OPOWIADANIE

nikomu nieznana ja
‘Zrobiłaś pierwszy krok, zbliżyłaś się i stało się to…’


W rocznicę kiedy zaczęłyśmy się do siebie powolutku zbliżać tj. 5 października.

* * *

Jak zawsze rozmawiamy o wszystkim. Spokojnie i miło spacerujemy. Tak dobrze mieć Cię znów obok siebie. Z każdym słowem jesteś bliżej mnie, jest mi tak dobrze, bezpiecznie. Nie wiem czy tak wpływa na mnie ten las i jezioro obok czy Ty, ale z pewnością i to, i to ma w tym swój udział. Lubię z Tobą przebywać-zawsze mnie rozumiałaś bardzo dobrze, nawet pomilczeć w Twoim towarzystwie jest przyjemnie. Tak się cieszę, że udało mi się do Ciebie zbliżyć! Uwielbiam te chwilę, kiedy idziemy i mogę ukradkiem na Ciebie popatrzeć, na tę śliczną twarz, nienaganną figurę. Przeważnie jesteś elegancko ubrana, ale nawet w sportowych rzeczach jest Ci tak ślicznie… W ogóle jesteś taka kobieca, kto by pomyślał, że tyle w życiu przeszłaś. ‘Jak tu jest pięknie’- powiedziałaś. Zawsze zadziwiało mnie to, że myślimy podobnie mimo tej nie małej różnicy wieku. Więc nie pozostawało nam nic innego jak spocząć tu na tej trawce nad brzegiem jeziora. Ta natura i ten krajobraz jak zawsze wprawiły mnie w stan zadumania, który przerwałaś chwytając swoją dłonią moją dłoń. Delikatnie odwróciłam głowę w Twoją stronę i spojrzałam w Twoje, śliczne, niebieskie oczka patrzące na mnie spod stylowych okularów. ‘Jak zawsze masz zimne ręce’ stwierdziłaś. Za to Ty masz zawsze ciepłe, chyba po to, żeby zawsze ogrzewać moje, pomyślałam i uśmiechnęłam się pod nosem patrząc przed siebie w dal. Siedziałyśmy obok siebie zetknięte od ramion aż po kostki, co zrozumiałam, gdy poruszyłaś się, lekko ocierając się o mnie. Ale często tak bywało, jak rozmawiałyśmy. Chyba obie podświadomie dążyłyśmy do tego, aby być jak najbliżej siebie. Dalej patrząc na jeziorko, zerknęłam na Ciebie. Powinnam dostać mistrzostwo w rzucaniu zeza w bok, bo to miałam wytrenowane do perfekcji. Ach, te twoje kasztanowe, lekko kręcone i za ramiona włoski, ile ja bym dała, żeby móc w nie zatopić dłoń i wtulić twarz…
- O czym teraz tak myślisz? - zapytałaś.
- A bo ja wiem, tak o wszystkim i o niczym - skłamałam – Takie chwile zawsze wywołują u mnie zadumę - dodałam odpowiadając już zgodnie z prawdą.
I wtedy poczułam lekkie muśnięcie mojego odsłoniętego ramienia. Spojrzałam na Ciebie zaskoczona, lecz w duchu szczęśliwa. Ty spojrzałaś na mnie oczekując z taką obawą w oczach, co ja teraz zrobię i ściskając mocniej moją niepuszczoną ani na chwilę dłoń. Nie bój się, nie uderzę i na pewno nie ucieknę, nie teraz! W przypływie chwilowej odwagi położyłam głowę na twoim ramieniu i ja również mocniej ścisnęłam twoją delikatną rączkę. Oparłaś swoją główkę o moją. Po chwili, która dla mnie trwała oczywiście za krótko, podniosłaś głowę i wzięłaś mój podbródek unosząc moją twarz do góry tak, abym patrzyła na Ciebie.
