijk, a 瞠 na jednym piwie si nie sko鎍zy這, spyta豉m wprost. Ona powiedzia豉, 瞠 to prawda i spyta豉, czy dobrze jej si wydaje, 瞠 ty i ja nie jeste鄉y tylko wsp馧lokatorkami. Ja naturalnie potwierdzi豉m i obie zacz窸y鄉y si niesamowicie 鄉ia...
- No, nie w徠pi... W takim stanie...- wtr帷i豉m.
- Ale s逝chaj dalej! Naj鄉ieszniejsze jest to, 瞠 posz造鄉y do jeszcze innego PUB'u obla to, 瞠 jeste鄉y lesbijkami. Czy to nie jest zabawne?!?- spyta豉 Jane z g逝pawym u鄉iechem na twarzy.
- No, nie bardzo, szczerze powiedziawszy. Martwi豉m si o ciebie... Jest ju po sz鏀tej a ty mia豉 by ko這 pierwszej. A poza tym, czemu wy陰czy豉 kom鏎k? Nigdy tego nie robisz...
- Po prostu bateria mi wysiad豉, przecie to si zdarza... Kochanie, nie gniewaj si... Faktycznie, mo瞠 powinnam by豉 si odezwa, ale straci豉m rachub czasu. Wybaczysz mi to? Prosz... Wi璚ej tego nie zrobi...- powiedzia豉, wtulaj帷 si we mnie.
- O.K., ale zadzwo nast瘼nym razem, przynajmniej nie b璠 si martwi...- podsumowa豉m.
- W porz康ku... Obiecuj. Aha, nie przeszkadza ci chyba, 瞠 Carol zostanie na kolacji i p鎩dzie z nami do "Other way"?- spyta豉.
- Nie, sk康... Zreszt, g逝pio by這by j wyrzuci, w ko鎍u j przyprowadzi豉.- odpar豉m, z powracaj帷ym na twarz u鄉iechem.
- Dzi瘯i, kochanie...- rzuci豉 Jane, po czym da豉 mi buzi i wr鏂i豉 do salonu.
W tle us造sza豉m tylko przyciszony g這s Carol:
- Wyt逝maczy豉 jej wszystko?
- Tak, spokojnie - odpowiedzia豉 Jane.
- Bardzo jest z豉? - spyta豉 Carol.
- Nie, ju nie, cho nabroi豉m troch...- powiedzia豉 lekko zmartwiona Jane.
- Ale jest O.K.?
- Tak.
Nie przeszkadza豉 mi obecno嗆 Carol, poniewa polubi豉m j. Od pocz徠ku wyda豉 mi si bardzo sympatyczn osob.
- Zreszt, im wi璚ej os鏏, tym zabawniej.- pomy郵a豉m.
Dochodzi豉 si鏚ma a kolacja nie by豉 jeszcze nawet cz窷ciowo gotowa. Pomy郵a豉m jednak, 瞠 godzina to wystarczaj帷o du穎 czasu, by zrobi spaghetti. Zreszt, nie by豉m sama. Do pomocy mia豉m Jane i Carol. Fakt, nie by造 mo瞠 najbardziej trze德e, ale nakry do sto逝 i zetrze ser chyba ka盥y umie...
Punktualnie o 鏀mej zadzwoni dzwonek. Jane wraz z Carol posz造 otworzy drzwi. Carol na wst瘼ie si przedstawi豉 i poprosi豉, by do niej m闚i po imieniu. Mark z racji, 瞠 by bardzo otwartym cz這wiekiem nie mia nic przeciwko. Jane w陰czy豉 p造t Magdy Femme "Empiryzm", (kt鏎 by造鄉y ostatnio nadzwyczaj zachwycone) i zosta豉 z Carol w salonie, za Mark przyszed do mnie do kuchni.
- Cze嗆 S這nko!- rzek uroczo na wst瘼ie.
- Witam - powiedzia豉m, daj帷 mu buziaka w polik.- Ale si wystroi...- doda豉m zachwycona.
- No wiesz, musz jako wygl康a. W ko鎍u chcia豚ym kogo interesuj帷ego dzi pozna.- podsumowa.
- Na przyk豉d... Adama?- spyta豉m dra磧iwie.
- Na przyk豉d...- odpar Mark.
W pewnym momencie z salonu dobieg nas niesamowicie dono郾y wybuch 鄉iechu.
- Co im tak weso這? A tak w og鏊e, sk康 si wzi窸a ta ca豉 Carol?- spyta Mark.
- A... d逝ga historia...- odpar豉m lekko zrezygnowana.- Carol pracuje z Jane. Jest jak捷 po鈔edniczk, czy co takiego... Carol przyjecha豉 dzi rano po Jane, bo mia造 jak捷 transakcj do za豉twienia. Jane mia豉 wr鏂i ko這 pierwszej, a wr鏂i豉 wraz z Carol, pijana, ko這 sz鏀tej. Okaza這 si, 瞠 posz造 na piwo po sprzedaniu domu i tak jako si zgada造, 瞠 obie s lesbijkami. Postanowi造 tego tak nie zostawia, wi璚 posz造 do nast瘼nego PUB'u, aby 'obla prawd'. Po wszystkim wr鏂i造 tu i w ten oto spos鏏 Carol zostaje na kolacji i idzie z nami do "Other Way". To tak w skr鏂ie...
- Ale co si dzieje z Jane, przecie ona si nigdy tak nie zachowywa豉...- podsumowa s逝sznie Mark.
- Nie wiem.- powiedzia豉m.- Mo瞠 w ko鎍u musia豉 si rozerwa. No wiesz, ona ostatnio mia豉 jakie problemy w pracy, do tego stres zwi您any z rozwodem jej rodzic闚... Ka盥emu nale篡 si troch rozrywki...
- Mo瞠 masz racj. No nic... Co z t kolacj?- rzuci z wdzi瘯iem.
- Ju jest gotowa. Mo瞠my siada.
