Euforia

Grey
Rozpacz, smutek, obojętność...
Pogodny, kwietniowy wieczór, zbliża się północ. Nie mogę spać, przeglądam spis znajomych w komórce. Agnieszka, hmm, pewnie jutro będzie wściekła. Sms. Musi być odrobinę dramatyczny, w sam raz, bo mam kiepski humor. Brak internetu strasznie działa na moją psychikę. Ok. Wysyłanie - wysłano. Jakoś mi lepiej, idę już spać...
- Co jest? - pierwsze pytanie następnego dnia.
- Nic - odpowiadam zdezorientowana.
- Pół nocy przez Ciebie nie spałam, a Ty mówisz, że nic! Gadaj, co się dzieje!
- Nic, wybacz, muszę już lecieć.
Wpakowałam się, to miał być żart, teraz nie mogę, nie chcę wszystkiego wyjaśniać. Brnę dalej...
Informatyka, GG - rozmowa z Agnieszką, jest wyraźnie zaniepokojona, martwi się o mnie, proponuje rozmowę po szkole. Dlaczego nie? Spacer brzegiem jeziorka i po parku. Ona mówi, ja słucham. Otwieram się przed nią, ona przede mną. Zaufanie. Jestem w szoku, jej płytkość w moich oczach znika, widzę jedynie piękna, mądrą i tajemniczą kobietę, milczę, nie chcę przerywać. Kanał.
Kolejne rozmowy, spacery po okolicy. Daje mi książkę, do dziś jej nie przeczytałam. Znam każdy milimetr naszej ścieżki. Spotykamy się mniej więcej dwa razy w tygodniu. Randki? Dla mnie chyba już tak. Czuję rosnącą miłość, czuję, że zaczynam kochać tę istotkę. Zdezorientowanie. Jestem lesbijką. Kocham dziewczynę. Nie, nie potrafię temu zaprzeczyć. Mija kilkanaście dni, nadal się spotykamy, kocham ją, nie chcę dalej oszukiwać. Decyduję się grać w otwarte karty.
- Musimy porozmawiać, to pilne.
- Jasne. Może być dziś wieczorem?
- Oczywiście, będę u Ciebie o szóstej.
Spotkanie załatwione. Pozostaje jeszcze spawa treści pewnego wyznania. Mimo wyklepanych tekstów idę na żywioł. Jak zwykle coś, czyli wszystko nie wychodzi.
- Spójrz mi w oczy, proszę - nie, to było niewłaściwe posunięcie, jej wzrok pozbawia mnie odwagi. Cisza, napięcie staje się nie do zniesienia - jestem les - mówię, spuszczając oczy, słowa nadal dźwięczą w moich uszach, rozchodzą się po ciele. Idiotyczny akcent, drżący głos. Cisza, chcę uciec...
- Jesteś tego pewna? - jej głos wydaje się być silnym i zdecydowanym - opowiedz mi o tym...
- Pewności chyba nigdy nie będę mieć. Po prostu czuję do kobiet coś, czego nigdy nie poczuje do żadnego mężczyzny. To właśnie kobiety wyzwalają we mnie najsilniejsze emocje. Jestem lesbijką...
Długo maglujemy temat, ulżyło mi, kocham ją. Spotykamy się przez niecałe trzy miesiące. Mówię jej o wszystkim, o wątpliwościach, problemach, będąc z nią, czuję, że znajduję się w innym świecie. Tęsknię, usycham, kiedy nie ma jej blisko, tęsknię, kiedy wyjeżdża na weekend i nie możemy się spotkać w sobotnie popołudnie. W pewnej chwili dochodzi do mnie cała beznadziejność sytuacji. Ona jest heteryczką, nie zmieni się, nie pokocha mnie, nie będziemy razem. Chcę odejść, mówię, że boję się, boję się, że ją pokocham. Wycofuję się, jednak ona podąża za mną, rezygnuję. Po kilku dniach odkrywam resztę mojej duszy. "Kocham Cię" - mówię wprost, jest mi ciężko, ale tylko przez chwilę. Odpowiedź? "Właściwie to nie przeszkadza mi, że coś do mnie czujesz". Czyli jest pięknie, teraz żyję od spotkania do spotkania, właściwie świat przestał się liczyć, moim światem jest Agnieszka. Przytulam się, czuję jej zapach, patrzę w jej przenikliwe, brązowe oczy. Kocham ją.
Klasowy biwak, jesteśmy razem w domku. Spóźnia się, dzwonię, może zbyt ostro ją traktuję. W końcu przyjeżdża, złości się na mnie. Żartuję, próbuję rozładować napięcie, udaje się, gramy w karty, rozmawiamy, śmiejemy się razem z jej najlepszymi przyjaciółkami. Nadchodzi wieczór, siedzę w pokoju, wchodzi, spoglądam na nią, milczy. "Co jest" - pytam. Milczy. "Agnieszko, co się stało" - nie odpowiada. Noc jest koszmarem, nie odzywa się do mnie, nie potrafię zmrużyć oka. Następnego dnia jest jeszcze gorzej. Jedyne, co słyszę z jej ust, to stale powtarzające się: nie mam ochoty z tobą rozmawiać. Podchodzę i pytam wprost, przy jej znajomych, czy to wszystko dlatego, że jestem lesbijką. Milczy, ignorancja, jej najlepsza broń. Nie wytrzymuję, przelewam myśli na kartkę, obłęd. Za chwilę kartka wraca, list. Słowa wbijają się w serce niczym lodowe sztylety, powstrzymuje łzy. Oddalam się od klasy, zapałka, list, płomień, na końcu papieros. Mam dość, nie chcę wracać do tych ludzi. Muszę, przychodzi do mnie przyjaciółka Agnieszki, Natalia, chce porozmawiać. Za chwilę, nie wiadomo skąd, przychodzi Hania, wychowawczyni, mówi, że słyszała. Ludzie, czyście wszyscy powariowali? Co słyszała? Czy tylko dlatego, że nie napisałam sobie na czole: nie mam ochoty na jakiekolwiek rozmowy, wszyscy się przyplątują. Spławiam ją, po chwili i Natalię. Dość, do końca biwaku atmosfera jest zła. Koniec roku, ignorujemy się. Wakacje, rozmawiamy na GG, ostrożnie, z wielkim dystansem, spotykam ją na ulicy, odprowadzam do domu. Następnego dnia mail - "proszę nie zbliżaj się do mnie przez te dwa miesiące". Mój błąd. Cierpię. Cena miłości? Zaczyna się kolejny rok szkolny, nie zważamy na siebie. W pewnej chwili wszystko wraca do normy, rozmawiamy, śmiejemy się. Nie rozumiem. Sprawdzam pocztę: 'przeszłam oczyszczenie'. Śmiech, ironia. Nie chcę takich warunków, unikam jej. "Chyba Cię już nie kocham". Powiedziałam, że już tylko bardzo lubię. Skłamałam. Rozmowa, stoję na skraju własnego życia, szaleństwo. Nie wiem, co się dzieje, nie potrafię się odnaleźć, rzeczy dzieją się zbyt szybko. A teraz? Ograniczam stosunki z Agnieszką do koniecznego minimum. Nie mogę zapanować na sobą, kiedy jest blisko. Docinam jej, a ona zamiast robić to samo, przyjmuje ciosy. I to właśnie mnie boli. Dziś również rozmawiałyśmy, czuję, że gdy zajdzie potrzeba mogę w niej widzieć sojusznika, tylko sojusznika... Boję się, nie wiem, czy będę potrafiła pokochać inną kobietę tak wielką miłością...
Data publikacji w portalu: 2003-07-29
« poprzednie opowiadanie następne opowiadanie »

