Niewidzialni

Homoseksualiści wychodzą z cienia. Trudno ich jednak zauważyć na uczelni. Dlaczego? Sami zainteresowani próbują odpowiedzieć na to pytanie...
Według różnych statystyk osoby homoseksualne stanowią 3-5 procent społeczeństwa. Średnia grupa na ćwiczeniach to 25 osób. Statystycznie przypada na nią jeden gej lub lesbijka. Zatem każdy powinien prędzej czy później z kimś takim się zetknąć. Codzienność wygląda inaczej. Osoby homoseksualne starają się być niewidzialne i nie manifestować swojej orientacji. – Społeczność studentów, która różni się na plus od ogółu społeczeństwa, chociaż czasem i w to wątpię, jest mimo wszystko jego pochodną. Jeżeli na ulicy, w autobusie, w szkole, na poczcie, w kinie nie widać całujących się, przytulających par gejów i lesbijek, ponieważ za małe jest jeszcze przyzwolenie społeczne, tak samo będzie na kampusie uniwersyteckim – mówi Ania z polonistyki UW. W ogromnej większości Polacy twierdzą, że nie znają żadnej homoseksualnej osoby. Czy dlatego, że niewielu ma odwagę ujawnić inną orientację seksualną, czy może dlatego, że społeczeństwo wcale nie chce ich zobaczyć? Drugie stwierdzenie może potwierdzać bardzo nerwowy odbiór akcji „Niech nas zobaczą”, w ramach której na billboardach zawisły plakaty z homoseksualnymi parami trzymającymi się za ręce.

Wykładowcy vs. studenci

– Jeśli chodzi o akceptację czy tolerancję gejów i lesbijek na uczelni, myślę, że jest zarazem dobrze i źle. To znaczy, na pewno jest lepiej niż w innych środowiskach – uważa Krzysiek, który studiował na dwóch kierunkach UW, współautor książki „Homofobia po polsku”. Na uniwersytecie na homoseksualistów nie lecą kamienie jak podczas Parady Równości w Krakowie w maju 2004 roku. Dyskryminacja ma tu dużo łagodniejsze oblicze, ale co za tym idzie – trudniejsze do rozpoznania. Na porządku dziennym są wypowiedzi dalekie nie tylko od poprawności politycznej, ale w ogóle od jakiejkolwiek kultury. I niestety ich autorami są zarówno studenci, jak i wykładowcy. – Nigdy nie byłam świadkiem agresji fizycznej ani słownej ze strony studentów wobec osób homoseksualnych na terenie uniwersytetu. Spotkałam się natomiast z dyskryminującą wypowiedzią ze strony osoby prowadzącej zajęcia. Wypowiedź dotyczyła roli kobiety w rodzinie, społeczeństwie: przeznaczenia do rodzenia dzieci i posłuszeństwa wobec mężczyzny, który jest „głową rodziny”. Prowadząca zajęcia skrytykowała też związki homoseksualne – mówi Agnieszka, również studentka polonistyki. Innego zdania jest Ania: Jeśli chodzi o wykładowców, to akurat na moim wydziale dotychczas nie spotkałam się z żadnymi przejawami homofobii, a wręcz przeciwnie. Zauważyłam, że dość istotnie zmienia się sposób mówienia o homoseksualizmie, rezygnuje się z eufemizmów. Rzadziej mówi się o „skłonnościach”, „problemie” czy „podejrzeniach”, a coraz częściej pojawiają się słowa „orientacja seksualna”, „wątki homoerotyczne”, „literatura gejowska”, „literatura lesbijska”. Zdecydowanie gorzej wypadają studenci. Czasem słyszę dyskusje typu „po co pedałom parady” lub żarty na temat homoseksualnych autorów i autorek.

W ukryciu

Wielu heteroseksualnym osobom trudno jest zrozumieć potrzebę otwartego wyrażania swojej orientacji seksualnej. Nazywają to agresywnym manifestowaniem swojej seksualności. Wynika to po części z niezauważania tego, jak często oni sami swoją orientację „manifestują” – zdjęcie ukochanej osoby na biurku, otwarte rozmowy na temat związku, niekoniecznie krążące wokół kwestii pożycia, czułe gesty. Te wszystkie sprawy, traktowane zupełnie zwyczajnie w przypadku heteroseksualistów, w przypadku homoseksualistów nazywane są afiszowaniem się. Dlatego nawet osoby, które dokonały comming out*, raczej nie pokazują tego na zewnątrz. Mówi o tym Krzysiek: Nigdy nie spotkałem się z przemocą czy „biciem pedała”. Jednak nie mam wątpliwości, że mógłbym się z nią spotkać, gdybym postępował tak jak moi heteroseksualni koledzy i koleżanki, a więc na przykład chodził z chłopakiem za rękę, ciągle o nim opowiadał, całował się itd. Podobne odczucia ma Ania: Niewidzialność polega między innymi na niemówieniu o swojej orientacji, dopóki nie zostanie się zapytanym wprost. Przykład: koleżanka z roku opowiada o swoim nowym chłopaku i pyta, co u mnie w „tej kwestii” słychać. Odpowiadam oczywiście tak, żeby nie można się było domyślić, o jaką płeć chodzi, a zwykle staram się dość szybko zmienić temat.Krzysiek dodaje: Nikomu nie przychodzi do głowy, że wśród studentów są też geje i lesbijki. Na lektoratach prosi się chłopców o opisanie ideału dziewczyny. Przy pytaniu o spędzenie ferii pada: „A byłeś tam z dziewczyną?”. Obowiązuje zasada: Nie afiszuj się! Nie mów! Udawaj hetero!

