WIARA, NADZIEJA, MIŁOŚĆ

Maria
Czas leczy rany?
Rok jeszcze nie minął odkąd patrzyła na pełnię przez ramię. Przez Jej ramię. Po raz ostatni. Po tym, jak w końcu ją nim objęła. Bo przecież marzyła o tym dostatecznie długo, by nadać myślom moc sprawczą. I, kiedy w końcu stały się jednością, ktoś zapragnął czuwać nad porządkiem na świecie...
Chciała walczyć, krzyczeć, pluć i drapać. Chciała sprzeciwić się w każdy sposób, jaki tylko przyszedłby jej do głowy. Znalazłaby w sobie i odwagę, i siłę, i upór.
Ale kiedy obudziła się któregoś poranka, świat zawirował, wyrzucając ją poza swoją orbitę. Zamiast Niej znalazła tylko różę na poduszce i podpis: „Chociaż kocham, nie dam rady...”. Zniosłaby wszystko, naprawdę wszystko, każdą torturę, ale nie to. Nie myśl, że mogły być szczęśliwe, że wszystko między nimi było dobrze, lepiej niż dobrze, a jednak nie mogły być razem...
„Taki kraj.” mówiła na początku, licząc na Jej uśmiech. Na początku. Kiedy jeszcze wierzyła, a nawet była pewna, że można żyć wbrew wszystkiemu i wszystkim. Kiedy była młoda i gniewna. A może naiwna albo po prostu głupia? Miłość rozpalała w niej wolę walki. Chęć przetrwania mimo wszystko.
Wiedziała, co czuje, bo jej też nie było łatwo. Przynajmniej tak jej się zdawało. Może i mylnie. Nie mogła znieść myśli o tym, że Ktoś, kogo kocha, ma problemy przez nią. Bo miała problemy. Głęboko wierzący brat Ją znienawidził i tym samym stał się głównym ich źródłem. Zresztą dobrze wiedziała, jakim koszmarem były dla Niej jakiekolwiek spotkania rodzinne. Nikt z grona rzekomo kochających Ją osób, nie mógł zrozumieć, jak można dopuścić się takich bezeceństw. Babcia wykreśliła Ją z testamentu tuż po tym, jak przestała chodzić do kościoła. Kiedy tylko dowiedziała się, że jej Wnuczka kocha kobietę, wymazała Ją również z pamięci. Matka żarliwie modliła się o nawrócenie dla swojej wyrodnej Córki. Ojciec tylko przeklinał. Aż w końcu się wyprowadziła.
I uwierzyły obie, że mogą być szczęśliwe. Były zresztą przez pierwszych kilka dni. Później w gazecie ukazał się artykuł „Moja siostra jest lesbijką”...
Wstawała przed Nią, żeby zamazać napisy na murze ich domu. Ale i tak było je widać. Potem były wybite okna, podtruwanie kota, wyzwiska...
Aż w końcu znalezioną Ją martwą. Rzuciła się pod pociąg, który mógłby Ją zawieźć do rodzinnego miasta.
„Tak więc trwają wiara, nadzieja i miłość – te trzy. Z nich zaś największa jest miłość.”
Data publikacji w portalu: 2012-12-16
« poprzednie opowiadanie następne opowiadanie »

Witaj, Zaloguj się

KONTAKT

Wyślij swój tekst! - napisz do Namaste
podpisz swoja pracę nickiem lub imieniem
(jeśli chcesz: nazwiskiem), jeśli chcesz napisz swój e-mail, podamy go w podpisie.

NASZA TWÓRCZOŚĆ

Jest jak delikatny kwiat. Każda jej forma zawiera ślady głębokich wzruszeń i emocji, przenosi pamięć o czasie minionym, chroni od zapomnienia chwile.

Tutaj jest miejsce dla Ciebie. Jeśli pisałaś, piszesz lub pisać zamierzasz, nie chowaj efektów swojego natchnienia do szuflady, podziel się nimi.

Tu nikt nie ocenia, nie krytykuje. Możesz przysyłać teksty podpisane imieniem bądź pseudonimem, o dowolnej tematyce i formie. Może to dobre miejsce na debiut i nie tylko.

Zdecyduj się.
To właśnie od Ciebie będzie zależał kształt tej strony. Zapraszam do jej współtworzenia.

Namaste

Ostatnio komentowane:

news Tolerado - oświadczenie ws. nieprawdziwych treści nt. Gdańskiego Modelu na Rzecz Równego Traktowania
smaku Z równością trzeba uważać, bo równość źle rozumiana prowadzi do zagłady i wyginięcia światów w całym kosmosie, oczywiste. Niedługo zrównają psy z ludźmi i zaczną zabijać ludzi za naruszenie... opinia dodana 2019-09-13 15:54:35
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Goblin Market - Rossetti Christina
A mnie się to tłumaczenie podoba. Jestem anglistką, literaturoznawczynią, i mogę zapewnić, że fragmenty...

Dołącz do naszej społeczności!

nowe i najaktywniejsze profile:

© KOBIETY KOBIETOM 2001-2019