To był piątek.

To był piątek. Wyszłam z pracy grubo po dwudziestej. Powinnam wyjść wcześniej, ale miałam upierdliwego klienta. Humor mi nie dopisywał. Marzyłam o tym żeby się zrelaksować.

W mieszkaniu spotkała mnie "niespodzianka". Współlokatorzy zorganizowali ze znajomymi imprezę. Nie miałam ochoty na towarzystwo. Na imprezę planowałam iść następnego wieczoru. Wzięłam prysznic i wyszłam z mieszkania.
Po drodze wstąpiłam na stacje benzynową po piwo i papierosy. W plecaku miałam bluzę, w razie gdyby zrobiło się zimno. Nie pamiętam, kiedy ostatnio był taki ciepły wrzesień.

Zawsze, gdy miałam zły humor szłam na Skałki Twardowskiego. W ciepłe wieczory to miejsce jest oblegane przez ludzi, którzy tak jak ja wyszli na piwo. Miałam jednak miejsce, w którym nikt mi nie przeszkadzał i mogłam spokojnie pomyśleć. Siadałam tak, aby móc patrzeć w dół z wysokości. Miałam wrażenie, że wystarczy wtedy mały krok... Oczywiście nie miałam ochoty się zabijać. Myślałam raczej o możliwości latania. Chyba każdy choć przez chwilę chciałby móc latać.

Zaskoczyło mnie to, że w moim ulubionym miejscu ktoś jest. Siedziała tam dziewczyna. Kiedy podeszłam bliżej okazało się, że znam ją z widzenia. Widziałam ją kilka razy w klubie, do którego chodzę. Nie należę do osób, które rezygnują ze swoich planów, więc nie przejmując się "intruzem" usiadłam obok.

Z tego co wiedziałam przyjechała niedawno do Krakowa. Miała rozpocząć studia. Przychodziła do klubu z koleżankami. Najmniej sympatyczna z grupy jej znajomych była jej dziewczyna. Kiepski gust- karykatura faceta z niezbyt dobrą opinią.
Otworzyłam piwo. Spojrzała na mnie, ale nic nie powiedziała. Słuchała muzyki. Może uznacie, że to bezczelne, ale wyjęłam jej z ucha słuchawkę, żeby zobaczyć czego słucha. Rolling In the deep Adele. Czego mogłam się spodziewać- hit sezonu.

Było w niej coś co zwróciło moją uwagę. Była młoda, bardzo dziewczęca, niewinna. Nie pasowała do swojego towarzystwa. Ubierała się w zwiewne sukienki, miała długie blond włosy. Zupełnie nie w moim typie, ale lubiłam na nią patrzeć.
Teraz siedziała obok mnie wściekła, na to że jej przeszkadzam. Nic sobie z tego nie robiąc wyciągnęłam papierosy. Poczęstowała się jednym. Po policzku pociekła jej łza.

- Zdradziła mnie. – powiedziała

- Jest dupkiem, to było do przewidzenia. Wiem coś o tym - też jestem dupkiem.

Wtedy się roześmiała. Otarła łzę. Spytała czym ta moja "dupkowatość" się przejawia. Odpowiedziałam jej to, co pewnie sama już zauważyła. Przychodzę do klubu, podrywam dziewczyny. Najlepiej starsze ode mnie. Mówię im wszystko to, co chciały by usłyszeć. Nie po to by coś zyskać. Nigdy nie rozkochuję. Ja tylko podbudowuję ich samoocenę. Zwracam uwagę na ich zalety, wtedy kiedy one o nich zapomniały. Mówię, że są piękne, że zasługują na coś dobrego. Klub to nie miejsce dla nich. Pełno w nim osób takich jak ja. Tylko na chwilę. Ze mną można miło spędzić tą chwilę, ale nie dzielić życie. Uświadamiam im ich wartość. Nigdy z żadną nie sypiam. To by wiele komplikowało. Jeżeli później pojawiają się w klubie są odmienione. Przyciągają. Szybko znajduje się ktoś, kto się nimi interesuje. Kiedy tańczą z potencjalną kandydatką na żonę puszczają do mnie ukradkiem oko. Wszyscy są zadowoleni.

Szczególnie w moim typie są brunetki z dużym biustem. Bardzo kobiece. Takie, które wiedzą czego chcą, ale nie potrafią tego znaleźć. Zawsze szczerze im mówię czego mają się po mnie spodziewać. Żadna nie ma żalu.

