Spór o homoseksualizm

Kwestia praw gejów i lesbijek nadal nie została w Polsce ani dobrze przedyskutowana, ani rozwiązana, ale pierwsze kroki zostały zrobione.
Z badań statystycznych wynika, ze 90 procent Polaków nie zna żadnego geja ani lesbijki, ale jednocześnie większość nie akceptuje homoseksualizmu. Kwestia praw gejów i lesbijek nadal nie została w Polsce ani dobrze przedyskutowana, ani rozwiązana, ale pierwsze kroki zostały zrobione. Środowiska homoseksualne stawiają sobie teraz za cel przesunięcie punktu ciężkości sporu z kwestii tolerancji wobec gejów i lesbijek na problem homofobii. Przeciwnicy emancypacji homoseksualistów w ogóle nie widza potrzeby dyskusji i uważają, że debata publiczna na ten temat zajmuje miejsce dużo istotniejszych spraw.

Homoseksualizm należy leczyć

Był uważany za chorobę do 1991 roku, kiedy Światowa Organizacja Zdrowia wykreśliła go z rejestru chorób, wcześniej zrobiło to Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne. Do tego czasu stosowano różnego rodzaju terapie, jedną z nich była terapia biologiczna, oparta na elektrowstrząsach.

- Skutkowało to tym, że oprócz bólu i cierpienia następowało całkowite wygaszenie reakcji seksualnych, które nie prowadziło jednak do zmiany orientacji seksualnej - opisuje Artur Czerwiński z trójmiejskiej Kampanii Przeciw Homofobii. Inny sposób - terapia hormonalna, lansująca podawanie mężczyznom hormonów żeńskich lub męskich.

- Następowała ruina organizmu, ale pożądanych efektów nie było. Terapie analityczne z kolei polegały na analizowaniu doświadczeń z dzieciństwa i młodości, trwały wiele lat a u osób, którym wpajano przez tak długi czas, że coś z nimi nie tak, pojawiały się nerwice i poczucie niższej wartości. W tej chwili oficjalnie nie leczy się osób homoseksualnych, ale ciągle są próby ich terapii. Ponieważ wszyscy żyjemy w społeczeństwie homofobicznym, są też tacy geje i lesbijki, którzy uważają, ze jest to choroba i chcą się leczyć. Trafiają do lekarzy naciągaczy, ponieważ taka terapia trwa wiele lat, a pacjent płaci.

Jak twierdzą zwolennicy leczenia homoseksualizmu wielu homoseksualistów na całym świecie w zasadniczy sposób zostało uzdrowionych. Są osoby, które twierdzą, że były homoseksualne i że z tej przypadłości zostały wyleczone. A kluczem do przemiany są: motywacja, wytrwałość, gotowość pojęcia uświadomionych i nieuświadomionych konfliktów, które doprowadziły do tego stanu.

- Zawsze rzetelność wyników tych terapii była podważana, a przede wszystkim, jeśli chodzi o ustalenie, czy osoba przed terapia była homoseksualna czy biseksualna, jak również tego, na ile jest to zmiana orientacji, na ile chęć spełnienia norm społecznych.

Znamy kilka spektakularnych sytuacji, kiedy liderzy ruchów na rzecz leczenia z homoseksualizmu, którzy twierdzili, ze zostali wyleczenie, byli fotografowani w lokalach gejowskich w scenach dużej bliskości z mężczyznami - kończy Artur Czerwiński.

Terapia wyśmianiem

Od czasu pierwszej wystawy "Niech nas zobaczą" odbyło się kilka spotkań poruszających temat homofobii, na których bywali nie tylko sympatycy ruchów emancypacji homoseksualistów, ale i ich przeciwnicy.

- Staramy się zrobić z tego kabaret, ośmieszyć zjawisko - Grzegorz Sielatycki, radny Ligi Polskich Rodzin w Gdańsku i członek Młodzieży Wszechpolskiej wyjaśnia, dlaczego na spotkaniach pojawiają się członkowie MW. Nasza bronią jest propagowanie instytucji rodziny, np. LPR w Gdańsku wniosła projekt uchwały, która przyznawałaby samotnym matkom dodatek za urodzone dziecko.

O zachowaniach agresywnych podczas parad gejowskich mówi:

- Po pierwsze nie było żadnych wyroków skazujących. I w Krakowie i w Poznaniu byli to kibice. Nie podpisujemy się pod tymi zajściami.

Zła koniunktura dla homofobii?

