ECH, TE BABY!

Riva
Następna impreza w stylu Babski Comber. Oczywiście, gdzie indziej jak nie w Scenie ? Nowa fryzura i mocniejszy makijaż sprawił, ze czułam się lepsza i fajniejsza. Oczywiście według mojego myślenia - ładniejsza. Przyjechałam koło 19, jeszcze nie było nikogo z dziewczyn. Miałyśmy rezerwację, więc spokojnie usiadłam w naszej loży. Niestety, minęło 10 min. i nikogo znajomego, podeszłam do baru – pięćdziesiątka wódki z colą. Znów siadłam na swoim miejscu, trochę już zniecierpliwiona. Szum zrobił się przy kasie, wstałam myśląc, że to moje koleżanki, ale to nie one. W wejściu ukazały się dwie dziewczyny. Pierwsza wysoka brunetka o czarnych, kręconych włosach, druga też brunetka, lecz z krótkimi włosami. Przeszły obok mojego stolika. Druga dziewczyna przechodząc spojrzała na mnie i popatrzyła prosto w oczy. Aż mnie przeszedł dreszcz. Nie jestem fanką ”patrzenia głębokiego w oczy”, ale to, co ona zrobiła, aż mnie ścięło z nóg. Jej piękne zielone oczy w czarnej oprawie rzęs były jak magiczne jeziora wysoko położone w górach. Ech, co to był za widok! Bogu dzięki, przyszły moje kumpele i w sumie zapomniałam o widoku jezior górskich. Zabawa była przednia! Szalałam, aż brakowało mi tchu. W którymś momencie zauważyłam pannę z „górskimi jeziorami” tańczącą obok mnie. Miała na sobie luźną koszulę w błękitne paski, dziurawe jeansy i buty Sztifle. Taniec sprawiał jej ogromna przyjemność, co było zresztą widać. Wiła się lekko w takt muzyki, jej ręce wykonywały ruchy podkreślając rytm usłyszanej piosenki. Była tak pewna siebie i taka kusząca. W tańcu patrzyłyśmy na siebie i w swoje oczy, które mówiły „chodź, maleńka pokażę ci, jak powinien wyglądać dobry sex”. Następna piosenka i my znów koło siebie bawimy się. Znów spojrzenia, znów ten wzrok. Delikatne muśnięcia rąk. Czułam jej oddech na mojej szyi. To znów ona mój na swojej. Tańczyłyśmy obok a jednak razem przytulając się w wyobraźni. Po którymś tańcu z kolei zaczęłam rozmowę. Skąd jesteś? No i najbardziej nurtujące mnie pytanie: czy jesteś tu sama? Usłyszałam odpowiedz na drugie: Z DZIEWCZYNĄ...
Czar prysł. Nadal tańczyłyśmy. Ja bardziej osłupiała, ale nie dawałam tego poznać po sobie. Wiedziałam, że te „górskie jeziora” nigdy nie będą należały do mnie. Bo ja gram fair.
Ech te baby!...
Może znów za miesiąc się spotkamy?
Data publikacji w portalu: 2007-02-05
« poprzednie opowiadanie następne opowiadanie »

Witaj, Zaloguj się

KONTAKT

Wyślij swój tekst! - napisz do Namaste
podpisz swoja pracę nickiem lub imieniem
(jeśli chcesz: nazwiskiem), jeśli chcesz napisz swój e-mail, podamy go w podpisie.

NASZA TWÓRCZOŚĆ

Jest jak delikatny kwiat. Każda jej forma zawiera ślady głębokich wzruszeń i emocji, przenosi pamięć o czasie minionym, chroni od zapomnienia chwile.

Tutaj jest miejsce dla Ciebie. Jeśli pisałaś, piszesz lub pisać zamierzasz, nie chowaj efektów swojego natchnienia do szuflady, podziel się nimi.

Tu nikt nie ocenia, nie krytykuje. Możesz przysyłać teksty podpisane imieniem bądź pseudonimem, o dowolnej tematyce i formie. Może to dobre miejsce na debiut i nie tylko.

Zdecyduj się.
To właśnie od Ciebie będzie zależał kształt tej strony. Zapraszam do jej współtworzenia.

Namaste

Ostatnio komentowane:

erotyka Fitness intymny kobiet
Ala44 Ja ćwiczę od dawna i Polecammm ... opinia dodana 2019-09-17 00:22:45
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Goblin Market - Rossetti Christina
A mnie się to tłumaczenie podoba. Jestem anglistką, literaturoznawczynią, i mogę zapewnić, że fragmenty...
© KOBIETY KOBIETOM 2001-2019