LIWIA

Soulnamedmusic
Był to dla mnie zwykły dzień. Umówiłam się z przyjacielem na obiad do baru. Nie spodziewałam się ciebie tam spotkać.
Jak tylko miałam okazję, patrzyłam w twoje oczy, głęboko. Nie ośmieliłam się podejść. Byłaś jak anioł, do którego taka marna istota jak ja nie ma prawa podejść.
Chciałam zobaczyć cię jeszcze raz. Chodziłam więc dzień w dzień do tego baru. Aż do dnia wyjazdu. Przez cały czas pobytu na wyjeździe myślałam o twoich oczach. Błyszczących jak iskry z ogniska. Płonęły błyskotliwością, którą zwykły człowiek może się powstydzić.

Po powrocie poznałam ją, Liwię. Zapomniałam o twoich pięknych oczach, anielskich ruchach ciała, o twojej smukłej talii.
Cały świat przestał dla mnie istnieć. Była tylko Liwia.
Pokochałam jej ciepły uśmiech, głośny śmiech, jak się na mnie gniewała, jej delikatne palce i namiętne pocałunki. Brąz jej oczu, włosy pachnące kasztanem, skórę delikatną jak aksamit. To dziwne, ale zawsze pachniała lasem. Kochała las.
Każdy wolny, ciepły weekend wyjeżdżałyśmy do jej domku w górach. Miała tam największe natchnienie. Godzinami potrafiła pisać wiersze. A ja siedziałam wtedy z kubkiem herbaty w ręce i delektowałam się, słuchając jak pióro sunęło po papierze.
Jak nie pisała, chodziłyśmy po lesie. Zbierałyśmy owoce i kochałyśmy się na polanie.
Liwia była całym moim życiem, które runęło, gdy umarła.
Tak nagle, okrutnie. Wtedy myślałam, że i ja umarłam.

Od czasu, kiedy nasze oczy się spotkały, minęło 10 lat. 3 lata od śmierci Liwii. Zapomniałam o tobie.
Zmieniłaś się. Czas dodał ci zmarszczek, włosy twoje zmieniły kolor.
Poznałam cię po iskrach w oczach. Nadal ostro błyszczały.
Gdy podeszłaś do mnie, serce moje mocno zabiło. Pomimo upływu czasu twoje ruchy nadal były zwinne, jak anioła, który właśnie rozpostarł swoje skrzydła i wzbił się w niebiosa. Nie pamiętałaś mnie. Nie miałam ci tego za złe. Upływ czasu i na mnie się odbił.
Być może to było przeznaczenie, że właśnie wysłali cię w tamto miejsce, przez które codziennie przechodzę, idąc do pracy.
Nigdy nie zapomnę wyrazu Twojej twarzy, gdy zamiast odpowiedzieć na twoje pytanie zaprosiłam cię na kawę. Również się nie spodziewałam, że z ust moich padną takie słowa. Wtedy sobie mnie przypomniałaś. Zgodziłaś się.
Znów poczułam się najszczęśliwszą kobietą na świecie.
I jestem nią do teraz. Z tobą przy moim boku. Dziękuję ci, że jesteś, kochasz mnie, wieczorami zasypiam z tobą w ramionach, za namiętne noce i wspólne obiady. Za to, że się na mnie złościsz, jak coś zrobię źle oraz za to, że nie masz mi za złe, jak wracam do wierszy Liwii. Kocham cię.
Data publikacji w portalu: 2012-03-14
« poprzednie opowiadanie następne opowiadanie »

Witaj, Zaloguj się

KONTAKT

Wyślij swój tekst! - napisz do Namaste
podpisz swoja pracę nickiem lub imieniem
(jeśli chcesz: nazwiskiem), jeśli chcesz napisz swój e-mail, podamy go w podpisie.

NASZA TWÓRCZOŚĆ

Jest jak delikatny kwiat. Każda jej forma zawiera ślady głębokich wzruszeń i emocji, przenosi pamięć o czasie minionym, chroni od zapomnienia chwile.

Tutaj jest miejsce dla Ciebie. Jeśli pisałaś, piszesz lub pisać zamierzasz, nie chowaj efektów swojego natchnienia do szuflady, podziel się nimi.

Tu nikt nie ocenia, nie krytykuje. Możesz przysyłać teksty podpisane imieniem bądź pseudonimem, o dowolnej tematyce i formie. Może to dobre miejsce na debiut i nie tylko.

Zdecyduj się.
To właśnie od Ciebie będzie zależał kształt tej strony. Zapraszam do jej współtworzenia.

Namaste

Ostatnio komentowane:

news Tolerado - oświadczenie ws. nieprawdziwych treści nt. Gdańskiego Modelu na Rzecz Równego Traktowania
smaku Z równością trzeba uważać, bo równość źle rozumiana prowadzi do zagłady i wyginięcia światów w całym kosmosie, oczywiste. Niedługo zrównają psy z ludźmi i zaczną zabijać ludzi za naruszenie... opinia dodana 2019-09-13 15:54:35
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Goblin Market - Rossetti Christina
A mnie się to tłumaczenie podoba. Jestem anglistką, literaturoznawczynią, i mogę zapewnić, że fragmenty...

Dołącz do naszej społeczności!

nowe i najaktywniejsze profile:

© KOBIETY KOBIETOM 2001-2019