Zahir

Nyderka
Pierwsze niewinne zdanie, któż by się spodziewał, że aż tak w tym ugrzęźnie. Brodząc w bagnie tej znajomości odkryła coś, czego nigdy wcześniej nie spodziewała się zaznać. Samo pisanie dawało jej satysfakcję poznania jej coraz bliżej, aż w końcu poznała, co to jest tęsknota za czytaniem jej słów. Rozmowy z nią były jak narkotyk, który ją napędzał do prawidłowego funkcjonowania. Chciała poznać jej najskrytsze sekrety, by móc podzielić się z nią swoimi.
Jej rozpromieniona twarz dawała jej zastrzyk pozytywnych wibracji, jej oczy rozpościerały głęboką paletę doznań, z każdą minutą, sekundą wchodziła w to coraz bardziej. Ukrywając swoje emocje pokazywała swoją lepszą połowę. Druga drzemała w niej gdzieś głęboko rycząc jak lew, by się uwolnić.

Pierwsze spotkanie... Gdy ją ujrzała, świat stanął na parę sekund, nic nie miało większego sensu tylko jej uśmiechnięta twarz, włosy rozpływające się w promieniach słonecznych. Jej dotyk doprowadzał do wewnętrznej utopii radości. Jej zapach był ekstazą w postaci człowieczej. Muśnięciem warg delikatnie pocałowała ją w policzek.
Wspólnie wybrały się na poranną herbatę. Sama jej obecność rozpalała ją od środka. Poszły do niej, przedstawiła ją swoim rodzicom jako przyjaciółkę poznaną na portalu dla niepoprawnych marzycieli, poszły do jej pokoju. Rolety były przysłonięte, przedostawały się przez nie popołudniowe promienie słoneczne, drzwi
zamknięte, siedziała tak niewinnie koło niej nie wiedząc, jaki mógłby być jej kolejny ruch. Niezręczna cisza.
W pewnym momencie zaproponowała obejrzenie jakiegokolwiek filmu. Większość filmu bawiły się swoimi dłońmi. Jej palce były takie delikatne, że aż nierealne. Aż w pewnym momencie ich oczy spotkały się. Dłonie tworzyły jedność, druga dłoń powędrowała na jej nieskazitelnie bladą twarz. Film stał się najmniej ważną rzeczą, w tamtym momencie istniała tylko ona.
Gwałtownie zbliżyła moją twarz do swojej, nasze usta stały się współgrającą jednością. Wypełniała całą pustkę, która do tamtego czasu trwała we mnie.
Jej ciało drżało w mych objęciach, szybszy rytm serca doprowadzał mnie do amoku. Kochałam każdą cząstkę jej marnej egzystencji. W tamtym momencie wyłonił się ze mnie lew, którego trzymałam w klatce swojej podświadomości. Zdominowałam jej poddańczą naturę, leżała pode mną, jeszcze bardziej seksowna. Miałam ją tylko i wyłącznie dla siebie, mogłam zrobić z nią cokolwiek zapragnę. Obnażyłam ją z odzienia. Moja zimna ręka wędrowała po jej ciele, z każdą minutą drżała coraz bardziej. Czułam jak moje palce powoli ją wypełniają.
Zasłoniłam jej usta ręką, by nikt oprócz mnie nie mógł usłyszeć jej larum. Apogeum jej doznań sprawiało że stawałam się wilgotna.
Rozpieszczałam jej ciało, stało się ono moje. Znałam już każdy drobny szczegół jej bytu. Czas nie miał znaczenia liczyło się tylko jej szczęście. Rozkosz. którą czuła w tamtym razie była paranormalna.
Stałyśmy się jednością, zasnęłyśmy wtulone do swych istnień.
Data publikacji w portalu: 2014-01-13
« poprzednie opowiadanie następne opowiadanie »

Witaj, Zaloguj się

KONTAKT

Wyślij swój tekst! - napisz do Namaste
podpisz swoja pracę nickiem lub imieniem
(jeśli chcesz: nazwiskiem), jeśli chcesz napisz swój e-mail, podamy go w podpisie.

NASZA TWÓRCZOŚĆ

Jest jak delikatny kwiat. Każda jej forma zawiera ślady głębokich wzruszeń i emocji, przenosi pamięć o czasie minionym, chroni od zapomnienia chwile.

Tutaj jest miejsce dla Ciebie. Jeśli pisałaś, piszesz lub pisać zamierzasz, nie chowaj efektów swojego natchnienia do szuflady, podziel się nimi.

Tu nikt nie ocenia, nie krytykuje. Możesz przysyłać teksty podpisane imieniem bądź pseudonimem, o dowolnej tematyce i formie. Może to dobre miejsce na debiut i nie tylko.

Zdecyduj się.
To właśnie od Ciebie będzie zależał kształt tej strony. Zapraszam do jej współtworzenia.

Namaste

Ostatnio komentowane:

news Bycie gejem na Kaukazie - film online.
lopomo Czy gdzieś to jeszcze można obejrzeć? opinia dodana 2019-01-20 14:03:46
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Rose Madder - King Stephen
d should provide a cushty support for any heel along with ankle.\nWakeboard basics vary in elasticity...

Dołącz do naszej społeczności!

nowe i najaktywniejsze profile:

© KOBIETY KOBIETOM 2001-2019