OPOWIADANIE

innocence
Wakacje w Chorwacji okazały się strzałem w dziesiątkę. Wróciły do kraju opalone, wypoczęte i szczęśliwe.Chociaż żal było opuszczać Istryjskie wybrzeze,jechały do domu z poczuciem pewnej tęsknoty za codziennością. Pozdróż minęła dość szybko, przepełniona pogodnymi rozmowami, pomstowaniem na zagranicznych kierowców, którym zdaje się przepisy drogowe były obce i postojami, by zatankować i napić się dobrej kawy.
- Mała... - zaczęła ąnka po przekroczeniu słowackiej granicy. 
- Hm? - Ala docisnęła lekko pedał gazu.
- Na pewno nie chcesz ze mna jechać na tę konferencję?
To cwaniakowate a zarazem słodkie spojrzenie było dla Anki wystarczajacą odpowiedzią.
-Tyle razy ci mówiłam - westchnęła Alicja - Jeśli jeszcze raz zobaczę te idiotki z twojego biura, obawiam się, że tym razem nie skończy się na sztucznych uśmieszkach. Co więcej, myslę, że i ja nie skończę na dwóch drinkach, jak ostatnio - dodała zgryzliwie.
Anka przygryzła lekko wargę. 
- Przecież nie było tak źle...- zaczęła..
- Nie? - Ala zjechała na pobocze, bo coś niemiłosiernie stukało w bagażniku - Nie było źle? Kochanie, przypomnieć ci o tych niewybrednych komentarzach najpierw Karoliny, a pozniej Tomka? Ja sie nikomu nie wpieprzam do łóżka z butami, więc pytania typu "jak to robicie?" wolałlabym pozostawić bez odpowiedzi - powiedziała jednym tchem, po czym odpięła pasy, włączyla awaryjne i wyszła z samochodu.
Anka zapaliła papierosa, podkreciła radio,bo akurat puścili jej ulubioną piosenką i pograżyła się w myślach. Po paru chwilach drzwi kierowcy otworzyły sie i do samochodu wsiadła Alicja.
- Obawiam się, ze figurkę, którą kupiłysmy w Brijuni właśnie trafił szlag...- powiedziala, po czym pokazała Ance smętne resztki, jakie zostały z tego drobiazgu.
- A kto umarł - ten nie żyje - skwitowała krótko Anka odsuwając szybę i pozwalając głowie i tułowiu figurki pofrunąć na dno skarpy, przy której się zatrzymały - Jedźmy już- poprosiła,zaciągając się papierosowym dymem.
- Chyba nie jesteś zła? - zaczęła Ala po paru minutach jazdy w milczeniu.
- Nie... Tylko trochę szkoda. Wieczory, jak wiesz, mamy wolne, więc będę się bez ciebie nudziła...
- Ty? Nudziła? - zaśmiała się Alicja - Powiedz wprost, że nie będziesz miała się z kim pieprzyć, Osiołku. Wiem, że zbliża się pełnia i wiem, jak to na ciebie działa.
- Oj, dobra, dobra... cicho... - żachnęła się Anka,lecz po chwili usmiechnęła się pod nosem...
Reszta drogi zleciała dość spokojnie, wliczając w to zakupy w "Realu" i odpędzanie namolnego żula, który dziś wyjątkowo upierdliwie upominał się o swoje '"piesiesiathroszykochanapani". Sąsiadka najwidoczniej sumiennie karmiła Borysa, bo kocisko nie zmizerniało ani trochę. Na powitanie miauknął głośno i rozpoczął swoje standardowe "ocieractwo" zostawiając na ubraniach i torbach z rzeczami tony swojej rudej sierści. Dziewczyny opadły na kanapę. Anka spojrzała na Alę i spytała:
- Hajde, idemo se prati? -Alicja roześmiała się i karcąco uszczypnęła ja w rękę.
- Mnie wystarczy chorwackiego, mów po ludzku... ale ok, skoro tak, to ja idę napuścić wody do wanny, a ty skocz zobaczyć, czy nasz kudłaty grubas nie nasikał na walizki.
- Haa haa haa... - mruknęła Anka - Sama mogłaś go uczyć sikać do kuwety.
- Słyszałaaaaam ! - krzyknęła Alicja z łazienki.
Anka krzatała się jeszcze parę minut po mieszkaniu, po czym ściagając bluzkę udała się do łazienki. Otworzyła drzwi w dżinsach i staniku, a widok, który zastała był nader apetyczny. Dwa ślicznie opalone i krągle pośladki i ich wlaścicielka stojąca w wannie pełnej gorącej wody i piany, schylająca się, by zakręcić kurki w wodą. Alicja obróciła się szybko i parsknęła śmiechem.
- Ty zawsze musisz mnie oglądać od najlepszej strony? - zapytała szczerząc zęby - Ściagaj to i wskakuj.
Ance nie trzeba było dwa razy powtarzać. Rozpięła szybko stanik a piersi zakołysały się miarowo.Alicja dostrzegła dwa wyjątkowo sterczące malinowe sutki.
- Komuś jest chłodno? - zapytała cicho... - Nie stój boso na zimnych kafelkach... - Przyciągnęła Anke do brzegu wanny, rozpięła guzik i rozsunęła zamek, po czym zsunęła jej dzinsy. Majtki też jakos szybko znalazły sie na podłodze. Anka usiadła w wannie i oparła się plecami o swoją ukochaną. Piersi Alicji przyjemnie uwierały w plecy... Po chwili poczuła ciepły oddech na karku i pocałunki, od których połączonych z delikatnymi ugryzieniami przeszedł ją dreszcz. Ręce Alicji wodziły po jej rękach opartych na brzegach wanny. 
- Pragne cię... - wymruczała Ala... - chcę cię piescic tu... - ścisnęła piersi Anki- tu... - przejechała dłonią między jej nogami... i wszędzie...
Ankę znów przeszedł dreszcz. Dreszcz, który nie miał absolutnie nic wspólnego z chłodem. Dziewczyna usiadła na skraju wanny, rozchyliła nogi, po czym zaczęla się bawić łechtaczką, patrząc Alicji prosto w oczy:
- Chcesz? - zapytała...- to chodź i mnie weź...
Alicja oparła Ankę o scianę , nieco szerzej rozchyliła jej nogi, po czym swoim języczkiem zaczęła zataczać maleńkie kręgi po jej łechtaczce... Anka wygięła się jak kot i jęknęła cicho... ruchy języka stawały się coraz szybsze...
- Ssij mnie - Anka wręcz rozkazała...
W odpowiedzi zostala lekko ugryziona, co jednak nie było bolesne,lecz podniecające i po chwili poczuła to, o co prosila...
Lustro w łazience zaparowalo. Powietrze wypelniło się coraz szybszymi oddechami Anki. Alicja wiedząc, że jej partnerka zaraz dojdzie, odsunęła sie, po czym oblizując usta uśmiechnąła się złośliwie.
Anka miała jeszcze przez chwilę przymknięte oczy, lecz zaraz je otworzyła i rzuciła krótkie:
-Ty cholero...
Lecz nie dane jej było długo się złościć, bo poczuła kciuk, który mocno i zdecydowanie wślizgnął się między jej nogi...
- O taak.. - jęknęła - ...wypieprz mnie... - Pchnięcia były chwilami brutalne, lecz przy tym dawały większą rozkosz. Anka poczuła gorącą falę przyjemności kumulującą się między jej nogami i przy kolejnym mocnym pchnięciu dała jej ujście zaciskając nogi i jęcząc głośno...
 Przez kilka chwil dochodziła do siebie wyrównując oddech, po czym oblizała się lubieżnie, wyskoczyła z wanny i wyciagnęła w niej Alę. Wzięła ją za rękę i biegiem zaprowadziła do sypialni.Tam pchnęła ja na łóżko, wyciagnęła kajdanki, po czym obróciła ją na brzuch  i przykuła do wezgłowia.
- Chciałaś być złośliwa? - zapytała, uśmiechając się diabelsko i rozkładając jej nogi - No to sobie teraz pojęczysz , moja panno...
Ania wyciągnęła z drugiej szuflady pejcz. Swój piękny, mały, skórzany pejcz. Przejechała nim po kręgosłupie Alicji, przy czym ciszę przeszył odgłos dość mocnego klapsa w pośladek. Alicja zadrżała lekko... Klaps powtórzył się po dwóch sekundach, po czym Anka podciągnęła Alę do pozycji na czworaka, mala główka pejcza zaczęła wodzić po jej seksownie wypiętej i mokrej cipce... Alicja powiedziała coś z głową wciśnięta między poduszki, lecz Anka zignorowała to i weszła w nią od razu dwoma palcami. Rytmiczne "klaskanie" było cholernie podniecające. Palce Anki ślizgały się między udami Ali i każdym razem, gdy jej cipka zaciskała się choć trochę zbliżając się do orgazmu, Anka przestawała. Po czwartym razie Alicja podniosła się lekko i warknęła - Dobra, wygrałaś! Mozesz mnie wreszcie porządnie i do końca zerżnąć, Kotku?!
Anka uśmiechnęła się triumfując, pocałowała Alę w udo i spełniła jej życzenie... W końcu, po kilku zmianach ról i pozycji polożyły się obok siebie, Anka przytuliła twarz do piersi Ali, wsłuchując się w bicie jej serca i obie razem zasnęły...
Data publikacji w portalu: 2011-08-04
« poprzednie opowiadanie następne opowiadanie »

