Noc
Nocą...
Pragnienie tak jak księżyc
Przeciąga się leniwie w mym umyśle
Prężnie jak kot, który zeskoczył z parapetu
Po to, by łasić się u moich stóp
W poszukiwaniu utęsknionej pieszczoty
Noc...
Jej cień demaskuje wszystko
Sprawia, że wszelkie obawy nikną
Każda rzecz pozbawiona jest ostrych kantów
Nie tak jak w dzień.
Nie ma potrzeby udawać, grać.
To i tak nie ma sensu
Ona swoim wzrokiem obnaża do końca
Nie pytając o pozwolenie
Po prostu...
Po prostu jest...
Przychodzi
Siada na moim łóżku
Potem składa niemy pocałunek na moich ustach
Otula mnie całą sobą
Przenika na wskroś
Po chwili bezszelestnie wślizguje się pod koc pieszczotą
Wtapiam się w nią kawałek po kawałku
Czuję jej zapach, który z wyrafinowaniem pieści moje nozdrza jak najsubtelniejsze perfumy
Jej dłoń jest jak odkrywca przemierzający kilometry w poszukiwaniu upragnionego lądu
Moje ciało – Złote Eldorado – cel, do którego zmierzała od zawsze
Nie ma mnie, nie ma jej.
Ona jest mną, ja jestem w niej
Pieszczotą pocałunku rozpala ogień
Jeszcze chwila – już widać wierzchołek
JESTEŚMY
Przystań
U progu uniesienia
RAZEM w upojnej podróży na szczyt
Oszołomiona
Szczęśliwa
Nie poddaje się jej
NOC – ona wie o mnie wszystko
NOC...
Nowe Oblicze Całości
KasGos
Data publikacji w portalu: 2009-03-31
Podoba Ci się artykuł? Możesz go skomentować, ocenić lub umieścić link na swoich stronach:
Aktualna ocena:

/głosów: 13
Zaloguj się, aby zagłosować!
Zobacz działy:
| ciociagienia | 2009-04-11 21:34 |
| Tu nic nie zaskakuje, wszystko jest przewidywalne, nie ma przenośni.., ale fajnie że masz emocje. |
|
Dopisywanie opini, tylko dla zarejestrowanych użytkowniczek portalu
KONTAKT
Wyślij swój tekst! - napisz do Namaste
podpisz swoja pracę nickiem lub imieniem
(jeśli chcesz: nazwiskiem), jeśli chcesz napisz swój e-mail, podamy go w podpisie.