Te kobiety, takie no... Zboczone!

"Róża? Jak wygląda róża? Czy to kwiat? A może kamień?" W. Szymborska
dr Marzena Lizurej
dr Marzena Lizurej
Niby wszystkie słowa są takie same, a jednak niektóre są neutralne, a inne wzbudzają ostre emocje, wybuchają w akcie wypowiedzi i pozostawiają po sobie ślad. Do takich słów granatów należy LESBIJKA. Możecie zrobić eksperyment: na jakiejś imprezie wymówcie niezbyt głośno to słowo i rozejrzyjcie się, ile osób odwróci się w waszą stronę, nie ważne, czy z niezdrowym podnieceniem, oburzeniem, węszeniem sensacji, czy z zaciekawieniem. Rzadko kto pozostanie wobec tego słowa obojętny.

W języku jest tak, że każda prawie nazwa posiada swój realny odpowiednik ­desygnat. Prawie każda. Lesbijka to nazwa bez desygnatu. Nierealna jak Świtezianka czy Potwór z Loch Ness. Nie chcemy jej poznawać. Czyż nie dlatego takie oburzenie społeczne wzbudziła akcja "Niech nas zobaczą"? Dwie zwykłe dziewczyny trzymające się za ręce. One nie pasują do słowa "lesbijka". Bo stereotypy są silniejsze niż prawda. Lesbijka? Już my o niej swoje wiemy. Wiemy, że jest brzydka i wredna (dlatego nie chciał jej żaden facet), zgorzkniała (no bo nie chciał jej żaden facet), wygląda jak facet(dlatego nie zauważył jej żaden facet), nienawidzi facetów (bo skrzywdził ją jakiś facet) i perwersyjna (chętnie zaprosi do trójkąta jakiegoś faceta). No właśnie, jeśli już gdzieś spotyka się lesbijki to w filmach porno. Czyli są one tylko męskimi imaginacjami, erotycznymi fantazjami. Co to ma wspólnego z rzeczywistością?

Lesbijka istnieje jako fantazmat, o jej realnej egzystencji niewiele wiemy i niezbyt nas to interesuje. Kim jest lesbijka? Prawdopodobnie jest kobietą, choć niektórzy mieliby wątpliwości. Nie ma dla niej miejsca w kobiecych czasopismach ani w popularnych serialach. Partia Kobiet przyjmie ją w swoje szeregi, tylko jeśli zostanie matką. Kiedy będziemy mówić o problemach kobiet, nie weźmiemy pod uwagę problemów lesbijek. Kim więc jest lesbijka? Prawdopodobnie należy do mniejszości seksualnej, ale jest mniejszością w mniejszości, bo kiedy tylko mówi się o związkach partnerskich, paradzie równości czy dyskryminacji ze względu na orientację seksualną przed oczami staje GEJ - postać nie mniej fantazmatyczna, ale jednak mężczyzna, więc podmiot.

Jak zauważyła Judith Butler, niewidzialna w społeczeństwie lesbijka jest abjectem. Ewa Mikina przetłumaczyła to słowo jako "pomiot", żaden tam podmiot, żadna osoba, nawet nie rzecz, nikt. Egzystencja zepchnięta do nieistnienia, do straszenia niegrzecznych dziewczynek.

Elisabeth Badinter, pisząc o społecznych oczekiwaniach wobec mężczyzn, stwierdziła, że aby stać się mężczyzną, chłopiec musi udowodnić, że nie jest kobietą i że nie jest gejem. Warto się jednak zastanowić, czy aby stać się kobietą, dziewczynka nie musi udowadniać, że nie jest lesbijką.

Autorki radykalnego manifestu z lat siedemdziesiątych "Radicalesbians" napisały, że słowo "lesbijka" istnieje w języku jako postrach, jako narzędzie dyscyplinowania kobiet. Wyglądasz jak lesbijka. Zachowujesz się jak lesbijka. A co ty lesbijka jesteś? - te słowa mają pokazać kobietom, że stoją na granicy patriarchalnej normalności i czegoś zakazanego, złego, niedopuszczalnego. Takie kobiety... To nie do pomyślenia.

Może dlatego media przemilczają obecność lesbijek w duchu LGBT. Nie zauważają, jak wiele lesbijek działa w organizacjach, organizuje happeningi i marsze, pisze protesty, bierze udział w głośnych sprawach sądowych, wydaje czasopisma dla mniejszości seksualnych. W wyobraźni wielu osób nienormatywne zachowania seksualne dotyczą tylko mężczyzn.

Lesbijka podlega podwójnej dyskryminacji: jako kobieta i jako homoseksualistka. Nigdzie jednak nie jest zauważalna. Podlega podwójnemu wykluczeniu.

Często spotyka się stwierdzenia, że kobietom, które żyją w związkach z kobietami jest łatwiej, niż mężczyznom w analogicznych sytuacjach, bo mogą razem mieszkać, a nawet się publicznie obejmować i nikt ich za to nie pobije. No, chyba, że wie, że są lesbijkami. Ale o istnieniu lesbijek wiedzą tylko faszyści, którzy swego czasu pojawiali się na ulicach z transparentami "Lesbijki do Oświęcimia". Przeciętny obywatel uważa jednak, że to po prostu przyjaciółki. No taka babska czułostkowość.

