MÓJ PIERWSZY RAZ

Emy (tłum. gremlina)
Mając 9 lat, ja i moja najlepsza przyjaciółka, bawiłyśmy się w zakochanych... Ona, blondynka o niebieskich oczach, ja - zielonooka brunetka. Bawiłyśmy się tak aż do 15 tego roku życia, gdy zdałyśmy sobie sprawę z tego, że to już nie była zabawa! Wystraszyłyśmy się. Powiedziałyśmy sobie, że to był błąd... to był grzech.
Pewnego dnia musnęłyśmy się ustami, prawie przez pomyłkę. Poczułam cudowną słodkość. Patrzyłyśmy sobie w oczy przez dłuższą chwilę. Powiedziałam: "Kocham cię", ona odpowiedziała: "Ja ciebie też". Potem zaczerwieniłyśmy się i zawstydziłyśmy. Nie widziałyśmy się potem przez ponad rok.
Nasi rodzice, którzy nie znali prawdy, zachęcali nas, abyśmy się pogodziły. Mówili nam: "Dorastałyście razem. Nie róbcie tak". A my wstydziłyśmy się nawet patrzeć na siebie.
Pewnego dnia, miałyśmy wtedy po 17 lat, nie wytrzymałam dłużej. Zadzwoniłam do jej drzwi. Ona nie była sama, ale otworzyła i pozwoliła mi się rozgościć. Oglądałyśmy telewizję, aż do północy (w tamtych czasach transmisja kończyła się o 24). Jej rodzice byli w łóżku od 22.
Pozostałyśmy nieruchome przed pustym telewizorem jeszcze przez prawie godzinę. Powoli dotknęłam jej ręki. Bałam się, że ją cofnie, lecz ona ścisnęła ją czule. Wtedy łza potoczyła mi się po policzku i spojrzałam na nią. Miała twarz mokrą od łez. Wzięłam jej twarz w dłonie, kciukami osuszyłam jej policzki. Ona wyszeptała: '"Jutro o 14 będę sama". Potem, nic nie mówiąc, odprowadziła mnie do drzwi. Miałam nadzieję, że mnie pocałuje, ale drzwi zamknęły się tylko za mną i pomyślałam: "A jeśli jutro powie mi, że zmieniła zdanie?"
To była najdłuższa noc i najdłuższy dzień w moim życiu. O 14-ej, zamiast iść do parafii, gdzie czekano na mnie na zebraniu, zadzwoniłam do jej drzwi. Otworzyła, zamknęła za nami i nic nie mówiąc, skierowała się do sypialni. Ja szłam za nią i czułam jak bicie mojego serca zwiększało się gwałtownie. W sypialni odkryła łóżko i sciągnęła kwiecistą podomkę, którą miała na sobie. Była naga. Wydawało mi się, że śnię. Nie wierzyłam własnym oczom. Położyła się i powiedziała do mnie: "Nie chcesz chyba wejść do łóżka w ubraniu?". Rozebrałam się powoli, patrząc jej w oczy. Trochę było mi przykro, że była taka zdeterminowana, szybka. Potem zrozumiałam, że to był jedyny sposób, aby pokonać tą przeklętą edukację, którą nam dali, nietolerancyjną i rasistowską. To było burzliwe popołudnie. Kochałyśmy się całymi godzinami i czułyśmy jak nasze ciała płonęły. Im dłużej to robiłyśmy, tym większe stawało się nasze pragnienie. Nadrabiałyśmy stracony czas.
To było piękne. Dałyśmy się sobie w podarunku, z pasją i miłością. Jeszcze teraz, pisząc to, czuję w środku te same emocje!
Kiedy o 19 podniosłyśmy się z łózka, aż nam się kręciło w głowach, ale...
Ona mi powiedziała: "Tak bardzo tego pragnęłam. Kocham cię do szaleństwa i nie wiem, co bym dała, żeby zacząc znowu natychmiast". Odpowiedziałam:
- Poczekamy, aż skończymy 18 lat i wyjedziemy stąd.
- Oszalałaś! Moi rodzice oczekują ode mnie, że poślubię bogatego członka partii... i nie mogę ich rozczarować.
Czułam, że umieram. Ona chciała ukrytego związku. Kochałam ją, ale poczułam się głęboko zraniona.
W ten sposób powrócił wstyd. Nie wróciłam już do niej. Następnego roku opuściłam również mój dom i przez 20 długich lat nosiłam ten wstyd w środku. Wstydziłam się, że to zrobiłam. Wstydziłam się, że ją pokochałam. Wstydziłam się, bo jeszcze dwa razy pokochałam kobietę. Czułam się nienormalna, lecz z czasem się dojrzewa i prawdziwa miłość, przez duże M, pojawiła się w moim życiu. Na początku nie wiedziałam co zrobić. Znowu uciec? NIE!
Jestem lesbijką i jestem z tego powodu szczęśliwa. Moja ukochana, która chce pozostać anonimowa, odwzajemniła moją miłość. Jesteśmy razem już od trzech lat, a nasza miłość? Jest wspaniała!
Data publikacji w portalu: 2007-06-18
« poprzednie opowiadanie następne opowiadanie »

Witaj, Zaloguj się

KONTAKT

Wyślij swój tekst! - napisz do Namaste
podpisz swoja pracę nickiem lub imieniem
(jeśli chcesz: nazwiskiem), jeśli chcesz napisz swój e-mail, podamy go w podpisie.

NASZA TWÓRCZOŚĆ

Jest jak delikatny kwiat. Każda jej forma zawiera ślady głębokich wzruszeń i emocji, przenosi pamięć o czasie minionym, chroni od zapomnienia chwile.

Tutaj jest miejsce dla Ciebie. Jeśli pisałaś, piszesz lub pisać zamierzasz, nie chowaj efektów swojego natchnienia do szuflady, podziel się nimi.

Tu nikt nie ocenia, nie krytykuje. Możesz przysyłać teksty podpisane imieniem bądź pseudonimem, o dowolnej tematyce i formie. Może to dobre miejsce na debiut i nie tylko.

Zdecyduj się.
To właśnie od Ciebie będzie zależał kształt tej strony. Zapraszam do jej współtworzenia.

Namaste

Ostatnio komentowane:

news Tolerado - oświadczenie ws. nieprawdziwych treści nt. Gdańskiego Modelu na Rzecz Równego Traktowania
smaku Z równością trzeba uważać, bo równość źle rozumiana prowadzi do zagłady i wyginięcia światów w całym kosmosie, oczywiste. Niedługo zrównają psy z ludźmi i zaczną zabijać ludzi za naruszenie... opinia dodana 2019-09-13 15:54:35
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Goblin Market - Rossetti Christina
A mnie się to tłumaczenie podoba. Jestem anglistką, literaturoznawczynią, i mogę zapewnić, że fragmenty...

Dołącz do naszej społeczności!

nowe i najaktywniejsze profile:

© KOBIETY KOBIETOM 2001-2019