Spojrzała na mnie z ironicznym uśmiechem. Miałam wrażenie, że znów nie była zadowolona z mojego towarzystwa. Ku mojemu zdziwieniu zapytała:

- A mi co byś powiedziała?

Nie miałam nic do stracenia, bez namysłu odpowiedziałam:

- Żebyś przestała pozwalać traktowanie siebie jak małą dziewczynkę. Powinnaś wiedzieć czego chcesz i to robić. Zacznij myśleć o sobie jak o kobiecie, a nie bezbronnej istocie. Nie daj się więcej ranić. Nikomu.

Znów się do mnie uśmiechnęła.

- Teraz chyba powinnaś mnie pocałować. To w twoim stylu. – powiedziała.

Uświadomiłam sobie, że od dawna miałam na to ochotę. Nie ważne, że była zupełnie nie w moim typie. Nie ważne, że była młodsza o cztery lata. Poczułam się przy niej sobą.

Zaczęło się od delikatnych pocałunków. Stawały się coraz bardziej namiętne. Nie mogłam się powstrzymać. Tak, jakby rzuciła na mnie jakiś urok. Zsunęła ramiączka sukienki. Miała gładką, jasną skórę. Dotknęłam jej pięknych niedużych piersi. Zaczęłam je delikatnie całować. Zadrżała.

Przez chwilę się zawahałam. Spojrzałam jej w oczy i zobaczyłam strach pomieszany z ufnością. Może to głupio zabrzmi, ale poczułam się jak myśliwy, który ma na celowniku bezbronną sarnę.

Oblała mnie fala gorąca. Tak bardzo chciałam ją mieć. Niecierpliwie zaczęłam dotykać jej ud, podwinęłam jej sukienkę. Miałam wrażenie, że to wszystko trwało sekundę. Zaczęłam ją pieścić. Moje pożądanie rosło. Puls rozrywał mi skronie. Weszłam w nią i usłyszałam cichy jęk. To wszystko było tak gwałtowne, tak niedelikatne. Sama się nie poznawałam. Widziałam jak bardzo jej się to podoba. Jej ciałem zawładnęła rozkosz. Zaczęła szczytować. Czułam niedosyt. Rozłożyłam na trawie bluzę. Nic nie mówiąc położyła się na niej. Znów zaczęłam całować jej piersi. Delikatnie ugryzłam nabrzmiały z podniecenia sutek. Zeszłam niżej. Całowałam jej uda. W końcu ją posmakowałam. Pieściłam ją językiem, a kiedy wiedziałam, że jest już blisko orgazmu przestałam na moment. Namiętnie pocałowałam ją w usta i znów gwałtownie byłam w niej. Prosiłam by dla mnie doszła. Żeby zdusić jęki ugryzła mnie w ramię. Wczepiła się palcami w moje plecy. Czułam, że jest taka moja. Cała, oddana. Tylko dla mnie. Nie ukrywała, że to wszystko bardzo się jej podobało. Młoda, namiętna, wyzwolona.

Po wszystkim powiedziała, że czuje się jak kobieta. Była 3 w nocy. Nie pozwoliła się odprowadzić. Zanim cokolwiek z siebie wydusiłam, zaproponowała, że spotkamy się jutro o tej samej porze, w tym samym miejscu. Jeszcze raz mnie pocałowała i poszła. Na nic moje protesty, że jest późno, że nie powinna wracać sama. Mogłam tylko na nią patrzeć zanim zniknęła za rogiem.

Nie przyszła. Powiedziała mi tylko to, co chciałam usłyszeć...

Podobno od swojej ex wyprowadziła się z wielkim hukiem. Wyjechała do innego miasta, gdzie też starała się o przyjęcie na studia. Wzięła sobie do serca moje rady. Wzięła życie w swoje ręce. Stała się kobietą.

Ja niestety wzięłam sobie ją do serca. "Nigdy z żadną z nich nie sypiam. To by wiele komplikowało"... Mogła bym się zakochać...
alopecosa
Data publikacji w portalu: 2012-02-26
Podoba Ci się artykuł? Możesz go skomentować, ocenić lub umieścić link na swoich stronach:
Aktualna ocena: ocena: 3.91 /głosów: 35
Zaloguj się, aby zagłosować!
OPINIE I KOMENTARZE+ dodaj opinię  

jagodzianka2012-02-27 13:25
rolling kit !

eunika2012-02-27 14:50
Całkiem dobre warsztatowo. Sympatyczne;-).