Przy kolacji Mark wr璚zy nam obiecany prezent, kt鏎ym obie by造鄉y zachwycone. Dosta造鄉y, mianowicie, bilety na jedyny koncert Rickiego Martina odbywaj帷y si w Stanach w tym roku i to w豉郾ie w Nowym Yorku. Pewnie gdyby koncert by poza Nowym Yorkiem, nie chcia這by nam si jecha, mimo i bardzo go lubimy. Mark wiedzia, 瞠 nosi造鄉y si z zamiarem kupienia bilet闚 i po prostu nas wyprzedzi. To by這 bardzo mi貫.
Po kolacji postanowi豉m, 瞠 wyjd jeszcze na chwil z Alexem. Kiedy wr鏂i豉m, wyszykowali鄉y si i zawo豉li鄉y taks闚k.
W klubie byli鄉y ko這 godziny jedenastej. Mark od razu dojrza stoj帷ego samotnie Adama, po czym podszed do niego, proponuj帷 mu, by si do nas przysiad. Adam momentalnie si zgodzi, co wprowadzi這 Marka w nieziemski nastr鎩.
Adam by do嗆 wysokim, dobrze zbudowanym facetem ko這 trzydziestki. Mia du瞠, wyraziste, piwne oczy i lekko kr璚one, ciemne w這sy. Wyda mi si bardzo sympatyczny.
Posz豉m wraz z Jane i Carol kupi naszej pi徠ce piwo po czym siad造鄉y wpatruj帷 si w zape軟iony parkiet. Z g這郾ik闚 rozbrzmia造 pierwsze takty "It's Raining Man" w wykonaniu Geri Haliwell. Przy tej piosence nigdy nie mog造鄉y z Jane usiedzie spokojnie, wi璚 bez zastanowienia ruszy造鄉y na parkiet. Po chwili Carol, oraz Mark z Adamem do陰czyli do nas. Przez jakie p馧 godziny lecia造 same fajne kawa趾i, wi璚 praktycznie nie schodzili鄉y z parkietu.
Kiedy siedli鄉y z powrotem do stolika, zrobi這 mi si niesamowicie smutno, bo poczu豉m si troch, jakbym to ja, a nie Carol, przysz豉 tu sama. Mark by zaj皻y rozmow z Adamem, a Jane niesamowicie podekscytowana opowiada豉 co Carol.
Wkurzy豉m si i posz豉m do baru po co mocniejszego ni piwo. Siedzia豉m chwil, rozmawiaj帷 z barmanem, kiedy us造sza豉m rozpoczynaj帷 si piosenk Georga Michaela i Whitney Houston "If I told you that". Od zawsze to by豉 'nasza piosenka' (tzn. moja i Jane). Do tego stopnia by造鄉y ni zafascynowane, 瞠 na郵adowa造鄉y taniec Georga i Whitney z wideoklipu. (Tak tylko mi璠zy nami, to ona od酥iewywa豉 i ta鎍zy豉 partie Georga a ja Whitney). Pomy郵a豉m sobie, 瞠 ta piosenka mo瞠 zahamowa powstaj帷a mi璠zy nami dzisiejszego wieczoru barier. Z tego w豉郾ie powodu z豉pa豉m drinka i uda豉m si w kierunku parkietu, aby zata鎍zy z Jane. Tam spotka豉 mnie 鈔ednio 'mi豉' niespodzianka. Ot騜, na parkiecie zasta豉m Jane ta鎍z帷 w obj璚iach Carol... Tego ju by這 dla mnie za wiele, jak na jeden wiecz鏎. Wszystko wszystkim, alkohol alkoholem, ale ona na mnie kompletnie nie zwraca豉 uwagi tego wieczoru. Z豉pa豉m kurtk i rzuci豉m w kierunku Jane tylko:
- Wracam do domu! Ty r鏏, co chcesz...
Stan窸am jeszcze na moment przed lokalem, licz帷, 瞠 za mn przyjdzie, jednak bardzo si pomyli豉m...
Z豉pa豉m nadje盥瘸j帷 taks闚k i wr鏂i豉m do domu. Tam rozebra豉m si i po這篡豉m do 堯磬a. By豉m bardzo zm璚zona, wi璚 nawet nie mia豉m si造 na my郵enie. Po chwili ju spa豉m.
Obudzi豉m si ko這 jedenastej. W sypialni Jane nie by這. Zarzuci豉m szlafrok i posz豉m do salonu. Tam zasta豉m j le膨c na kanapie w butach i w kurtce.
- Musia豉 by bardzo pijana, kiedy wr鏂i豉.- pomy郵a豉m.
Cho by豉m na ni bardzo z豉, zdj窸am z niej kurtk i buty i przykry豉m j kocem. Posz豉m do kuchni zje嗆 co. Potem dosz豉m do wniosku, 瞠 troch 鈍ie瞠go powietrza, by mi dobrze zrobi這, wi璚 postanowi豉m wzi望 Alexa do samochodu i pojecha z nim do Central Parku.
Wr鏂i豉m po oko這 godzinie. Us造sza豉m Jane krz徠aj帷 si w 豉zience. Jak gdyby nigdy nic, wesz豉m do kuchni, by da Alexowi je嗆 i siad豉m na kanapie. Przelecia豉m pilotem po wszystkich kana豉ch, ale nic godnego uwagi nie znalaz豉m. Postanowi豉m wi璚 w陰czy radio. Wtedy do pokoju wesz豉 Jane...
- Cze嗆...- powiedzia豉 niepewnie.
- Cze嗆 - odpar豉m kr鏒ko i beznami皻nie - ζzienka ju wolna? Chcia豉bym wzi望 prysznic.
- Tak, prosz... Ja ju sko鎍zy豉m - niemal瞠 szepn窸a.
Posz豉m w kierunku 豉zienki, nawet na ni nie spogl康aj帷. Oczywi軼ie, nie by豉bym sob, gdybym nie trzasn窸a drzwiami... Mo瞠 nie powinnam by豉 tak si zachowywa, ale z這嗆 poprzedniego wieczoru nadal we mnie siedzia豉. Po wyj軼iu z 豉zienki, zasta豉m Jane w kuchni z bardzo skruszon min.
- Zrobi豉m ci 郾iadanie - powiedzia豉.
- Dzi瘯uj, jad豉m ju - odpar豉m.
