W górach

Obudziłam się rano, była paskudna pogoda a przecież dziś wyjazd. Mam nadzieje, że po południu się wypogodzi. Idę pod prysznic obmyć swe ciałko, niestety, sama. Ale cóż zrobić, takie życie. Co by tu spakować? Hm, ciekawe jaka będzie pogoda? Najpewniej zmienna jak to w górach. Najlepiej wezmę więcej, lepiej jak mniej, różnie to bywa. Ojoj, już tak późno!! Muszę się spieszyć, zaraz mam pociąg.
Już się usadowiłam w przedziale, wzięłam sypialny, jednak to kawał drogi. Oczywiście kilka książek na drogę i na samotne wieczory przy winku i kominku. Już myślę, gdzie znajdę nocleg, zawsze tak się wybieram a później mam problem a noclegiem. Ale mam cichą nadzieję, że będzie wolne tam, gdzie ostatnio udało mi się zatrzymać. Nadzieję warto mieć, zobaczymy, co tym razem się znajdzie.
W końcu pociąg ruszył. Hura!! Ale co to sama będę jechać taki kawał świata? No trudno. Eee, nie jest tak źle, ktoś się szarpie z drzwiami przedziału. Pomogę otworzyć, podchodzę i w tym momencie otwierają się drzwi i widzę anioła, śliczną, długowłosą, ciemnooką mulatkę stojącą tuż przede mną.
Zatkało mnie, ale się otrząsnęłam i pytam, czy może pomóc z bagażem, uśmiechnęła się nieśmiało. Złapałam za walizkę i ułożyłam ją na wolnym miejscu. Siedzimy i nieśmiało zerkamy na siebie. Po godzinie jazdy już gadałyśmy, jak byśmy się znały wieczność. Było super, całą drogę rozmawiałyśmy o wszystkim i o niczym. Jak się okazało, jedziemy w to samo miejsce. Ku mojej uciesze, oczywiście.
Na miejscu zaproponowała, żebym zatrzymała się w jej domku, który wynajęła na cały tydzień.
Uwielbia wspinaczkę i jest grotołazką. Miała cały sprzęt. Ja w zasadzie nie miałam większych planów ani pomysłów jak spędzę ten tydzień. Zaproponowała mi zwiedzanie górskich jaskiń. Oczywiście, bez zastanowienia zgodziłam się. W zasadzie to nie mam pojęcia o wspinaczce ani o chodzeniu po jaskiniach. Rozpakowałyśmy się i Marta zaczęła robić kolacje dla nas. Ja w tym czasie rozpalałam w kominku. Było dość zimno. Po kolacji zaczęła mnie szkolić o tym co i jak ze sprzętem wspinaczkowym. Skoro mamy rano wyruszyć, to coś chociaż muszę wiedzieć. Ale winko dość mocne i tak nam dobrze wchodziło, że siedziałyśmy do bardzo późna. Była cudowna w tym blasku płomieni. Tak bardzo miałam ochotę ja pocałować. Wykorzystywałam każdą okazję, żeby musnąć ją moją dłonią. Widziałam, że jej się to podoba, nie zabierała dłoni, kiedy położyłam moją dłoń na jej dłoni. Uśmiechała się za każdym moim muśnięciem jej palcami, czy to po włosach, twarzy czy ramionach. Tak cudownie i seksownie odgarniała włosy ręką. Chciałam, by ta chwila trwała wiecznie. Ale było już bardzo późno a rano trzeba wstać. Na dobranoc złożyłam jej delikatny pocałunek na jej jędrnych ustach, czerwonych niczym głębia wytrawnego czerwonego wina lecz ich smak był cudownie słodki.
Następnego dnia była troszkę nieśmiała, chyba wstydziła się zaistniałej sytuacji minionego wieczora. Po wypiciu wspólnej kawy i śniadaniu zebrałyśmy się do wyjazdu. Zebrałyśmy sprzęt i w drogę. Piękny dzień i tak ma być kilka dni. Jesteśmy na miejscu. No, trzeba jakoś zejść do jaskini, robię to pierwszy raz. Ale Marta mnie instruuje co i jak. No, schodzimy. Na dole dość ciemno, ale strasznie ciepło i wilgotno. Mamy plan zanocować w tej jaskini. Wydaje się bezpieczna. Zbieram drewno na ognisko, i staram się rozpalić ogień w tej wszech obecnej wilgoci. Marta w tym czasie przygotowuje posiłek. No, ogień już mamy. Połowa sukcesu. Okazuje się, że przyczyną takiej wilgoci i ciepła jest źródło geotermalne. Usadowiłyśmy się po kolacji nad brzegiem gorącego źródła. Złapałam ja za rękę, ścisnęła moją dłoń i spojrzała na mnie wymownie. Zbliżyłam swoja twarz do jej twarzy, najpierw się odsunęła lekko, ale po chwili czułam słodki smak jej ust. Smakuje truskawkami ze śmietaną. Całowałyśmy się chwilę, kiedy Marta nagle wstała i zaczęła się rozbierać. Zdziwiłam się a zarazem nie mogłam oderwać od niej oczu. Miała cudowne ciało. Jędrne i wysportowane. Na jej opalonej gładkiej skórze lśniły krople potu, spływające tak ponętnie po jej ciele. Powoli weszła do wody i gestem dłoni zawołała mnie do siebie. Rozebrałam się, przyglądała mi się cały czas, oblewając się ciepłą wodą, która spływała tak ponętnie po jej piersiach, sutkach aż stały się całe stwardniałe. Krople spływały coraz niżej i niżej aż do perły rozkoszy. Wchodzę do wody, podchodzę do niej i zaczynam ją delikatnie muskać palcami po twarzy, szyi schodząc do piersi. Staje za nią i się przytulam, czuje jak drży. Dotykam delikatnie jej jędrnych piersi, pieszczę stwardniałe sutki, odchyliła głowę do tyłu i na bok. Całuję jej szyję. Moje dłonie schodzą niżej, dotykam pępka, niżej, dotykam jej łona, dalej wewnętrznej strony ud, rozchyla je. Powoli zaczynam muskać jej wargi, są jędrne i nabrzmiałe. Wsuwam palec pomiędzy i czuje jak perełka nabrzmiewa i pulsuje, jak się rusza pod wpływem mojego dotyku. Przytula mnie mocno do siebie szepcząc „nie przerywaj”. Wszystko dzieje się powoli a zarazem szybko, czas jakby nie istniał. Nasze splecione w miłosnym uścisku ciała lśnią w blasku ogniska. Doznania są coraz silniejsze, coraz szybciej bije mi serce, czuję, że już blisko. Widzę po Marcie, że czeka na moment, aby dojść razem. Po kilku minutach podniecenie sięga zenitu. Jej cudowne ciało oplata moje cały czas, tak mocno się wtuliła. Leżymy przy ognisku, jest tak wspaniale, jakby na świecie były tylko dwie osoby – My.
Postanowiłyśmy zostać tu na noc, chcemy pobyć same. Dobrze, że wzięłam prowiant, zawsze biorę, przecież różnie to bywa w górach. Robi się zimno, okrywamy się kocem i dokładamy do ognia na noc.
Zasypiamy w uścisku.
Czarnula2
Data publikacji w portalu: 2009-03-31
Podoba Ci się artykuł? Możesz go skomentować, ocenić lub umieścić link na swoich stronach:
Aktualna ocena: ocena: 2.38 /głosów: 13
Zaloguj się, aby zagłosować!
OPINIE I KOMENTARZE+ dodaj opinię  

