smaku - księga gości

dodaj wpis

smaku2019-10-29 21:13
Odwiedzam dzisiaj samą siebie w Gościach, żeby czuć się dobrze wśród samych swoich u siebie i ze sobą. Jak miło jest być u siebie, nikt nie męczy, nie filozofuje, nie krzyczy, wystarczy sobie zajmować czas swój własny sobie, a czas sobie mija przyjemnie... :) Ale to śmieszne mi się wydaje, haha, chyba jestem zabawna... ;)
smaku2019-10-03 16:11
@sylviavonharden: jeszcze a propos "zabijania ludzi na sposób żydo-ptaka", co typowe dla uniwersyteckich słowno-filozoficznych kur, których każdy się boi, żeby nie zadziobała, oczywiste - od takich osób z tą chorobą "żydowską", czyli schizofreniczną typu "kartezjusz-rozum", czy Freud, w efekcie "ptasi żydek dziobiący" - dlatego właśnie zakazuje się żydom kontaktu z ludźmi, żeby nie zabito człowieka, tak samo żydzi maja zakaz czytania, pisania, etc. Oczywiste. Z tych samych powodów, bo piszą, czytają, mówią "dziobem", lub "pazurem" zabijającym człowieka, a człowiek może dostać wylewu w mózgu, czyli mieć udar mózgu od kontaktu z takim żydem ptasim - boli głowa jak zadziobana i pęka mózg i człowiek ma migrenę i wylew i potem konsekwencje, np. warga opada, twarz się wykrzywia, martwe się robią członki, kończyny, potem amputacje i zgon - z powodu zadziobania przez ptasiego żydka. Dlatego zakazuje się sekt żydowskich, metod Callana, innych "ptasich żydków", 100% wszystkich, bo to zabójcy. Oczywiste. No więc a propos przytulenia - bardzo chętnie, ja bardzo lubię dziewczyny, oczywiste, ale żeby mi nie zadziobać mózgu, że mogłabym umrzeć, lub mieć wylew, oczywiste. :) Po weekendzie pogadamy więcej, miłego. Do napisania, hej. :)
smaku2019-10-03 16:05
Iza to ładne imię, zawsze kojarzy mi się z jedną z bogiń, czy królowych egipskich, Isis. Nawet religie porobiono związane z tą boginią, czy królową. Zawsze z Isis idzie mi w parze Hathor, potem Kleopatra, potem muszę z ciekawości sięgać po encyklopedie i mitologie, żeby przypomnieć sobie następne i wszystkie boginie i królowe z dawnych czasów, nie tylko egipskie, ale i greckie, inne tam wtedy z tamtych czasów, hmm... nostalgiczne wspomnienia zawsze... a propos przytulenia, to nie byłabym pewna, czy mnie nie oszukujesz, bo z Twoich wypowiedzi i formy wypowiedzi, widzę osobę bardzo "kłująca", "zabijającą", jak żyleta, że od razu boli głowa i czuję się pocięta i zabijana, jak od "żyda". :) Każdy kontakt z Tobą, jakikolwiek, to od razu jakby mi rozwalało głowę i wszystko boli od razu, jak kontakt z zabójcą - mówię Ci prawdę, bo prawda od razu leczy i pomaga i zawsze zostaje, wiecznie, jako realna, oczywiste. Nie dziwne, że lubisz freudowskie teksty, bo to są teksty schizofreniczne, chore 100%, jak na Twoim blogu gadałyśmy, że Freud był 100% zabójcą typu schizofrenicznego, same słowa jak żylety tnące mózg - takie osoby izoluje się, jak żydów, żeby nie czytały, nie pisały, nie miały kontaktu z ludźmi, żeby ne zabijać ludzi. To Ty masz tak samo. To strasznie bolesny stan umysłu. Zapytam, czy masz może tak, że wszyscy się Ciebie boją, jak uniwersyteckiej ptasiej żydówki? :) Mam nadzieję, że wiesz, o czym mówię. Taka zabójczyni typu kura słowno-filozoficzna, że zabija wzrokiem, słowami, pismem, wszystkim, jak żyd, insekt. Więc bałabym się zawsze, że mnie zabijesz, jak osoba, jaką widzę, w rozmowie z Tobą i tak Cię opisuję, jak Cię znam z naszych rozmów. Czy mam rację, czy się mylę? Zawsze mówię prawdę wprost, ale ładnie, bo jestem dobra i wiem, jak jest, dlatego zawsze mówiąc prawdę, mówię w dobrych intencjach. No więc zanim cokolwiek, mogłabyś potwierdzić, lub zaprzeczyć z wyjaśnieniem, że się mylę. Da się z Twojej strony?