Według Grzegorza Sielatyckiego nie można mówić o dyskryminacji homoseksualistów w Polsce.

- Nie widzę tego problemu.

- Polska jest krajem skrajnie homofobicznym - mówi Zbyszek Sypniewski, pomysłodawca i współredaktor książki "Homofobia po polsku" - Dyskryminacja dotyka homoseksualistów jako grupy i indywidualnie. Jest mnóstwo przykładów: chuligańskie ataki na marsze w Krakowie i Poznaniu czy warszawska Parada Równości zablokowana przez prezydenta Kaczyńskiego. Według badań aż 34 procent osób homoseksualnych doświadczyło przemocy psychicznej. Wystarczy zresztą zajrzeć do najnowszego raportu dotyczącego dyskryminacji osób homoseksualnych wydanego przez Stowarzyszenie Lambda Warszawa i Kampanię Przeciw Homofobii, a łatwo będzie można przekonać się o zakresie i niebezpieczeństwie zjawiska.

Artur Czerwiński wymienia przykłady dyskryminacji, z jakimi spotkał się w swojej działalności.

- Najczęstszym problemem są przypadki osób, z reguły chłopaków, którzy ujawniają swoja orientację rodzinie. Pojawiają się wtedy duże problemy, rodzice oczekują, że chłopaka zacznie się leczyć, posyłają go do psychologa. Na szczęście jest wielu psychologów, którzy odmawiają podjęcia się terapii. Z kolei pojawiają się groźby, szantaże, wyrzucanie z domu, przemoc fizyczna i psychiczna. Rodzice bardzo rzadko decydują się sami pójść do psychologa i kiedy dowiadują się od lekarza, że homoseksualizm nie jest chorobą, osoba, która im to uświadamia przestaje być autorytetem. Ponadto spotykamy się z problemami osób transseksualnych, które są w trakcie zmiany płci. Często mamy do czynienia z ofiarami dyskryminacji w szkole, w miejscu pracy, pojawiają się również problemy, gdy orientacja seksualna zostaje ujawniona w trakcie dochodzenia na etapie policyjnym lub prokuratorskim. Obserwujemy, że takie osoby są inaczej traktowane przez policję i prokuraturę. Zgłaszane są do nas takie przejawy dyskryminacji jak zaczepki na ulicy czy pobicia.

- Chodzi o artykuł 32 konstytucji - wyjaśnia Zbyszek Sypniewski. - Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny. Pisze się też, że godność człowieka jest niezbywalna i nienaruszalna, a władze publiczne maja obowiązek jej poszanowania i ochrony. Dla prawicy jest to jednocześnie argument "za" i "przeciw" dyskryminacji. Gdy dyskryminują mówią ze nie ma w ustawie mowy o homoseksualistach. Gdy się bronią, mówiąc, że nie dyskryminują, powołują się na ten sam artykuł stwierdzając że przecież "nikt nie może być dyskryminowany z jakiejkolwiek przyczyny". Brak szczegółowych zapisów prawnych powoduje rozmycie się sprawy, "niewidoczność" lesbijek i gejów. Skoro nie jest napisane, że dyskryminacja homoseksualistów jest niedopuszczalna, to problem nie istnieje. Taki szczegółowy zapis jest za to w znowelizowanym kodeksie pracy.

Ale dlaczego osoby homoseksualne miałyby być szczególnie widoczne?

- Skoro są dyskryminowane, to dobrze by było, gdyby były widoczne. Stopień dyskryminacji mniejszości jest papierkiem lakmusowym stanu demokracji. Nie chodzi o jakieś szczególne przywileje. To są prawa, które osobom homoseksualnym, jako obywatelom tego kraju, po prostu się należą. I kropka.

Propaganda za nasze pieniądze

- Homoseksualizm jest obecnie propagowany instytucjonalnie - uważa Grzegorz Sielatycki. - Homoseksualiści w Polsce otwarcie dążą do sytuacji, w której homoseksualizm jest tolerowany nie tylko przez ludzi, ale i instytucje prywatne. Nie widzimy potrzeby propagowania tego zjawiska w mediach publicznych. Jest to temat zastępczy, podobnie jak aborcja. Ruch gejowski po pierwsze robi to za środki publiczne, a po drugie jest to niezgodne z wartościami, które wyznaje społeczeństwo polskie. Może ruch gejowski powinien ujawnić skąd jest finansowany, czy aby nie jest to przemysł pornograficzny. Na Zachodzie okazywało się np., że środowiska proaborcyjne były finansowane przez zakłady farmaceutyczne, produkujące środki wczesnoporonne. Być może sytuacja jest podobna w tym przypadku, choć nie mamy na to dowodów.