- Muszę Ci coś powiedzieć… Nie wiem jak zareagujesz, ale mam nadzieję, że chociaż pozostanie nam to, co jest i ten kontakt się nie urwie… Wiem, że wymagane są od nas pewne relacje nie przekraczające jakichś tam norm, lecz to stało się, nawet nie wiem kiedy. Mówię Ci o tym, ponieważ wiem, że jest to siła nie do zatrzymania to, co teraz czuję. Do Ciebie. Nie jest to chyba miłość choć… Kiedy Cię widzę, świat jest taki przyjemniejszy, wszystko weselsze. Źle mi, jak wiem, że nie mogę z Tobą porozmawiać; tak po prostu przytulić się bez słowa. Codziennie czekam na to, kiedy mnie zaczepisz, bo ja przecież cały czas nie mogę. Czekam na te ‘dzień dobry' z tym Twoim uśmiechem. Rozumiem, że wiele rzeczy nam zabrania większych, bliższych relacji i że możesz myśleć, że baba zgłupiała na stare lata, ale to prawda. Czuję się, jak nastolatka, która po raz pierwszy się zakochała i nie wie, co z tym zrobić, nosi ją i rozsadza od środka. I może dlatego liczę na to, że to zrozumiesz, choć ja sama do końca nie rozumiem…’
Gdy to do mnie mówiłaś, nasze twarze dzieliła odległość dosłownie kilu centymetrów, a Ty cały czas głaskałaś mnie po policzku i włosach, jakie to piękne uczucie…
- Dlaczego nic nie mówisz? Wiedziałam, wygłupiłam się…przepraszam – powiedziałaś.
- Nie, nie wygłupiła się Pani. Po prostu nie wierzę w to, co usłyszałam. W to, na co gdzieś głęboko w duchu zawsze czekałam i marzyłam, że kiedyś to usłyszę. I zwyczajnie mnie zatkało… Co ja mogę powiedzieć? Że czuję dokładnie to samo i że jest Pani dla mnie taka ważna, tyle Pani dla mnie znaczy, choć wiem, że nie powinnam, ale serce nie wybiera i nic nie poradzę na to, że to akurat na Panią zwróciłam uwagę, zaintrygowała mnie Pani.’
- To znaczy, że czujesz do mnie choć trochę tego co ja do Ciebie?
- Nawet więcej niż trochę – odpowiedziałam szczęśliwa i z uśmiechem, którego już nie mogłam opanować.
Wtedy Twoja ręka zatrzymała się na moim policzku i pociągnęła za podbródek do siebie. Jakoś tak instynktownie zamknęłam oczy i zaraz poczułam na ustach delikatny pocałunek. Otworzyłam oczy i po raz drugi dzisiaj, zobaczyłam, jak patrzysz na mnie tak niepewnie. O nie, teraz to już na pewno nie ucieknę! Lekko zarumieniona położyłam dłoń na Twojej szyi i zaczęłam lekko przeczesywać palcami Twoje tak gęste włosy, nareszcie! A potem to już owładnięta chwilą oddałam Ci pocałunek, który Ty zaraz odwzajemniłaś, taki namiętny, a tak delikatny i czuły. Zawsze wiedziałam, że jesteś wspaniała pod każdym względem, po prostu ideał, a podobno nie istnieją. Gdy się oderwałyśmy od siebie, na chwilę zastygłyśmy z zetkniętymi nosami, patrząc sobie w oczy i się uśmiechając. To mnie tak rozczuliło, że musiałam dać Ci w ten śliczny nosek buziaka i nazwałam cię wtedy Moim Skarbkiem.
- To Ty jesteś moim Skarbkiem - odpowiedziałaś - I będę Cię bardzo uważnie pilnować, żeby mi Cię nikt nie ukradł. Nikomu Cię nie oddam i nie puszczę już nigdy!
- A ja się wcale nigdzie nie wybieram - rzekłam. Mi tutaj z Tobą jest bardzo dobrze i ja Ciebie tym bardziej nikomu nie pozwolę mi zabrać! powiedziałam przechodząc już na stosowniejszą do tej sytuacji formę zwrotu, co od razu zauważyłaś.
- Właśnie, nie mów do mnie Pani, jak jesteśmy same, nie chcę, żeby pomiędzy nami były jakiekolwiek bariery.
- Postaram się, choć przyznam, że trudno mi będzie się odzwyczaić, ale dla CIEBIE się postaram.
Potem nie mogłyśmy się sobą nacieszyć i wtulone w siebie, w milczeniu - patrzyłyśmy już w jednym kierunku - jeziora, ciesząc się piękną chwilą i nie myśląc o ciężkiej i trudnej dla Nas przyszłości…