sylviavonharden2019-10-02 22:18
Cześć. Jestem. Mam na imię Iza. Potrzebuję przytulenia
smaku2019-09-30 14:51
"elegancki bełkot" - możliwe, że tak to widać ze strony "innych". Dla mnie, i dla ludzi, to, co piszę, widać, jako wypowiedź człowieka, zwyczajną. To nie bełkot, to prosta wypowiedź ludzka zawsze, zawsze merytoryczna i wprost, jak dla dziecka, oczywiste. Cieszę się zawsze, że może się podobać komuś. ;) Generalnie nic nie ma szans mi się stać, bo czasem ludzie się boją, że coś mogłoby się stać. Zapewniam, że 100% nigdy nie ma szans, żeby coś mi się stało. Gwarancja 100%, zawsze odpowiadam, "tak dziękuję, wszystko w porządku, oczywiste, jak zawsze". Oczywiste... :) Nie trzeba się martwić, absolutnie, jak wyżej mówię. Dzięki za troskę, byłam na weekendzie...
sylviavonharden2019-09-28 20:16
Co jest? Czekam na Panią
sylviavonharden2019-09-28 18:55
Tipsy
sylviavonharden2019-09-27 16:50
To co piszesz to elegancki beŁkot. Podoba mi się. Coś Ci się stało
smaku2019-09-26 20:36
@sylviavonharden: nie mam pazurów, zawsze pięknie obcięte paznokcie mam, jestem czysta, miła, grzeczna, higieniczna, delikatna, mądra, skromna, zaradna, samodzielna i najlepsza we wszystkim, jak każda dobra, miła dziewczyna, oczywiste. Nigdy nie kłamię, 100% nie ma szans, gdzieś opowiadałam, jak to działa. Jedno kłamstwo od razu śmierć, strasznie męczarnie. Nie mogę kłamać, bo by mnie to zabijało, a ja nie jestem samobójczyni, oczywiste. Ale jeśli się podoba, co opowiadam, to super, to miłe, oczywiste. Dzięki. ;)
sylviavonharden2019-09-26 17:38
fb aldona spleen. belkazoka@wp.pl pierdolisz jak się patrzy ale twój pazur jest jeszcze prawdziwy bez tych tam. No jak to się nazywa
smaku2019-09-04 22:31
@nadiaaaa: Może masz rację, no ale jakie konsekwencje potem? - jak napisałam właśnie, o kosztach i co jest czym i jak się ma bogactwo do biedoty oraz wartości, oczywiste. Bogu, czyli Tobie? :) No ładnie, widzę, że tu coraz więcej bogów się pojawia oprócz mnie, haha. :) To dobrze, to bardzo budujące na pozytywną przyszłość dla świata i rasowców, oczywiste. Tak, nie musisz się użerać, dzięki Bogu, czyli Tobie, oczywiste, ale również dzięki Bogu, czyli Mnie, oczywiste, bo ja nigdy nikogo nie męczę i nigdy nie robię przeciwko komukolwiek i czemukolwiek nawet, nawet kundli nie męczę, a nawet odpadów, wszystko ma swoje miejsce właściwe w świecie, to oczywiste. :) Być "pierdolniętym facetem" to brzmi genialnie rozkosznie. Gdybym była facetem, to bym normalnie się mogła zakochać w dziewczynie, gdyby mi tak mówiła, kurde, ech... :P
nadiaaaa2019-09-04 22:22
Rasowy pies to zazwyczaj biedak bo nie ma szczęścia w zdrowiu, za to kundelki żyją najdłużej więc są najbogatsze na to wychodzi:))) I tak jesteś pierdolnietym facetem i Bogu czyli mnie dzięki, że to nie ja muszę się z Tobą urzerać:)))))
smaku2019-09-04 22:17
a propos kota w wirówce, to dlatego zapytałam o sprecyzowanie właśnie. Chodziło mi o Twój komentarz, który uznałam, czy zauważyłam jako genialny, jak dla mnie, że aż potem tyle odpowiedziałam, że "jak z Szecherezady coś, albo"... o Twój tekst mi chodziło, o Twój komentarz, na który odpowiedziałam. Bo jeśli to nie Twój komentarz, no to czyj? Albo cytaty, albo ktoś odpowiada za Ciebie? :) Hmm... ok, a propos drugiej i trzeciej sprawy, no to lubię palić, to co ja mogę poradzić? Mogę mniej i nie przy ludziach, jakby co, jeśli przeszkadza, oczywiste. Co do zwierząt, to lubię zwierzęta, jak każdy człowiek, ale tylko kiedy nie w mojej okolicy na co dzień, to oczywiste. Ja