Opowiadanie

N. OurSolemnHour@op.pl
Złudzenia nienormalności w codzienności

Tylko Ty,
Tylko ja,
Tylko Ty,
Tylko ja.

...słysząc melodię 'tylko ty i ja’ nie potrafiła powstrzymać łez, z natury istota niewylewna płakała niczym dzieciak grzebiąc swe dawne marzenia. I szkoda tych marzeń, bo nadawały sens istnienia. Dzisiaj jest na pograniczu końca, i jeden nieostrożny ruch może zakończyć cierpienie i przenikający ból istnienia. Ale czy ta droga jest dobra ? Nigdy droga, którą wybieramy pod wpływem chwili nie jest dobra, bo kiedy pojawia się strach na codziennej drodze człowiek zaczyna robić błędy, a to najgorsza możliwość bycia. Strach, który ją opanował, pochodził z przypływu emocji, których zawsze się obawiała. Są rzeczy na świecie, o których nie chcemy wiedzieć, jeśli dotyczą bezpośrednio nas, często się ich obawiamy odrzucając te myśli. A jak jest z naszymi uczuciami ? Czy powinniśmy odrzucać swą prawdziwą naturę ? Przez 17 lat swego życia zastanawiała się nad tym i jedne błahe czyny wszystko zmieniły. Uczyniły świat ogarnięty lękiem i zaczęła krzyczeć w sobie, serce waliło pięściami w klatkę piersiową, aby się wydostać. Całe jej ciało i umysł ogarnięte były wielkim oburzeniem i podwyższoną temperaturą. Krzyk niechęci rozbrzmiewał w jej duszy, ale jednak natury i siebie nie da się oszukać. Przez łzy zgodziła się na swą przynależność do innych. Ale przecież miłość nie jest innością, wszyscy wkoło jej oczekują. Czy to wielki błąd będąc kobietą, kochać kobietę ? Mamy XXI w. A to zjawisko nadal nie jest akceptowane. I jak ma powiedzieć rodzicom, którzy nie zrozumieją, z kim ma porozmawiać, kiedy ogarnia ją strach ? I w końcu jak to wszystko się stało ? Dzisiaj, kiedy emocje opadły, zaakceptowała, kim jest, przecież nie jest nikim gorszym. Jej miłość jest prawdziwa, może nawet bardziej wartościowa od tej miłości codziennej. Po litrach łez, po tysiącach głupich pomysłów uśmiechnęła się, to był od wielu lat prawdziwy uśmiech, bo w końcu jej poszukiwania się zakończyły, wie kim jest i chce tym kimś być. Po tych kilku złych dniach jej życie nabiera innych barw. Chociaż ciągle nasuwają się wątpliwości, wie, że chce kochać, kochać inaczej. Wybiera drogę nieznaną i niebezpieczną, ale swoją drogę. Tylko te nadzieję, ambicję, nie swoje lecz rodziny i przyjaciół. W małym społeczeństwie nie jest łatwo. Rodzina pewnie się odwróci, czy przez całe życie można być zależnym od rodziców ? Nawet kiedy chce się czegoś innego ? Cholerna odpowiedzialność za swoje czyny. I chciałaby choć raz być jak ptak, by nie czuć marzeń i złudnych oczekiwań. Strach zrzuca ją z powrotem na ziemię, a jeśli nikt jej nie pokocha, ciągle będzie sama? Lepiej być samemu czy eksperymentować na naturze ? Pokochać mężczyznę ? Niestety, ona tak nie potrafi. Już wie, kogo chce kochać i pomimo przeciwności losu stanie na tej drodze i będzie walczyć, bo to walka o najwyższą cenę. I szczęście, pojawiajaący się uśmiech, gdy marzy o niej, o tej jeszcze niezbadanej ale z pewnością kochanej.

Ale odrzuć siebie
Którą nosisz, którą nosisz w dzień
I pomóż, bym i ja tak uczynić mógł
Pozostańmy tak