Witaj, Zaloguj się

KONTAKT

Wyślij swój tekst! - napisz do Namaste
podpisz swoja pracę nickiem lub imieniem
(jeśli chcesz: nazwiskiem), jeśli chcesz napisz swój e-mail, podamy go w podpisie.

NASZA TWÓRCZOŚĆ

Jest jak delikatny kwiat. Każda jej forma zawiera ślady głębokich wzruszeń i emocji, przenosi pamięć o czasie minionym, chroni od zapomnienia chwile.

Tutaj jest miejsce dla Ciebie. Jeśli pisałaś, piszesz lub pisać zamierzasz, nie chowaj efektów swojego natchnienia do szuflady, podziel się nimi.

Tu nikt nie ocenia, nie krytykuje. Możesz przysyłać teksty podpisane imieniem bądź pseudonimem, o dowolnej tematyce i formie. Może to dobre miejsce na debiut i nie tylko.

Zdecyduj się.
To właśnie od Ciebie będzie zależał kształt tej strony. Zapraszam do jej współtworzenia.

Namaste

Ostatnio komentowane:

news Bycie gejem na Kaukazie - film online.
RysioPyyysio Mimo skali kampanii karnej żaden z Czeczenów nie zwrócił się do rosyjskich organów ścigania z oskarżeniem.😜 opinia dodana 2019-02-19 13:19:56
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Rose Madder - King Stephen
d should provide a cushty support for any heel along with ankle.\nWakeboard basics vary in elasticity...

Dołącz do naszej społeczności!

nowe i najaktywniejsze profile:

© KOBIETY KOBIETOM 2001-2019