Żałoba po odwołanym marszu

Decyzja o odwołaniu marszu wydaje się nie tylko symptomem niepokojącej uległości wobec oczekiwań homofobów, ale – co gorsza – opiera się na kilku błędnych przesłankach.
Marsz Tolerancji, który miał się odbyć w Krakowie pod koniec kwietnia, został odwołany przez organizatorów. Jako powód podano śmierć papieża: „pogrążony w żałobie Kraków nie jest teraz właściwym miejscem dla publicznej dyskusji o prawach społeczności” gejów i lesbijek. W ramach Dni „Kultura dla Tolerancji” zaplanowano oprócz marszu m.in. konferencję naukową, pokazy filmów oraz wizytę w Auschwitz. O prawach osób homoseksualnych będzie się zatem dyskutować, ale we własnym gronie.

Decyzja o odwołaniu marszu wydaje się nie tylko symptomem niepokojącej uległości wobec oczekiwań homofobów, ale – co gorsza – opiera się na kilku błędnych przesłankach.

Przede wszystkim, prawa lesbijek i gejów do obecności w sferze publicznej są prawami człowieka. Mają więc charakter bezwzględny i niezbywalny. Nie są jakimś przywilejem, który podlegałby negocjacjom. Nie można brać ich w nawias ani zawieszać w żadnych okolicznościach, nawet takich jak śmierć papieża, powódź czy olimpiada. Z jednej strony oznacza to, że państwo nie może odmawiać respektowania tych praw, ale z drugiej strony – że geje i lesbijki nie mogą z nich rezygnować wedle uznania. W przeciwnym wypadku wypadałoby przyznać, że walka nie toczy się o uniwersalne ludzkie prawa, lecz o grupowe interesy pewnej części społeczeństwa. Rezygnacja z marszu oznacza przyznanie racji tym, którzy twierdzą, że w pewnych sytuacjach dyskryminacja osób homoseksualnych jest usprawiedliwiona. Świadczy więc nie tyle o szacunku dla uczuć religijnej większości (wśród której są także geje i lesbijki), co o przyjęciu i akceptacji homofobicznych argumentów.

Nie oznacza to jednak, że marsz tolerancji powinien przybrać w tym roku postać barwnej parady. W sytuacji zbiorowej żałoby rezygnacja z barwnego i hucznego pochodu jest najzupełniej słuszna. Taki pochód nie byłby stosowny. Ale od tego jeszcze daleka droga do rezygnacji z wszelkich w ogóle form publicznej obecności. Marsz tolerancji nie musi być ani kolorowy ani hałaśliwy. Nie musi być ani trochę bardziej wyzywający niż homoseksualne pary na zdjęciach wystawianych kilka lat temu w ramach kampanii „Niech nas zobaczą”. Są co najmniej trzy powody, dla których lepsza byłaby formuła cichego marszu.

Po pierwsze, konieczne jest zdanie sobie sprawy z tego, jakie uczucia innych osób jesteśmy obowiązani szanować. Spokojny przemarsz ulicami miasta nie kłóciłby się z uszanowaniem tych spośród kolektywnych emocji, które – jak uczucie żałoby – na szacunek istotnie zasługują. Natomiast całkowita rezygnacja z marszu wyraża raczej szacunek dla uczucia nienawiści, która samo istnienie gejów i lesbijek uważa za afront i profanację. Takich uczuć nam jednak szanować nie wolno.

Po drugie, spokojny przemarsz pozwoliłby uwzględnić także prawa homoseksualnych katoliczek i katolików, którzy jako osoby wierzące mają prawo do żałoby po zmarłym papieżu, a jednocześnie jako geje i lesbijki mają prawo do obecności w sferze publicznej. Żadnego z tych praw nikt im nie może odmawiać ani ograniczać. Zwłaszcza nie wolno tego czynić organizacjom powołanym do tego, by tych osób bronić.