Czytałam niedawno w prasie kobiecej entuzjastyczny artykuł o klubach gejowskich. Że niby kobiety chętnie tam przychodzą, żeby odpocząć od swoich facetów. Że nikt ich tam nie zaczepia. Że gej może być wspaniałym przyjacielem kobiety. A lesbijki? Czy przychodzą tam flirtować, spotykać się z przyjaciółkami i bawić się w niehomofobiczym towarzystwie? Tego nikt nie wie.

Lesbijka wydaje się bardziej bytem z dziedziny seksuologii niż życia codziennego. Co ciekawe, nie piszą o niej jednak zbytnio w poradnikach dotyczących erotyki. W książkach o homoseksualizmie poświęca się im co najwyżej jeden rozdział, stwierdzając nieodmiennie, że niewiele wiemy na temat lesbijek. Podobnie w poradnikach na temat życia seksualnego skierowanych do kobiet. Może kilka zdań w dziale "dewiacja", lub u bardziej światłych autorów w dziale "problemy". Nie wszyscy jednak ulegają tym tendencjom i można zobaczyć światełko w tunelu. Powstają bowiem pozycje, w których zainteresowanie seksualne kobiet kobietami traktowane jest jako jedna z równorzędnych alternatyw, na przykład tzw. czerwona książeczka czyli feministyczny poradnik "Nasze ciała, nasze życie" (Gdańsk 2004) czy "Miłość erotyczna. Poradnik dla kobiet" Marice Yaffe i Elizabeth Fenwick (Warszawa 1991). Książkę poświęconą lesbijkom "Pokochałaś kobietę..." (Warszawa 2005) wydała seksuolożka Alicja Długołęcka. Niedługo ma się też pojawić album intymny "Kiedy kobieta kocha kobietę" (wydawca Fundacja Anka Zet Studio). Na polskim rynku mamy też kilka pozycji publicystycznych np. "Dziewczyny, wyjdźcie z szafy" Anny Laszuk (Płock 2006) lub "Lesbijki w życiu społeczno-politycznym" pod red. Marzeny Chińcz (Płock 2006), i naukowych, np. "Związki miłosne między kobietami" Marie-Jo Bonnet (Warszawa 1997) czy "(De) Konstrukcje kobiecości. Podmiot feminizmu a problem wykluczenia"(Gdańsk 2004) oraz "Płeć, ciało, seksualność. Od feminizmu do teorii queer" (Kraków 2006) Joanny Mizielińskiej. Lesbijki pojawiają się coraz odważniej w literaturze (Ewa Schelling, Izabela Filipiak, tłumaczenia Sarah Waters i Janet Winterson), mamy też lesbijkę w serialu "39 i pół".

Może już wkrótce lesbijka stanie się bytem bardziej realnym?
dr Marzena Lizurej
Data publikacji w portalu: 2008-04-09
Źródło: KREATURA.net
Podoba Ci się artykuł? Możesz go skomentować, ocenić lub umieścić link na swoich stronach:
Aktualna ocena: ocena: 0 /głosów: 0
Zaloguj się, aby zagłosować!
OPINIE I KOMENTARZE+ dodaj opinię  

zadra2008-04-18 17:25
Ewa "Schelling"? cos mi sie zdaje, ze jednak Marzena Lizurej nie jest tak bardzo zainteresowana tematem skoro przekreca nazwisko czolowej polskiej pisarki lesbijskiej.

aurinko2008-05-06 18:18
'Schelling', czyli Schilling to nie jest prawdziwe nazwisko tej pani. To tak dla wyprostowania faktow.

mtx2008-06-01 21:37
W "Teraz albo nigdy" są również 2 lesbijki, które prowadzą ośrodek leczenia przy pomocy psów. Właśnie w dzisiejszym odcinku pojawiły się bardzo lesbjisko. TVN coraz częściej pokazuje chomiki :) A zaczęło się od Magdy M.

Zagubiona_ja2008-06-19 11:23
Słuszna uwaga zadro ! Lecz każdemu zdarza sie popełnić błąd. A nie oglądam seriali... Chodzi Ci mtx o Poniedziałka?

ANIOLstroz_ONA2009-04-01 12:16
Łatwo jest oceniać kogoś.. trudniej ocenę tą zachować dla siebie. Pozwólmy budzić się umysłom takim j/w. Nie zamykajmy im drzwi z powodów pewnych błędów. Nie oceniajmy nikogo.. a co najwyżej samą siebie! Pozdrawiam.


Dopisywanie opini, tylko dla zarejestrowanych użytkowniczek portalu

Zaloguj się

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się!

Witaj, Zaloguj się

NAPISZ DO NAS

Masz uwagi, zauważyłaś błędy na tej stronie?
A może chciałabyś opublikować swój tekst?
- Napisz do nas!

NEWSLETTER I SPOŁECZNOŚCI

Chcesz być powiadamiana o nowościach w portalu? Zarejestruj się i zaprenumeruj nasz newsletter lub kanał Nowości RSS!
Możesz też dołączyć do naszej strony na Facebook lub Twitter. Zapraszamy!

  ZOBACZ TAKŻE  

Ostatnio komentowane:

tv Car Astor (fka SEE) - Potions
Lucky_Thirteen Świetne <3 opinia dodana 2020-05-31 07:17:55
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Lesbos - Lis Renata
\"Lesbos\" Renaty Lis to dla mnie brakująca podstawa, kanon myśli lesbijskiej w kulturze polskiej....
© KOBIETY KOBIETOM 2001-2020