KOCHAM CIĘ, KOCHANIE

Aribeth
Ze specjalną dedykacją dla Kobiety, która zmieniła mój świat. Zmieniła na lepsze.


Nie dalej jak pierwszego września minęło siedem miesięcy, odkąd się znamy. A osiemnastego minęło siedem, jak ze sobą chodzimy.
Było to siedem naprawdę pięknych miesięcy. Z początku pełnych niedowierzania, że to właśnie ja, że to właśnie mnie ktoś kocha. Ktoś taki jak Ty.
Wiedziałaś jakie jest moje stanowisko wobec zakochiwania przez Internet. Miałam wcześniej raczej przykre doświadczenia z czymś takim, ale… Serce nie słuchało. Po kilku dniach zauroczyło się Tobą całkowicie.
Nawet nie wiedziałam, jak mam walczyć z tym. Nawet nie myślałam o walce. Poddałam się temu. Postawiłam wszystko na jedną kartę. Bo za bardzo mi na Tobie zależało. Nie chciałam tego przerywać.
I miesiąc później pojechałam do Ciebie pierwszy raz. Dokładnie 27 marca. Tego dnia zobaczyłam Cię pierwszy raz, a już po miesiącu chodziłyśmy ze sobą.
Nigdy nie zapomnę tego strachu pod koniec jazdy. A jechałam do Ciebie bardzo długo. Zaufałam, wsiadłam w autobus i nikomu nic nie mówiąc pojechałam do Ciebie. Do Tej, którą pokochałam z całego serca.
W chwili, kiedy wysiadałam z autobusu, nogi trzęsły mi się strasznie. Ledwo mnie utrzymywały. A Ty stałaś sobie i paliłaś.
Bałam się. Bardzo długo. Że po moim odjeździe powiesz, że nic z tego, że to nie ma sensu.
Ale to był niepotrzebny strach. Wszystko okazało się dobrze. Wtedy pierwszy raz się do Ciebie naprawdę przytuliłam. Ty mnie pocałowałaś. To był mój pierwszy pocałunek.
Było mi dobrze z Tobą, jednak musiałam wyjechać. I na kilka tygodni się z Tobą rozstać. A tęskniłam za Tobą bardzo.
Nim drugi raz do Ciebie przyjechałam, miałyśmy pewien kryzys. Nie wiedziałam, jak na TAMTĄ wiadomość zareagujesz. Na szczęście nie odwróciłaś się ode mnie. Byłaś przy mnie. I dzięki temu znowu mogłam przyjechać.
A był to koniec czerwca. Znów kilka dni z Tobą. Kilka pięknych dni, gdy mogłam patrzeć w te śliczne oczy, które za pierwszym razem mnie tak rozpraszały. Mogłam obserwować jak zmieniają Ci się rysy twarzy, gdy byłaś poważna, smutna, wesoła, szczęśliwa.
To zdjęcie na łące, które Ci zrobiłam… Tyle szczęścia w jednym uśmiechu. Uwiecznione na zdjęciu zrobionym z zaskoczenia.
I Nasz pierwszy raz. Te niepewne dotknięcia, ruchy, pocałunki… Uczyłyśmy się siebie nawzajem. To było takie cudowne… I te lody po północy, które wtedy jadłyśmy.
Obiecałaś, że ostatnią noc spędzisz ze mną w łóżku. Będziesz ze mną spać. I dotrzymałaś obietnicy. Tej nocy spałam w Twoich ramionach. A rano… Obudziłam się przy Tobie. Spałaś jeszcze, bo było przed czasem… Byłaś przy mnie. Tak blisko. Mogłam się przytulić, objąć Cię, dotknąć. Wtedy na wpół śpiąc się kochałyśmy się. I choć budzik przerwał Nam, czułam się przy Tobie wspaniale. Tak długo czułam przy sobie dzięki temu Twoją obecność.
Tego dnia jeszcze trudniej było mi hamować łzy tęsknoty w autobusie. Serce mi pękało, gdy widziałam Cię przez szybę autobusu.
Trwało miesiąc i 10 dni, później znów jechałam. Pięć dni z Tobą spędziłam. Tylko z Tobą. Były to dni czułości, miłości, radości. Nie zapomnę tego czasu. Nie mogłam się Twoją obecnością nacieszyć. Nie chciałam się z Tobą rozstawać na dłużej niż to konieczne. W sierpniu codziennie zasypiałam i budziłam się w Twoich ramionach. I jak zwykle… za każdym razem… przyszedł pewnego dnia czas płaczu.
A gdy nadszedł czas wyjazdu, mówiłaś „zostań do jutra”… Nie wiedziałam, co mam robić z początku. Chciałam zostać… W końcu się zdecydowałam, ale jak na złość, następnego dnia nie miałam autobusu. I musiałam wyjechać.
Tamtego ranka rozmawiałaś ze mną bardzo długo przez telefon. Łzy z policzków spływały mi raz po raz, gdy siedziałam w autobusie. Serce pękało, bo zostałaś gdzieś w tyle. Zgubiłam Cię z oczu…

