OPOWIADANIE

Kropka
W noce takie jak ta staję pod murem cierpienia... Serce rozdarte krzyczy bólem doczesnym... Dusza? mój władca absolutny każe mi milczeć o istnieniu słów, które pragnę wypowiedzieć. I tonę w uczuciach niepożądanych, skreślonych z wyboru bezpieczeństwa, bez koła ratunkowego na niestrzeżonej wyspie życia. Wyruszyłam w kolejną podróż uczuć bez ubezpieczenia, nie wykupiłam polisy na wypadek, gdyby Kochanka mnie odrzuciła, nie wzięłam tej możliwości pod uwagę... była Radość, Nadzieja i Wiara... pozostał ból. Powiedziałaś: Odchodzę, bo Ty jesteś prawdziwa.
Nie mów do mnie tych rzeczy, bo są realne, bo sprawiasz, że wierzę w swoje pragnienia... Nie wypowiadaj swych pragnień, bo czuję to samo i to mnie przeraża. Wiesz, że Cię pragnę, to o Tobie myslę, gdy rano wstaję,
później dopiero o niej... to z Tobą jest mi dobrze. Nikt nie dał mi tego co Ty przez miesiąc. To dzięki Tobie pragnę dziecka?? itd. Wciąż ten sam zdarty scenariusz życia, schemat powielany w niewiadomej liczbie
konotacji uczuć i pustka, którą nie umiesz wypełnić, bo nosi znamiona Ciebie. Znamiona, które roztaczają bój o istnienie, znamiona wpisane w Twe ciało, znamiona, które pielęgnujesz... nie pozwalając sobie ich utracić!
Kształt znamion to Twoje Serce wyryte w moich okowach ciała, ten kształt niewypełniony to Twój głos w mych myślach, ten kształt, to Twój dotyk pisany na moim ciele. I tonę w myślach widząc Twój uśmiech, Twój sen, Twe dłonie... To dobrze, że jesteś szczęśliwa. Zasługujesz na radość życia. Nie chcę być cierpieniem pisanym na Twej twarzy...

***

Powietrze. Czym ono jest? Niezbędnym uposażeniem jednostki. Czystą materią, która dotlenia komórki pozwalając dokarmić najdrobniejsze zakamarki organizmu. Gramem, który zapewnia nam byt. Z powietrzem jest identycznie jak z Miłością, nie możemy ujrzeć, ale możemy poczuć. Nie możemy uścisnąć dłoni, ale możemy przytulić Ukochaną... Jeżeli mówisz, że kochasz tzn., że oddychasz tzn., że z każdym oddechem bierzesz działkę bytu... tzn., że z każdym gramem jesteś dopełniona, że nic poza hajem nie jest ważniejsze. Tzn., że Jej wzrok, głos, gest jest tym, w czym się
zatracasz... bezgranicznie. A co, gdy tracisz miłość? Czy wtedy umiesz wziąć czysty, wyzwolony oddech? Życie umieszcza Cię na przymusowym detoksie. Twoim metadonem staję się pustka, która przepełnia granice Twego ciała... uczęszczasz na terapię samotności, która w każdym dniu uczy Cię na nowo oddechu bez skażonego zachłyśnięcia się gramem Miłości, który dotleni te szczere trzewia składające się w opokę Twego Istnienia... Już nie jesteś całością, jesteś stoczonym narkomanem, przekreślonym w chorej miłości, która bije stałym tętnem w Twych żyłach.
To, co pozostaje, to wiara, że nie pójdziesz na złoty strzał, który wyzwoli Cię z bólu doczesnego i wykreśli z Księgi Istnienia... więc jeżeli czuję powietrze na swych policzkach, to dlaczego tak bardzo boję się, że to Ty mnie głaszczesz?

***

Jestem zużytymi kapciami. Na zniszczonych podeszwach przywędrowałam do Twego progu życia niepewna jutra kroczyłam przez zapędliwe dni owiane Nami. Szukałam w lękliwych snach Twego ciepła ramion. Wędrowałam przez zachmurzone Twe spojrzenia. Gdybym w spojrzeniu jutra odczuła kłamstwa wczorajsze, to uniknęłabym dzisiejszych łez. Moje wierzchy starł czas biegnących smutków, już nie chce iść dalej pozostaję w starości minionych lat tych nieskażonych cierpieniem, bez uczuć, bo i w nich niczego nie odnalazłam poza ścieżką żałoby zdobiącej moje serce.

***

Życie dławiący ułamek powszednich dni, niczym deszcz ulewny przetacza się przez moja twarz. Jak można żyć, gdy każda chwila kłamię kolejnemu dniu garścią zarzutów? Jak oddychać? Gdy serce już nie ma siły bić. Po co otwierać miedziane oczy? Gdy nie patrzą w dal. Gdzie ulokować łódź, którą płynę? Uśmiech Twój był dokiem, w którym chciałam cumować. Twój oddech był spokojnie prawdziwy, wszystko napawało mnie lawiną myśli, ale to tylko urojenia, o których zapomnę, gdy przez sen w nowym dniu zgłębię swój oddech głęboki.
Data publikacji w portalu: 2008-11-02
« poprzednie opowiadanie następne opowiadanie »

Witaj, Zaloguj się

OPOWIADANIA KROPKA

KONTAKT

Wyślij swój tekst! - napisz do Namaste
podpisz swoja pracę nickiem lub imieniem
(jeśli chcesz: nazwiskiem), jeśli chcesz napisz swój e-mail, podamy go w podpisie.

NASZA TWÓRCZOŚĆ

Jest jak delikatny kwiat. Każda jej forma zawiera ślady głębokich wzruszeń i emocji, przenosi pamięć o czasie minionym, chroni od zapomnienia chwile.

Tutaj jest miejsce dla Ciebie. Jeśli pisałaś, piszesz lub pisać zamierzasz, nie chowaj efektów swojego natchnienia do szuflady, podziel się nimi.

Tu nikt nie ocenia, nie krytykuje. Możesz przysyłać teksty podpisane imieniem bądź pseudonimem, o dowolnej tematyce i formie. Może to dobre miejsce na debiut i nie tylko.

Zdecyduj się.
To właśnie od Ciebie będzie zależał kształt tej strony. Zapraszam do jej współtworzenia.

Namaste

Ostatnio komentowane:

news Bycie gejem na Kaukazie - film online.
lopomo Czy gdzieś to jeszcze można obejrzeć? opinia dodana 2019-01-20 14:03:46
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Rose Madder - King Stephen
d should provide a cushty support for any heel along with ankle.\nWakeboard basics vary in elasticity...

Dołącz do naszej społeczności!

nowe i najaktywniejsze profile:

© KOBIETY KOBIETOM 2001-2019