Homofob wykopany z geja

Politycy, księża i celebryci rzadko ujawniają homoseksualną orientację. Na świecie informacje o takich osobach, zwłaszcza jeśli działają na szkodę gejów i lesbijek, są upubliczniane. Fala ujawnień zbliża się do Polski
Michał, humanista, naukowiec, nauczyciel studentów, sierpniowy wieczór spędził w gejowskim seks-klubie. Wypił piwo, pogadał ze znajomymi, uprawiał seks w darkroomie. Udany. Nie powie, że nie. – A potem ten facet z dark- roomu podszedł do mnie, kiedy siedziałem przy barze. Przypomniał, że już wcześniej się poznaliśmy. „Ty jesteś rektorem seminarium?” – zapytałem. „Tak. To ci przeszkadza?” – uśmiechnął się. I o ten uśmiech było za dużo. Dałem mu w pysk.

Następnego ranka Michał włączył komputer i zalogował się na Facebooku. W swoim statusie opisał sytuację, podał imię i nazwisko księdza, link do jego zdjęcia oraz miejsce pracy. – Nie zgrywam świętoszka. Wiem, że gdy odwiedzałem darkroomy, pewnie niejeden raz natrafiłem na księdza i gdybym miał do czynienia z wikarym z małej wioski, tobym mu odpuścił – mówi Michał. – Ale to rektor seminarium, wpływowa osoba. Kształtuje umysły młodych chłopaków, wpaja im poczucie winy, mówi, że homoseksualizm trzeba leczyć, a sam chodzi do darkroomu i uprawia seks. Jego bezczelność wyprowadziła mnie z równowagi.

Outować z prawa i lewa
Outing, jak coming out, ma na celu ujawnienie czyjejś homoseksualnej albo biseksualnej orientacji, ale ich motywy i skutki są różne.

Coming out, czyli „wyjście z szafy”, jest procesem. Rozpoczyna się, kiedy lesbijka lub gej uświadamiają sobie własny homoseksualizm. Potem nadchodzi etap ujawniania się przed rodziną i znajomymi. Niektórzy informują też pracodawców i współpracowników. Jeśli osobą homoseksualną jest celebryta, staje przed kolejną decyzją: czy o tym, że jest gejem lub lesbijką, poinformować media, a co za tym idzie – fanów, wyborców, przechodniów?

Outing zaś, w przeciwieństwie do coming outu, trwa tyle, ile wypowiedzenie jednego zdania, wydrukowanie gazety, napisanie notki w plotkarskim portalu lub na Facebooku. To ujawnienie informacji o czyimś homoseksualizmie wbrew woli głównego zainteresowanego. Outing może złamać karierę, mimo to bywa traktowany jako metoda walki z homofobią. Skuteczna, choć kontrowersyjna.

Kilka godzin po tym, jak Michał umieścił wpis na Facebooku, został zacytowany na bardzo popularnym blogu. Rozpętała się burza – gwałtowna, ale krótka, bo do Wojtka, autora blogu, zaczęli dzwonić znajomi. – A potem Wojtek do mnie zadzwonił i powiedział: „Słuchaj, jest problem, ten twój ksiądz chce się zabić, jest załamany”. I skasował notkę na blogu – wspomina Michał. – Zupełnie nie myślałem o konsekwencjach, jakie mogą spotkać księdza. Byłem pewien, że robię dobrze. I nadal uważam, że racja jest po mojej stronie.

Mariusz Kurc, działacz LGBT, redaktor naczelny magazynu „Replika” poświęconego sprawom osób homo- i biseksualnych, oczyma wyobraźni widzi okładki polskich gazet ujawniające homoseksualizm osób działających na szkodę gejów i lesbijek. – To nieuniknione. Sam uważam outing za dopuszczalną metodę walki – wyjaśnia – choć tylko wtedy, gdy dotyczy tych, którzy publicznie są homofobami i mają wpływ na życie oraz poglądy innych. To głównie księża i politycy. Na świecie to popularna metoda działania.

W Polsce już w 2004 roku rzecznik fundacji LGBT Łukasz Pałucki (dziś członek SdPl) straszył polityków atakujących gejów i lesbijki, że ujawni ich ukrywaną homoseksualną orientację. – Środowisko jest małe, znamy wiele nazwisk i przyjdzie czas, żeby użyć tych argumentów – zapowiadał Pałucki. Potem fundacja przestała działać i na groźbach się skończyło.

