GRA

Samanta
O, jak bardzo bardzo chciałabym teraz nie istnieć. O, jak dobrze by było, gdybym rozpłynęła się jak mgła – na zawsze.
O, i nie czuć nic.
Ani bólu, ani rozkoszy.
O, i nie myśleć o niczym.
Być głuchym echem własnego wspomnienia. I przestać istnieć.
Często mnie mijasz, nie zauważając mnie w ogóle. Nic nie szkodzi, tak łatwo mnie przeoczyć. Teraz czujesz się winna. Granie na cudzych emocjach jest tak dziwnie podniecające. Przygryzam wargę i uśmiecham się lekko – tego też nie zauważasz. I wciąż czujesz się winna.
Często mnie mijasz, trącasz mnie, mówisz zdawkowo ‘przepraszam’ i idziesz dalej, swoją drogą. Gdybyś mnie zabiła, rzuciłabyś to swoje ‘przepraszam’, wytarłabyś skrwawiony sztylet o rękaw swojej najdroższej idealnie przylegającej do ciała bluzki, schowałabyś go do eleganckiej skórzanej torebki (musiała być bardzo droga) – i poszłabyś dalej.
Czujesz się coraz bardziej winna tego, że jestem taka niewidzialna.
Winisz siebie za moją przezroczystość i anonimowość.
Teraz chcesz mi to wszystko wynagrodzić, zadośćuczynić. Może zaprosisz mnie na kawę?
Może pójdziemy na spacer? Może zakochasz się we mnie na tyle beznadziejnie, że to ja zacznę litować się nad tobą – a pewnego dnia, na wpół umarła, wydusisz z siebie, że z nami koniec – i wtedy będziemy kwita.
Kąciki moich ust drżą w lekkim uśmiechu. To również umyka twojej uwadze.
O, jak ja kocham wzbudzać w tobie poczucie winy.
Widzę jak twe dłonie drżą. Oczy nerwowo badają każdy kawałeczek mojej twarzy. Szukasz w niej czegoś, co mogłabyś pochwalić – i w swoim mniemaniu, poprawić mi humor.
Z triumfalnym uśmiechem (choć starasz się za wszelką cenę go ukryć) mówisz, że mam piękne oczy. Twierdzisz, że są jak morze w czasie największego sztormu; niebieskie spiętrzone bałwany nie zatapiają cię (choć, jak sama mowisz, nikt nie może przewidzieć tego, czy nie obejmą cię całe za ułamek sekundy), bo spętane są długimi czarnymi wstęgami moich rzęs.
Ach, Safono, jesteś bardzo dumna ze swej morskiej metafory.
Usmiecham się szeroko i odgarniam jasny kosmyk z czoła. Nie odpowiadam nic. Twoje oczy łapczywie obserwują ruch mojej dłoni. Czy wciąż czujesz się winna?
Odwracam się i odchodzę bez słowa, bez najmniejszego zawahania, lecz ty szybko mnie doganiasz i chwytasz mnie za rękę. Czuję, jak przeszywa mnie dziwny dreszcz, doznaję uczucia, którego jeszcze nigdy nie doświadczyłam. Cała pochłonięta jestem twoją dłonią splecioną z moją, tak iż prawie nie słyszę, co mówisz.
Dopiero, gdy kilkakrotnie powtarzasz moje imię, podnoszę wzrok (znów ten triumfalny uśmiech...)
Pytasz mnie, czy nie chciałabym pójść z tobą na spacer. Oddychasz z ulgą, gdy cicho, prawie szeptem, zgadzam się. I co teraz?
Czy wciąż czujesz się winna tego, że byłam anonimowa? Przezroczysta? Że po prostu mnie nie było?
Bo już chyba jestem, prawda?
A może poprawisz mi humor na chwilę, a potem znikniesz, a razem z tobą zniknie twe poczucie winy. Bo przecież teraz mnie widzisz. Bo przecież już wszystko będzie dobrze. Bo przecież i tak jestem efemeryczna jak mgła.
Wciąż trzymasz moją dłoń.
Już mi wszystko jedno – ściskam twoją dłoń mocniej. Wiem, że przeznaczona jest mi jedynie mała chwilka istnienia, wiem, że dane jest mi czuć przez ułamek sekundy – wiem, że dane jest mi być – po prostu być przez te parę chwil – dlatego tak mocno ściskam twoją ciepłą dłoń.
Już mi wszystko jedno.
To wszystko jest warte tego, by to utracić.
Data publikacji w portalu: 2012-06-09
« poprzednie opowiadanie następne opowiadanie »

Witaj, Zaloguj się

KONTAKT

Wyślij swój tekst! - napisz do Namaste
podpisz swoja pracę nickiem lub imieniem
(jeśli chcesz: nazwiskiem), jeśli chcesz napisz swój e-mail, podamy go w podpisie.

NASZA TWÓRCZOŚĆ

Jest jak delikatny kwiat. Każda jej forma zawiera ślady głębokich wzruszeń i emocji, przenosi pamięć o czasie minionym, chroni od zapomnienia chwile.

Tutaj jest miejsce dla Ciebie. Jeśli pisałaś, piszesz lub pisać zamierzasz, nie chowaj efektów swojego natchnienia do szuflady, podziel się nimi.

Tu nikt nie ocenia, nie krytykuje. Możesz przysyłać teksty podpisane imieniem bądź pseudonimem, o dowolnej tematyce i formie. Może to dobre miejsce na debiut i nie tylko.

Zdecyduj się.
To właśnie od Ciebie będzie zależał kształt tej strony. Zapraszam do jej współtworzenia.

Namaste

Ostatnio komentowane:

news Bycie gejem na Kaukazie - film online.
RysioPyyysio Mimo skali kampanii karnej żaden z Czeczenów nie zwrócił się do rosyjskich organów ścigania z oskarżeniem.😜 opinia dodana 2019-02-19 13:19:56
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Rose Madder - King Stephen
d should provide a cushty support for any heel along with ankle.\nWakeboard basics vary in elasticity...

Dołącz do naszej społeczności!

nowe i najaktywniejsze profile:

© KOBIETY KOBIETOM 2001-2019