Łąka

Tego poranka słońce zaczęło wschodzić jakoś wcześniej niż zwykle. Łąka połyskiwała delikatnie kropelkami rosy a gdzieniegdzie pojawiały się niebieskie oczka niezapominajek.Upajając wzrok ich widokiem, gładziłam
delikatnie opuszkami palcow jej twarz, policzki, skronie i bawiłam się kosmykami jej włosów. Ona zatopiona w moich ramionach, mruczała słodko w lekkim półśnie.To cudowny widok... taki wschód słońca odbijający się w jej
policzkach... czekalysmy na tę chwilę całą noc, sycąc nasze wygłodniałe ciała sobą nawzajem.
Chyba promienie wschodzącego słońca połaskotały jej twarz, gdyż podniosła leniwie powieki i obserwowała razem ze mną ten zachwycający brzask. Po chwili przeniosła wzrok na mnie, wyciągnęła dłoń, pogładziła nią w przelocie mój
policzek, i przyciągnęła moją głowę blisko swych ust. Poczułam jej oddech tuż, tuż... tak zupełnie blisko, na wyciągnięcie ust. Nie każąc jej zbyt długo czekać, musnęłam jej usta swoimi w przelocie, po chwili znowu i grałysmy tak chwilkę ze sobą oddając sobie ledwo wyczuwalne pocałunki, które przenikały nas do głębi, które wzniecały coraz bardziej ogień pożądania. Delikatnie dotykała ustami moich, aby po chwili przejąć pałeczkę i zapanować nad nimi
zupełnie. Czuję ciepło jej języka i biorę go do tańca, którego chyba nikt nie jest w stanie odmówić... nasze usta wymieniają pocałunki coraz bardziej namiętne, dłuższe, głębokie. Powoli zaczynają mi mięknać nogi, ona sprawia,
że świat wokół przestaje istnieć a w powietrzu unosi się zapach pożądania wymieszany z poranną rosą.
Dłonie gubią co chwilę kierunek błądzac po spragnionych więcej ciałach. Nie zważając na wilgotność trawy i chłód poranka, zaczynamy powoli tracić części garderoby, uwielbiam czuć gładkość jej skóry pod moimi palcami, uwielbiam
odkrywać każdy zakamarek jej ciała wędrując dłońmi z góry na dół i z powrotem.
Tarzamy sie obie, obejmujac się czule i przyciskając do siebie, nie mogąc nacieszyć się tym uczuciem bliskości ciał i zmysłów, wspólnym pragnieniem siebie nawzajem. Nasze usta są ciągle nierozłączne, coraz bardziej gorące,
żądne więcej i więcej... Odrywam się na chwilę od jej ust i przenoszę odrobinę niżej, gdzie lubieżnie liżę jej szyję aż po podbródek i wracam do spragnionych ust. Ona jednak zapraszająco odchyla głowe do tyłu, co spotyka się z moją aprobatą i nie każąc jej długo czekać, znowu wędruję ustami na szyję, dekolt piersi... Delikatnie obejmuję nimi sutki, które już od dawna są twarde z podniecenia. Pod dotykiem języka unosi je lekko w górę jakby zapraszając do gry. Moje chciwe usta całują mocno i namiętnie obie piersi jedną po drugiej, przygryzają delikatnie sutki, dłonie pogubiły kierunek i biegają pomiędzy pośladkami, plecami, ramionami... zaczynam gładzić jej uda, które w międzyczasie rozchyliły się delikatnie pozwalając moim wejść pomiędzy nie.
Schodzę ustami niżej na jej delikatny brzuch, czuję drżenie ciała, kiedy swoimi sutkami przelotnie dotykam wewnętrznej strony jej uda... Moje usta wracają na chwilę do góry, do piersi, ust... przylegamy do siebie całymi
sobą, splatamy nasze ciała w miłosnym uścisku i zaczynamy taniec miłosny. Poruszamy się razem w tym samym rytmie, kołysząc delikatnie biodrami... Po chwili odsuwam ją od siebie i całując po drodze każdy skrawek ciała, zniżam swe usta w stronę jej świątyni kobiecości. Muskam najpierw udo delikatnie, ale namiętnie, później kolejne odrobinę bardziej zdecydowanie, oddechem pieszczę ich wnętrze, brzuch i wreszcie łono. Czuję, jak drży cała w podniecającym oczekiwaniu na więcej... Zatapiam język w jej wargach, słysząc cichy jęk rozkoszy, całuję je czule, delikatnie, szukając jej cudownej perełki. Obejmuję ją językiem i sprawiam, że świat zaczyna jej wirować wokół. Rozchylam lekko płatki jej kobiecości i językiem wędrując w górę i w dół sprawiam, że zaplata dłonie w moje włosy i przyciska moją głowę jeszcze bliżej, abym zawładnęła nią całą.Ten gest sprawia, że zatracam się w niej, przestaję kontrolować moje dłonie, usta... Całując, wdzieram się w nią łapczywie ustami, językiem; moje dłonie przyciągają jej pośladki jak
najbliżej, jej jęki rozkoszy sprawiają, że gwiazdy migoczą mi przed oczyma pomimo dnia w pełni. Moj podbródek zaczyna wilgotnieć od jej soków, a język zatraca się w gonitwie do zdobycia szczytu. Jej perełka jest już zupelnie
twarda i nabrzmiała z podniecenia, z sekundy na sekundę coraz bardziej czuję smak spełnienia. Jej uda zaczynają się prężyć nad moimi ramionami, czuję, jak otwiera się przede mną jeszcze bardziej i bardziej... jak chce mnie więcej i
głębiej... Nie potrafię się oprzeć takiemu zaproszeniu i nie odrywając ust od jej perełki zagłębiam w niej palce. Z jej ust wyrwał się delikatny krzyk rozkoszy, poczułam, jak zacisnęła chciwie moje palce w sobie, powoli zaczęłam
nimi poruszać, doprowadzając ją tym samym do szału... Powoli zwiększam rytmiczność ruchów, nie wypuszczając z ust jej perełki, to magiczny koncert, gdzie pierwsze skrzypce gra jej królestwo, a moje usta, język i palce to
tylko słodki akompaniament. Czuję, że to już końcowe akordy, słyszę ostatnie podrygiwania smyczków... za chwilę publiczność owacjami na stojaco nagrodzi nas za mistrzowskie wykonanie... Ostatnie ruchy palców, moje usta przywierają mocno do jej warg, wybucha cudownym wulkanem namiętności, trzymając mnie mocno za włosy, zapominając o bólu, którego mi przysparza, wtulam swą twarz w jej łono i unoszę się razem z jej drżącym ciałem na fali ekstazy... jest po prostu wspaniała... Jej piersi sterczą cudownie ponad nią, wypięte do góry w tryumfalnym łuku.
Uwielbiam dzielić z nią te chwile, powoli spowalnia uścisk na mojej głowie, aby ją przyciągnąć do siebie, zatapia swe usta w moich, spija z moich ust swój nektar miłosny a mnie brakuje oddechu pod jej namiętnymi i chciwymi
pocałunkami. Pragnienie zatracenia się razem jest tak silne, że na chwilę tracę poczucie rzeczywistości. Ona jednak brutalnie odrywa moją twarz od siebie, trzymając ją w dłoniach patrzy mi prosto w oczy i szepcze cichutko: kocham cię, wariatko... po czym bezpardonowo zatapia swe usta w moich i zapominamy o istnieniu czegokolwiek poza nami...
Całując sią tak bez opamiętania, lądujemy gdzieś, hen, daleko od miejsca, gdzie zaczęły się nasze miłosne igraszki. Powoli zaczynamy odczuwać promienie słoneczne na naszej skórze, które z pewnością przydadzą sią, aby ogrzać ją trochę, kiedy emocje już z nas spłyną i zaczniemy czuć swieżość poranka. Moja kochanka ma jednak słodki plan na to, aby nawet przez moment nie poczuć ewentualnego chłodu...jej dłonie zaczynają już szukac drogi do spełnienia na moim ciele... Skąpane w ciepłych promieniach słonecznych, oblane najpierw wilgocią porannej rosy, a następnie gorącem własnego podniecenia, otumanione ilością miłosnych uniesień spędziłyśmy tam całe przedpołudnie i tylko żar wysokiego już słońca spowodował, że uciekłyśmy do domu schować się przed pewnym udarem. Długi prysznic i pachnąca świeżością pościel sprawiły, że zasnęłyśmy obie jak dwa słodkie niemowlaki, splecione w miłosnym uścisku.
Liberty
Data publikacji w portalu: 2009-03-31
Podoba Ci się artykuł? Możesz go skomentować, ocenić lub umieścić link na swoich stronach:
Aktualna ocena: ocena: 2.79 /głosów: 14
Zaloguj się, aby zagłosować!
OPINIE I KOMENTARZE+ dodaj opinię  