Po trzecie, niezależnie od ostatnich wydarzeń marsz tolerancji powinien być w tym roku marszem milczenia. Zeszłoroczny marsz został brutalnie napadnięty przez prawicowych bojówkarzy i chuliganów. Do dziś nikt spośród uczestników i przywódców napaści nie stanął przed sądem. Policja nie była przygotowana do zapewnienia bezpieczeństwa uczestnikom marszu, chociaż napaść była z góry zapowiadana i przygotowywana w sposób otwarty m. in. na forach internetowych. Policja do dziś nie jest w stanie ustalić przywódców napaści, chociaż starannie filmowała przebieg wydarzeń, i pomimo tego, że zostali oni wskazani przez dziennikarzy. Sprawa zeszłorocznego Marszu Tolerancji nie jest zatem zamknięta. W tej sytuacji należało by się zastanowić nad marszem milczenia – na znak żałoby po utraconym zaufaniu do wymiaru sprawiedliwości.

W uzasadnieniu decyzji o odwołaniu marszu, organizatorzy piszą, że „Kraków nie jest teraz właściwym miejscem dla publicznej dyskusji” na temat praw człowieka. Być może rzeczywiście o prawach gejów i lesbijek wygodniej by się rozmawiało na Kreuzbergu czy Manhattanie. Jednak żadne z zachodnich miast, dziś słynących jako miejsca przyjazne dla homoseksualistów, nie było takie od początku. Bezpieczeństwo gejów i lesbijek nie spadło z nieba. Zostało wywalczone. Nie tylko w murach akademickich i kulturalnych instytucji, lecz także w ulicznych starciach. Społeczny szacunek nie pojawił się znikąd. Homoseksualiści pokazali, że są gotowi bronić swoich praw – słowem i siłą. W Polsce mamy przed sobą jeszcze długą drogę. W sytuacji przyzwolenia policji i wyrozumiałości Kościoła katolickiego wobec aktów homofobicznej przemocy organizatorzy marszu mogą żywić zrozumiałe obawy o bezpieczeństwo uczestniczek i uczestników. Śmierć papieża może być wygodnym pretekstem do wycofania się z kłopotliwego przedsięwzięcia. Jednak właśnie teraz nie wolno nam rezygnować. Uległość wobec żądań homofobów nie wzbudza przyjaznych uczuć do gejów i lesbijek, nie zmniejsza społecznej niechęci, nie uczy szacunku dla praw człowieka. Ustępowanie może prowadzić tylko do tego, że organizowanie kolejnych marszów napotykać będzie coraz więcej przeszkód. Czy tego chcemy?
Adam Ostolski
Data publikacji w portalu: 2005-04-15
Krytyka Polityczna, 2005.04.14
Podoba Ci się artykuł? Możesz go skomentować, ocenić lub umieścić link na swoich stronach:
Aktualna ocena: ocena: 0 /głosów: 0
Zaloguj się, aby zagłosować!
OPINIE I KOMENTARZE+ dodaj opinię  


Dopisywanie opini, tylko dla zarejestrowanych użytkowniczek portalu

Zaloguj się

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się!

Witaj, Zaloguj się

NAPISZ DO NAS

Masz uwagi, zauważyłaś błędy na tej stronie?
A może chciałabyś opublikować swój tekst?
- Napisz do nas!

NEWSLETTER I SPOŁECZNOŚCI

Chcesz być powiadamiana o nowościach w portalu? Zarejestruj się i zaprenumeruj nasz newsletter lub kanał Nowości RSS!
Możesz też dołączyć do naszej strony na Facebook lub Twitter. Zapraszamy!

  ZOBACZ TAKŻE  

Ostatnio komentowane:

tv Car Astor (fka SEE) - Potions
Lucky_Thirteen Świetne <3 opinia dodana 2020-05-31 07:17:55
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Lesbos - Lis Renata
\"Lesbos\" Renaty Lis to dla mnie brakująca podstawa, kanon myśli lesbijskiej w kulturze polskiej....

Dołącz do naszej społeczności!

nowe i najaktywniejsze profile:

© KOBIETY KOBIETOM 2001-2020