Mapa ciała

Otwierasz drzwi, zasiadasz wygodnie w fotelu
Odważnie chwytasz kierownicę, zapinasz pas.
Zdecydowanym ruchem przekręcasz kluczyk w stacyjce
Wciskasz sprzęgło, zmieniasz bieg.
Stopa leży pewnie na pedale gazu
Wyruszasz w podróż.
Bez pośpiechu.
Powoli.

Wtapiasz się w burzę falujących włosów
Lśniących łagodnie w blasku świateł mijania.
Muzyką z włączonego radia upajasz moje uszy jak najczulszym wyznaniem.
Przejeżdżasz na wprost przez skrzyżowanie
Zatrzymujesz się na chwilę, by spojrzeć w moje oczy z czułością.

I znowu zielone światło...

Przemykasz śmiało po wzniesieniu nosa,
By po chwili objechać wokół ronda moich ust gorącym pocałunkiem
Z precyzją mistrza całujesz rozpalone wargi.
Z podbródka przesuwasz się w okolice szyi
Przyjemne uczucie ucieka pośpiesznie spod kół.
Mkniesz dreszczem kilometrów w dół
Wiatr rozwiewa zaczesane starannie włosy...
Zatrzymujesz się dopiero przy krągłościach piersi
Kanion biustu przemierzasz z lekkością motyla
Nasycasz wzrok jego widokiem
Zapamiętujesz dokładnie każdy jego szczegół – kształt.

Udajesz się w dalszą drogę...

Mijając pępek, dojeżdżasz do granicy łona
Zwalniasz...
Teren staje się niepewny
W gęstwinie myśli z każdej strony czai się niebezpieczne pożądanie.

Zawracasz.

Wzdłuż kręgosłupa poznajesz pustynię moich pleców
Nagle odrzucasz mapę z kolan
Z szybkością wiatru suniesz z powrotem w dół pleców, ześlizgując się po pośladkach.
Drogą z pierwszeństwem dojeżdżasz znowu do granicy łona
Tym razem już zdecydowanie jedziesz dalej.

Parkujesz na dłużej w przystani, jaką tworzy Eden – Rajski Ogród mojego ciała...
Czerpiesz wodę u źródła oazy, tankujesz do pełna – dając w zamian siebie
Żegnam Cię ze smutkiem w oczach...
Odjeżdżasz zostawiając po sobie ślad miłości
Dzięki temu następnym razem łatwiej odnajdziesz drogę do celu...

Przekraczasz pieszczotą granicę ud...
Zjeżdżasz po łydce jak po autostradzie, skręcasz w okolice kostki.
Nagle gwałtownie hamujesz – chcesz zawrócić, ale znak na to nie pozwala.
Mimo tęsknoty wzorowa z Ciebie kochanka
Nie łamiesz przepisów – wolisz złamać siebie.
Bez pośpiechu jedziesz po stopie coraz bardziej zwalniając...

Zatrzymujesz się - kończy się niezapomniana podróż po mapie mojego ciała...
Parkujesz w zupełnie innej rzeczywistości
Wysiadasz, zamykasz za sobą drzwi...

Otwierasz oczy i gładząc moją dłoń, czule całujesz na dzień dobry.
Szepcząc KOCHAM CIĘ do ucha wyruszasz w kolejną wyjątkową podróż
- Jej celem jestem ja.
KasGos
Data publikacji w portalu: 2009-03-31
Podoba Ci się artykuł? Możesz go skomentować, ocenić lub umieścić link na swoich stronach:
Aktualna ocena: ocena: 2.07 /głosów: 14
Zaloguj się, aby zagłosować!
OPINIE I KOMENTARZE+ dodaj opinię  

czarnula22009-04-05 19:11
Bardzo interesujące,ciekawy pomysł.Ukłon w strone autorki.Pozdrawiam

nietakaostatnia2014-06-24 17:05
aż mi się cieplutko zrobiło, dziękuję

Kasiaelfik2017-09-23 13:42
Zmysłowe i takie całe ślicznie tkliwe ...


Dopisywanie opini, tylko dla zarejestrowanych użytkowniczek portalu

Zaloguj się

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się!

Witaj, Zaloguj się

KONTAKT

Wyślij swój tekst! - napisz do Namaste
podpisz swoja pracę nickiem lub imieniem
(jeśli chcesz: nazwiskiem), jeśli chcesz napisz swój e-mail, podamy go w podpisie.

Ostatnio komentowane:

erotyka Fitness intymny kobiet
Ala44 Ja ćwiczę od dawna i Polecammm ... opinia dodana 2019-09-17 00:22:45
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Goblin Market - Rossetti Christina
A mnie się to tłumaczenie podoba. Jestem anglistką, literaturoznawczynią, i mogę zapewnić, że fragmenty...

Dołącz do naszej społeczności!

nowe i najaktywniejsze profile:

© KOBIETY KOBIETOM 2001-2019