One Night Stand

Gogol Ruth
- Pocałuj mnie na pożegnanie.
Leżała wyciągnięta na łóżku i podpierając się, spoglądała na mnie.
Walczyłam ze sobą. Właśnie ubrałam kurtkę, żeby stad wyjść i naprawdę chciałam to zrobić. Przejrzałam jej zamiary i postanowiłam, że się z nią nie prześpię. Po prostu nie chciałam. Nie po to się z nią spotkałam. A poza tym była pijana. I nie była w moim typie. Ostatecznie spędziłam z nią interesujący wieczór, który w przeciwnym razie byłby nudny i jałowy. Jeszcze zanim zadzwoniła, mój nastrój był w nie najlepszej formie. Pomysł wyskoczenia na jedno piwo do knajpy wydał mi się idealny dla rozproszenia czarnych myśli. Nie czułam jednak tego dreszczu, który sprawia, że chciałabym pójść z kobietą do łóżka.
Ciągle się wahałam. Patrzyła na mnie z wyzywającym uśmiechem i czekała. Czekała na moją aprobatę, mogłam to wyczytać z jej twarzy, ale nie ponaglała mnie. Oparłam się kolanem o łóżko i pochyliłam się nad nią. W świetle małej lampki zainstalowanej w tylnej części łóżka wyglądała bardzo młodo. Dotknęłam wargami jej ust a ona przywarła do mnie. Kiedy się oswobodziłam, powiedziała cichutko :
- Nie chce, żebyś odchodziła.
Jej oczy szukały moich. Przyciągnęła mnie do siebie i znowu pocałowała. Uśmiechnęła się .
- Wiesz od czego jestem uzależniona ?
Popatrzyłam na nią pytająco. Obróciła się na plecy i zaśmiała.
- Od tego! Umiesz cudownie całować.
Teraz zrozumiałam, co miała na myśli. Musiałam się uśmiechnąć, z jednej strony z powodu komplementu, z drugiej z jej bezpośredniości. Byłam ciągle niezdecydowana, więc znowu mnie do siebie przyciągnęła.
- Naprawdę, bardzo bym chciała, żebyś została, ale tylko pod warunkiem, że ty też tego chcesz.
Jeszcze jeden pocałunek i westchnienie.
- Jezu!!! Wprawiasz mnie w obłęd. Proszę, zostań .
Usiłowałam wyplątać się z jej objęć, ale nie chciała mnie puścić.
- Mm , nie wiem...
Przecież chciałam tylko z nią pogadać, nic więcej. Podczas gdy ja ze sobą walczyłam, jej ręce zawędrowały pod kurtkę i zaczęły dotykać moich piersi. Drgnęłam. Zauważyła to i znowu odszukała moje usta . Wyczuwając właściwy moment, wyszeptała :
- Nie możesz zostawić mnie taką wilgotną.
Opis jej stanu wywołał mrowienie w moim brzuchu, hmm, dlaczego nie ? Skoro tak bardzo tego chce, pozwolę jej się rozpieszczać.
Następnego ranka chciałam jak najszybciej wyjść. Już wtedy ta noc wydawała mi się błędem. Szybko się ubrałam, próbując jak najmniej na nią patrzeć. Nie mogłam znieść jej spojrzenia. Pochyliłam się nad nią i szybko pocałowałam, tym razem naprawdę na pożegnanie. Znowu stwierdziła, że moje pocałunki doprowadzają ją do szaleństwa i że najchętniej spędziłaby ze mną cały dzień w łóżku. Wymamrotałam w panice, że się śpieszę i rzuciłam się w kierunku drzwi. Kiedy byłam już na klatce schodowej, stanęła naga w drzwiach i zapytała tym swoim cienkim, dziewczęcym głosikiem, czy do niej zadzwonię .
- Nie wiem - odpowiedziałam przerażona, ale wiedziałam, że tego nie zrobię.
Data publikacji w portalu: 2003-07-29
« poprzednie opowiadanie następne opowiadanie »

Witaj, Zaloguj się

KONTAKT

Wyślij swój tekst! - napisz do Namaste
podpisz swoja pracę nickiem lub imieniem
(jeśli chcesz: nazwiskiem), jeśli chcesz napisz swój e-mail, podamy go w podpisie.

NASZA TWÓRCZOŚĆ

Jest jak delikatny kwiat. Każda jej forma zawiera ślady głębokich wzruszeń i emocji, przenosi pamięć o czasie minionym, chroni od zapomnienia chwile.

Tutaj jest miejsce dla Ciebie. Jeśli pisałaś, piszesz lub pisać zamierzasz, nie chowaj efektów swojego natchnienia do szuflady, podziel się nimi.

Tu nikt nie ocenia, nie krytykuje. Możesz przysyłać teksty podpisane imieniem bądź pseudonimem, o dowolnej tematyce i formie. Może to dobre miejsce na debiut i nie tylko.

Zdecyduj się.
To właśnie od Ciebie będzie zależał kształt tej strony. Zapraszam do jej współtworzenia.

Namaste

Ostatnio komentowane:

news Bycie gejem na Kaukazie - film online.
lopomo Czy gdzieś to jeszcze można obejrzeć? opinia dodana 2019-01-20 14:03:46
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Rose Madder - King Stephen
d should provide a cushty support for any heel along with ankle.\nWakeboard basics vary in elasticity...

Dołącz do naszej społeczności!

nowe i najaktywniejsze profile:

© KOBIETY KOBIETOM 2001-2019