Witaj, Zaloguj się

OPOWIADANIA GREY

KONTAKT

Wyślij swój tekst! - napisz do Namaste
podpisz swoja pracę nickiem lub imieniem
(jeśli chcesz: nazwiskiem), jeśli chcesz napisz swój e-mail, podamy go w podpisie.

NASZA TWÓRCZOŚĆ

Jest jak delikatny kwiat. Każda jej forma zawiera ślady głębokich wzruszeń i emocji, przenosi pamięć o czasie minionym, chroni od zapomnienia chwile.

Tutaj jest miejsce dla Ciebie. Jeśli pisałaś, piszesz lub pisać zamierzasz, nie chowaj efektów swojego natchnienia do szuflady, podziel się nimi.

Tu nikt nie ocenia, nie krytykuje. Możesz przysyłać teksty podpisane imieniem bądź pseudonimem, o dowolnej tematyce i formie. Może to dobre miejsce na debiut i nie tylko.

Zdecyduj się.
To właśnie od Ciebie będzie zależał kształt tej strony. Zapraszam do jej współtworzenia.

Namaste

Ostatnio komentowane:

erotyka Fitness intymny kobiet
Ala44 Ja ćwiczę od dawna i Polecammm ... opinia dodana 2019-09-17 00:22:45
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Goblin Market - Rossetti Christina
A mnie się to tłumaczenie podoba. Jestem anglistką, literaturoznawczynią, i mogę zapewnić, że fragmenty...
© KOBIETY KOBIETOM 2001-2019