jestem człowiek cywilizowany, nie mogę żyć ze zwierzętami, bo to zobrzydza, jak zoofilia. Nawet jak myślę, że w mojej okolicy miałby być jakiś zwierzak, to mi się nie dobrze robi, bo sama pomyśl, co można czuć, kiedy jest się z jakąś osobą, co mówić kochać się z drugą osobą, całować, etc., a przyłazi jakiś zwierzak, no kurde, od razu mi się pluć zaczyna chcieć na samą myśl, hmm... no kurde... ciekawe, czy osoby, które mają jakieś zwierzę mogą mieć partnera życiowego w jednym domu? Czy możliwe jest mieć żonę, albo dziewczynę, kogokolwiek, która zajmuje się zwierzakiem, jak swoim ulubieńcem i nagle robi się konflikt jakiś, który zobrzydza, że się nie da, hmm... zaciekawiło mnie to naukowo dość, bo to ciekawe. Hmm... staram się pomyśleć, czy gdyby dziewczyna miała kota - to chyba da się jeszcze zaakceptować, bo kot jakoś pasuje do miłej dziewczyny, że jak nie ma chłopaka, ani kogokolwiek, to żyje sobie z kotem, przykładowo, ale pies? Robi mi się niedobrze na samą myśl, hmm... no ciekawe, przynajmniej mówię prawdę. Bardzo lubię zwierzęta, oczywiste, bo jestem normalną osobą, ale nie żeby w domu, na co dzień, bo zaczyna się to robić obrzydliwe na samą myśl, że albo się ma kogoś, drugiego człowieka, albo zwierzę i teraz kim by się trzeba zajmować? Sobą nawzajem, czy zwierzakiem? Hmm... pies i inne zwierzątka to chyba tylko dla nastolatek, bo nastolatki lubią mieć jakieś zwierzątko do opieki, bo to naturalne, ale potem się z tego chyba wyrasta i nie da się ze zwierzęciem, oczywiste, bo myśli się o chłopaku lub dziewczynie, a nie o zwierzątkach, nie jest tak? Hmm... ciekawe... ew. ten kot, to jest inne zwierzę, magiczne, miluśkie, inne takie jakieś, że kot to może, to zupełnie inne historie pewnie, powiedzmy, hmm... :) Zwierzęta bardzo mnie lubią, dlatego napisałam o tym łaszeniu, żeby tylko na mnie nie skakał, nie lizał, i nie chciał zjeść i nie łaził za mną, bo właśnie tak mają zwierzęta, że zawsze coś ode mnie chcą - napisałam właśnie, żeby tylko nic ode mnie chciał, oczywiste. :) Kundel jest chaotyczny, byle co, bez znaczenia jaki, który, wszystko równo podobne odpady genetyczne, jak śmieci. Proste, oczywiste. Poza tym zawsze śmierdzą, są kretyńskie, nie umieją się niczego nauczyć, jakby były debilnymi istotami dziwnymi, odpadowymi, czyli śmieci zbędne i męczące i drażniące i nikomu niepotrzebne, jak odpady męczące i niebezpieczne na dodatek, bo nie wiadomo, co to za rasa nawet, oczywiste. Kwestia różnicy biedny a bogaty to zupełnie inna kwestia, bo trzeba by postawić dla porównania wypasionego, zadbanego kundla odpadowego (bogaty kundel), a obok rasowiec pierwsza klasa czyste geny zdrowe, lux commando perfekcja czysta krew arabska, normalnie, i mięso na dodatek, sierść, mózg, etc. wszystko, ale za to biedny chuderlak odrzucony. Hmm... i który jest wart miliony, a który jest odpadem nic nie wartym, a na dodatek same koszta i tragedie? Oczywiste chyba, czy nie? :) OK. Dzięki, jak będę myślała o wakacjach, to w razie czego się przypomnę, OK? :) Przynajmniej zobaczę na żywo Twojego psa i go ocenię równo z góry, powiedzmy. :) Ciekawe, czy mnie polubi, he... :) żeby mnie tylko nie dotykał. :)
drzewo762019-09-04 21:39