- Napij si chocia herbaty, bo ju zala豉m - powiedzia豉, patrz帷 na mnie b豉galnie.
- W porz康ku - mrukn窸am.
- Chcia豉bym ci przeprosi za wczoraj...- zacz窸a - Nie wiem, co we mnie wst徙i這. Przede wszystkim za du穎 wypi豉m... Doskonale sobie jednak zdaj spraw, 瞠 to nie jest 瘸dne wyt逝maczenie.
- Zgadza si, nie jest - wtr帷i豉m.
- Naprawd, jest mi niesamowicie przykro, nie wiem, co powiedzie... W豉軼iwie to chyba nie ma wyt逝maczenia na to. Prosz, wybacz mi...
Kiedy tak jej s逝cha豉m, pomy郵a豉m sobie, 瞠 oczywiste przecie jest to, 瞠 jej wybacz i nie wiedzie czemu, jakby odruchowo, powiedzia豉m tylko:
- Nie ma sprawy, ale wiedz, 瞠 zrobi這 mi si wczoraj strasznie przykro. Nie r鏏 tego wi璚ej.
Co prawda powiedzia豉m to do嗆 zrezygnowana i mog這 to zabrzmie jak na "odczep si", ale widzia豉m, 瞠 Jane ta odpowied przynios豉 pewn ulg.
- Wi璚ej ci nie zawiod, obiecuj...- podsumowa豉.
Po paru dniach ju wszystko by這 O.K. My郵a豉m, 瞠 b璠ziemy mie jakie problemy z dogadaniem si, jak to zwykle po k堯tniach bywa這, ale wszystko niezwykle szybko wr鏂i這 do normy. Taki obr鏒 sytuacji niezwykle mnie cieszy, bo nie lubi niejasnych sytuacji i niedom闚ie.
Dwa tygodnie p騧niej Jane wr鏂i豉 z pracy wyra幡ie wkurzona (a bynajmniej takie sprawia豉 wra瞠nie...).
- Co jest S這nko? Nie wygl康asz na zadowolon...- stwierdzi豉m po jej wej軼iu.
- A... 'Uszcz窷liwili' mnie tygodniowym wyjazdem za miasto. Jakie 300 km st康 jest malutkie miasteczko, w kt鏎ym stoi spory budynek bez w豉軼iciela. Jest szansa, 瞠 nasza firma go przejmie, ale musz tam jecha, oceni go i w razie, gdyby si op豉ca這, rozreklamowa i najlepiej od razu sprzeda.
- Czy oni nie za du穎 od ciebie ostatnio nie wymagaj? Ca造mi dniami ci nie ma...- powiedzia豉m troch oburzona.
- Tak, prawda, ale wiesz, 瞠 nie zale篡 to ode mnie. Plusem ca貫j sytuacji jest to, 瞠 po tej transakcji dostan ten tydzie wolnego, o kt鏎y tak b豉gam ju od 3 miesi璚y.
- No chocia tyle... A kiedy mia豉by wyje盥瘸?
- Jutro rano.
Szczerze powiedziawszy nie by豉m zbyt zadowolona z powodu tego wyjazdu, ale 'jak mus to mus'. Wieczorem pomog豉m Jane si spakowa. P騧niej przenios造鄉y si do salonu. Tam w陰czy豉m jak捷 romantyczn muzyk i przy zaledwie kilku p這n帷ych 鈍ieczkach siad造鄉y na pod這dze i zacz窸y鄉y rozmawia.
Od zawsze robi造鄉y sobie takie pogw璠ki. W闚czas potrafi造鄉y gada godzinami o wszystkim i niczym lub po prostu siedzia造鄉y w milczeniu, patrz帷 si na siebie. To by這 takie niesamowite. Po prostu bycie z drug osob.
Ko這 p馧nocy poczu造鄉y nap造waj帷e zm璚zenie, wi璚 wzi窸y鄉y prysznic i po這篡造鄉y si do 堯磬a. Kiedy le瘸造鄉y, Jane zada豉 mi przera瘸j帷o dziwne pytanie:
- Suzan, ty jeste we mnie szale鎍zo zakochana, prawda? To znaczy... Nie wyobra瘸sz sobie 篡cia z nikim innym, jak s康z...?
- Co to za pytanie?!- spyta豉m mocno zdziwiona - Jeste鄉y razem od dziesi璚iu lat, mieszkamy ze sob i bardzo dobrze si mi璠zy nami uk豉da. Czemu mia豉bym si zastanawia nad 篡ciem z kim innym? No i to, 瞠 Ci kocham jest chyba oczywiste. O co ci chodzi?
- Nie wiem... Nie... Nic takiego, tak si tylko zastanawia豉m.- wyduka豉 Jane.
Pytanie wyda這 mi si bardzo dziwne i zdecydowanie podejrzane. Zanim zasn窸am, sporo si nad tym zastanawia豉m. Doprawdy, nie wiedzia豉m, co my郵e.
Obudzi豉m si instynktownie par sekund przed budzikiem, kt鏎y po chwili wyrwa ze snu Jane. Jako tak ta rozmowa od rana si nie klei豉. Jane sprawia豉 wra瞠nie lekko podenerwowanej lub skr瘼owanej, nie wiem... Kiedy spyta豉m, co jej jest, zby豉 mnie czym w rodzaju:
- Nic, chyba si nie wyspa豉m.
Wiedzia豉m, 瞠 to nie by豉 prawda, ale skoro nie mia豉 mi zamiaru powiedzie o co chodzi, postanowi豉m nie nalega.
Par minut przed 鏀m zadzwoni dzwonek do drzwi.
- To po mnie - rzuci豉 Jane - Mo瞠sz otworzy?
Kiedy otworzy豉m drzwi, hmm... Czemu si zdziwi豉m? Nie mam poj璚ia... Przede mn sta豉 Carol. O tym szczeg鏊e wyprawy Jane mi chyba zapomnia豉 wspomnie. M闚i豉, 瞠 jedzie tam z kilkoma wsp馧pracownikami, ale Carol? Bez komentarza.