Na świecie przykładów jest mnóstwo. Organizacja Outrage w latach 90. w Wielkiej Brytanii outowała duchownych katolickich, anglikańskich, gwiazdy show-biznesu i polityków. W maju tego roku głośna była sprawa amerykańskiego pastora George’a Rekersa, działacza antygejowskiego, autora kilku książek poświęconych leczeniu homoseksualizmu, którego przyłapano na lotnisku z męską prostytutką (tłumaczył się, że rozmawiał z 20-letnim Portorykańczykiem o Ewangelii).

Najsłynniejsza jest historia Teda Haggarda z 2006 roku. Był jednym z najbardziej wpływowych duchownych w USA, prezesem Narodowego Stowarzyszenia Ewangelików zrzeszającego 30 milionów wiernych, a także założycielem Kościoła New Life. Został wyoutowany przez Mike’a Jonesa, męską prostytutkę, który w programie radiowym ujawnił, że Haggard był jego klientem przez trzy lata. Pastor – żonaty, ojciec trzech synów, przeciwnik małżeństw między osobami tej samej płci – najpierw wszystkiemu zaprzeczał. Jednak skandal zmusił go do rezygnacji z pełnionych funkcji.

– Akceptuję publiczny outing, jeśli nie ma on na celu ujawnienia samego homoseksualizmu, lecz pokazuje hipokryzję – zapewnia Mariusz Kurc z „Repliki”.
Czy więc zdaniem Kurca każdy ksiądz gej winien mieć się na baczności? – Wszyscy. Zakonnice lesbijki też. Choćby byli najmilsi i prywatnie opowiadali, że kochają gejów. Księża są członkami homofobicznej organizacji, która tępi gejów i lesbijki. Według katechizmu Kościoła katolickiego akty homoseksualne są grzechem. Już tylko tym wyrządza on ludziom krzywdę.

A jeśli chodzi o polityków?
– Outowałbym homofobów. Wszystko jedno – z prawa czy z lewa.

W szafie i za szafą
– Coming out tak, outing nie – zdecydowanie oświadcza Tomasz Raczek, jeden z niewielu polskich celebrytów, który ujawnił homoseksualną tożsamość. – Nie uznaję outingu jako rodzaju kary, bo nie można wychowywać społeczeństwa kosztem innych. Każdy ma prawo do decydowania o sobie. Ta zasada powinna dotyczyć wszystkich: i celebrytów, i prawicowych polityków, którzy – tak się składa – często bywają gejami. Podobnie jak księża. W outingu jest zawsze smrodek zemsty i terroryzmu.

Tymczasem polscy homoseksualni politycy (wszyscy), celebrytki (wszystkie) i celebryci (zdecydowana większość) siedzą w szafie i nie mają zamiaru jej opuszczać.

Sebastian jest popularnym aktorem. Nie da się z nim swobodnie porozmawiać w zatłoczonej kawiarni, bo przyciąga spojrzenia wszystkich. Zwykle nie udziela wywiadów, ale tę sprawę przemyślał i chce powiedzieć, dlaczego nie zdecydował się na publiczny coming out, chociaż przed rodziną, przyjaciółmi, znajomymi i współpracownikami ujawnił się lata temu.

– Powody są trzy – wyjaśnia. – Po pierwsze, od początku konsekwentnie strzegłem mojej prywatności przed mediami. To, że jestem gejem, na pewno powodowało, iż byłem szczególnie ostrożny, ale wydaje mi się, że gdybym miał żonę i dzieci, to też nie pokazywałbym ich w gazetach. Po drugie, gdybym się ujawnił jako gej, byłbym postrzegany przez pryzmat mojej seksualności. Teraz, jak mnie rozpoznają ludzie na ulicy, mówią: o, to ten koleś, co gra tu i tu. Po ujawnieniu mówiliby: o, to ten gej. A nie jestem tylko gejem. Wreszcie trzecia rzecz – nie mogę przewidzieć, jaki wpływ na moje życie zawodowe miałoby publiczne wyjście z szafy. Niedawno w TVP rządzili ludzie związani z prawicą. Mogą nie chcieć, żeby aktor, który jest gejem, grał w serialu. I nie wiem, czy producenci nie pomyśleliby: on nie jest w stanie zagrać tej roli, bo jest gejem. Nie jestem aktorem o takim dorobku, by czuć się pewnie. Wolę nie ryzykować.

Mariusz Kurc wzrusza ramionami: – Od kilku lat próbujemy zachęcać znane osoby, by dokonywały coming outu, więc znam takie argumenty na pamięć.

