PAMI势

Elizabeth Gotlieb
Od chwili kiedy Ci straci砤m, brakuje mi s丑w. U秏iecham si, ale z pewno禼i nie 秏iej. Zestarza砤m si o jakie pi赕 lat, a przynajmniej tak siebie widz w lustrze. 痽j z dnia na dzie pchana wy潮cznie si潮 rozp阣u. Ale przede wszystkim nie wiem, co zrobi ze sob. Pr骲owa砤m wysi砶u fizycznego i umys硂wego, ale 縜dna z tych form nie przynios砤 efekt體. Jedyn pociech przynosi mi sen. Nie jestem w depresji, ale mam wra縠nie, 縠 rado舵 縴cia wyciek砤 ze mnie w ci眊u jednej sekundy.
Za kilka dni minie p蟪 roku od chwili, gdy widzia砤m ci po raz ostatni. Cz阺to przeje縟縜m obok miejsca, gdzie poca硂wa砤m ci na po縠gnanie. Na pocz眛ku miewa砤m nerwowe skurcze 縪潮dka, a teraz ju tylko pami阾am ten poca硊nek.
Przez cztery miesi眂e p砤ka砤m co noc. M阠zy硑 mnie koszmary. Ludzie dra縩ili. A teraz jestem na wszystko oboj阾na. Przecie nic bardziej nie mo縠 mnie ju zrani.

***

Telefon zadzwoni o 7.20 rano, gdy szykowa砤m si do pracy. To by砤 moja „te禼iowa”. Co mi nerwowo pikn瓿o w sercu, ale pomy秎a砤m, 縠 pewnie chce mnie zapyta czy jeste u mnie. Od razu zrobi砤m si z砤, bo skoro nie by硂 ci w domu ani ze mn, czyli znowu sp阣za砤 czas ze swoim towarzystwem, za kt髍ym nie przepada砤m.

- B. nie 縴je – us硑sza砤m s硂wa i p砤cz twojej mamy.
- Ale jak to? – zapyta砤m idiotycznie nie wierz眂 w to, co s硑sz. – Przecie wczoraj si widzia硑秏y.
- Usi硂wali j ratowa ale serce przesta硂 bi...

Usiad砤m i przez d硊g chwil wpatrywa砤m si w swoje r阠e, kt髍e si trz阺硑. Zrobi硂 mi si potwornie zimno i niedobrze.
Za oknem przepi阫nie 秝ieci硂 s硂馽e. To by硑 ostatnie letnie i ciep砮 promienie. My秎a砤m o tym, 縠 nie dam rady tego prze縴. Przecie obiecywa砤 mi, 縠 zawsze ze mn b阣ziesz!

***

Ka縟ego dnia zadawa砤m sobie pytanie, czy gdybym wtedy z tob pojecha砤, to by si sta硂. I musz 縴 z tym pytaniem, bo nikt mi na nie nigdy nie odpowie.

Twoje odej禼ie tak naprawd dotar硂 do mnie dopiero 3 dni p蠹niej, gdy te禼iowa pokaza砤 mi wydrukowane klepsydry. Powoli rozwin瓿am je z rulonika i zobaczy砤m twoje imi i nazwisko. Kiedy my秎 o tamtej chwili, nadal odczuwam bolesny skurcz 縪潮dka, bo zrozumia砤m, 縠 ju nigdy wi阠ej nie us硑sz twojego g硂su.

Dzie przed pogrzebem posz砤m na d硊gi spacer. Snu砤m si alejkami w parku i m體i砤m do ciebie. O wszystkim, a przede wszystkim o tym, czego nie zd笨y砤m ci powiedzie... 縠 przepraszam i dzi阫uj. Za ka縟y tw骿 u秏iech, za ka縟e 縴wsze uderzenie serca, gdy ci widzia砤m, za odkrycie, 縠 pestki z dyni s smaczne, za ka縟 wypraw po zakupy i za wielk, pi阫n nadziej, 縠 poradzimy sobie ze wszystkim, bo jeste秏y razem.

***

Wiem, 縠 w ko禼iele podczas pogrzebu by砤 przy mnie, bo czu砤m twoj obecno舵 i tw骿 wielki smutek.

Wiem, 縠 na cmentarzu sta砤 obok mnie, bo przez kilka sekund czu砤m zapach twoich perfum. Dok砤dnie ten sam zapach, kt髍y jest nadal na twoim telefonie kom髍kowym, kt髍ego u縴wam. Za ka縟ym razem gdy otwieram jego klapk, 縠by zadzwoni, ten zapach przypomina mi widok twojego pustego pokoju, w kt髍ym ciebie ju nie b阣zie.

Wiem, 縠 w swoje urodziny, dok砤dnie miesi眂 po pogrzebie przysz砤 do mnie, 縠by si po縠gna.

Kilka dni p蠹niej przy秐i砤 mi si. By砤 jak zwykle starannie ubrana w swoj ulubion czer, usiad砤 nonszalancko na mojej kanapie i by砤 z siebie bardzo zadowolona. Powiedzia砤, 縠 jest ci dobrze, tylko 縠 okropnie masz ochot na seks, a nie mo縠sz zrealizowa tego pragnienia. Gdy zauwa縴砤m, 縠 przecie mog ci dotyka, odpowiedzia砤 z u秏iechem: „Jestem ju tylko twoim wspomnieniem, kt髍e nosisz w my秎ach”… A potem obudzi mnie m骿 w砤sny p砤cz.