- Cze嗆!- rzuci豉 promiennie.
- Hej. Wejd...- odpar豉m.
- Nie, powiedz Jane, 瞠 czekam w samochodzie.
Nie wiem czemu, ale straci豉m do Carol t pocz徠kow sympati. Teraz raczej nie by豉m do niej zbyt pozytywnie nastawiona. C騜, bywa... Jane po chwili wesz豉 z torb zarzucon na rami.
- Rozumiem, 瞠 Carol jest jednym z tych wsp馧pracownik闚, co jad z Tob?- stwierdzi豉m pytaj帷o.
- Tak, a nie wspomina豉m ci o tym?- spyta豉 do嗆 dziwnym tonem Jane.
- Nie, nie przypominam sobie.
- Mo瞠 faktycznie... Zreszt, nie pyta豉, kto jedzie.- podsumowa豉.
- No, w sumie racja. A kto jedzie?
- Podskoczymy jeszcze po Jake'a i Erica.
- Rozumiem...- powiedzia豉m.
- Musz ju lecie. B璠ziemy w kontakcie. Do zobaczenia za tydzie. Pa!- po tym stwierdzeniu Jane da豉 mi buzi i niemal瞠 wybieg豉 z domu.
- Pa...- szepn窸am praktycznie sama do siebie.
Przez ca造 ten tydzie by豉m strasznie zakr璚ona. Bardzo du穎 rozmy郵a豉m. Oczywi軼ie Jane, jak obieca豉, dzwoni豉 codziennie, ale dziwne by造 te nasze rozmowy. Jakie takie puste, bez 豉du i sk豉du. Kiedy si zastanawia豉m nad tym wszystkim, zacz窸am dochodzi do wniosku, 瞠 od pewnego czasu co si chrzani. Dopiero po dok豉dnym przeanalizowaniu wszystkiego stwierdzi豉m, 瞠 co si zmieni這 w sposobie tego, jak Jane mnie traktowa豉. To mnie zacz窸o powa積ie martwi.
By pi徠ek rano, kiedy zadzwoni do mnie do pracy Mark.
- Cze嗆 S這nko! Jak si czujesz?- zapyta na wst瘼ie.
- A tak sobie, szczerze powiedziawszy. Mam ostatnio kiepski nastr鎩 i przez to, 瞠 Jane nie ma, zdecydowanie za du穎 rozmy郵am.
- A kiedy ona wraca?- spyta.
- Jutro wieczorem.
- To mo瞠 mia豉by si ochot troch rozerwa i skoczy ze mn, z Adamem i z kilkoma jego znajomymi dzi wieczorem do "Other way"?- zaproponowa.
- A wiesz co? To wcale nie jest g逝pi pomys. Bardzo ch皻nie si wybior. Wpadniecie po mnie?
- Jasne, b璠ziemy ko這 dziesi徠ej.
- A mo瞠 wpadliby軼ie troch wcze郾iej, to napiliby鄉y si jeszcze czego przed wyj軼iem - wtr帷i豉m.
- Dobry pomys. B璠ziemy ko這 wp馧 do dziewi徠ej. Nie za wcze郾ie?
- Nie, w sam raz. B璠 czeka. Na razie.
- Cze嗆.- zako鎍zy Mark.
Ta propozycja mi bardzo podpasowa豉 chocia瘺y ze wzgl璠u na m鎩 kiepski nastr鎩.
Kiedy przed 鏀m zacz窸am si szykowa, zadzwoni豉 Jane.
- Cze嗆, co s造cha?- spyta豉.
- A, jako leci... st瘰kni豉m si za tob...- powiedzia豉m cicho.
- Jak w pracy?- spyta豉 w wyra幡ym po酥iechu.
Ta wypowied troch "zbi豉 mnie z tropu".
- W porz康ku...- rzuci豉m.
- S逝chaj, jutro ko這 si鏚mej powinnam by - wtr帷i豉.- A teraz musz ju ko鎍zy, bo zn闚 mnie goni. Zobaczymy si jutro, pa!- zako鎍zy豉.
- Na razie...- powiedzia豉m po tym, jak Jane od這篡豉 s逝chawk.
Co dziwnego si dzia這. Nie mia豉m ju kompletnie 瘸dnych w徠pliwo軼i, 瞠 zaraz po jej powrocie musimy powa積ie porozmawia.
Stara豉m si od這篡 niepokoj帷e my郵i na bok, bo za chwil mia si zjawi Mark z Adamem, a nie chcia豉m im popsu nastroj闚. W ko鎍u mieli鄉y i嗆 si bawi...
Kiedy przyszli, otworzyli鄉y wino, w陰czyli鄉y muzyk i siedli鄉y w salonie. Strasznie cieszy mnie widok niesamowicie promiennego i 'zadowolonego z 篡cia' Marka. Pierwszy raz, odk康 Jack go zostawi, by tak rozradowany.
- Chyba si w ko鎍u zakocha - pomy郵a豉m sobie, obserwuj帷 go.
Ko這 godziny dziesi徠ej zacz瘭i鄉y si zbiera. Kiedy byli鄉y ju gotowi, pojechali鄉y pod lokal. Jak na wp馧 do jedenastej by這 tam sporo ludzi. Tylko jeden stolik by wolny. Po zaj璚iu stolika Mark poszed kupi nam po piwie. Po chwili do陰czyli do nas znajomi Adama, o kt鏎ych Mark wspomina. By豉 to para gej闚 Robert i Paul oraz Ellen, lesbijka w moim wieku. Ca豉 tr鎩ka by豉 strasznie sympatyczna, dzi瘯i czemu ju po chwili mia豉m rewelacyjny nastr鎩. Problemy i zmartwienia zostawi豉m w domu.
Przegada豉m z Ellen sporo czasu. Opowiada豉 mi troch o sobie i swoim dotychczasowym 篡ciu. Kiedy sko鎍zy這 nam si piwo zaproponowa豉m, 瞠 p鎩d po nast瘼ne.
W lokalu by造 dwa bary. Jeden w g喚bi i drugi przy wej軼iu. Ze wzgl璠u na straszn kolejk przy tym w g喚bi, uda豉m si do tego przy wej軼iu. Kiedy kupi豉m piwa i odwr鏂i豉m si od baru z zamiarem powrotu do stolika, ZAMARxM... Oba piwa momentalnie wyl康owa造 na pod這dze, a szklanki rozbi造 si w drobny mak.
