OPOWIADANIE

Riva
Ciepły, upalny wieczór. Czekałam na ławce, miała przyjść na 18. Umówiłam się z nią na necie, odpisała na moje ogłoszenie. Miała być miła, wysoka i mieć czarne włosy. Podeszła do mnie dziewczyna o pięknych czarnych oczach i pełnych ustach. Jej włosy - burza loków prawie do pasa - prawie anioł - pomyślałam.
Usiadła, zaczęłyśmy rozmawiać, miała na imię Agnieszka, była dużo młodsza ode mnie, ale coś mnie do niej przyciągało.
Twarz jej była bardzo kobieca, wręcz anielska, za to reszta typowo męska. Sposób chodzenia, ruchy rąk i zachowanie wskazywały na wielkiego macho. Nawet sposób ubierania się był typowo męski.
Posiedziałyśmy chwilę na ławce wymieniając pierwsze wrażenia. Po chwili przeniosłyśmy się do  lokalu. Po drodze zauważyła, że niosę w ręku moje dokumenty, zaproponowała, że schowa mi je do kieszeni bo takowe posiada. Zachowała się szarmancko, już mi się strasznie podobała. Nawet jej męski sposób bycia bardzo mi zaimponował.
W lokalu postanowiłyśmy się bawić, bo nie było miejsca, by usiąść. Zaczęłam tańczyć. Było bardzo dużo ludzi, więc obijałam się o kogoś co chwila. Agnieszka podeszła do baru, zamówiła nam drinki i przyniosła je. Wypiłam go prawie na ex… Aga swojego też. Postawiła szklankę i zaczęła tańczyć. Boże, jak ona się ruszała!
Jej ciało delikatnie wirowało w rytm piosenki. Tańczyłam obok niej. Nic nie mówiłyśmy, ona się uśmiechała a ja do niej. Podeszła do mnie bliżej chwyciła w pasie i już obie wirowałyśmy. Byłam zaskoczona, bo nigdy tak z nikim nie tańczyłam. Scena jak z Dirty dancing. Boże, jaka byłam podniecona. Czułam jej oddech na mojej szyi. Jedna piosenka , później druga a my ciągłe razem splecione, spocone i uśmiechnięte. Nie wiedziałam, kiedy czas tak szybko zleciał, nikogo nie widziałam tylko jej twarz. W końcu zeszłyśmy z parkietu. Aga zaproponowała, żeby wyjść już z knajpy, oczywiście się zgodziłam.
Szłyśmy powoli ulicami Katowic. Powietrze było ciężkie i ciepłe. My trzymające się za ręce i nic nie mówiące. W końcu się odezwałam. Co robimy dalej? Agnieszka powiedziała, że jest jej obojętne, byle by być ze mną. Oszalałam ze szczęścia.
Zaproponowałam, żebyśmy pojechały do mnie. Oczywiście się zgodziła. Podjechałyśmy taxi pod mój dom, weszłyśmy, przywitał nas pies. Aga stwierdziła, że trzeba by z nim wyjść, bo rano wcześnie nie zwleczemy się z łóżka. Oczywiście, poszłyśmy na spacer. Pies biegał jak szalony, czuł się szczęśliwy, chyba odczuwał nasze wibracje.
Wróciłyśmy, zaproponowałam cosś do picia. Aga stwierdziła, że może małego drinka. Zrobiłam nam po drineczku. Zaczęłyśmy rozmowę. Powiedziała, że jej się strasznie podobam, ja już jej tego mówić nie musiałam, bo zastygłyśmy w  namiętnym pocałunku. Zaczęła ściągać ze mnie bluzkę później spodnie, ja też zaczęłam ją rozbierać. Wzięła mnie ręce i splotła do tyłu. Zaczęła mnie pieścić pocałunkami. Piersi, później brzuch, ściągnęła mi majtki, delikatnie muskając uda. Obróciła mnie na brzuch i zaczęła delikatnie całować plecy. Byłam tak podniecona, że brakowało mi oddechu. Boże, co ona ze mną robi!!!!!
Pieściła mnie pocałunkami. Odwróciłam się i zaczęłam ją całować. Boże, jaka ona słodka, ściągnęła bluzę i spodnie, ja ściągnęłam z niej resztę . Zeszła do mojego „centrum rozkoszy” zaczęła mnie ssać i lizać na zmianę, myślałam, że zwariuję, orgazm przyszedł tak szybko, że aż mi było głupio! Za to szybko zajęłam się nią. Jej wargi sromowe wyglądały jak nierozwinięte kwiaty malwy, były ciemne i lekko pofalowane, zaczęłam lizać jej soki, spływały mi po ustach i twarzy, zaczęłam ją ssać jak dziecko pierś matki, Aga wiła się z rozkoszy, nagle przerwała, podniosła się i kazała mi wsadzić nogi pomiędzy jej nogi. Zaczęłyśmy się dotykać myszkami. Boże, nie wiedziałam, że to może tak podniecać! Aga dyktowała rytm, co jakiś czas chwytając mnie za włosy i przyciągając do siebie, by pocałować mnie, byłyśmy w letargu, dosłownie tarłyśmy się coraz szybciej i szybciej. Aż nagle... Doszłyśmy obie, padłyśmy na łóżko. Było nam wspaniale, mnie na pewno.
Położyła się obok mnie, pocałowała i przytuliła. Tak zasnęłyśmy, wplecione w siebie, czujące bicie naszych serc.
Otworzyłam oczy, było chyba południe. Nagie ciało Agnieszki leżało spokojnie obok mojego. Uśmiechnęłam się pod nosem, to była najwspanialsza noc od dobrych kilku lat.
Wstałam, poszłam wziać prysznic. Aga dołączyła do mnie. Stwierdziła, że warto było spotkać się ze mną wczoraj .
Podwiozłam ją do  domu i pożegnałyśmy się gorącym pocałunkiem.
Nie wiem, czy się jeszcze kiedyś spotkamy, ale wiem jedno: Agnieszko, dziękuję Ci!
Data publikacji w portalu: 2010-11-05
« poprzednie opowiadanie następne opowiadanie »

Witaj, Zaloguj się

KONTAKT

Wyślij swój tekst! - napisz do Namaste
podpisz swoja pracę nickiem lub imieniem
(jeśli chcesz: nazwiskiem), jeśli chcesz napisz swój e-mail, podamy go w podpisie.

NASZA TWÓRCZOŚĆ

Jest jak delikatny kwiat. Każda jej forma zawiera ślady głębokich wzruszeń i emocji, przenosi pamięć o czasie minionym, chroni od zapomnienia chwile.

Tutaj jest miejsce dla Ciebie. Jeśli pisałaś, piszesz lub pisać zamierzasz, nie chowaj efektów swojego natchnienia do szuflady, podziel się nimi.

Tu nikt nie ocenia, nie krytykuje. Możesz przysyłać teksty podpisane imieniem bądź pseudonimem, o dowolnej tematyce i formie. Może to dobre miejsce na debiut i nie tylko.

Zdecyduj się.
To właśnie od Ciebie będzie zależał kształt tej strony. Zapraszam do jej współtworzenia.

Namaste

Ostatnio komentowane:

news Bycie gejem na Kaukazie - film online.
lopomo Czy gdzieś to jeszcze można obejrzeć? opinia dodana 2019-01-20 14:03:46
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Rose Madder - King Stephen
d should provide a cushty support for any heel along with ankle.\nWakeboard basics vary in elasticity...

Dołącz do naszej społeczności!

nowe i najaktywniejsze profile:

© KOBIETY KOBIETOM 2001-2019