* * *
Otworzyłam oczy i dalej siedzę w ławce, a tyłek boli mnie od zastygnięcia w miejscu, na tym twardym krześle. To chyba miało mi przypomnieć o brutalnej rzeczywistości. Przestałam podpierać ręką głowę i spojrzałam na Ciebie. Siedziałaś tam, gdzie zazwyczaj – przodem do mnie, na blacie ławki przede mną. I jak zawsze uśmiechałaś się do mnie tak uroczo i rozbrajająco. Ja jak zawsze odwzajemniłam uśmiech, bo na Twój widok sam pojawiał mi się na twarzy, nawet jak mówiłaś o rzeczach, których zawsze nie cierpiałam, a dzięki Tobie zaczęłam tolerować i powoli się ich uczyć. Żebyś Ty wiedziała, o czym ja myślę i co ja do Ciebie czuję. Żebyś wiedziała, co dla mnie znaczy, jak pytasz, co się dzieje, jak mnie przytulasz i głaszczesz po włosach. Wiem, że nie możesz i nigdy nie będziesz moja… Ale cieszę się z tego, co mam i doceniam to. Bo niełatwo było się do Ciebie zbliżyć i wejść na drogę przyjaźni. A mnie się udało. Nie potrafię określić, co to jest i co się ze mną dzieje ‘To nie miłość, to tylko złudzenie’, a raczej głęboka fascynacja. Za marzenia nie karzą, a zawsze to przyjemniej się idzie przez życie. Jak pech to pech…eh.

„Jezu to znowu się stało
Zakochałam się, aż mnie coś zabolało,
Tylko z daleka jej ciało,
A sam widok to dla mnie za mało,
Ona uśmiecha się do mnie ,
Ale czy myśli o mnie?

Kocham Cię moimi myślami
Całymi dniami i nocami.
Z Tobą wiąże swe nadzieje
A miłość nas rozgrzeje.

Złączymy się w parę jedną,
Będziemy przykładem miłości na pewno,
Chcę byś była moją jedyną,
Chcę żyć dla Ciebie i pić z Tobą wino,
Zrobiłaś pierwszy krok zbliżyłaś się i stało się to…

Kocham Cię moimi myślami
Całymi dniami i nocami.
Z Tobą wiąże swe nadzieje
A miłość nas rozgrzeje.”


Nie wiem, ale teraz ta piosenka zawsze mi się kojarzy z Tobą, a zwłaszcza, że usłyszałam ją właśnie 5-tego.
Data publikacji w portalu: 2007-11-19
« poprzednie opowiadanie następne opowiadanie »

Witaj, Zaloguj się

KONTAKT

Wyślij swój tekst! - napisz do Namaste
podpisz swoja pracę nickiem lub imieniem
(jeśli chcesz: nazwiskiem), jeśli chcesz napisz swój e-mail, podamy go w podpisie.

NASZA TWÓRCZOŚĆ

Jest jak delikatny kwiat. Każda jej forma zawiera ślady głębokich wzruszeń i emocji, przenosi pamięć o czasie minionym, chroni od zapomnienia chwile.

Tutaj jest miejsce dla Ciebie. Jeśli pisałaś, piszesz lub pisać zamierzasz, nie chowaj efektów swojego natchnienia do szuflady, podziel się nimi.

Tu nikt nie ocenia, nie krytykuje. Możesz przysyłać teksty podpisane imieniem bądź pseudonimem, o dowolnej tematyce i formie. Może to dobre miejsce na debiut i nie tylko.

Zdecyduj się.
To właśnie od Ciebie będzie zależał kształt tej strony. Zapraszam do jej współtworzenia.

Namaste

Ostatnio komentowane:

news Podpisz petycję: Liberalizacja ustawy antyaborcyjnej w Polsce
smaku Mieć zdrowe, własne dziecko w rodzinie własnej, to szczęście i jedyne marzenie małżeństw, oczywiste, bo dzięki temu mogą żyć, planować przyszłość, mają po co żyć. Życie bez dzieci jest... opinia dodana 2019-11-14 21:34:02
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Lesbos Najlepsze opowiadania erotyczne - Warnock Kathleen
Za ile można by odkupić? Bo chyba po 30 zł. jest na rynku, to za drogo trochę, a bardzo spodobała mi...

Dołącz do naszej społeczności!

nowe i najaktywniejsze profile:

© KOBIETY KOBIETOM 2001-2019