Z PAMIĘTNIKA MARII

zaczytana96
Idę w twoim kierunku, śmiejąc się w duchu z tego, że ty nawet nie wiesz, ile mnie kosztuje,by tak po prostu podejść i zagadać. Lecz czy to ma jakiekolwiek znaczenie? Uśmiechasz się do mnie i to mi rekompensuje wszystko. Już się nie boję i dalej idziemy razem. Tyle się zbierałam, żeby z tobą porozmawiać. Musiałam zebrać w sobie całą odwagę, by pokonać swą nieśmiałość. Długo obserwowałam cię z boku. To jak się zachowujesz, jak chodzisz, jak się uśmiechasz. Czy Można to nazwać prześladowaniem? Mam nadzieję, że nie. Po prostu chciałam cię poznać. Odkryć, czym mnie tak do siebie przyciągasz. Co takiego w tobie jest.
Dzisiaj, choć minęło już wiele lat, odkąd podeszłam, nadal tego nie wiem. Z tobą było mi dobrze, czułam się bezpiecznie. Jeden uśmiech, a później jakoś tak samo wyszło. Pierwszy pocałunek, pod tym dębem, pamiętasz? Pocałowałaś mnie pierwsza, bo ja byłam zbyt wystraszona. Pamiętam jak dziś, gdy twoje usta dotknęły moich, gdy poczułam twój uśmiech. Zawsze się pięknie uśmiechałaś. Byłyśmy wtedy takie beztroskie i szczęśliwe. Świat się nie liczył. Później pierwszy raz, tak cudowny, bo z tobą. I choć nie był idealny, to na pewno na zawsze pozostanie w mojej pamięci, jako magiczne wydarzenie. Wspólne mieszkanie, wspólne plany.
Ech… Dlaczego musiałaś odejść? Ja wiem, wiem, tłumaczyłaś mi już. Tylko dlaczego nasza miłość nie wystarczyła? Przegrała z brakiem akceptacji twojej rodziny. Musiałaś odejść, nie chciałaś ich stracić. Nigdy nie miałam o to do ciebie pretensji, wiesz? Rozumiałam twoje poświęcenie i akceptowałam je. Choć i tak płakałam, tęskniąc za tobą.
A teraz? Siedzę nad twoim grobem, zastanawiam się, dlaczego tak się stało, dlaczego nie udało nam się, mieć siebie na dłużej. Los tak chciał, nic nie dzieje się bez przyczyny, ja wiem. Tylko tak chciałabym móc się do ciebie znów przytulić. Chciałabym, by było znów tak pięknie. Jak wtedy po tym dębem. Wiesz, że go ścięli? Rok temu usunęli go, bo podobno przeszkadzał w pracach nad unowocześnieniem parku. No cóż, nic nie stoi w miejscu.
Już minęła godzina, muszę się zbierać. Do zobaczenia kochanie, niedługo wrócę.
Mówiąc to Maria wstała z ławki i opuściła cmentarz. Jej kroki były powolne, jednak cechowała je pewność. Pewność tego, że tu wróci, by znów, choć przez chwilę połączyć się ze swoją ukochaną. I czasami w nocy, prosiła Boga, by pozwolił jej już odejść, by mogła się z nią spotkać i już z nią zostać na zawsze. Tak też się stało, Maria umarła pięć lat później. Nie pochowano jej obok ukochanej, jednak spoczęła na tym samym cmentarzu. Odeszła z uśmiechem, tak jak chciała, na fotelu czytając ulubioną książkę. Czy połączyła się z ukochaną, na to pytanie nie mogę odpowiedzieć. Może kiedyś się tego dowiemy…
Data publikacji w portalu: 2014-04-05
« poprzednie opowiadanie następne opowiadanie »

Witaj, Zaloguj się

KONTAKT

Wyślij swój tekst! - napisz do Namaste
podpisz swoja pracę nickiem lub imieniem
(jeśli chcesz: nazwiskiem), jeśli chcesz napisz swój e-mail, podamy go w podpisie.

NASZA TWÓRCZOŚĆ

Jest jak delikatny kwiat. Każda jej forma zawiera ślady głębokich wzruszeń i emocji, przenosi pamięć o czasie minionym, chroni od zapomnienia chwile.

Tutaj jest miejsce dla Ciebie. Jeśli pisałaś, piszesz lub pisać zamierzasz, nie chowaj efektów swojego natchnienia do szuflady, podziel się nimi.

Tu nikt nie ocenia, nie krytykuje. Możesz przysyłać teksty podpisane imieniem bądź pseudonimem, o dowolnej tematyce i formie. Może to dobre miejsce na debiut i nie tylko.

Zdecyduj się.
To właśnie od Ciebie będzie zależał kształt tej strony. Zapraszam do jej współtworzenia.

Namaste

Ostatnio komentowane:

news Bycie gejem na Kaukazie - film online.
RysioPyyysio Mimo skali kampanii karnej żaden z Czeczenów nie zwrócił się do rosyjskich organów ścigania z oskarżeniem.😜 opinia dodana 2019-02-19 13:19:56
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Rose Madder - King Stephen
d should provide a cushty support for any heel along with ankle.\nWakeboard basics vary in elasticity...

Dołącz do naszej społeczności!

nowe i najaktywniejsze profile:

© KOBIETY KOBIETOM 2001-2019