GNIEW

no-body
Przydarzyło mi się coś dziwnego... miłość... dziwna miłość... do kobiety... miłość nie znająca słowa "płeć"... miłość do człowieka.
Oto opowieść o moim gniewie na życie...

Siedzę w fotelu wpatrzona w swoje odbicie - piękna , smutna kobieta po trzydziestce zamknięta w swoim idealnym świecie... dom, mąż, dzieci, własna firma... sukces w każdej dziedzinie...
Nie wiem, po co ciało posiada pamięć - chciałabym, aby dostało amnezji.

Poznałam ją w pracy, była moją klientką. Małolata o wyglądzie chłopca - mówiła do mnie "proszę pani". Pojawiała się coraz częściej, pod byle pretekstem. Dobrze nam się rozmawiało.
Byłam zdziwiona, że dwudziestolatka zna "Mistrza i Małgorzatę"...- że twardo stąpa po ziemi, że ma tyle pasji... w jej łagodności była jakaś siła...i ciągle mówiła do mnie "proszę Pani".
Po kilku miesiącach zrozumiałam wszystko... gdy zobaczyłam ją na imprezie... z kobietą... Sposób, w jaki ją obejmowała spowodował, że moje ciało pokryło się gęsią skórką.
-"Zimno Ci?" - spytał Bartek..."Tak,chodźmy do domu" - odpowiedziałam...
Od tego wieczoru, nie wiem dlaczego, czekałam na jej wizytę jakby inaczej."O co Ci chodzi?" - pytałam samą siebie -"miałaś mnóstwo facetów i nigdy nie patrzyłaś na kobietę w ten sposób"
Przyszła... zaproponowałam przejście na "Ty".Jak zwykle nie mogłyśmy się nagadać. Powiedziałam jej, że wiem - przestraszyła się - pomyślała, że nie chcę z nią utrzymywać kontaktu, że się brzydzę,boję... a ja pragnęłam tak bardzo, by mnie dotknęła...
Spotkałyśmy się przypadkiem w knajpce. Ja byłam na "babskiej" imprezie... ona też.Nie poznawałam siebie... zachowywałam się jak kokietka, słodka idiotka... jak przy facetach, gdy chciałam przejąć nad nimi władzę. Potem natknęłyśmy się na siebie w toalecie - alkohol spowodował, że nie chciałam się kontrolować - szybko dotknęłam ustami jej zdziwionych ust i... uciekłam.
Dogoniła mnie..."wiesz, co robisz?" - spytała.
"Nie, nic nie wiem, nic mnie nie obchodzi, wiem tylko, że twoja obecność doprowadza moje zmysły do szału" -wykrzyczałam.
Opowiedziała mi swoją smutną historię. O losie, który z niej drwi pozwalając zakochiwać się tylko w mężatkach. O tym, jak bardzo chciała być tylko moją znajomą a znowu zniszczy komuś życie... a ja patrzyłam na nią i nic mnie nie obchodziło - wzbierało we mnie takie pożądanie... -" umówmy się na sex - bez zobowiązań" - sama nie wierzyłam w to, co mówię...-"mam jutro wolną chatę"
To, co zdarzyło się dnia następnego ciało moje nie chce wyrzucić z pamięci - a ja tak bardzo chcę zapomnieć...
"Boże, przyjechała, zaraz tu będzie, co ja robię, co ja kurwa robię" Bezszelestnie otworzyłam drzwi i wciągnęłam ją do środka."Chodź tu, bo zaraz się rozmyślę." Popchnęłam ją na łóżko.
-"Poczekaj,pomału"- jej głos brzmiał jak jedwab -"chcę zapamiętać każdy milimetr Twojego Ciała". Dotknęła mojej dłoni..."co się dzieje z moim ciałem, ona tylko dotknęła dłoni... co będzie dalej..."
Nagle jednym ruchem zerwała ze mnie kusą sukienkę. Stałam przed nią naga, drżąca z pożądania i ze strachu. Obeszła mnie dwukrotnie muskając mnie ustami, jakby chciała zaznaczyć teren.Delikatnie,acz stanowczo złapała mnie od tyłu za łokcie i lekko chuchnęła w kark. Jej duże, pełne usta pieściły uszy a sprośny szept pieścił umysł... "powiedz mi, jak bardzo tego chcesz..." Zaniosła mnie na łóżko... moje ciało było jak gejzer... .piersi nigdy nie czuły tak namiętnych ust, łono nigdy tak nie krzyczało... jej język tak sprawnie poruszał się we mnie, jakby miał GPS-a. -"skąd wiesz, jak..."- pytałam -"przecież jestem kobietą"- jej palce pomagały językowi.Nasze ciała złączyły się - nasze nektary stworzyły cudną kompozycję zapachową - pożądania doprowadzającego do wzruszenia i płaczu."Kim jesteś... co ty ze mną zrobiłaś, co teraz będzie,jak mam żyć?"

