O ŻYCIU

Aśka
Idę… droga się nie kończy… czuję, że jestem u kresu sił, czuję, że chce wyjść z tej plecionki dróg… nie umiem. Błądzę, bardzo się boję… dlaczego? Bo Ciebie nie ma. Biegnę!! Coraz szybciej, naprzód, przed siebie, zaczyna padać deszcz, czuję coraz silniejsze strugi deszczu na twarzy... nie ma Cię, wykrzykuję Twe imię… cisza.. Boję się… jestem w krętym zbiegu czarnych ulic, Ciebie nie ma… Budzę się, jestem w swoim pokoju… spoglądam w to miejsce, które celebruję. Jednak to był sen. Kolejny sen. Ona tam stoi. Wstaję, pragnę być blisko... podchodzę, trzęsę się… a szklanka, wciąż stoi w miejscu, w którym Twoja dłoń ją postawiła… to nic, że kolejny rok mija… moje serce należy do Ciebie… ta miłość nie jest zła, ta miłość nie rani, ta miłość nie krzywdzi, ona jest we mnie, jest częścią nas obu. Wyhodowałaś mnie w swych dłoniach... teraz brakuje mi ich... nauczyłaś oddychać… sobą… wcześniej, każdy dzień był porażką, wcześniej, budziło mnie ze snu, wcześniej to, ten czas do chwili, w której Cię poznałam, do... wcześniej to, ten bezsens istnienia, alegoria kilku chwil zapisanych w życiorysie a teraz mój oddech nie ma wartości.. Teraz spoglądam na szklankę, teraz pragnę, aby ten kurz był złym snem, teraz chcę otworzyć oczy, ujrzeć Twój uśmiech… teraz pragnę wtulić się w Ciebie, pragnę usłyszeć Twój glos… teraz krzyczę: „Dlaczego???”… ściany są głuche na mój krzyk. Teraz nie nadchodzi. Teraz nie nadejdzie, bo śmierć mi odebrała Ciebie. Nie pozwoliła mi walczyć, nie przyjęła mojego wyzwania, nie stanęła na linii frontu, nie zakopała się w okopach mojej miłości… i opadam bezsilnie… pragnę dotknąć szklanki… nie mam odwagi. Teraz kolejny raz w tej scenerii moje serce krzyczy Tobą. Teraz kolejny raz widzę Nas i Nasze wakacje… Te cudowne chwile, te szalone nieprzespane noce, te podkrążone oczy drugiego dnia, te śniadania w łóżku, te płatki róż rozsypane wieczorem, Twoją twarz, Twoje słowa i mój wiersz dla Ciebie: „Odnalazłaś mnie na zagubionej ścieżce nadziei. Uwolniłaś chwiejne spojrzenie wybrednych stron życia. Przyodziałaś w spokój duszy, która wylęknięta błądziła w zakamarkach nie nadchodzącego jutra i oto stoję u progu Twych stóp w nieśmiałym geście spoglądam w dzisiaj, którego nie chcę stracić.”... straciłam Ciebie.
Data publikacji w portalu: 2008-01-27
« poprzednie opowiadanie następne opowiadanie »

Witaj, Zaloguj się

KONTAKT

Wyślij swój tekst! - napisz do Namaste
podpisz swoja pracę nickiem lub imieniem
(jeśli chcesz: nazwiskiem), jeśli chcesz napisz swój e-mail, podamy go w podpisie.

NASZA TWÓRCZOŚĆ

Jest jak delikatny kwiat. Każda jej forma zawiera ślady głębokich wzruszeń i emocji, przenosi pamięć o czasie minionym, chroni od zapomnienia chwile.

Tutaj jest miejsce dla Ciebie. Jeśli pisałaś, piszesz lub pisać zamierzasz, nie chowaj efektów swojego natchnienia do szuflady, podziel się nimi.

Tu nikt nie ocenia, nie krytykuje. Możesz przysyłać teksty podpisane imieniem bądź pseudonimem, o dowolnej tematyce i formie. Może to dobre miejsce na debiut i nie tylko.

Zdecyduj się.
To właśnie od Ciebie będzie zależał kształt tej strony. Zapraszam do jej współtworzenia.

Namaste

Ostatnio komentowane:

news Bycie gejem na Kaukazie - film online.
RysioPyyysio Mimo skali kampanii karnej żaden z Czeczenów nie zwrócił się do rosyjskich organów ścigania z oskarżeniem.😜 opinia dodana 2019-02-19 13:19:56
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Rose Madder - King Stephen
d should provide a cushty support for any heel along with ankle.\nWakeboard basics vary in elasticity...

Dołącz do naszej społeczności!

nowe i najaktywniejsze profile:

© KOBIETY KOBIETOM 2001-2019