DZIWACTWO

Biały Anioł
Byłaś brunetką. Miałaś brązowe oczy i pieprzyk na policzku. Jasna karnacja, ciało odpowiednio zaokrąglone w miejscach, które najbardziej lubię. Skóra delikatna, że aż prosiła się o dotyk. Byłaś zwyczajna, ale miałaś coś w sobie. Potrafiłaś przyciągnąć uwagę. Potrafiłaś sprawić, by człowiek Cię pokochał. Potrafiłaś sprawić bym nie dostrzegła Twoich wad. Dziwne to było.
Nasza znajomość zaczęła się od e-maili. Zresztą wiele osób tak zaczyna. Były rozmowy, były ciepłe słowa brane w żart.

Do głowy mi nie przyszło że mogłabym…

Były też spotkania, pierwsze, drugie, trzecie….

Były rozmowy telefoniczne, pierwsza, druga, trzecia….

Były rozmowy przez skype, pierwsza, druga, trzecia….

Ba! byłyśmy nawet na imprezie i w kinie i na spacerze.

I wciąż do głowy mi nie przyszło, że mogłabym…

A teraz nie ma nic. Postanowiłaś zerwać kontakt z dnia na dzień, bez żadnego wyjaśnienia. Mogłaś napisać jedno zdanie lub słowo.
A tak wciąż mam głupią nadzieje, że może jednak….

Wciąż się zastanawiam, co było nie tak. Zresztą, po co o tym myślę? Po co były słowa, gesty skoro to miała być zwykła zabawa? A może jednak nie…

Pierwszy raz się otworzyłam, tak w pełni...

Drugi raz tak kogoś polubiłam...

Trzeci raz się przywiązałam, niepotrzebnie...

Ale do trzech razy sztuka czyż nie?

I znowu myślę, jakie uczucia mną targają.

Jestem zła – na siebie, że zaczęłam się angażować, teraz wiem, że nie warto.

Jest zirytowana - Twoim zachowaniem.

Jestem szczęśliwa- bo poznałam Ciebie.

Nikt nie potrafił skraść mojego serca. Żadna nauczycielka, żadna kobieta, z którą byłam, żadnego zauroczenia jedynie czysta fascynacja jakąś osobą. Ale Ty to zrobiłaś. Jako pierwsza i dziwnie mi z tym. Jeju, nie jestem dzieckiem… A wciąż nie potrafię sobie poradzić z własnymi uczuciami. Nie potrafię o Ciebie zawalczyć. Zależy mi na Tobie a nic z tym nie robię i czekam aż mi przejdzie. I wmawiam sobie, że to nie miłość... Doskonale zdaje sobie sprawę, że Cię kocham. Dlaczego miłość jest tak trudna?

Najwidoczniej nie jesteśmy sobie pisane.

Więc stoję w miejscu i czekam, aż zapomnę, stoję tu i czekam, aż to się skończy. Patrzę w dal i mam nadzieję, że Ciebie ujrzę. Patrzę w gwiazdy i czekam, aż powiesz, że Ci zależy.

Cholerne marzenia.
Data publikacji w portalu: 2012-02-14
« poprzednie opowiadanie następne opowiadanie »

Witaj, Zaloguj się

KONTAKT

Wyślij swój tekst! - napisz do Namaste
podpisz swoja pracę nickiem lub imieniem
(jeśli chcesz: nazwiskiem), jeśli chcesz napisz swój e-mail, podamy go w podpisie.

NASZA TWÓRCZOŚĆ

Jest jak delikatny kwiat. Każda jej forma zawiera ślady głębokich wzruszeń i emocji, przenosi pamięć o czasie minionym, chroni od zapomnienia chwile.

Tutaj jest miejsce dla Ciebie. Jeśli pisałaś, piszesz lub pisać zamierzasz, nie chowaj efektów swojego natchnienia do szuflady, podziel się nimi.

Tu nikt nie ocenia, nie krytykuje. Możesz przysyłać teksty podpisane imieniem bądź pseudonimem, o dowolnej tematyce i formie. Może to dobre miejsce na debiut i nie tylko.

Zdecyduj się.
To właśnie od Ciebie będzie zależał kształt tej strony. Zapraszam do jej współtworzenia.

Namaste

Ostatnio komentowane:

news Tolerado - oświadczenie ws. nieprawdziwych treści nt. Gdańskiego Modelu na Rzecz Równego Traktowania
smaku Z równością trzeba uważać, bo równość źle rozumiana prowadzi do zagłady i wyginięcia światów w całym kosmosie, oczywiste. Niedługo zrównają psy z ludźmi i zaczną zabijać ludzi za naruszenie... opinia dodana 2019-09-13 15:54:35
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Goblin Market - Rossetti Christina
A mnie się to tłumaczenie podoba. Jestem anglistką, literaturoznawczynią, i mogę zapewnić, że fragmenty...

Dołącz do naszej społeczności!

nowe i najaktywniejsze profile:

© KOBIETY KOBIETOM 2001-2019