OPOWIADANIE

Camawruk
Leżałam na łóżku wpatrując się tępo w biały sufit... W moich myślach niczym kadry z filmu przewijały się przypadkowe sytuacje dnia dzisiejszego. Wspominałam właśnie wspaniałe uczucie ulgi po opuszczeniu murów uczelni, gdy nagle rozbrzmiał sygnał mojego telefonu. Spojrzałam na wyświetlacz i od razu odebrałam połączenie.
- Nie przeszkadzam? - odezwał się głos w słuchawce.
- Jasne, że nie. Coś się stało? - spytałam Ją o to czysto retorycznie, bo już po dwóch pierwszych słowach wyczułam, że Jej głos brzmi inaczej, że emanuje tak bardzo nie pasującym do Niej smutkiem.
Nastała chwila ciszy na linii, po czym padło uwielbiane przeze mnie pytanie:
- Wyjdziesz ze mną na fajkę?
- Ok, daj mi 5 minut i będę gotowa.
Bez słowa zakończyłyśmy rozmowę. Towarzyszące mi wcześniej znużenie prysnęło w jednej chwili, wstałam zaskakująco żwawo i po ubraniu się wyszłam na przyjemnie ciepłe wieczorne powietrze. Ona już na mnie czekała siedząc za kierownicą tak dobrze znanego mi srebrnego samochodu ochrzczonego z niewiadomych przyczyn panem na 'K'. Wsiadłam do środka, przywitałam Ją lekkim muśnięciem w policzek, po czym spoglądając na Jej zaczerwienione oczy już miałam zacząć rozmowę, gdy mnie ubiegła.
- Nie chcę tego roztrząsać. Nie teraz. - powiedziała patrząc na mnie z charakterystycznym dla siebie ciepłem.
Na dźwięk Jej głosu w połączeniu z głębokim spojrzeniem poczułam dreszcz podniecenia, który bezwstydnie przebiegł mi po kręgosłupie. Odwróciłam głowę w drugą stronę w obawie, że moje odczucia zostaną odczytane. Nigdy nie rozumiałam dlaczego tak zwyczajne zachowanie z Jej strony wyzwalało we mnie niewyobrażalnie silne emocje. Uważałam się za silniejszą osobę nim nie uległam Jej urokowi.
Gdy ruszyłyśmy powiedziała, że jedziemy w Jej ulubione miejsce, gdzie wszelkie problemy znikają gdzieś daleko wprowadzając kojące uczucie w duszy przebywającego tam człowieka.
- Z pewnością zauroczy Cię równie mocno jak mnie. - dodała nie spuszczając wzroku z drogi.
Odwróciłam delikatnie głowę w Jej stronę, by móc znów na nią spojrzeć. Jej twarz wyrażała skupienie, co dodawało Jej szczególnego uroku. Musiała wyczuć, że się Jej przyglądam przez dłuższą chwilę, bo spojrzała na mnie posyłając mi czuły uśmiech, który zawsze sprawiał, że moje serce biło dwa razy szybciej.
Nim się obejrzałam, byłyśmy już kawałek poza miastem, a w chwilę później zatrzymała samochód przy leśnej ścieżce i wysiadłyśmy wdychając głęboko intensywny zapach drzew.
- Dalej pójdziemy pieszo, dobrze? - spytała mnie odpalając w tym samym czasie trzymanego w ustach papierosa, którego dym miał zaraz zatruć kojąco czyste powietrze.
- Bez problemu. Mam tylko nadzieję, że nie czeka nas maratonowa trasa. - odpowiedziałam z charakterystycznym sarkazmem. Nie przepadałam za długimi spacerami.
W momencie kiedy odpaliłam swojego papierosa, ruszyłyśmy powoli w wyznaczonym przez Nią kierunku, pozostawiając za sobą po niedługim czasie las, przy którym zostawiłyśmy samochód. Wyszłyśmy na polanę, której widok zaparł mi dech w piersiach! Dosłownie powalał na kolana. Otoczenie hipnotyzowało swoim klimatem. Polana była pełna pięknych soczysto czerwonych maków otoczonych zewsząd przez zachwycającą głęboką zielenią trawę, na której chwilę potem usiadłyśmy blisko siebie. Przed naszymi oczami na horyzoncie malowały się światła wielkiego miasta, które spowijała zniewalająca poświata.
- Zakochałam się w tym miejscu... - wyszeptałam bojąc się zakłócić tę aurę, która nas otaczała i inicjowała balet emocji w mojej duszy.
Westchnęła wyrażając aprobatę moich odczuć, po czym położyła głowę na moim ramieniu, co spowodowało, że przeszedł mnie kolejny dreszcz, który tym razem nie umknął Jej uwadze.
- Zimno Ci? - spytała z troską w głosie podnosząc delikatnie głowę, by na mnie spojrzeć.
- Nie, wieczór jest przyjemny... - odrzekłam czując z każdą chwilą coraz większe poczucie winy za swoje reakcje i nieposkromione myśli przy Jej spokojnym obliczu.
Wyrównałam oddech i chcąc okazać swoje wsparcie i bliskość ujęłam Jej dłoń. Miała ciepłą i gładką skórę, po której delikatnie przesuwałam swoje palce, nie potrafiąc zaprzestać tej czynności - tak bardzo pragnęłam choć najmniejszego kontaktu z nią.
Siedziałyśmy w milczeniu pochłaniając intensywnie każdą minutę otaczającej nas magii. W pewnej chwili, zupełnie nieoczekiwanie Jej druga ręka znalazła się na moim udzie i ledwo wyczuwalnie niczym opuszkiem jednego palca zaczęła przesuwać się ku jego wewnętrznej stronie. Miałam wrażenie, że rozmyślnie igra sobie z moimi pragnieniami, które nieudolnie starałam się od zawsze tuszować i jakby na potwierdzenie tego szepnęła mi do ucha.
- Daj się porwać.. Nie myśl!
Zamarłam. Nie spodziewałam się takiego obrotu sprawy. Jej szept odbijał się echem wewnątrz mojej głowy. Nie musiała mówić już nic więcej. Utkwiła we mnie głębokie spojrzenie pełne napiętego oczekiwania, więc powoli zbliżyłam się do Niej i złożyłam krótki pocałunek na Jej ustach, po czym znów bez pośpiechu składałam kolejne pocałunki kierując się coraz to niżej. Odchyliła lekko głowę w tył, czułam jak Jej oddech staje się coraz głębszy i niemiarowy, kiedy pieszcząc jej ciało rozpięłam dość sprawnie Jej koszulę, a chwilę później pozbyłam się również stanika. Nie chcąc czekać już żadnej kolejnej sekundy dłużej zaczęłam pieścić najpierw Jej piersi, przechodząc później przez całe ciało, by ostatecznie wpić się w Jej usta tym razem z należytą namiętnością. Znów przeszyły mnie dreszcze, gdy poczułam, jak teraz z kolei mnie pozbawia niepotrzebnej garderoby, błądząc rozkosznie swoimi dłońmi po mnie. Nasze półnagie ciała przywarły do siebie potęgując z każdą chwilą fale podniecenia.
Położyłam Jej ciało na trawie sama znajdując się nad nią. Spojrzałam w Jej oczy. Zamierzałam dostarczyć Jej upragnionej rozkoszy, chciałam by ten wieczór na zawsze pozostał Jej w pamięci. Sięgnęłam ręką po najbliżej rosnący mak i go zerwałam, jego płatki były miękkie niczym jedwab. Z wyczuciem zaczęłam wodzić nim po całym Jej ciele. Zamknęła oczy. To sensualne doznanie przypadło Jej bardzo do gustu, rozluźniło Jej ciało i umysł, które opanowała rozkoszna zmysłowość. Otworzyła oczy i znów zaczęłyśmy wirować w szalonym tańcu dłoni i ust. Zniecierpliwienie nabierało na sile, rozpięłam guzik Jej spodni i zsunęłam je z Niej, robiąc to samo z bielizną.. Leżała przede mną, cała naga, bezbronna, szukając ukojenia smutku w czymś, co dla mnie nie było nic nie znaczącym wyskokiem. Lecz to nie było w tej chwili ważne, starałam się zapamiętać każdy centymetr jej ciała, chłonęłam Ją czułym wzrokiem jak upragnioną od zawsze zabawkę z dzieciństwa. Przesuwałam językiem po Jej ciele coraz niżej, czułam jak Jej oddech przyspiesza z każdym przemierzonym lubieżnie przeze mnie odcinkiem..
Chwilę później Jej ciało przeszła silna fala, jęknęła głośno obezwładniona ekstazą, która przeszyła ją na wskroś, po czym skuliła się niewinnie przy mnie, kiedy ja wyciągałam rękę po leżące niedaleko papierosy. Czułam się spełniona doprowadzając do spełnienia ukochaną osobę. Zapaliłam papierosa wpatrując się bezmyślnie w dal, nic więcej mi nie było potrzeba, czerpałam ze swojej bajki każdy moment będąc świadoma, że nie będzie trwała wiecznie.

