PAMIĘTASZ? cz.1

zagubiona
Pamiętasz dzień, w którym się poznałyśmy?
Zwykły dzień... nie stało się bardzo wiele... jednak był dniem, w którym życie moje trochę się zmieniło...
Pamiętasz, był chyba 1 sierpnia... wracając z Wrocławia, przyjechałaś do mnie... wtedy myślałam, że Cie nie znam, że zakochałam się w... moim wyobrażeniu o Tobie... do tej pory widziałam Cie tylko na zdjęciach... właśnie wtedy, ostatniego lipca albo pierwszego sierpnia, poszłam na PKS sprawdzić, o której mam po Ciebie wyjść... pani z informacji podała mi godzinę 10:40... mówiłaś, że będziesz koło 12... coś mi nie pasowało... było już przed 10... mogłam siedzieć i poczekać... coś podkusiło mnie, żeby pójść kupić mamie bilet miesięczny... wracam do domu... wchodzę... oddaje matce resztę z biletu... szukam biletu i nie ma go nigdzie... kurwa... kosztował 100zł... pewnie matka mnie teraz do Ciebie nie puści... wybiegłam szukać po drodze biletu... zapomniałam całkiem o Tobie... Pochłonięta tym, że zgubiłam coś bardzo cennego, cennego finansowo... biegam w koło i nigdzie go nie ma... ktoś pewnie ukradł... Więc wracam spokojnie... zmarnowana... chcę sprawdzić, która godzina, żeby w razie czego zdążyć, jeśli jedziesz tym PKS-em o 10:40... fuck, zapomniałam telefonów...
Biegnę do domu... mówię matce, że biletu nie ma... a ona mówi mi, że dzwoniłaś. Będziesz jednak zaraz... mam tylko chwilę, żeby dotrzeć na dworzec.
Biorę telefony i biegnę. Na szczęście nie spóźniłam się. Pisze Ci, żebyś weszła do budynku dworca... nie wiedziałam, czy Cię rozpoznam, w końcu widziałam Cię tylko na zdjęciu. Patrzę przez drzwi i widzę Ciebie. Od razu wiedziałam, że to Ty, a Ty wiedziałaś, że to ja. Uśmiechnęłam się, odwzajemniłaś uśmiech, wtedy byłam już pewna. Spojrzałam na Ciebie i poszłam w Twoją stronę. Nie wiedziałam, jak Cię przywitać, podać rękę, przytulić, pocałować... czy tylko się odezwać. Podeszłam, Ty też nie wiedziałaś, co robić... W końcu, patrząc na siebie, przytuliłyśmy się. Byłaś moją pierwszą dziewczyną... choć zaczęłyśmy być razem kilka dni przed tą chwilą... Zaczęłyśmy rozmawiać i poszłyśmy w stronę mojego domu. Było sztywno, ale miło.
Nie pamiętam już, czy złapałam Cię za rękę... to było ponad rok temu... siedziałyśmy trochę u mnie... dalej było sztywno, byłyśmy jak koleżanki, nie jak para.
Pojechałyśmy z moimi rodzicami, którzy nic o nas nie wiedzieli, do mojego nowego domu, w którym już teraz mieszkam... nawet nie wiesz, jak teraz wygląda, wtedy był ruiną. Pamiętasz, wychodząc z piwnicy, spadłaś ze schodów... zawsze wszyscy spadali schodząc, ale Ty byłaś oryginalna. To mi się w Tobie podobało. Wiem, nie powinnam, ale zaczęłam się śmiać, na szczęście nic Ci się nie stało.
Moi rodzice gdzieś pojechali. Poszłyśmy wtedy na ławkę, która stała na tarasie. W którymś momencie odważyłam się Cię przytulić, wiem, głupio to brzmi... ale pamiętasz, że wtedy obie nie wiedziałyśmy, co robić, byłyśmy swoimi pierwszymi dziewczynami, choć ja pocałunek z dziewczyną przeżyłam już wcześniej. Ty też mnie przytuliłaś, siedziałyśmy tak i czułam się wspaniale, czułam się szczęśliwa.
Pamiętasz, Ty też wtedy byłaś szczęśliwa. W którymś momencie zaproponowałam spacer, zgodziłaś się... niedaleko mojego nowego domu jest taka hałda, właśnie tam Cie zabrałam. Szłyśmy już chyba za rękę... wiem, brzmi to teraz szczeniacko... ale wtedy obie dopiero zaczynałyśmy... poznawałyśmy nasze ja... nasze homoseksualne ja...
Weszłyśmy na górę, wydaje mi się, że się poślizgnęłaś. Widok był piękny, widać całą Częstochowę, ogólnie nie lubię tego miasta ale w tym jednym miejscu jest ono piękne. Siadłyśmy w miejscu, gdzie było wcześniej ognisko, trochę tak w dole... Pamiętasz...ja siedziałam wyżej, Ty niżej, rozmawiałyśmy.
Kiedy nagle odwróciłaś się w moją stronę, chyba wiedziałam, co chcesz zrobić, zaczęłaś się do mnie zbliżać... i... nasze usta się zbliżyły... Pamiętasz, najpierw pocałowałaś mnie delikatnie, potem oprócz warg zaczęły stykać się nasze języki (ach... jak żałuję, że nie możesz poczuć pocałunku ze mną teraz, kiedy mam kolczyk w języku). To było piękne, myślałam, że już lepiej być nie może. Wróciłyśmy objęte ze spaceru. Pojechałyśmy potem do mnie i tam już nie pamiętam co się działo, pewnie gadałyśmy i słuchałyśmy muzyki.
Potem zaczęłyśmy się szykować, bo zbierałyśmy się do miasta.Na początku szłyśmy normalnie, jak zwykłe kumpele, żeby starzy nie "skapli się", że jesteśmy razem. Potem złapałyśmy się za ręce i szłyśmy w kierunku alei. Tam był koncert "nadzieja to my" postałyśmy chwilę, ale potem poszłyśmy zwiedzać Częstochowę, pamiętasz, przed wizytą u mnie byłaś tam chyba tylko raz, jako dziecko. Szłyśmy objęte przez 3 aleje i słyszałyśmy głupie komentarze... Pamiętasz, zrobiłam się agresywna, chciałam bić się z jakimś gościem, co nas obrażał, powstrzymałaś mnie. Było już koło 22, poszłyśmy na dworzec PKS na hot dogi, pamiętasz, wzięłyśmy dużego na pół i bardzo wtedy nabrudziłaś. Siedzimy, jemy, pamiętasz sprzedawczyni zapytała, czy czasem nie jesteś zakochana, wtedy zaczęłyśmy się śmiać, że zgadła. Byłyśmy u mnie w domu około 23... Nie pamiętam, co robiłyśmy. Wiem, że kiedy spałyśmy przytuliłam się do Ciebie, ale co chwila się budziłam, żeby starzy nie zobaczyli, że jesteśmy razem. Spałyśmy długo, miałyśmy jeszcze iść na spacer, ale jakoś nam nie wyszło. Podjechaliśmy do "Lidla", zrobiłyśmy małe zakupy i mój ojciec zawiózł nas do Ciebie. Dziwnie się czułam, ale Twoja mama okazała się bardzo fajną osobą i trochę przestałam się bać. Poszłyśmy spać gdzieś koło 4 nad ranem... spałyśmy długo... potem Twój ojciec był w pracy, a mama pojechała do miasta, byłyśmy same w domu... Obudziłyśmy się i zaczęłyśmy się całować, najpierw zwyczajnie, delikatnie, potem doszedł język, całowałyśmy się coraz bardziej intensywnie, coraz bardziej się w to angażowałyśmy... czułam, że mam mokro, zaczęłam dotykać Twoich pośladków... odwzajemniłaś to... Pamiętasz, wtedy odchyliłam nogę a zaraz Ty już wiedziałaś, gdzie masz mnie dotknąć... Nigdy przedtem nikt mnie nie dotykał, zawsze się tego bałam, broniłam się, Tobie pierwszej się to udało... Wtedy i ja zaczęłam dotykać Twoje intymne miejsce... było pięknie... do tej pory nigdy się tak wspaniale nie czułam
Data publikacji w portalu: 2008-09-20
« poprzednie opowiadanie następne opowiadanie »