Bette_692009-04-06 08:12
Gorące i podniecające, gratuluje :)

touch12009-09-02 19:34
Gdzie wzajemność? Żartuję ;) Fajne opowiadanko. Piątka :)


Dopisywanie opini, tylko dla zarejestrowanych użytkowniczek portalu

Zaloguj się

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się!

Witaj, Zaloguj się

zoo

KONTAKT

Wyślij swój tekst! - napisz do Namaste
podpisz swoja pracę nickiem lub imieniem
(jeśli chcesz: nazwiskiem), jeśli chcesz napisz swój e-mail, podamy go w podpisie.

Ostatnio komentowane:

news Donald Trump nie chce finansowania organizacji promujących aborcję za granicą
justsomebody10 Posługiwanie się przykładem N. Vujicica nie ma, moim zdaniem, większego sensu, bo to jest wyjątek na tle setek tysięcy niepełnosprawnych. Od dzieciństwa był otoczony opieką, wsparciem,... opinia dodana 2017-02-11 13:52:24
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Lesbos Najlepsze opowiadania erotyczne - Warnock Kathleen
Ciekawe opowiadania :) wciągające ! polecam.\r\n\r\nPS. Odsprzedam za pare groszy . Więcej info na @.

Dołącz do naszej społeczności!

nowe i najaktywniejsze profile:

© KOBIETY KOBIETOM 2001-2017