Codzienność

– Codzienne życie studiujących gejów i lesbijek nie różni się znacząco od życia studentów hetero – uważa Agnieszka. Tego samego zdania jest Ania. W jej przypadku różnica polega na innym wyborze miejsca do zabawy: Jeśli już mam wolny wieczór i chcę go spędzić w jakimś klubie lub pubie, to wybieram miejsce branżowe lub specjalną imprezę kobiecą. Na pewno lepiej się czuję w otoczeniu nie tylko heteroseksualnych osób. Chodzenie do klubów studenckich to oglądanie przez cały wieczór par hetero i spławianie dziwnych kolesiów opowiadających seksistowskie dowcipy. A jest to na dłuższą metę męczące. Niestety nie ma żadnego stricte studenckiego miejsca LGBT.

Uniwersytet nie jest monolitem – są miejsca bardziej otwarte, w których osoby homoseksualne czują się swobodniej: Instytut Stosowanych Nauk Społecznych, przy którym działają podyplomowe Gender Studies, Instytut Kultury Polskiej, który współorganizował sesję „Homoseksualizm w kulturze” w ubiegłym roku akademickim. Są to instytuty, które zajmują się takimi kwestiami jak między innymi homoseksualizm w sposób naukowy. Zdaje się to potwierdzać tezę, że wiedza sprzyja zrozumieniu.

Jasne punkty

Ważnym gestem w kierunku osób homoseksualnych był list otwarty studentów i doktorantów Uniwersytetu Warszawskiego w sprawie agresywnej napaści na krakowską Paradę Równości. Podpisało się pod nim 1400 osób. Ponieważ przy każdym nazwisku widnieje nazwa instytutu, wydział lub kierunek studiów, można się zorientować, że podpisały się osoby niemal zewsząd – od socjologii do fizyki.

Codziennych życzliwych zachowań jest zresztą też wiele. – Kilkoro moich kolegów i koleżanek ze studiów wie o mojej orientacji i często rozmawiam z nimi o rzeczach związanych ze środowiskiem LGBT lub moim życiem osobistym zupełnie otwarcie, przebywając właśnie na uczelni, w kawiarence wydziałowej czy na korytarzu – mówi Ania.

Agresja robi wokół siebie najwięcej szumu i to ona dociera do opinii publicznej. To taki samonapędzający się mechanizm. Agresja staje się normą i rodzi agresję. Pytanie tylko: po co? Kto na tym zyskuje? Chyba nikt, a na pewno nie uczelnia, która powinna być otwartą, bezpieczną przestrzenią, a często taka nie jest.
Anna Zdrojewska
Data publikacji w portalu: 2005-03-07
źródło: Gazeta Studencka Luty 2005 (nr 84)
Podoba Ci się artykuł? Możesz go skomentować, ocenić lub umieścić link na swoich stronach:
Aktualna ocena: ocena: 0 /głosów: 0
Zaloguj się, aby zagłosować!
OPINIE I KOMENTARZE+ dodaj opinię  


Dopisywanie opini, tylko dla zarejestrowanych użytkowniczek portalu

Zaloguj się

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się!

Witaj, Zaloguj się

NAPISZ DO NAS

Masz uwagi, zauważyłaś błędy na tej stronie?
A może chciałabyś opublikować swój tekst?
- Napisz do nas!

NEWSLETTER I SPOŁECZNOŚCI

Chcesz być powiadamiana o nowościach w portalu? Zarejestruj się i zaprenumeruj nasz newsletter lub kanał Nowości RSS!
Możesz też dołączyć do naszej strony na Facebook lub Twitter. Zapraszamy!

  ZOBACZ TAKŻE  

Ostatnio komentowane:

tv Car Astor (fka SEE) - Potions
Lucky_Thirteen Świetne <3 opinia dodana 2020-05-31 07:17:55
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Lesbos - Lis Renata
\"Lesbos\" Renaty Lis to dla mnie brakująca podstawa, kanon myśli lesbijskiej w kulturze polskiej....

Dołącz do naszej społeczności!

nowe i najaktywniejsze profile:

© KOBIETY KOBIETOM 2001-2020