Do lokalu w豉郾ie wchodzi豉 Jane za r瘯 z Carol. Z這嗆 i bezradno嗆 przebieg造 po mnie jednocze郾ie. Nogi zrobi造 mi si jak z waty, po karku przeszed mnie nieprzyjemny dreszcz a do oczu nap造n窸y 透y.
- Co ty tu robisz?- spyta豉 wyra幡ie zaskoczona Jane.
- Chyba raczej ja tobie powinnam zada to pytanie!- wydar豉m si na ni.
Wszyscy zwr鏂ili na mnie uwag ju po zrzuconych szklankach, teraz po prostu zacz瘭i si ws逝chiwa.
- Pos逝chaj... musz z tob porozmawia...- powiedzia豉.
- Nie wydaje mi si, 瞠by鄉y mia造 o czym!- krzykn窸am.
- Prosz nie r鏏 scen... Mog, a w豉軼iwie musz ci to w ko鎍u wyja郾i!- rzuci豉 lekko podniesionym g這sem.
- Nie r鏏 scen?!?- powt鏎zy豉m zbulwersowana.- W porz康ku, ale ODPIERDOL SI ODE MNIE!!!
Po tym tek軼ie, kt鏎ym sama siebie zaskoczy豉m, odwr鏂i豉m si na pi璚ie i uda豉m w kierunku stolika po kurtk. W oczach Ellen i Marka widzia豉m spore zdziwienie, kiedy zabiera豉m kurtk.
- Hej, co jest?- rzuci Mark podbiegaj帷 do mnie.
- Niech ci Jane wyja郾i!- krzykn窸am przez 透y, po czym wybieg豉m z klubu.
Po wyj軼iu by豉m tak zdezorientowana, 瞠 nie mia豉m poj璚ia, co ze sob zrobi. Siad豉m na kraw篹niku i zacz窸am wy. Po chwili poczu豉m czyj捷 r瘯 obejmuj帷 mnie. To by豉 Jane.
- Zostaw mnie!- krzykn窸am zrywaj帷 si na nogi.- Nie chc mie z tob nic wsp鏊nego.
- Ale prosz ci... daj mi to wyja郾i. I tak pr璠zej czy p騧niej b璠 musia豉. Wol pr璠zej...- powiedzia豉 wyciszaj帷 g這s.
- M闚...- rzuci豉m zaczepnie.
- Po pierwsze, jest mi cholernie przykro, 瞠 ci ok豉ma豉m. Nie tak to mia這 wygl康a... My郵, 瞠 jak najbardziej nale篡 Ci si prawda. Nigdzie nie wyjecha豉m... Przez ostatni tydzie mieszka豉m u Carol, na drugim ko鎍u miasta. Dlaczego to zrobi豉m? Doprawdy, nie wiem, od czego zacz望... Ostatnio strasznie du穎 nad nami my郵a豉m. Do my郵enia sk這ni這 mnie to, 瞠 w moim 篡ciu pojawi豉 si Carol. Przyja幡i豉m si z ni znacznie wcze郾iej, nawet przed przyprowadzeniem jej po raz pierwszy do naszego domu. Od pocz徠ku mi si podoba豉, ale by豉 kim nieosi庵alnym. Nie wiedzia豉 o mnie, ja nie wiedzia豉m o niej, a poza tym mia豉m... to znaczy mam ciebie. Powoli dochodzi豉m chyba do tego, 瞠 si w niej zakocha豉m. Nie wiedzia豉m, co si dzieje. Moje uczucia do ciebie s bardzo silne i nawet mog powiedzie, 瞠 ci kocham, ale...
- No wybacz, po dziesi璚iu latach bycia razem by這by raczej wskazane, 瞠by mnie kocha豉, czy nie? Chyba, 瞠 o czym nie wiem...(?)- przerwa豉m jej w p馧 zdania.
- Prosz, daj mi sko鎍zy...- powiedzia豉 b豉galnie.- Widzisz, jak si w kim zakochujesz, masz takie niesamowite uczucie lekko軼i. A chce ci si 篡. Po tym, jak pozna豉m lepiej Carol, tak w豉郾ie zacz窸am si czu. Stara豉m si to zahamowa a jednocze郾ie do tego d捫y豉m. Stan窸o na tym drugim. Zakocha豉m si i ona si zakocha豉. Wtedy, po tej nocy w "Other way", kiedy wybieg豉 a my zosta造鄉y... Wiem, 瞠 to b璠zie bola這, ale powinna wiedzie, co si wydarzy這... Ot騜... Wysz造鄉y jak捷 godzin po tobie i... Posz造鄉y do Carol. Przespa豉m si z ni wtedy. Na nast瘼ny dzie mia豉m ogromne wyrzuty sumienia, 瞠 ci ok豉muj, a raczej ukrywam przed tob ten fakt. Tylko widzisz, ju wtedy czu豉m do niej znacznie wi璚ej ni powinnam by豉. Sama jestem na siebie z豉, 瞠 od tamtej chwili zacz窸am przera幢iwie kombinowa, by tylko sp璠zi z Carol wi璚ej czasu. Wiesz, te nadgodziny, ca這dzienne 'sprawy do za豉twienia', no i teraz ten 'wyjazd'. Nie jestem z siebie dumna i nigdy nie b璠. Jeste dla mnie kim wyj徠kowym i zawsze b璠ziesz. Kocham ci, ale jako przyjaci馧k, pokrewn dusz. Jako partnerk i osob, z kt鏎 chc by, kocham Carol. Strasznie mi przykro i jeszcze raz bardzo ci przepraszam, ale taka jest prawda...
Po ca造m tym przem闚ieniu, po raz pierwszy w 篡ciu tak naprawd mnie zatka這 i nie wiedzia豉m, co powiedzie. Z oczu ju nie lecia造 mi 透y, to by造 strumienie wodne. By這 mi przera幢iwie przykro i w jednej chwili poczu豉m si samotna, jak nikt inny na tym 鈍iecie. Mia豉m 瘸l do Jane, do Carol, ale najbardziej chyba do siebie. Co zrobi豉m 幢e? W czym Carol jest lepsza ode mnie? Dlaczego nie potrafi豉m jej zatrzyma? Czy w og鏊e by豉bym w stanie j zatrzyma?