- Osoby homoseksualne płacą dokładnie takie same podatki jak wszyscy inni obywatele, mamy więc prawo korzystać z pieniędzy publicznych. Są to zresztą nadal pieniądze symboliczne. Dostajemy fundusze przede wszystkim od ambasad innych krajów, takich jak Norwegia, Szwecja, Holandia - wyjaśnia Artur Czerwiński.

Ekshibicjonizm

-Homoseksualizm nie jest problemem dopóki nie zostanie ujawniony - mówi Artur Czerwiński. - Nawet jeśli, ktoś, kto publicznie się do tego nie przyznaje, przez przypadek zostanie "odkryty", może mieć bardzo poważne problemy. Natomiast ujawnianie seksualności heteroseksualnej odbywa się wokół nas nieustannie. Heteroseksualizm jest wszechobecny, na ulicach widzimy pary, o swoich partnerach mówimy w pracy, w szkole, przyprowadzamy ich na imprezy urodzinowe, do pubu. Nie mówimy przecież o bardzo intymnych szczegółach sypialni, ale o swoim codziennym życiu. Nam się tego odmawia, mówi się że się obnosimy, afiszujemy ze swoją seksualnością. Prawdziwie odważnej, barwnej parady gejów jeszcze w Polsce nie widziałem. Natomiast pierwsze miejsce w wiadomościach zawsze zajmują relacje z karnawału w Rio de Janeiro. Cale rodziny to oglądają i marzą, żeby tam pojechać. Wystarczyłoby porównać zdjęcia z parady równości i parady w Rio. Nie ma żadnej różnicy.

- Dla mnie sfera seksualności jest mimo wszystko sfera prywatną. Natomiast seksualność w kontekście dyskryminacji staje się seksualnością publiczna - deklaruje Zbyszek Sypniewski. - Osoby homoseksualne mają prawo do funkcjonowania w przestrzeni publicznej. A wiec mają prawo organizować się, demonstrować własną odmienność na różne sposoby. Jeszcze przed kilkoma laty homoseksualiści nie istnieli w przestrzenie publicznej. Od niedawna dopiero konstruuje się język, którym o homoseksualizmie mówi się publicznie.

Lesbijki i geje demonstrują swą wolność i odmienność na ulicach, w mediach, w galeriach, odbywa się coraz więcej dyskusji na uniwersytetach, konferencji. To tak naprawdę pierwszy etap, bo większości nie przechodzi jeszcze przez gardło słowo "gej". A przecież odmienność buduje różnorodność. To, że kiedy widzimy dwóch mężczyzn całujących się, odwracamy głowę, jest powodem do zmiany, przełamania pewnej bariery obrzydzenia i wstrętu do seksualności, i to nie tylko wobec homoseksualności. Przecież seks analny i lesbijski jest stałym elementem pornografii heteroseksualnej. To nie jest wymysł gejów.

Coraz pełniejsza akceptacja homoseksualizmu jako jednej z możliwych orientacji seksualnych w krajach zachodnich jest częścią szerszych przemian społecznych. Mówi się o zmianach modelu rodziny, o zmianach akceptowalnych społecznie form wyrażania uczuć, szczególnie przez mężczyzn, nie tylko zresztą gejów. Strach przed byciem posądzonym o homoseksualizm ma również wpływ na przyjaźnie niehomoseksualne. W społeczeństwach homofobicznych nie tylko widok całujących się mężczyzn nie jest tolerowany, ale również jakikolwiek bliższy kontakt fizyczny między mężczyznami. Nie zawsze tak było i nie we wszystkich kulturach. W naszej części świata te zwyczaje właśnie się zmieniają.

- Nie ma jednego modelu rodziny - mówi Artur Czerwiński. - Model rodziny zmienia się przeciętnie co jakieś 100-150 lat. Coraz częściej mamy do czynienia ze związkami otwartymi, pojawiają się rodziny przyjacielskie i rodziny homoseksualne. Te inne modele realizowane są już zresztą od dawna. Lesbijki wspólnie wychowujące dzieci z poprzednich związków nie pojawiły się w Polsce dzisiaj. Tylko ze ciągle jeszcze się o tym nie mówi.

