NIE WIESZ, GDZIE I KIEDY

mów do mnie
Poznałyśmy się jakiś miesiąc wcześniej. Na czacie miała nick, który mnie zaintrygował. Zaklinałam i zaczęła się rozmowa. Jak zawsze na tym czacie była to zraniona kobieta, zraniona, bo kochała i ufała tak bardzo, że nie przewidziała zdrady. Zaślepiona miłością, nadal wierzyła, że może wrócić do swojej ukochanej. Nie osądzam ludzi, którzy zdradzają, bo być może ja też z jakichś powodów kiedyś kogoś zdradzę, ale nieludzkim jest trzymanie ich w niepewności i wykorzystywanie ich miłości. Rozmowa głównie miała na celu zdystansowanie mojej rozmówczyni Magdy do jej byłej kobiety i trzeźwe spojrzenie na sytuację. Po 3 dniach wieczornych rozmów poprosiła mnie o numerr gg, ale i tam rozmowa raczej przestawała się kleić, zaczęłam jej unikać, ale ona wytrwale pisała i pisała. W końcu się poddałam i wciągnęłam w rozmowę. Potem skype, nr telefonu, nocne rozmowy i w końcu zaproszenie do niej. Dzieli nas cała Polska a ja nie mam w zwyczaju wplątywania się w niezbyt ciekawe sytuacje. Po długim namyśle, całej minucie powiedziałam "tak" i tydzień później pakowałam teczkę na wyjazd.

Wyjechałam wcześnie rano, dwie przesiadki i mknęłam dziesięć godzin w pociągu przez Polskę do nieznanej mi zbytnio kobiety, która być może mnie odbierze w nocy z peronu w mieście, którego nie znam. Była 21:45 pociąg z niesłychaną punktualnością zatrzymał się na stacji, wysiadłam i patrzyłam, jak ludzię grupkami rozchodzą się w swoje strony. Wybrałam jej numer telefonu "wybrany abonent obecnie znajduje się po za zasięgiem". Świetnie, w obcym miesicie w nocy i to przeciągające zimno, że nawet kurtka i szalik nie chroniły przemarzniętej skóry. Kolejna próba, sms, kolejny sms, zaczęłam się niepokoić. Ruszyłam schodami na kładkę, w połowie drogi podniosłam głowę i oto ona zbiegała wprost na mnie z przejętą miną, pospiesznie cmoknęła w policzek i zaczęła przepraszać, że zasiedziała się, że nie widziała, że komórka coś świruje. Szłam za nią pół kroku, nie odwróciła się ani razu. W milczeniu dotarłyśmy do samochodu, jakieś zdawkowe zdania i ruszyłyśmy do niej.

Droga znikała i pojawiała się, moje oczy były zmęczon , zapytała czy śpię, odpowiedziałam ze nie i w ciszy dotarłyśmy na parking przed blokami. Nieprzytomnym krokiem weszłam do mieszkania, ona zaczęła przygotowywać kolację mimo moich protestów, pojawiła się jej mama a wraz z nią tysiąc pytań. Wzięłam prysznic, położyłam się do łóżka i już praktycznie odleciałam, kiedy gdzieś w oddali usłyszałam jej kroki, położyła się za mną i zapadła cisza. Nie trwała jednak zbyt długo, przysunęła się do mnie i objęła ramieniem moje plecy, ja spałam na brzuszku. Kiedy myślałam, że tak właśnie zakończy się ten długi dzień, ona podniosła skrawek moje koszulki i dotknęła skóry, drgnęłam, a jej dotyk jak fale na jeziorze zaczął rozpływać się po moim ciele. Jej dłoń nieśmiało przesuwała się od krawędzi moich spodenek ku górze sięgając coraz wyżej i wyżej. Zaczęła zataczać kręgi masując już całe plecy, sięgając powoli do krawędzi mojej piersi. Nagle zrobiło się gorąco, nieznośnie duszno, ciało mówiło, że chce więcej a rozum "ciii, śpij już" . Zbliżyła głowę do mojego policzka, szukała możliwości wpicia się w moje usta, a ja tak strasznie byłam zmęczona, że mimo chęci nie mogłam się rozbudzić.

Szarpnięcie i jednym dynamicznym ruchem odwróciła mnie na plecy, wpiła się w moje usta, jedną dłonią przytrzymując za włosy, drugą namiętnie błądziła po mojej skórze omijając skrupulatnie piersi. Włożyła swoje udo między moje uda blokując mi możliwość jakiegokolwiek ruchu. Jedną dłonią objęłam jej kark, drugą przesuwałam po jej plecach, barkach, udach. Przywarła do  mnie całym ciałem, pocałunki przeniosła na szyję zmieniając je po chwili na ukąszenia, powoli kołysała się na mnie pocierając udem o moją muszelkę. Pocierała coraz intensywniej na zmianę gryząc mnie w szyję i całując namiętnie. Nie wiem, ile to trwało, pociemniało mi w oczach, nie mogłam się poruszyć, serce waliło jak oszalałe, oddech szybki i płytki. Opadła na mnie, znieruchomiała po chwili podniosła głowę, odgarnęła mi włosy z czoła, pocałowała i tak zasnęłyśmy.

Kolejny dzień minął w spokoju, z ukradkowymi cmoknięciami zmęczone zasnęłyśmy bez słowa, wtulone w siebie. Kolejnego dniu czuć było napięcię w powietrzu. Im bliżej wieczoru tym szukałyśmy więcej okazji, żeby się objąć, pocałować. Nastała noc i położyłyśmy się do łóżka rozmawiając o wszystkim i niczym.

