ZNAŁAM JĄ

Karo
Pociemniało jej oblicze a z twarzy zniknął uśmiech i wyraz zakłopotania. Zrodziła się pewność i wiara w to, że tylko ona może innym powiedzieć, co chcą usłyszeć.
Kreując siebie i swoją rzeczywistość, nauczyła się nie mówić o sobie Prawdy. Oznaka słabości równoznaczna była ze przegraną. Im mniej wiedzieli o niej samej, tym mniej mieli nad nią kontroli. W umyśle narodziła się myśl: nie wiecie o mnie nic, dlatego wasza ocena g... mnie obchodzi. Upadła, nie raz nie drugi... tysiące wypieprzeń po drodze musiało nastąpić, by wreszcie konfrontacja z nią odwróciła jej myśli... kolejny bolesny a zarazem przepiękny epizod w jej życiu.

Ujrzała różne indywidualności i ich sposób życia, barwna zasłona upadła i przed oczyma odkryła wyrafinowany świat. Świat chorych emocji, z którymi niektórzy nie potrafili sobie poradzić. Jedni mieli pracę, która czyniła ich niezależnymi, inni zdawali się zaskakująco służalczy, bo pozbawieni oparcia. Nie wiedziała, czego oczekiwać. To, co ją odrzucało, było bardzo ponętne, to, co leżało przed jej obliczem, nie miało znaczenia...
I przestała chcieć, zaakceptowała minuty każdego dnia i to, co było jej dane w takim a nie innym momencie, zawsze stawiając siebie na pierwszym miejscu albo tych, za których, wierzyła, że cierpieć było warto. Selekcja za selekcją, wszędzie selekcja otaczająca ją jak sieć pajęcza, nie było się jak wyplątać....

Urok dziecka znikł. Nienawidziła tych wszystkich chwil, w których nie potrafiła udać zainteresowania tym, o czym mówili inni. W oczach wyczytać można było bezradność, słabość i niemożność zainteresowania swoją osobą.
Myślała sobie - przecież chodzi tylko o to, żeby być, słuchać. Nieuchronnie narastała frustracja i rozszczepienie wnętrza targanego sprzecznymi potrzebami - niedostosowanie społeczne? nie, po prostu - nie ci ludzie i ich otoczenie takie obojętne, śmieszne, zimne i ograniczone. Jego krystaliczne prawa były takie mieszczące się w normach, tak popieprz... poprawne. Dlaczego?
Nie miała pytań i nie chciała zrozumieć, nauczyła się słuchać ludzi i ich wyimaginowanej wizji wlanej egzystencji.

Znałam ją....
Data publikacji w portalu: 2007-06-02
« poprzednie opowiadanie następne opowiadanie »

Witaj, Zaloguj się

OPOWIADANIA KARO

KONTAKT

Wyślij swój tekst! - napisz do Namaste
podpisz swoja pracę nickiem lub imieniem
(jeśli chcesz: nazwiskiem), jeśli chcesz napisz swój e-mail, podamy go w podpisie.

NASZA TWÓRCZOŚĆ

Jest jak delikatny kwiat. Każda jej forma zawiera ślady głębokich wzruszeń i emocji, przenosi pamięć o czasie minionym, chroni od zapomnienia chwile.

Tutaj jest miejsce dla Ciebie. Jeśli pisałaś, piszesz lub pisać zamierzasz, nie chowaj efektów swojego natchnienia do szuflady, podziel się nimi.

Tu nikt nie ocenia, nie krytykuje. Możesz przysyłać teksty podpisane imieniem bądź pseudonimem, o dowolnej tematyce i formie. Może to dobre miejsce na debiut i nie tylko.

Zdecyduj się.
To właśnie od Ciebie będzie zależał kształt tej strony. Zapraszam do jej współtworzenia.

Namaste

Ostatnio komentowane:

lesbijka Znane lesbijki
smaku Ja też jestem znaną lesbijką. Może kiedyś dopiszą mnie do list. Chciałabym mieć kiedyś certyfikat lesbijki i legitymację jakąś, jak dowód osobisty, żeby mieć to formalnie jakoś w urzędach... opinia dodana 2019-04-30 23:11:13
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Rose Madder - King Stephen
d should provide a cushty support for any heel along with ankle.\nWakeboard basics vary in elasticity...

Dołącz do naszej społeczności!

nowe i najaktywniejsze profile:

© KOBIETY KOBIETOM 2001-2019