OPOWIADANIE

Samanta
Siedziałam na skraju łóżka i wpatrywałam się w okno. Z zewnątrz dochodziły mnie dźwięki tętniącej życiem nocy; śmiechy, pijackie krzyki, szczekanie psów, odgłos przejeżdżających samochodów. Bałam się odwrócić i spojrzeć na nią. Wiedziałam, że leży na łóżku i patrzy na mnie. Czułam jej palce, muskające delikatnie moją dłoń. Usilnie wpatrywałam się w ciemność za oknem. Sama nie wiem, czego tak bardzo się bałam.
- Hana... – moje imię odbiło się po pokoju głuchym echem. Przygryzłam wargę i odwróciłam się. Choć w pokoju było ciemno, dostrzegłam jasne kosmyki, opadające delikatnie na poduszkę; dostrzegłam jej głęboko brązowe oczy, wpatrzone we mnie w wiekim skupieniu. Jej blade palce zatrzymały się na mej dłoni, zaciskając ją w sobie.
Przygasły blask ulicznej latarni, która zapaliła się dosłownie przed sekundą, wpadał do pokoju. Widziałam teraz zarys ciała Miki. Uwielbiałam patrzeć na jej idealne ciało; nie mogłam oderwać wzroku, gdy szła ulicą – poruszała się z niesamowitą gracją, jakby unosiła się kilka centymetrów nad ziemią.
Uwielbiałam obserwować jej klatkę piersiową, gdy oddychała. Jej kształtne piersi unoszące się i opadające, miarowo, rytmicznie, bez pośpiechu. Gdy odchylała szyję (długa, wysmukłą), obserwowałam jej szaleńczo pulsującą tętnicę.
- Hana... – powtórzyła. W jej oczach dostrzegłam błysk zaniepokojenia. Bez słów nachyliłam się i pocałowałam ją w usta. Gdy to zrobiłam, nagle zdałam sobie sprawę, że wcale nie chcę przestać – chcę, by nasze usta na zawsze się połączyły. Mika dotknęła moich rozpalonych policzków, jej pocałunki nigdy jeszcze nie były tak gwałtowne.
Zaczęła całować mnie po szyi i dziwna fala podniecenia rozeszła się po całym moim ciele. Mika zaczęła rozpinać guziki mojej koszuli i zanim się zorientowałam, nie tylko koszula, ale i mój koronkowy biustonosz, leżały na dywanie, przy łóżku. Mika nachyliła się nade mną i zaczęła całować moje sutki, delikatnie muskając je językiem. Jęknęłam cicho. Gdy jej blade palce dotknęły tylko moich piersi, uczucie podniecenia znów powróciło i to ze zdwojoną siłą, czułam ciepło wewnątrz siebie – ciepło, które zdawało się spalać mnie tym przyjemnym, pełnym rozkoszy płomieniem.
Ogień zaczął schodzić w dół, gdy dłonie Miki spoczęły na moich udach. Nie potrafiłam już powstrzymać jęków, wychodzących samoistnie przez otwarte usta. Każdy kolejny jęk sprawiał, że ogień przybierał na sile, a palce Miki na szybkości. Uniosłam nieco głowę i zobaczyłam głowę Miki tam, w dole i poczułam, że ogień wkrótce spali mnie doszczętnie, a ja nie mogłam doczekać się tej słodkiej śmierci.
Zamknęłam oczy i powoli moje ciało zaczęło dygotać. Czułam ogień, który palił moje serce, mój mózg. Jeśli Kartezjusz miałby rację, że dusza ludzka znajduje się w szyszynce, to jestem pewna, że moja dusza też w tym momencie zostałaby strawiona przez ogień.
Głośny jęk wydarł się z moich zastygłych w rozkoszy ust, gdy ogień zaatakował piersi i miejsce, gdzie jeszcze przed chwilą czułam tańczący język Miki. Gdy otworzyłam oczy, ze zdziwieniem zauważyłam, że moje ciało jest w jednym kawałku, że serce (choć bije jak szalone) jest całe i zdrowe, a Mika nachylając się nade mną, uśmiecha się szeroko.
Przez chwilę nie mogłam wydobyć z siebie głosu; tylko wpatrywałam się w Mikę i gładziłam ją po twarzy. Odżyłam, gdy pocałowała mnie, najpierw w czoło, policzek, a potem w usta. Moje serce wciąż nie mogło się uspokoić.
Podczas tej chwili największej rozkoszy, gdy świat zatrzymuje się na ułamek sekundy, jesteś przekonana, że Kartezjusz pomylił się, co do miejsca przebywania twej duszy... Podczas tej jednej chwili, gdy twoje serce się zatrzymuje, czujesz swoją duszę nie u góry, ale na dole. Tak, to jest wtedy centrum twojego wszechświata. Parę centymetrów pod pępkiem ma mieszkanie twoja dusza. Oto jest prawda. Zaprzeczysz temu, będąc o krok od spłonięcia? Będąc w lepkich szponach rozkoszy? Założę się, że nie. Założę się, że nie...
Data publikacji w portalu: 2012-12-13
« poprzednie opowiadanie następne opowiadanie »

Witaj, Zaloguj się

KONTAKT

Wyślij swój tekst! - napisz do Namaste
podpisz swoja pracę nickiem lub imieniem
(jeśli chcesz: nazwiskiem), jeśli chcesz napisz swój e-mail, podamy go w podpisie.

NASZA TWÓRCZOŚĆ

Jest jak delikatny kwiat. Każda jej forma zawiera ślady głębokich wzruszeń i emocji, przenosi pamięć o czasie minionym, chroni od zapomnienia chwile.

Tutaj jest miejsce dla Ciebie. Jeśli pisałaś, piszesz lub pisać zamierzasz, nie chowaj efektów swojego natchnienia do szuflady, podziel się nimi.

Tu nikt nie ocenia, nie krytykuje. Możesz przysyłać teksty podpisane imieniem bądź pseudonimem, o dowolnej tematyce i formie. Może to dobre miejsce na debiut i nie tylko.

Zdecyduj się.
To właśnie od Ciebie będzie zależał kształt tej strony. Zapraszam do jej współtworzenia.

Namaste

Ostatnio komentowane:

lesbijka Znane lesbijki
smaku Ja też jestem znaną lesbijką. Może kiedyś dopiszą mnie do list. Chciałabym mieć kiedyś certyfikat lesbijki i legitymację jakąś, jak dowód osobisty, żeby mieć to formalnie jakoś w urzędach... opinia dodana 2019-04-30 23:11:13
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Rose Madder - King Stephen
d should provide a cushty support for any heel along with ankle.\nWakeboard basics vary in elasticity...
© KOBIETY KOBIETOM 2001-2019