Spadająca łza dodała uroku twarzy przepełnionej smutkiem, którego nawet osiągnięcie najwyższych celów nie potrafiło wymazać. Siedząc jak każdego wieczoru na zielonkawym tapczanie poczuła przypływ energii. Dobrej energii, którą chciała wykorzystać na walkę z sobą. Niestety, gdy wróciła do pokoju z kakao w ręku, wszelkie emocje opadły. To znowu te cholerne lęki. Codziennie spada na nią nowa dawka strachu o przetrwanie. I po tych kilku dniach, kiedy wszystko wywrzeszczała rodzicom, po tych dniach cierpień, łez i znienawidzenia zaczęła zastanawiać się nad sensem codzienności. Czemu ludzie zachowują się jak zwierzęta na wyginięciu? Nie potrafią współpracować, odrzucają słabszych. I nawet kiedy ma chęć na obiad, musi wyjść z domu, z zewnątrz bardzo normalnego, z idealnym ogródkiem, białymi firanami i iść do sklepu trzymając język za zębami, odklejając wzrok innych z swego ciała. I już kiedy wróci, zje swój obiad w samotności a na dokładkę weźmie sobie kawałek czystego talerza na obgryzione po ciemku paznokcie, które będzie kryć po kątach, aby nikt nie zauważył, że się martwi, że wariuje przez najbliższych, że przechodzi wewnętrzną gehennę. Podobno najgorsza prawda jest lepsza od najmniejszego kłamstwa, to czemu ma oszukiwać siebie ? Bo rodzina i świat jej nie akceptuje ? Tylko brak tej odwagi wszystko niszczy, każdy podryw zwycięstwa.
- Eksperymenty, doświadczenia, normalność – słowa, które przecinają jej umysł. Tak, chciała zaznać spokoju, normalności – spróbowała pokochać faceta, ale kiedy po kolejnym rozstaniu jej dusza została roztrzaskała na skale, uświadomiła sobie, że jednak nie wszystko ma swój cel. Ile razy można być rzucanym, traktowanym jak powietrze, złudnie kochanym ? Jej życie zaczęło tracić wszystkie smaki dobroci. Bo jak on mógł ją tak potraktować ? Życie w nieświadomości intencji drugich jest gorsze niż kłamstwo w oczy. I pierwszy raz napłynęły uczucia zupełnej niemocy. Coś, co wydawało się najważniejsze, teraz właściwie nie istnieje. Usiadła samotnie w pokoju i pomimo wszystkich prób powstrzymywania łez, zaczęła płakać. Łzy oczyszczają umysł i serce, ale ile trzeba wypłakać, żeby wróciła chęć życia ?

Chodź, połóż się obok mnie
Chcę w księżycu, w księżycu tulić cię
Kochać, kochać, kochać tak
Bez pamięci

Wołowina między zębami, przegryzana setki razy nie smakowała jak co dzień. Była jakaś inna, mniej świeża. Jej zawartość prześlizgiwała się przez przełyk, trafiając prosto do żołądka, wywołując głuchy oddźwięk wypełniający wnętrzności. Ciężko jest oddychać, kiedy wszyscy okrutnie patrzą, przenikając wzrokiem, odkrywając wszystkie najgorsze lęki, które chowa się przez całe życie. Płuca kurczą się przed oddaniem głośniejszego dźwięku. Ciało chce stać się przezroczyste, nie chce być zauważane, chce zapaść się pod ziemię. I nie z powodu tragedii, ale z szczęścia, którego w końcu zaznała.

Nie bójmy się swych ciał
Niech się nasycą głodne oczy
Rękom swobodę węży daj
We dwoje pokonamy strach

Tak, poznała dziewczynę, której zawsze się obawiała, ale nie mogła stać dalej w miejscu, bo to miejsce było na skraju przepaści. Wyciągnęła rękę pod wpływem chwili i nie upadła. Jej dłoń ciągle znajduje się w dłoni tej drugiej, tej wymarzonej, którą ciągle odkrywa. I pomimo wielu łez i wewnętrznych rozterek biegnie przez życie, już nie sama. W najważniejszym momencie życia stanęła po właściwej stronie barykady, po stronie wartościowej, w której odkryła prawdziwą siebie i okazało się że nie jest sama.

Tylko Ty,
Tylko ja,
Tylko Ty,
Tylko ja.
Data publikacji w portalu: 2010-07-28
« poprzednie opowiadanie następne opowiadanie »

Witaj, Zaloguj się

KONTAKT

Wyślij swój tekst! - napisz do Namaste
podpisz swoja pracę nickiem lub imieniem
(jeśli chcesz: nazwiskiem), jeśli chcesz napisz swój e-mail, podamy go w podpisie.

NASZA TWÓRCZOŚĆ

Jest jak delikatny kwiat. Każda jej forma zawiera ślady głębokich wzruszeń i emocji, przenosi pamięć o czasie minionym, chroni od zapomnienia chwile.

Tutaj jest miejsce dla Ciebie. Jeśli pisałaś, piszesz lub pisać zamierzasz, nie chowaj efektów swojego natchnienia do szuflady, podziel się nimi.

Tu nikt nie ocenia, nie krytykuje. Możesz przysyłać teksty podpisane imieniem bądź pseudonimem, o dowolnej tematyce i formie. Może to dobre miejsce na debiut i nie tylko.

Zdecyduj się.
To właśnie od Ciebie będzie zależał kształt tej strony. Zapraszam do jej współtworzenia.

Namaste

Ostatnio komentowane:

lesbijka Znane lesbijki
smaku Ja też jestem znaną lesbijką. Może kiedyś dopiszą mnie do list. Chciałabym mieć kiedyś certyfikat lesbijki i legitymację jakąś, jak dowód osobisty, żeby mieć to formalnie jakoś w urzędach... opinia dodana 2019-04-30 23:11:13
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Rose Madder - King Stephen
d should provide a cushty support for any heel along with ankle.\nWakeboard basics vary in elasticity...

Dołącz do naszej społeczności!

nowe i najaktywniejsze profile:

© KOBIETY KOBIETOM 2001-2019