Poczułem się jak Milk
Pomiędzy siedzącymi w szafie celebrytami a działaczami LGBT jest konflikt interesów. Ci pierwsi nie chcą ryzykować, ci drudzy wiedzą, że każdy aktor czy piosenkarz, który opowie o swojej homoseksualnej orientacji, każdy wywiad z pisarką lesbijką zmniejszają w Polsce liczbę homofobów, bo pożywką dla nich jest niewiedza. To najczęściej ludzie, którzy nigdy nie poznali lesbijki ani geja.

– Wiem, że byłoby pożyteczne dla społeczeństwa i gejów w Polsce, gdybym się wyoutował – kiwa głową Sebastian. – Ale nie mam predyspozycji na społecznika. Gdyby ktoś powiedział, że to tchórzostwo, to pewnie trochę jest. A że to jest konformizm, to na pewno. Nie wstydzę się. Czuję najwyżej dyskomfort.

Janek nawet tego nie czuje. Szczupły, opalony, dobrze ubrany, z amerykańskim uśmiechem. Chce zrobić karierę w branży muzycznej i nie ma w planach ogłaszania światu, że jest gejem. – Nie każdy jest działaczem. Dopinguję ich, ale nie zamierzam wspierać coming outem – oświadcza i dodaje: – Mam dwóch znajomych, którzy są przerażeni, że ktoś dowie się o ich związku. Obaj mają koleżanki, z którymi pokazują się publicznie. Na nagraniu programu muzycznego siedzieli jeden trzy rzędy niżej, drugi wyżej. Każdy uderza w target gimnazjalistów. Tu kwestia zakochania się w idolu ma spore znaczenie. Dla firm fonograficznych i agencji marketingowych to haczyk, dzięki któremu tacy młodzi kolesie mogą opracować swój wizerunek.

– Niech przestaną się bać, co powie mama – irytuje się Tomasz Raczek. – Potem niech przestaną się zastanawiać, co koleżanka mamy z pracy powie, co dyrektor. Kiedy poczują się podmiotami swojego życia, a nie przedmiotami, pewnie się wyoutują. Ja im mówię, że nic złego się nie stanie z ich życiem.

Sam podkreśla, że jego bilans zysków i strat jest prosty: – Wszystko, co wydarzyło się w moim życiu po coming oucie, jest dowodem, że warto się ujawnić. Od ludzi odbieram tylko pozytywne sygnały, zawodowo również mi to nie zaszkodziło. Kiedy razem z moim partnerem Marcinem dostaliśmy nagrodę dla pary roku w plebiscycie magazynu „Gala”, pomyślałem: wspaniale. Poczułem się jak Milk. Outing wyklucza takie pozytywne przeżycia.

Rozumie, że dla księdza, nauczyciela czy wojskowego coming out oznaczałby koniec kariery, ale dla artysty to może być jej początek: – Wystarczy spojrzeć, jak świetnie radzi sobie Jacek Poniedziałek. Dla aktorów unikanie coming outu jest ograniczające zawodowo, bo z czasem przestają być autentyczni. Mówię to jako krytyk filmowy i teatralny.

Cisza w tabloidach
Sebastian podejrzewa, że paparazzi sfotografowali go, kiedy wychodził z gejowskiego klubu. Takie zdjęcia nigdy nigdzie się nie ukazały. W Polsce tylko raz Pudelek ujawnił homoseksualizm serialowego aktora, włącznie ze spisem jego seksualnych preferencji. Sam aktor niezbyt ostrożnie wypisał je wcześniej w gejowskim portalu randkowym. W USA i Anglii dzienniki publikują informacje o homofobicznych kaznodziejach przyłapanych z kochankami czy kongresmanach gejach głosujących przeciw prawu zezwalającemu na zawieranie małżeństw osobom tej samej płci. Z kolei tabloidy chętnie publikują informacje o gwiazdach show-biznesu, które żyją w ukryciu. Michael Musto, gej, nowojorski dziennikarz piszący między innymi o gwiazdach do „Village Voice”, słynie z upubliczniania informacji o celebrytach żyjących w ukryciu – wyoutował między innymi showmankę Rosie O’Donnell i aktorkę Ellen DeGeneres.

W polskich tabloidach cisza. Brak dowodów, czasami sugestie i niedomówienia. Również jeśli chodzi o polityków – plotki i insynuacje pojawiają się podczas każdych wyborów. Już niedługo: – Na razie to temat tabu – mówi Mariusz Kurc. – Ale jestem przekonany, że to się zmieni.