owieczkaa2009-04-05 21:52
Miałkie. I właściwie że-nu-ła.

smoky3212009-04-06 16:34
Owco, powinnaś napisać dlaczego "żenuła" bo takie komentarze też są miałkie - nic nie wnoszą...Trudno szukać wśród tych opowiadań jakieś górnolotnej literatury...Mi się podoba temat tego opowiadania, narracja przypomina trochę raczkujący strumień świadomości i odbieram to raczej jako eksperyment. A teraz idę czytać dalej :)

narfa2009-04-07 15:54
I ten rozziew - Pani od erotyka z piórami.

Fumei2013-02-12 22:48
Piekne


Dopisywanie opini, tylko dla zarejestrowanych użytkowniczek portalu

Zaloguj się

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się!

Witaj, Zaloguj się

zoo

KONTAKT

Wyślij swój tekst! - napisz do Namaste
podpisz swoja pracę nickiem lub imieniem
(jeśli chcesz: nazwiskiem), jeśli chcesz napisz swój e-mail, podamy go w podpisie.

Ostatnio komentowane:

news Donald Trump nie chce finansowania organizacji promujących aborcję za granicą
justsomebody10 Posługiwanie się przykładem N. Vujicica nie ma, moim zdaniem, większego sensu, bo to jest wyjątek na tle setek tysięcy niepełnosprawnych. Od dzieciństwa był otoczony opieką, wsparciem,... opinia dodana 2017-02-11 13:52:24
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Lesbos Najlepsze opowiadania erotyczne - Warnock Kathleen
Ciekawe opowiadania :) wciągające ! polecam.\r\n\r\nPS. Odsprzedam za pare groszy . Więcej info na @.

Dołącz do naszej społeczności!

nowe i najaktywniejsze profile:

© KOBIETY KOBIETOM 2001-2017