Shili2012-02-27 21:19
Myśliwy stał się ofiarą. Odwieczne zagrożenie łowów, które nie są łowami. Podoba mi się.

BiankaDeSade2012-02-27 21:50
łał...budowałaś cegła po cegle i na końcu...dość mocno płaczliwie, ale przyjemnie :) daje 5 bo ma coś w sobie, ze mnie, dystans i naiwność, której momentami pozwalam na "wylew"

alopecosa2012-02-28 09:25
dzięki za miłe słowa. lubię pisać tak, żeby jedno wynikało z drugiego, wtedy jest ciekawiej. ale to tylko moje skromne zdanie.

RuskaMelodia2012-02-29 15:08
Przefajosko zarysowana postać dupka to chyba esencja klimatu. Motyw "biograficzny" dużo lepszy niż erotyczny, ten bym wycięła. Uśmiałam się tu, o tu: "Po wszystkim powiedziała, że czuje się jak kobieta." - cudnie! :D

alopecosa2012-02-29 17:03
oglądałam film o facecie,który rozbijał nieszczęśliwe związki "na zamówienie " rodziny poszkodowanej kobiety. Miała sobie znaleźć kogoś fajniejszego. On był po to żeby przypomnieć im o ich zaletach. Stwierdziłam, że przerobie po swojemu.

synapsis302012-02-29 17:40
A co złego jest w zakochaniu się? Hę? Czuć, że tekst napisała młoda osoba. Naiwne troszeczkę w treści jak i w stylu ale prawdziwe jest to, że czasem dochodzi do czegoś "Wow" z kimś, kto nie jest w naszym guście. To tylko świadczy o tym, jak mało siebie znamy:-)

alopecosa2012-03-02 18:36
zakochanie przez sex? tylko w opowiadaniach jak dla mnie. nie powinno się niczego budować na relacjach fizycznych. fizyczność traktuję jako dopełnienie. ale to tylko opowiadanie.

dioda19742012-03-03 19:21
Odwrócenie ról, można by rzec. Procedura została ujawniona i natychmiast wykorzystana. Dobrze pokazane, co dzieje się, gdy poniesie nas uczucie i zbytnio się otwieramy... Dla mnie bomba, daję 5 :)

pomorska2012-03-06 22:52
swietne opowiadanie!

eunika2012-03-20 11:21
Gratulacje;-)

alopecosa  alopecosa@tlen.pl2012-03-21 10:21
jestem w szoku! dziękuję wszystkim, zarówno za dobre słowa, jak i słowa krytyki. Nie pozostaje mi chyba nic innego jak obiecać , że popracuję nad warsztatem i postaram się przy następnej nadarzającej się okazji stworzyć coś co umili wam czas:) pozdrawiam serdecznie wszystkich i jeszcze raz DZIĘKUJĘ.

ekscentryczka452012-03-21 12:32
Szacuneczek i wielkie brawa. Ale lepiej oglądaj się za siebie nocą ;-))))) Jeszcze raz gratki !!!!!!

Sonyaa2012-03-25 11:57
Wow...gratuluje! I prosze o wiecej wiecej .....hmmm Skalki Twardowskiego?? Pozdrawiam :)

iki2012-03-26 10:52
Gratulacje :>

Aladynka2014-09-15 10:52
Ciekawie warsztatowo i emocjonalnie Pozdrawiam i Gratuluję...


Dopisywanie opini, tylko dla zarejestrowanych użytkowniczek portalu

Zaloguj się

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się!

Witaj, Zaloguj się

zoo

KONTAKT

Wyślij swój tekst! - napisz do Namaste
podpisz swoja pracę nickiem lub imieniem
(jeśli chcesz: nazwiskiem), jeśli chcesz napisz swój e-mail, podamy go w podpisie.

Ostatnio komentowane:

news Donald Trump nie chce finansowania organizacji promujących aborcję za granicą
justsomebody10 Posługiwanie się przykładem N. Vujicica nie ma, moim zdaniem, większego sensu, bo to jest wyjątek na tle setek tysięcy niepełnosprawnych. Od dzieciństwa był otoczony opieką, wsparciem,... opinia dodana 2017-02-11 13:52:24
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Lesbos Najlepsze opowiadania erotyczne - Warnock Kathleen
Ciekawe opowiadania :) wciągające ! polecam.\r\n\r\nPS. Odsprzedam za pare groszy . Więcej info na @.

Dołącz do naszej społeczności!

nowe i najaktywniejsze profile:

© KOBIETY KOBIETOM 2001-2017