Dalej było tak, jak zawsze... prozaicznie. Pojawiły się deklaracje: "kocham, jak nigdy nikogo, jesteśmy dla siebie stworzone, jakoś się ułoży, mam dziś tylko godzinkę, nie chcę się Tobą dzielić, nie wytrzymam tego strachu, ktoś nas zobaczy, nie zostawię dzieci, nie chcę go skrzywdzić,a co ze mną???"
Tylko sex był zawsze idealny - wtedy byłam bezpieczna, nie myślałam, co potem... Przez 2 lata byłyśmy dla siebie modliszkami- rozstania i powroty..."bo Ty nie wiesz, jak to jest być trzecią" - "a ty nie wiesz, jak trudno żyć w takim zakłamaniu"...
Chciałabym mieć czyste konto...i spotkać na drodze tylko ją - nikogo nie ranić - być raz po prostu szczęśliwą.Jestem tchórzem...
Nie widziałam jej pół roku - wyprowadziła się - do niej... nie mam prawa do zazdrości - to miał być tylko seks.Teraz wiem, jak to jest być tą trzecią....

Gniewam się na życie....
Wymyśliłaś mnie nocą, przy blasku świec...
Data publikacji w portalu: 2010-07-28
« poprzednie opowiadanie następne opowiadanie »

Witaj, Zaloguj się

OPOWIADANIA NO-BODY

KONTAKT

Wyślij swój tekst! - napisz do Namaste
podpisz swoja pracę nickiem lub imieniem
(jeśli chcesz: nazwiskiem), jeśli chcesz napisz swój e-mail, podamy go w podpisie.

NASZA TWÓRCZOŚĆ

Jest jak delikatny kwiat. Każda jej forma zawiera ślady głębokich wzruszeń i emocji, przenosi pamięć o czasie minionym, chroni od zapomnienia chwile.

Tutaj jest miejsce dla Ciebie. Jeśli pisałaś, piszesz lub pisać zamierzasz, nie chowaj efektów swojego natchnienia do szuflady, podziel się nimi.

Tu nikt nie ocenia, nie krytykuje. Możesz przysyłać teksty podpisane imieniem bądź pseudonimem, o dowolnej tematyce i formie. Może to dobre miejsce na debiut i nie tylko.

Zdecyduj się.
To właśnie od Ciebie będzie zależał kształt tej strony. Zapraszam do jej współtworzenia.

Namaste

Ostatnio komentowane:

lesbijka Znane lesbijki
smaku Ja też jestem znaną lesbijką. Może kiedyś dopiszą mnie do list. Chciałabym mieć kiedyś certyfikat lesbijki i legitymację jakąś, jak dowód osobisty, żeby mieć to formalnie jakoś w urzędach... opinia dodana 2019-04-30 23:11:13
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Rose Madder - King Stephen
d should provide a cushty support for any heel along with ankle.\nWakeboard basics vary in elasticity...
© KOBIETY KOBIETOM 2001-2019