- W całym świecie zachodnim model rodziny zmienia się - mówi dr Ewa Graczyk, prowadząca dyskusyjne Koło Genderowe na Uniwersytecie Gdańskim. - Homoseksualizm jest częścią tych zmian, ale nie decyduje o wszystkim. W wielu krajach, w których ludzie nie boją się zmian, powstają nowe więzi, które wielokrotnie są mniej trujące niż zaskorupiała, straszna rodzina pani Dulskiej. Bardzo ważna jest sprawa modelu obyczajowego, rodziny, relacji miedzy kobietą i mężczyzną, a także seksualności, bo kwestie te wskazują, jak bardzo jest kraj otwarty, czy chce się zmieniać, czy się nie boi. W Polsce tej dyskusji prawie nie ma i reformy edukacyjne przechodzą nieomówione.

- Prawo naturalne oznacza po prostu, ze związek mężczyzny i kobiety to jedyny prawidłowy związek. - twierdzi Grzegorz Sielatycki. - Homoseksualizm jest zachowaniem nienaturalnym, niezgodnym z prawem natury, a homoseksualista jest osobą chorą. Taka osoba powinna stosować się do obowiązujących norm i być leczona. Dyskusja o społeczeństwie otwartym według mnie nie ma sensu. Skutki takich otwartych społeczeństw widać obecnie np. w Holandii po zamordowaniu reżysera Theo van Gogha.

- Mamy rzeczywiście do czynienia z konfliktem światopoglądowym - przyznaje Artur Czerwiński - Ale przypominam, ze państwo powinno być neutralne światopoglądowo. Etyk potrafiłby wyliczyć wiele systemów prawa naturalnego. W Polsce istnieje tylko jedno jego rozumienie, oparte na filozofii chrześcijańskiej. Natomiast w świecie zachodnim dopuszcza się kilka równoprawnych systemów, o czym się w Polsce nie mówi. Podstawowym, najbardziej naturalnym prawem człowieka jest wolność wyboru.

Co jest naturalne? Czemu urodzenie trojaczków nie miałoby być równie nienaturalne jak homoseksualizm, skoro statystycznie ciąża mnoga pojawia się podobnie jak homoseksualizm w stosunkowo niewielkim procencie populacji?

- Badania prowadzone przez antropologów, którzy przebadali kilkaset kultur na świecie, potwierdzają, ze w każdej z nich występuje homoseksualizm i, niezależnie od nastawienia do tego zjawiska, odsetek osób homoseksualnych jest taki sam. Procentowo tyle samo jest homoseksualistów w Holandii, co w Arabii Saudyjskiej, gdzie homoseksualizm jest karany śmiercią - mówi Czerwiński.

- Należy pokazywać, ze orientacja heteroseksualna nie jest jedyną prawidłową, a homoseksualność to nie nagły wymysł zachodni czy choroba cywilizacji - mówi Zbyszek Sypniewski.

W krajach zachodnich, które są dla polskich gejów i lesbijek nadal odległym wzorem, w programach szkół omawia się homoseksualizm i heteroseksualizm w podobny sposób, choć badacze zastanawiają się, jak szczera jest faktycznie tolerancja wobec homoseksualizmu. Nie wiadomo na pewno, czy dzieci nie wynoszą ze szkoły postawy powierzchownej tolerancji, w której homoseksualizm jest traktowany jako odchylenie od normy, ale tolerowany, bo "niektórzy tak mają".

Według Grzegorza Sielatyckiego szkoła w ogóle nie powinna być miejscem, w którym otwarci homoseksualiści i działacze gejowscy uczą dzieci.

- Homoseksualiści mają określony światopogląd i uważamy, że tego dzieciom w szkole nie powinni przekazywać, a istnieje taka możliwość, jeśli ujawniają swoja homoseksualność. Jest to sytuacja niewyobrażalna dla większości rodziców, którzy mają na względzie dobro swoich dzieci.

- Karta nauczyciela mówi, że zadaniem nauczyciela jest przekazanie rzetelnej wiedzy swoim uczniom, wychowanie tych młodych osób w poszanowaniu konstytucji i miłości ojczyzny, a także wychowywanie w poszanowaniu porządku demokratycznego - odpowiada Artur Czerwiński. - Jasno z tego wynika, że orientacja seksualna nie ma żadnego wpływu na zadania, które ma do wykonania nauczyciel. A jeśli zabronimy wykonywania zawodu nauczyciela osobom homoseksualnym, to kto będzie następny? Czy będą to osoby rozwiedzione, osoby, które żyją w wolnym związku, a może małżeństwa bezdzietne? Takie
wymagania dotyczące sfery obyczajowej można by mnożyć.