- Powiedz co...- wyrwa豉 mnie z rozmy郵a Jane.
- Co mam powiedzie?- spyta豉m ponuro.- 疾 mnie wry這? 疾 si zawiod豉m? 疾 mi przykro? 疾 ci kocham i nie wyobra瘸m sobie 篡cia z kim innym? 疾 jeste dla mnie wszystkim? 疾 nie wierz, 瞠 odchodzisz? To wszystko ju wiesz... Nie wiem co teraz b璠zie. Czuj si, jakby mi kto n騜 w serce wbi. Fakt, doceniam szczero嗆, ale nie wiem, czy b璠 ci kiedykolwiek w stanie wybaczy to, jak mnie potraktowa豉. W豉軼iwie to nawet szczerze w徠pi. Co teraz?
- Chc si jutro wyprowadzi. Zabior rzeczy i przenios si do Carol. Dom z ca造m wyposa瞠niem zostawiam tobie.
- Jaka ty, kurwa, wspania這my郵na!!!- pomy郵a豉m ze z這軼i.
Ale powiedzia豉m tylko:
- W porz康ku...
- Rano przyjd po rzeczy - podsumowa豉 - B璠ziesz w domu?
- A gdzie mam by?- spyta豉m zrezygnowana.
- Nie wiem, tak mi si powiedzia這. Dobranoc...- rzuci豉.
- W徠pi, 瞠 b璠zie dobra - odpar豉m, po czym odwr鏂i豉m si i posz豉m wzd逝 ulicy.
By這 ko這 p馧nocy. Sz豉m przed siebie wolnym, ale stanowczym krokiem. Przez ca造 czas p豉ka豉m. W豉軼iwie sz豉m bez okre郵onego celu. Chcia豉m si znale潭 w domu, ale nie bardzo si zastanawia豉m, jak tam dotrze. By這 to spory kawa貫k od klubu, wi璚 doj軼ie na piechot nie wchodzi這 w rachub. Z naprzeciwka jecha豉 taks闚ka, wi璚 wsiad豉m w ni i po dwudziestu minutach dotar豉m do domu.
Kiedy zamkn窸am za sob drzwi wej軼iowe, osun窸am si na pod這g i siedzia豉m bezradnie przez najbli窺z godzin. Tysi帷 my郵i i pyta kr捫y這 mi po g這wie. Rozejrza豉m si po pokoju i jakby automatycznie dostrzega豉m tylko rzeczy Jane. Obraz przez ni namalowany, jej szlafrok, jej ulubiony kubek, jej kompakty porozrzucane przy wie篡... My郵a豉m, 瞠 zwariuj. Ona by豉 wsz璠zie. W ko鎍u postanowi豉m si podnie嗆 i wzi望 prysznic. My郵a豉m, 瞠 to pomo瞠 i cho na moment przestan rozmy郵a i rozwa瘸. Tu r闚nie si myli豉m. Tak si pod tym prysznicem zamy郵i豉m, 瞠 po wyj軼iu okaza這 si, 瞠 by豉m tam dwie i p馧 godziny. Ubra豉m si w pid瘸m, siad豉m na sofie i przykry豉m si kocem. O 郾ie nie by這 raczej mowy. Za du穎 wra瞠 jak na jeden wiecz鏎. Przez ca造 czas by這 mi okropnie 幢e. Mia豉m nawet takie momenty, 瞠 zastanawia豉m si czy to nie jest przypadkiem z造 sen. Czasem przecie sny bywaj takie realne... Nie wierzy豉m w to, co si sta這. Z moich, jak si okaza這, potwornie d逝gich rozmy郵a wyrwa mnie zgrzyt klucza w zamku. Spojrza豉m na zegarek, by豉 dziesi徠a. Zaskoczona stwierdzi豉m, 瞠 nawet nie zauwa篡豉m, kiedy zrobi這 si jasno. Do pokoju wesz豉 Jane.
- Cze嗆... Jak si czujesz?- spyta豉 na wst瘼ie.
- Tak jak wida - odpar豉m.
- Nie wygl康asz najlepiej - stwierdzi豉 - Spa豉 w og鏊e?
- Nie, nie spa豉m. Prosz, nie przed逝瘸j tego. Zabierz swoje rzeczy i wyno si. Nie mam ochoty na twoje towarzystwo - powiedzia豉m nieprzyjemnym tonem.
- Rozumiem - powiedzia豉.
Pakowanie i zbieranie rzeczy zaj窸o jej ko這 p馧torej godziny. Przez ten czas jedyn rzecz, jak zrobi豉m, by這 wyj軼ie z Alexem na p馧godzinny spacer. Reszt czasu przesiedzia豉m bezczynnie, gapi帷 si w jeden punkt na 軼ianie.
- Ju jestem gotowa, zaraz b璠 wychodzi - stwierdzi豉 - Czy mog ci na po瞠gnanie u軼isn望?
- Ale ty masz tupet!- rzuci豉m do嗆 g這郾o.- Nie, nie mo瞠sz! I prosz, przez najbli窺zy czas daj mi po prostu spok鎩. Nie chc mie z tob nic do czynienia. 疾gnam!
- Mam nadziej, 瞠 kiedy zmienisz zdanie. Wiedz, 瞠 naprawd ci kocha豉m i nadal mi na tobie zale篡. Jakby co, znasz m鎩 numer na kom鏎k. Na razie...- zako鎍zy豉 sp這szona, po czym wysz豉 z domu, wsiad豉 do taks闚ki i odjecha豉.
Po jej wyj軼iu rozklei豉m si jeszcze bardziej. U鈍iadomi豉m sobie, 瞠 straci豉m najwi瘯sz warto嗆 w swoim 篡ciu. Odesz豉 jedyna osoba, jak kiedykolwiek pokocha豉m. To by koniec, przynajmniej dla mnie. Najwa積iejszy rozdzia w moim 篡ciu si zako鎍zy bezpowrotnie, tak po prostu...
疾gnaj, Jane...