Trwała do ranka dnia następnego, którego promienie zakuły nas w twarze, pełne niewyspania, bo jak się okazało, to wszystko było tylko krótkim wstępem do bardzo, bardzo długiej nocy. Po wszystkim nie spiesząc się wróciłyśmy do swoich domów. Położyłam się znów na swoim łóżku rzucając w przestrzeń ciche:
- Do następnego telefonu.
Data publikacji w portalu: 2013-10-14
« poprzednie opowiadanie następne opowiadanie »

Witaj, Zaloguj się

OPOWIADANIA CAMAWRUK

KONTAKT

Wyślij swój tekst! - napisz do Namaste
podpisz swoja pracę nickiem lub imieniem
(jeśli chcesz: nazwiskiem), jeśli chcesz napisz swój e-mail, podamy go w podpisie.

NASZA TWÓRCZOŚĆ

Jest jak delikatny kwiat. Każda jej forma zawiera ślady głębokich wzruszeń i emocji, przenosi pamięć o czasie minionym, chroni od zapomnienia chwile.

Tutaj jest miejsce dla Ciebie. Jeśli pisałaś, piszesz lub pisać zamierzasz, nie chowaj efektów swojego natchnienia do szuflady, podziel się nimi.

Tu nikt nie ocenia, nie krytykuje. Możesz przysyłać teksty podpisane imieniem bądź pseudonimem, o dowolnej tematyce i formie. Może to dobre miejsce na debiut i nie tylko.

Zdecyduj się.
To właśnie od Ciebie będzie zależał kształt tej strony. Zapraszam do jej współtworzenia.

Namaste

Ostatnio komentowane:

news Bycie gejem na Kaukazie - film online.
RysioPyyysio Mimo skali kampanii karnej żaden z Czeczenów nie zwrócił się do rosyjskich organów ścigania z oskarżeniem.😜 opinia dodana 2019-02-19 13:19:56
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Rose Madder - King Stephen
d should provide a cushty support for any heel along with ankle.\nWakeboard basics vary in elasticity...

Dołącz do naszej społeczności!

nowe i najaktywniejsze profile:

© KOBIETY KOBIETOM 2001-2019