PLAŻA

zagubiona
cz.I
Sierpniowy wieczór, siedzę jak co dzień na wakacjach na plaży, czekam, jak zawsze, sama, na, jak zawsze, piękny zachód słońca. Siedzę na dzikiej plaży, jak zawsze w tym samym miejscu, przy wydmach. Jak zawsze, plaża wokół mnie była pusta, choć spodziewałam się na niej jednej postaci - kobiety, która od kilku dni w tym czasie spacerowała morzem wzdłuż plaży. Widziałam ją kiedyś w mieście, piłyśmy w jednej knajpie. Zdziwiło mnie to, bo tam siedział wokół niej tłum a na plaży zawsze była sama. Siedziałam, patrząc na zachód słońca i czasami oglądając sie dookoła w poszukiwaniu tej kobiety, do której widoku już się przyzwyczaiłam. Nie było jej. Po jakimś czasie przestałam zwracać na to uwagę, rozpłynęłam się myślami w pięknym słońcu zatapiającym się w morzu. Już prawie przestałam kontaktować, liczył się tylko ten widok, który kocham. Siedziałam cała zatopiona w tym widoku. Nagle czuje czyjeś dłonie na swoich oczach i słyszę piękny głos kobiety:
- zgadnij, kto?
- nie mam pojęcia, ale głos nie brzmi mi znajomo...
- hehe, to na pewno, ale jestem przekonana, że na mnie czekałaś.
Przerwała mi ten piękny widok zachodzącego słońca. Po chwili zdjęła swoje delikatne dłonie z mych oczu. Wtedy jej odpowiedziałam:
- po części czekałam, choć tak właściwie przyzwyczaiłam sie do twoich spacerów i po prostu mi ich brakowało
- tylko tych spacerów ci brakowało? hehe, jestem Nadia a Ty?
- Lena, a o co ci dokładnie chodziło? - i wtedy dotarło do mnie, że ta piękna kobieta właśnie mnie podrywa
- jeśli nie wiesz, to przepraszam, myślałam że... a nieważne, pomyliłam się - Nadia wstała i chciała odejść, wtedy złapałam ją za rękę.
- zaczekaj, nie pomyliłaś się.
- myślałam, że zrobiłam z siebie idiotkę, choć tak właściwie byłam pewna, że chcesz tego co ja.
- a czego chcesz?
- chyba jednak się pomyliłam...
I znów ten piękny anioł wstał i chciał odejść. Złapałam Nadię za rękę, wiedziałam, że nie mogę pozwolić jej odejść.
- zaczekaj - powiedziałam znów - wiem częściowo, czego chcesz.
- o czym mówisz?
- o tym, że mnie podrywasz.
Nadia nie powiedziała już ani słowa. Spojrzałyśmy sobie w oczy, mogłabym patrzeć w te piękne, błękitne oczy przez wieki.
"Położyłaś swoją delikatną dłoń na moim policzku, a ja zamknęłam oczy, poczułam Twój oddech. Po chwili poczułam twoje słodkie usta, które zbliżyłaś do moich ust. Pocałowałaś mnie delikatnie, tak, jak nie zrobił tego jeszcze nikt. Zastanawiałam się, skąd wiedziałaś, że jestem z branży, przecież nigdy do tej pory nie rozmawiałyśmy, widziałyśmy sie tylko z daleka w tej knajpie albo na plaży. Przerwałam nasz pocałunek, zaniepokoiłaś się, co się... zapytałaś:
- co sięe stało?
- nic - odpowiedziałam - zastanawia mnie tylko, skąd wiedziałaś
- szczerze? nie wiedziałam, spojrzałam na ciebie w knajpie, kiedy wyszłaś, poszłam za Tobą, widziałam tylko, że wchodzisz na plażę, ale bałam się pójść dalej za tobą, następnego dnia poszłam do tej samej knajpy, ale Ciebie tam nie było, przypomniałam sobie, że wtedy szłaś na plażę i zobaczyłam cię. Od tamtego dnia co wieczór spacerowałam po plaży, żeby móc na Ciebie popatrzeć, ale zawsze się bałam, a dziś, dziś wiedziałam, że muszę Cie pocałować.
- dobry wybór - odpowiedziałam i teraz to ja dotknęłam jej pięknego rozgrzanego policzka i zbliżyłam swoje usta do jej ust.
Odwzajemniła mój pocałunek delikatnie. Potem jej język zaczął delikatnie pieścić mój język, złączyły się nasze kolczyki. Całowała tak delikatnie, podniecająco, od samych pocałunków byłam mokra, ale chciałam coraz więcej. Miała na sobie piękną krótką sukienkę, totalne przeciwieństwo stereotypowych lesbijek, aż trudno było uwierzyć, że jest jedną z nas, choć teraz to i tak nie było ważne, ważne było to, co czułyśmy obie. Rękę z jej policzka położyłam na piersi, zaczęłam delikatnie masować, ale Nadia trochę się zaniepokoiła, więc z powrotem przełożyłam ją na policzek dziewczyny. Nadia złapała mnie za rękę i niepewnie położyła ją z powrotem na swojej piersi, więc pieściłam ją dalej. Nieśmiało położyła dłoń na mojej piersi...
Data publikacji w portalu: 2008-12-28
« poprzednie opowiadanie następne opowiadanie »

Witaj, Zaloguj się

OPOWIADANIA ZAGUBIONA

KONTAKT

Wyślij swój tekst! - napisz do Namaste
podpisz swoja pracę nickiem lub imieniem
(jeśli chcesz: nazwiskiem), jeśli chcesz napisz swój e-mail, podamy go w podpisie.

NASZA TWÓRCZOŚĆ

Jest jak delikatny kwiat. Każda jej forma zawiera ślady głębokich wzruszeń i emocji, przenosi pamięć o czasie minionym, chroni od zapomnienia chwile.

Tutaj jest miejsce dla Ciebie. Jeśli pisałaś, piszesz lub pisać zamierzasz, nie chowaj efektów swojego natchnienia do szuflady, podziel się nimi.

Tu nikt nie ocenia, nie krytykuje. Możesz przysyłać teksty podpisane imieniem bądź pseudonimem, o dowolnej tematyce i formie. Może to dobre miejsce na debiut i nie tylko.

Zdecyduj się.
To właśnie od Ciebie będzie zależał kształt tej strony. Zapraszam do jej współtworzenia.

Namaste

Ostatnio komentowane:

lesbijka Znane lesbijki
smaku Ja też jestem znaną lesbijką. Może kiedyś dopiszą mnie do list. Chciałabym mieć kiedyś certyfikat lesbijki i legitymację jakąś, jak dowód osobisty, żeby mieć to formalnie jakoś w urzędach... opinia dodana 2019-04-30 23:11:13
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Rose Madder - King Stephen
d should provide a cushty support for any heel along with ankle.\nWakeboard basics vary in elasticity...

Dołącz do naszej społeczności!

nowe i najaktywniejsze profile:

© KOBIETY KOBIETOM 2001-2019