OD AUTORA:
Od razu po zako鎍zeniu tego opowiadania pragn wyja郾i, 瞠 sporo fakt闚 jest zaczerpni皻ych z rzeczywisto軼i, nie brakuje jednak tych wymy郵onych. Pierwszym sprostowaniem b璠zie mo瞠 to, 瞠 nasz (m鎩 i Jane) zwi您ek rozpad si po zaledwie (nieca造ch zreszt) dw鏂h latach. Carol, tak na powa積ie, pojawi豉 si w naszym 篡ciu po jakim roku naszego 'bycia razem'.
W pierwszym za這瞠niu opowiadanie to mia這 mie szcz窷liwe zako鎍zenie, bo stara豉m si sobie wyobrazi "Co by by這, gdyby..." Jane po tych dw鏂h latach nie odesz豉 ode mnie. St康 wzi窸a mi si fantazja o dziesi璚ioletnim zwi您ku. Jednak w trakcie pisania u鈍iadomi豉m sobie, 瞠 czy po dw鏂h, czy po dziesi璚iu latach, Jane i tak by這 pisane odej嗆. Postaci Carol, kt鏎a odgrywa w tym wszystkim, nie ok豉mujmy si, wa積 rol, Jane by豉 zafascynowana, odk康 pami皻am. W k馧ko powtarza豉 mi, 瞠 j uwielbia, jednak na mnie nie robi這 to wi瘯szego wra瞠nia. Czemu? Ot騜, w realnym 鈍iecie posta Carol by豉 znacznie bardziej nieosi庵alna ni w opowiadaniu. Powiedzmy, 瞠 mi璠zy nami (Jane i mn) a Carol by豉 pewna bariera, wydawa這by si, nie do przeskoczenia. A jednak, 篡cie przygotowa這 nam nie lada niespodziank Co do tej bariery, wol si nie rozpisywa, o co konkretnie chodzi這, po pierwsze ze wzgl璠u na zachowanie pewnej prywatno軼i, a po drugie ze wzgl璠u na to, 瞠 nie chce mie kilka zawa堯w serca, wywo豉nych przeczytaniem tego, na sumieniu.
Kiedy u鈍iadomi豉m sobie, 瞠 Jane opuszcza mnie dla Carol, popad豉m w g喚bok depresj. Przez prawie rok nie dowierza豉m temu, co si sta這. G喚boka rozpacz sta豉 si moim motywem przewodnim. 砰cie straci這 dla mnie sens, a zwi您ek Jane i Carol, jak na z這嗆, rozwija si jak najlepiej. Najgorsze by這 to, 瞠 'chc帷 nie chc帷' widywa豉m je codziennie. Na zmian by豉m z豉 na Jane, Carol i siebie. Zanim jako tako si pozbiera豉m, min窸o naprawd du穎 czasu. Na szcz窷cie pojawi si w moim 篡ciu kto, kto po prostu 'na chama' wyci庵n掖 mnie z tej depresji za uszy. Jeszcze raz niezmiernie dzi瘯uj!!! Nie b璠 si chyba w stanie w 篡ciu odwdzi璚zy. Nikt jeszcze dla mnie nie zrobi czego tak wielkiego. (My郵, 瞠 ta osoba, wie, 瞠 to o ni chodzi... A bynajmniej tak mam nadziej :) ).
Teraz jest mi troszk 豉twiej, bo jakby na to nie patrze min窸y prawie dwa lata, ale przyznaj, zdarzaj si chwile zadumy na ten temat. Kiedy powiedzia豉m Jane, 瞠 nigdy nikogo nie pokocham tak mocno i w ten spos鏏 co j. I taka jest prawda...
Na koniec pragn doda, 瞠 imiona, rzecz jasna, zosta造 zmienione. Suzan (czyli ja) wybra豉m ze wzgl璠u na to, mi si podoba, Carol, ze wzgl璠u na pierwsze skojarzenie, a Jane... Hmmm... Z tym imieniem wi捫e si pewna zabawna historyjka, kt鏎 znam tylko ja i Jane... no i pewien przypadkowy rowerzysta :)