Od tamtej pory ju mi si wi阠ej nie przy秐i砤. Zamiast Ciebie 秐i硑 mi si anio硑, kt髍e za ka縟ym razem pomaga硑 mi zamkn辨 drzwi. Nawet us硑sza砤m kiedy, jak jeden z nich westchn背 : „i po co tyle o tym rozmy秎a? Na 秝iecie codziennie dziej si takie sytuacje i nie ma na to 縜dnej odpowiedzi”.

By砤m obra縪na na Boga za to, 縠 mi Ciebie zabra. Po tylu latach poszukiwa, obie znalaz硑秏y mi硂舵 i nagle zjawia si Stw髍ca i odbiera to, czego tak pragn瓿y nasze serca. Jakby pokaza nam, 縠 to jest mo縧iwe, a potem u秏iechn背 si z politowaniem i schowa w sejfie.
By砤m w禼iek砤! Wytkn瓿am Mu to przy kt髍ej z modlitw. A potem pomy秎a砤m, 縠 On i tak ma tyle przypadk體 podobnych do mojego, 縠 to i tak nic nie da. Niemniej jednak uwa縜m, 縠 co posz硂 nie tak. Kto nawali w tym planie, kt髍y mia by genialny. Mo縠 ja? Nie wiem.
Jeszcze p蠹niej wpad硂 mi do g硂wy, 縠 B骻 si nie糽e ubawi widz眂 mnie, jak si szamocz niczym w sieci, z moimi uczuciami, emocjami, mi硂禼i, rozpacz i z硂禼i. I tej refleksji te nie ukrywa砤m przed Nim. Na koniec doda砤m, 縠 je秎i jest tak Wszechmocny, to czy mo縠 go bawi los kogo tak marnego jak ja? Przecie takich rzeczy nie mo縩a robi dobrym ludziom!

***

Po 5 miesi眂ach zacz瓿am umawia si na randki... i by砤m w禼iek砤 na ciebie, 縠 zosta砤m tu sama i 縠 znowu jakie kobiety b阣 ocenia m骿 wygl眃, spos骲 bycia, ilo舵 zmarszczek i kolor w硂s體.

***

Bez wzgl阣u jednak na to, ile razy odczuwa砤m b髄, rozpacz czy bezsilno舵 w stosunku do ciebie, to kocha砤m ci, kocham nadal i kocha b阣.
Bez wzgl阣u na to czy kto b阣zie mi w 縴ciu towarzyszy, czy te nie, cz甓 mojego serca zosta砤 pochowana razem z Tob i spoczywa pod zimn, kamienn p硑t.

***

Wszystko doskonale pami阾am. Nasze pierwsze spotkanie i to ostatnie te.
Pami阾am wielkie k丑tnie o niewa縩e sprawy i drobne gesty 秝iadcz眂e o wielkim uczuciu. To, 縠 spotka硑秏y na swojej drodze mi硂舵 by硂 cudem, kt髍y zosta nam ofiarowany .. Bez wzgl阣u na to jak d硊go ten cud trwa, jestem za niego wdzi阠zna.

7.02.2008r.
Data publikacji w portalu: 2008-03-06
« poprzednie opowiadanie nast阷ne opowiadanie »

Witaj, Zaloguj si

KONTAKT

Wy秎ij sw骿 tekst! - napisz do Namaste
podpisz swoja prac nickiem lub imieniem
(je秎i chcesz: nazwiskiem), je秎i chcesz napisz sw骿 e-mail, podamy go w podpisie.

NASZA TW覴CZOζ

Jest jak delikatny kwiat. Ka縟a jej forma zawiera 秎ady g酬bokich wzrusze i emocji, przenosi pami赕 o czasie minionym, chroni od zapomnienia chwile.

Tutaj jest miejsce dla Ciebie. Je秎i pisa砤, piszesz lub pisa zamierzasz, nie chowaj efekt體 swojego natchnienia do szuflady, podziel si nimi.

Tu nikt nie ocenia, nie krytykuje. Mo縠sz przysy砤 teksty podpisane imieniem b眃 pseudonimem, o dowolnej tematyce i formie. Mo縠 to dobre miejsce na debiut i nie tylko.

Zdecyduj si.
To w砤秐ie od Ciebie b阣zie zale縜 kszta硉 tej strony. Zapraszam do jej wsp蟪tworzenia.

Namaste

Ostatnio komentowane:

lesbijka Znane lesbijki
smaku Ja te jestem znan lesbijk. Mo縠 kiedy dopisz mnie do list. Chcia砤bym mie kiedy certyfikat lesbijki i legitymacj jak倍, jak dow骴 osobisty, 縠by mie to formalnie jako w urz阣ach... opinia dodana 2019-04-30 23:11:13
muzyka Zawsze mocno 縴砤m i teraz mam co wspomina
Hitoshi W pi眛ek by砤m na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowit kobiet, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, da砤 przepi阫ny wyst阷. Uwielbiam j.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Rose Madder - King Stephen
d should provide a cushty support for any heel along with ankle.\nWakeboard basics vary in elasticity...

Do潮cz do naszej spo砮czno禼i!

nowe i najaktywniejsze profile:

© KOBIETY KOBIETOM 2001-2019