POGODA ZA OKNEM

vene
... pogoda za oknem mi nie pomaga.

Ciągle pada, niebo zachmurzone dookoła. Jakoś szczególnie mi to nie przeszkadzało, do tej pory. Coś jednak się zmieniło, coś zachwiało. Czekam, pokornie czekam. Może właśnie tej pokory mi brakowało. Czyli jednak są pozytywy zaistniałej sytuacji. Stałam się pokorna, choć zapewne można być jeszcze bardziej.

... czas dać czas, czasowi.

Czekam, aż czas zabierze moje myśli daleko stąd, daleko od tych ulic, od tych miejsc. Bo ja Cię ciągle widuję. Mimo, że metaforycznie zapadłaś się pod ziemię, ja Cię nadal widzę. Widzę z nimi... rozmawiającą ze starszym panem z kiosku, komplementującą tulipany u pani kwiaciarki na rogu. Idziesz i się potykasz, jak zawsze zresztą... jakbyś nie mogła po prostu zawiązać tych sznurówek. Ale przecież nie lubisz być ograniczana i przywiązana. Więc się potykasz, i tłumaczysz swoją nieporadność krzywą płytą chodnikową. Kichasz, cały czas chodzisz zasmarkana... ale przecież nie zapniesz kurtki, nie założysz czapki, bo Ci ciepło, choć ręce masz lodowate. I machasz tymi rękoma, jakbyś chciała komuś przyłożyć, nie krępują Cię otaczający ludzie, mówisz to, na co akurat masz ochotę, nawet jeśli to komentarz na temat łysego kolesia w autobusie. Wiesz, że kiedyś w końcu za te swoje docinki ktoś Ci dowali...Gdy wchodzisz do autobusu, drzwi Cię przyciskają, tylko Ciebie. Chcesz się zapaść pod ziemię, no, ale cóż... nie zdematerializujesz się na własne żądanie. Znowu przejechałaś przystanek... O czym Ty cały czas myślisz, co siedzi w Twojej głowie? Przecież nie czytałaś książki, nie tym razem. I wracasz na piechotę, stopy przemoczone, bo przecież z nieba leje się deszcz... I tak wszystko zwalisz na pogodę. Nie wiem czy to dobrze, że Cię ciągłe widuję. Chyba jednak byłoby lepiej, gdyby te halucynacje zniknęły. Żeby tamte chwile nie były tak świeże.

... no happy ending.

Krótko trwała nasza bajka, krótko, zbyt mało wspólnych dni. Ciągle pragnęłam więcej, i więcej. Może dlatego zniknęłaś. Może, może, może... Nic nie jest pewne. Nawet to, że kiedyś na pewno przestanie padać. Nikt tu nie jest winny. Nie trzeba o nic pytać, nic tłumaczyć. Historia jakich wiele. Nie jesteśmy pierwszymi, ani ostatnimi, którym po prostu się nie udało. Nie udało, bo co... Bo zupa była za słona? Nie, właściwie nie znam przyczyny. Nie powiedziałaś mi, czemu odeszłaś. Czemu cała drżałaś, gdy trzymałam Twoją rękę ostatniego wspólnego wieczoru. Czemu Twoje oczy były rozbiegane. Myślałam, że taka już jesteś... Natchniona artystka, szukająca inspiracji na każdym kroku. We wszystkim doszukująca się czegoś niezwykłego, wartego skomentowania i zobrazowania. Myślałam, że po prostu boisz się czegoś przeoczyć... Dziś już wiem, że to nie była forma ekspresji, nie był to akt twórczy.

... niechcący.

To było nasze ostatnie spotkanie. Stałaś przede mną, patrzyłam na Ciebie, a Ty mi uciekałaś. Uciekałaś mimo, że materialnie nadal stałaś. Uciekałaś w głąb siebie, chciałam zatrzymać, coś powiedzieć, ale nie dałaś mi szansy. Usta pełne niewypowiedzianych słów, niewypowiedzianych po dziś dzień. Nie wiem, czy kiedyś będzie mi dane powiedzieć to, co siedzi we mnie... Bo nadal myślę, nadal szukam odpowiedzi. Pytanie tylko, czy jest po co? Po co wracać do czegoś, co na dobre się nawet nie narodziło. Zginęło w zarodku.
Niechcący...
Data publikacji w portalu: 2009-05-04
« poprzednie opowiadanie następne opowiadanie »

Witaj, Zaloguj się

KONTAKT

Wyślij swój tekst! - napisz do Namaste
podpisz swoja pracę nickiem lub imieniem
(jeśli chcesz: nazwiskiem), jeśli chcesz napisz swój e-mail, podamy go w podpisie.

NASZA TWÓRCZOŚĆ

Jest jak delikatny kwiat. Każda jej forma zawiera ślady głębokich wzruszeń i emocji, przenosi pamięć o czasie minionym, chroni od zapomnienia chwile.

Tutaj jest miejsce dla Ciebie. Jeśli pisałaś, piszesz lub pisać zamierzasz, nie chowaj efektów swojego natchnienia do szuflady, podziel się nimi.

Tu nikt nie ocenia, nie krytykuje. Możesz przysyłać teksty podpisane imieniem bądź pseudonimem, o dowolnej tematyce i formie. Może to dobre miejsce na debiut i nie tylko.

Zdecyduj się.
To właśnie od Ciebie będzie zależał kształt tej strony. Zapraszam do jej współtworzenia.

Namaste

Ostatnio komentowane:

lesbijka Znane lesbijki
smaku Ja też jestem znaną lesbijką. Może kiedyś dopiszą mnie do list. Chciałabym mieć kiedyś certyfikat lesbijki i legitymację jakąś, jak dowód osobisty, żeby mieć to formalnie jakoś w urzędach... opinia dodana 2019-04-30 23:11:13
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Rose Madder - King Stephen
d should provide a cushty support for any heel along with ankle.\nWakeboard basics vary in elasticity...

Dołącz do naszej społeczności!

nowe i najaktywniejsze profile:

© KOBIETY KOBIETOM 2001-2019