Mam nadziej, 瞠 si, czytelniku, nie zanudzi貫 i licz na szczer opini z twojej strony na temat tego opowiadania. Komplementy mile widziane :)
POZDRAWIAM
Data publikacji w portalu: 2003-07-29
« poprzednie opowiadanie nast瘼ne opowiadanie »

Witaj, Zaloguj si

zoo

KONTAKT

Wy郵ij sw鎩 tekst! - napisz do Namaste
podpisz swoja prac nickiem lub imieniem
(je郵i chcesz: nazwiskiem), je郵i chcesz napisz sw鎩 e-mail, podamy go w podpisie.

NASZA TW紑CZO汎

Jest jak delikatny kwiat. Ka盥a jej forma zawiera 郵ady g喚bokich wzrusze i emocji, przenosi pami耩 o czasie minionym, chroni od zapomnienia chwile.

Tutaj jest miejsce dla Ciebie. Je郵i pisa豉, piszesz lub pisa zamierzasz, nie chowaj efekt闚 swojego natchnienia do szuflady, podziel si nimi.

Tu nikt nie ocenia, nie krytykuje. Mo瞠sz przysy豉 teksty podpisane imieniem b康 pseudonimem, o dowolnej tematyce i formie. Mo瞠 to dobre miejsce na debiut i nie tylko.

Zdecyduj si.
To w豉郾ie od Ciebie b璠zie zale瘸 kszta速 tej strony. Zapraszam do jej wsp馧tworzenia.

Namaste

Ostatnio komentowane:

news Donald Trump nie chce finansowania organizacji promuj帷ych aborcj za granic
justsomebody10 Pos逝giwanie si przyk豉dem N. Vujicica nie ma, moim zdaniem, wi瘯szego sensu, bo to jest wyj徠ek na tle setek tysi璚y niepe軟osprawnych. Od dzieci雟twa by otoczony opiek, wsparciem,... opinia dodana 2017-02-11 13:52:24
muzyka Zawsze mocno 篡豉m i teraz mam co wspomina
Hitoshi W pi徠ek by豉m na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowit kobiet, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, da豉 przepi瘯ny wyst瘼. Uwielbiam j.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Lesbos Najlepsze opowiadania erotyczne - Warnock Kathleen
Ciekawe opowiadania :) wci庵aj帷e ! polecam.\r\n\r\nPS. Odsprzedam za pare groszy . Wi璚ej info na @.

Do陰cz do naszej spo貫czno軼i!

nowe i najaktywniejsze profile:

© KOBIETY KOBIETOM 2001-2017