Włożyła rękę pod moją koszulkę i przesuwała ją między moimi piersiami patrząc na moją twarz, sprawdzając jak daleko może się posunąć, zadrżałam i to było dla niej sygnałem. W ułamku sekundy znalazła się na mnie, podciągając mi koszulkę nad piersi, zaczęła je całować i pieścić. Zdarła ze mnie koszulkę, a ja z niej, pierwszy raz dotykałam piersi kobiety pomijając moje własne. Miała tak delikatną skórę, miękką, ciepłą, chciałam pocałować jej szyję i piersi, ale kiedy zorientowała się, jakie mam zamiary, szybkim ruchem chwyciła moje nadgarstki i przytrzymała nad głową. Czułam się kompletnie bezbronna, puściła moje dłonie i pozwoliła im błądzić po swoim ciele wiedziałam, że to było ostrzeżenie i mam jej pozwolić kontynuować.

Sięgnęła dłonią do mojego tyłka, wbiła palce w pośladek, przywarła do mnie, skórę miała gorącą i lekko wilgotną, nie przestawała zajmować się moimi piersiami. Zsunęła się niżej, jej usta dotknęły mojego brzucha a skóra zdawała się zapadać pod ich dotykiem. Pojawiła się gęsia skórka i nieznane mi dotąd uczucie przyjemnego łaskotania, rosnącego podniecenia i chęci zniknięcia jednocześnie. Poczułam jej dłoń zsuwającą się w dół, kiedy dotknęła mojej muszelki, wydałam z siebie cichutkie westchninie, zatrzymała dłoń, popatrzyła mi w oczy i zaczęła masować łechtaczkę, od czasu do czasu przesuwając dłonią po moich wargach sromowych, doprowadzając mnie do obłędu. Traciłam na kilka sekund oddech, by potem zaciągać się powietrzem nasyconym nami, pożądaniem i szaleństwem. Oderwała usta od mojego brzuszka, podniosła na mnie wzrok i wsunęła we mnie palec. Ze wzrokiem wbitym w jej oczy widoczne w półmroku ulicznych latarni zamarłam w bezdechu z szeroko rozwartymi powiekami. Zaczęła rytmicznie zanurzać palec we mnie coraz głębiej, po chwili opadłam na poduszkę niezdolna do jakichkolwiek sprzeciwów a ona wsunęła drugi palec. Owiała mnie ciemność, nie panowałam nad ciałem, jej ruchy były coraz to głębsze, położyła się na mnie i kolanem popychała swoją dłoń jakby chciała sięgnąć jeszcze dalej i mocniej. Spocone ciała, skóra przylegająca do siebie, gorący oddech na moich piersiach, zatrzymała się w środku unosząc palce ku górnej ściance mojego wnętrza. Moje ciało wyprężyło się w łuk wręcz nienaturalny, palce u stóp skurczyły się, zacisnęłam powieki, nie mogłam nabrać powietrza, moim ciałem szarpały skurcze mięśni, palce dłoni wpiły się w prześcieradło. To trwało wieczność, wyciągnęła palce i znowu je zanurzyła powodując tym nową fale skurczy.

Tkwiłam tak w przestrzeni rozkoszy prosząc na zmianę o trochę tlenu i aby trwało to wiecznie. Opadłam bezwładnie, łapczywie łapiąc tlen, z wirów wyłaniał się półmrok pokoju, zarysy mebli, i jej twarz zbliżająca się do mojej. Pocałowała mnie tak lekko i miękko, przymknęłam oczy a ona szeptem zapytała czy wszystko ok., było nawet lepiej niż ok. Położyła głowę na moich piersiach i tak odpoczywałyśmy jeszcze przez chwilę.

Cdn.
Data publikacji w portalu: 2010-10-13
« poprzednie opowiadanie następne opowiadanie »

Witaj, Zaloguj się

KONTAKT

Wyślij swój tekst! - napisz do Namaste
podpisz swoja pracę nickiem lub imieniem
(jeśli chcesz: nazwiskiem), jeśli chcesz napisz swój e-mail, podamy go w podpisie.

NASZA TWÓRCZOŚĆ

Jest jak delikatny kwiat. Każda jej forma zawiera ślady głębokich wzruszeń i emocji, przenosi pamięć o czasie minionym, chroni od zapomnienia chwile.

Tutaj jest miejsce dla Ciebie. Jeśli pisałaś, piszesz lub pisać zamierzasz, nie chowaj efektów swojego natchnienia do szuflady, podziel się nimi.

Tu nikt nie ocenia, nie krytykuje. Możesz przysyłać teksty podpisane imieniem bądź pseudonimem, o dowolnej tematyce i formie. Może to dobre miejsce na debiut i nie tylko.

Zdecyduj się.
To właśnie od Ciebie będzie zależał kształt tej strony. Zapraszam do jej współtworzenia.

Namaste

Ostatnio komentowane:

lesbijka Znane lesbijki
smaku Ja też jestem znaną lesbijką. Może kiedyś dopiszą mnie do list. Chciałabym mieć kiedyś certyfikat lesbijki i legitymację jakąś, jak dowód osobisty, żeby mieć to formalnie jakoś w urzędach... opinia dodana 2019-04-30 23:11:13
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Rose Madder - King Stephen
d should provide a cushty support for any heel along with ankle.\nWakeboard basics vary in elasticity...

Dołącz do naszej społeczności!

nowe i najaktywniejsze profile:

© KOBIETY KOBIETOM 2001-2019