Teraz nie wiem, kiedy znowu się zobaczymy. Wiem, że NA PEWNO zobaczymy, bo długo bez Ciebie nie wytrzymam.
Pewnego wieczora o mały włos się nie pokłóciłyśmy. O głupotę, ale jednak. To był pierwszy raz taki poważny. Jednak udało Nam się tego uniknąć.
Wiem, że pewnie zdarzy się więcej takich sytuacji, ale proszę, nie mów nigdy, że sprawiasz mi problemy, że mi przeszkadzasz, bo tak nie jest. Uwielbiam słuchać Twojego ślicznego głosu, bez względu na porę dnia i nocy. I kocham Cię nawet z tą Twoją „zrytą” psychiką. Jaką Cię chciałam, taką Cię mam. Za nic w świecie Cię nie zamienię na nikogo innego. Do szczęścia jesteś potrzebna mi tylko Ty.
Dziękuję Ci za wszystko, co było. Za to Szczęście, które przy Tobie mam. I mam nadzieję, że te „miesięcznice” które teraz mamy wkrótce przerodzą się w rocznice. W wiele rocznic, które będziemy świętować. Rok po roku. Aż do skończenia świata.


I choć czasem będzie gorzej,
Obie będziemy się na siebie złościć,
To obojętnie co się stanie,
Ja zawsze będę przy Tobie.
Nic nie zmieni moich uczuć do Ciebie.
Będę się starać być dla Ciebie podporą…
Nie wiem jak i czy będzie mi to wychodzić
Ale będę się starać.
Bo zależy mi na Tobie
Jak na nikim.
Chcę z Tobą spędzić resztę życia…

Tylko zostanie pytanie na kiedyś…
Czy jeśli kiedyś Ci się oświadczę…
Klęcząc na jednym kolanie,
Z pierścionkiem w pudełeczku…
Czy zechcesz na zawsze taką zołzę jak ja?

Tego się kiedyś dowiem…


Kocham Cię moja Aniu…
Data publikacji w portalu: 2009-10-27
« poprzednie opowiadanie następne opowiadanie »

Witaj, Zaloguj się

KONTAKT

Wyślij swój tekst! - napisz do Namaste
podpisz swoja pracę nickiem lub imieniem
(jeśli chcesz: nazwiskiem), jeśli chcesz napisz swój e-mail, podamy go w podpisie.

NASZA TWÓRCZOŚĆ

Jest jak delikatny kwiat. Każda jej forma zawiera ślady głębokich wzruszeń i emocji, przenosi pamięć o czasie minionym, chroni od zapomnienia chwile.

Tutaj jest miejsce dla Ciebie. Jeśli pisałaś, piszesz lub pisać zamierzasz, nie chowaj efektów swojego natchnienia do szuflady, podziel się nimi.

Tu nikt nie ocenia, nie krytykuje. Możesz przysyłać teksty podpisane imieniem bądź pseudonimem, o dowolnej tematyce i formie. Może to dobre miejsce na debiut i nie tylko.

Zdecyduj się.
To właśnie od Ciebie będzie zależał kształt tej strony. Zapraszam do jej współtworzenia.

Namaste

Ostatnio komentowane:

lesbijka Łódź. Przyjazna psycholożka
smaku Dzień dobry, chciałabym zapytać, jeśli można: jaka jest moja orientacja, jeśli jestem lesbijką i czy byłoby to oszukiwanie kobiet, gdyby mnie zobaczyły i stwierdziły, że jestem facetem?... opinia dodana 2019-05-27 21:18:35
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Goblin Market - Rossetti Christina
A mnie się to tłumaczenie podoba. Jestem anglistką, literaturoznawczynią, i mogę zapewnić, że fragmenty...
© KOBIETY KOBIETOM 2001-2019