Sukces

- Sprzeciw wobec propagowania homoseksualizmu nie zajmuje w naszym całościowym programie właściwie żadnego miejsca, a na spotkaniach pojawiamy się dlatego, że należy wyrażać swoje negatywne nastawienie - mówi Grzegorz Sielatycki. - Przede wszystkim jesteśmy aktywni w propagowaniu modelu rodziny złożonego z kobiety i mężczyzny. Używamy instrumentów prawnych, LPR próbowała wprowadzić zmiany do kodeksu karnego, który zakazywałby propagowania homoseksualizmu oraz zapisu do karty nauczyciela, który zakazywałby pracy gejom w szkole. Na niwie ogólnopolskiej współpracujemy z PiS, niektórymi liberałami, choć oficjalnie PO nie włącza się w ten tok dyskusji.

Za sukces działalności kampanii Artur Czerwiński uznaje przede wszystkim wywołanie publicznej dyskusji.

- Przed "Niech nas zobaczą" problem w ogóle nie był widoczny. Wreszcie temat został podjęty przez media. Udało nam się przekonać SLD i UP, żeby działały na rzecz osób homoseksualnych. Współpracujemy z Zielonymi 2004, panią premier Izabelą Jarugą-Nowacką, posłanką Joanną Senyszyn, z senatorką Ewą Serocką, posłem Andrzejem Różańskim, do niedawna szefem pomorskiego SLD, poza tym rozmawiamy z członkami rad miejskich, kół partyjnych.

W sferze planów kampanii pozostaje wprowadzenie przepisów antydyskryminacyjnych, czyli doprowadzenie do tego, aby polskie prawo jasno zabraniało dyskryminacji ze względu na orientację seksualną w każdej sferze życia.

- Chcielibyśmy, aby w polskim prawie pojawiły się zapisy dotyczące hate crimes, zbrodni nienawiści, czyli by podobnie jak to jest w Holandii, nie można było nawoływać do nienawiści i przemocy w stosunku do mniejszości. Chcielibyśmy też, aby związki partnerskie miały podobne prawa jak związki osób tej samej płci, z wyłączeniem adopcji dzieci. Na to jest w tej chwili w Polsce za wcześnie.

Omawiając nowo wydana książkę "Homofobia po polsku" będąca zbiorem tekstów o homofobii, które pojawiły się w polskiej prasie na przełomie wieków, Zbyszek Sypniewski zauważył, że po jej przeczytaniu także osoby uważające się za liberalne, mogą odkryć w sobie homofoba.

- To, co w Polsce uznaje się za liberalne, w krajach skandynawskich na przykład mogłoby być przejawem prawicowego konserwatyzmu. Kiedy spojrzymy na środowiska prawicowe w Skandynawii, okaże się, że elementarną dla nich kwestią są prawa człowieka, w tym prawa mniejszości seksualnych. My chcemy podnieść poprzeczkę polskiemu liberalizmowi.
Joanna Irzabek
Data publikacji w portalu: 2004-12-12
Głos Wybrzeża 10,11,12 grudnia 2004
Podoba Ci się artykuł? Możesz go skomentować, ocenić lub umieścić link na swoich stronach:
Aktualna ocena: ocena: 0 /głosów: 0
Zaloguj się, aby zagłosować!
OPINIE I KOMENTARZE+ dodaj opinię  


Dopisywanie opini, tylko dla zarejestrowanych użytkowniczek portalu

Zaloguj się

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się!

Witaj, Zaloguj się

NAPISZ DO NAS

Masz uwagi, zauważyłaś błędy na tej stronie?
A może chciałabyś opublikować swój tekst?
- Napisz do nas!

NEWSLETTER I SPOŁECZNOŚCI

Chcesz być powiadamiana o nowościach w portalu? Zarejestruj się i zaprenumeruj nasz newsletter lub kanał Nowości RSS!
Możesz też dołączyć do naszej strony na Facebook lub Twitter. Zapraszamy!

  ZOBACZ TAKŻE  

Ostatnio komentowane:

erotyka Fitness intymny kobiet
wiktoria19 Polecam fajną stronkę gdzie można zobaczyć filmy jeszcze przed premiera: filmowyhit.pl opinia dodana 2020-03-30 22:35:09
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Lesbos - Lis Renata
\"Lesbos\" Renaty Lis to dla mnie brakująca podstawa, kanon myśli lesbijskiej w kulturze polskiej....
© KOBIETY KOBIETOM 2001-2020