Dlaczego polskie media do tej pory milczą? – Nawet te, które uchodzą za liberalne, błędnie uznają orientację seksualną za sprawę prywatną – wyjaśnia Kurc. – A przecież wielu heteroseksualnych polityków opowiada o rodzinie, fotografują się razem w gazetach i na plakatach wyborczych. I to traktowane jest jako polityczny atut. Dlaczego więc nie mówić o tym, że ktoś jest gejem albo lesbijką? Kiedy Palikot sugerował homoseksualną orientację Jarosława Kaczyńskiego, to w pytaniach zadawanych mu przez Monikę Olejnik słychać było oburzenie, że to prywatna sprawa. Nie całkiem. Skoro nie mogę zawrzeć związku z moim facetem, a uniemożliwia mi to Sejm, czyli władza publiczna, to moja orientacja przestaje być sprawą prywatną. Mam prawo wiedzieć, czy politycy podejmujący decyzję o dyskryminowaniu mnie są hipokrytami i oszustami.

Tymczasem kontrowersje wzbudza w Polsce nawet mówienie o homoseksualizmie osób publicznych, które już od dawna nie żyją. „Homobiografie” Krzysztofa Tomasika to zbiór esejów o polskich pisarzach – osobach homoseksualnych i biseksualnych. Jeszcze przed ukazaniem się książki podejmowano próby negocjacji: – Syn jednego z kochanków Iwaszkiewicza próbował mnie przekonać, bym usunął z książki nazwisko jego ojca – opowiada Tomasik. Po ukazaniu się „Homobiografii” część krytyków literackich twierdziła, że autor wykonał świetną robotę, druga – że ingeruje w życie prywatne pisarzy i że śpiewającemu „Rotę” nie jest potrzebna wiedza, że jej autorka była lesbijką.

Mobilizacja po przygodzie
Michał znów loguje się na Facebooku i publikuje swoje zdjęcie z aktem apostazji w dłoni. – Od dawna myślałem o wystąpieniu z Kościoła, ale przygoda z księdzem w darkroomie zmobilizowała mnie do działania.

Czy zdecydowałby się na outing jeszcze raz? – Żałuję, że nie zdecydowałem się na to kilka lat wcześniej. Miałem wtedy romans z żonatym facetem. Obiecywał mi, że zostawi żonę i będzie ze mną, klasyka gatunku. Szkoda, że jej wtedy nie powiedziałem, co jest grane. Była atrakcyjną kobietą, miała 36 lat, mogła ułożyć sobie życie. Dziś dalej są małżeństwem, a ona jest smutna, zgorzkniała i sfrustrowana.




Osoby cytowane bez nazwisk mają zmienione imiona.
Dominika Buczak
Data publikacji w portalu: 2010-10-05
„Przekrój” 39/2010
Podoba Ci się artykuł? Możesz go skomentować, ocenić lub umieścić link na swoich stronach:
Aktualna ocena: ocena: 0 /głosów: 0
Zaloguj się, aby zagłosować!
OPINIE I KOMENTARZE+ dodaj opinię  

lambda2010-11-26 09:09
wszystko pięknie, ale zróbcie cos z tytułem tego artykułu ..


Dopisywanie opini, tylko dla zarejestrowanych użytkowniczek portalu

Zaloguj się

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się!

Witaj, Zaloguj się

NAPISZ DO NAS

Masz uwagi, zauważyłaś błędy na tej stronie?
A może chciałabyś opublikować swój tekst?
- Napisz do nas!

NEWSLETTER I SPOŁECZNOŚCI

Chcesz być powiadamiana o nowościach w portalu? Zarejestruj się i zaprenumeruj nasz newsletter lub kanał Nowości RSS!
Możesz też dołączyć do naszej strony na Facebook lub Twitter. Zapraszamy!

  ZOBACZ TAKŻE  

Ostatnio komentowane:

tv Car Astor (fka SEE) - Potions
Lucky_Thirteen Świetne <3 opinia dodana 2020-05-31 07:17:55
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Lesbos - Lis Renata
\"Lesbos\" Renaty Lis to dla mnie brakująca podstawa, kanon myśli lesbijskiej w kulturze polskiej....

Dołącz do naszej społeczności!

nowe i najaktywniejsze profile:

© KOBIETY KOBIETOM 2001-2020