LIST

Yokai
„Najłatwiej byłoby napisać list. Dlatego wyciągnęłam kartkę, dlatego dociskam długopis do białego papieru. Najłatwiej, bo pisanie zawsze dobrze mi wychodziło, jednak teraz nie jestem pewna, jak ułożą się moje słowa.
Coraz mi ciężej. Próbuję się trzymać, mówić sobie: będzie dobrze, ale to wmawianie, które nie skutkuje. Budzę się z ciężką głową i jeszcze cięższym sercem, bo niemożność powiedzenia wprost pewnych rzeczy ciąży z każdą chwilą mocniej. Tylko niektórym może wydawać się, że wyznanie uczuć jest proste; że siadasz z kimś, dzwonisz, piszesz maila i mówisz, co dzieje się w środku ciebie. A to za nic nie chce być takie proste.
Pewnych rzeczy nie można powiedzieć, gdy wiadomo, że są skazane na niepowodzenie. Nie chcę, żeby wszystkie wyobrażenia z mojej głowy stały się prawdą.
Tak, boję się. Przed samą sobą już dawno to powiedziałam. Boję się, że Cię stracę. Boję się, że będę musiała pozwolić Ci odejść i nic na to nie poradzę, że będę mogła tylko patrzeć i uśmiechać się ze ściśniętym sercem; że będę musiała patrzeć, jak odchodzisz z nią i zwijać się w duchu z bólu. Czy to już samo w sobie nie brzmi źle i żałośnie? Co byś powiedziała słysząc coś takiego? Skrzywiła ładne usta, zmrużyła piękne oczy w spojrzeniu mówiącym, że to jakieś głupstwa? Nie zrozumiesz, bo nic Ci nie powiedziałam wcześniej. Jednej chwili, kiedy miałam szansę, nie wykorzystałam, ale nie sądziłam, że będę tego aż tak bardzo żałować. Głupio myślałam, że skoro już tyle żyjemy ze sobą, prędzej czy później, zrozumiesz jak bardzo Cię kocham. Po tym co mówiłaś, po tym co obie mówiłyśmy, jak się zachowywałyśmy mogłam wierzyć, że tak się stanie. Naiwna.
Wtedy właśnie pojawiła się: ona, i nic już nie było takie samo.
Już nic nie mogłam zrobić, nic powiedzieć, mogłam tylko patrzeć. Nawet, gdy już było po wszystkim, tylko tyle mi zostało, bo tym razem wiedziałam, że nie odpowiesz na żadne moje wyznanie. Mogłam tylko być obok, chciałam być obok i ciągle jestem, jednak teraz przeszłość zatacza błędne koło budząc to, o czym ja chciałam zapomnieć, a czego Ty uparcie ciągle się trzymałaś.
Ciężko mi, gdy każde spojrzenie to wyznanie, którego nie słyszysz… „

Popatrzyła chwilę na tekst, po czym zmięła szybko kartkę i wyrzuciła do kosza obok biurka. To bez sensu. Spojrzała na wiszący na ścianie czerwony zegar. Pora iść, jeszcze pięć minut i nie zdąży na autobus.
Data publikacji w portalu: 2012-06-09
« poprzednie opowiadanie następne opowiadanie »

Witaj, Zaloguj się

KONTAKT

Wyślij swój tekst! - napisz do Namaste
podpisz swoja pracę nickiem lub imieniem
(jeśli chcesz: nazwiskiem), jeśli chcesz napisz swój e-mail, podamy go w podpisie.

NASZA TWÓRCZOŚĆ

Jest jak delikatny kwiat. Każda jej forma zawiera ślady głębokich wzruszeń i emocji, przenosi pamięć o czasie minionym, chroni od zapomnienia chwile.

Tutaj jest miejsce dla Ciebie. Jeśli pisałaś, piszesz lub pisać zamierzasz, nie chowaj efektów swojego natchnienia do szuflady, podziel się nimi.

Tu nikt nie ocenia, nie krytykuje. Możesz przysyłać teksty podpisane imieniem bądź pseudonimem, o dowolnej tematyce i formie. Może to dobre miejsce na debiut i nie tylko.

Zdecyduj się.
To właśnie od Ciebie będzie zależał kształt tej strony. Zapraszam do jej współtworzenia.

Namaste

Ostatnio komentowane:

news Podpisz petycję: Liberalizacja ustawy antyaborcyjnej w Polsce
smaku Mieć zdrowe, własne dziecko w rodzinie własnej, to szczęście i jedyne marzenie małżeństw, oczywiste, bo dzięki temu mogą żyć, planować przyszłość, mają po co żyć. Życie bez dzieci jest... opinia dodana 2019-11-14 21:34:02
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Lesbos Najlepsze opowiadania erotyczne - Warnock Kathleen
Za ile można by odkupić? Bo chyba po 30 zł. jest na rynku, to za drogo trochę, a bardzo spodobała mi...

Dołącz do naszej społeczności!

nowe i najaktywniejsze profile:

© KOBIETY KOBIETOM 2001-2019