Witaj, Zaloguj się

OPOWIADANIA ZAGUBIONA

KONTAKT

Wyślij swój tekst! - napisz do Namaste
podpisz swoja pracę nickiem lub imieniem
(jeśli chcesz: nazwiskiem), jeśli chcesz napisz swój e-mail, podamy go w podpisie.

NASZA TWÓRCZOŚĆ

Jest jak delikatny kwiat. Każda jej forma zawiera ślady głębokich wzruszeń i emocji, przenosi pamięć o czasie minionym, chroni od zapomnienia chwile.

Tutaj jest miejsce dla Ciebie. Jeśli pisałaś, piszesz lub pisać zamierzasz, nie chowaj efektów swojego natchnienia do szuflady, podziel się nimi.

Tu nikt nie ocenia, nie krytykuje. Możesz przysyłać teksty podpisane imieniem bądź pseudonimem, o dowolnej tematyce i formie. Może to dobre miejsce na debiut i nie tylko.

Zdecyduj się.
To właśnie od Ciebie będzie zależał kształt tej strony. Zapraszam do jej współtworzenia.

Namaste

Ostatnio komentowane:

erotyka Fitness intymny kobiet
Ala44 Ja ćwiczę od dawna i Polecammm ... opinia dodana 2019-09-17 00:22:45
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Goblin Market - Rossetti Christina
A mnie się to tłumaczenie podoba. Jestem anglistką, literaturoznawczynią, i mogę zapewnić, że fragmenty...

Dołącz do naszej społeczności!

nowe i najaktywniejsze profile:

© KOBIETY KOBIETOM 2001-2019