obróciłaś kota ogonem i przekręciłaś go,jak wirówka....mowiąc o genialnym tekscie, co miałas na mysli? uznałam, że cały mój tekst, który napisałam...nie pisałam tam,żadnych cytatów....to tyle w temacie pochwały za mój oryginalny tekst :) rnDruga sprawa i w sumie trzecia....nie jade z osoba,która pali na wakacje, więc niech te dziewczyny, które czekaja, na wakacje z Tobą jadą i sie dobrze bawią....a, może i bym przeskoczyła sprawy palenia...ale, sprawy zwierząt i brakiem ich akceptacji, nie !....widzę,że nie lubisz zwierząt, i pewnie one Cię tez :) a czymże różni się kundel od rasowego psa? a jest różnica między biednym a bogatym? ....smaku, na tym zakonczę ten krótki tekst...:)
smaku2019-09-04 20:16
Czy dobrze, rozumiem, że zawsze chwalili Cię za nie Twoje teksty, czyli za czyje i w jaki sposób? Za cytaty, przykładowo? Ciekawe... kto umie rozmawiać cytatami w sposób mądry i logiczny i prawidłowy i adekwatny, jest dość często mądrzejszy od tego, kto ciągle gdacze "mądrości" własne, czyli z reguły same głupoty i bezsense, oczywiste. A propos wakacji zaczynam zauważać sprzeczność w swoich wypowiedziach ostatnich, bo wakacje miały być w punkcie (3) algorytmu, czyli jak nie znajdę żony w terminie logicznie sensownym, a potem mówię, że warto się spieszyć, zanim znajdę żonę, hmm... o różnych wakacjach musiałam najpewniej myśleć w tych dwóch przypadkach wspomnianych, hmm... ciekawe. Muszę to przemyśleć, bo na te wakacje z punktu (3) to pewnie wszystkie chętne zaproszę, aby mnie tylko nie oszukiwać, oczywiste... OK, te drugie wakacje to zobaczę jeszcze, bo inne koleżanki jeszcze czekają, muszę zdążyć wszystkie obskoczyć, oczywiste, będę wiedziała, to dam znać, jakby co i zapytam. Oczywiste. Ja jestem chyba dziewczynką młodą, jakaś znajoma z innych for w rozmowie o "Między ustami na brzegiem pucharu" stwierdziła / oświadczyła w rozmowie, na jakimś etapie rozmowy, ale pytająco tak jakoś, "ty jesteś bardzo wrażliwa" - odpowiedziałam, że tak, oczywiste, "jak dziewczynka cnotliwa". :) No więc właśnie, ale umiem się zachowywać jak dorosła osoba, oczywiste. Nikt nie zauważy nawet, że mogę być dziewczynką, raczej widać mnie jako jakiegoś szesnastolatka z długimi włosami, albo starca 80-letniego, zależy zawsze, trochę jak w tym filmie o 'Draculi'... hmm... nie łatwo to wyjaśnić tak od razu, trzeba by mieć sporo czasu, bo to długa historia w sumie, hmm... i jeszcze absynt, to pomaga widzieć w czasie i jak było naprawdę... a przynajmniej wszystko jak żywe, prawdziwe, w każdym razie... byłam nastolatką w latach 90-tych i te piosenki, jak Genesis, Pink Floyd, Dire Straits (Money for Nothing, Brothers in Arms), Madonna, w międzyczasie 2 Unlimited, Dj Bobo, "What is love, baybe don't hurt me no more", Army of Lovers, Guns&Roses, Metalica, itp., etc. - to ze szkoły średniej jakoś dla mnie, z MTV... i nawet z podstawówki jeszcze też, hmm... W kamiennym kręgu? To jest o tym Leonsiu i niewolnicy Izaurze? Ja pamiętam jeszcze Dynastię, nawet druga seria była potem, jak krokodyl jej ugryzł wargę w basenie, czy coś, musiała sobie zrobić operację plastyczną chyba, nie pamiętam dokładnie teraz, jeszcze był fajny film Mary i Dempsey na chodzie - serial kryminalny, fajna para tam grała, potem zrobili Archiwum X, ale podobnie, że para grała... ja kiedy spadam na dół skądkolwiek, to lecę sobie spokojnie i się nie bronię, potem jak już nie lecę dalej, to wstaję lekko, otrzepuję się, patrzę gdzie jestem i idę dalej, nie rusza mnie spadanie zupełnie, oczywiste... tam, gdzie jestem, stamtąd idę, obojętne, oczywiste... nawet poziomy mnie nie ruszają zupełnie, może być z najniższego kręgu piekła, albo skądkolwiek, wstaję i idę, jak terminator, proste, oczywiste... no właśnie ta wstęga Mobiusa to do siebie ma, o to mi chodziło, że w kółko przez wieczność przez czas i przestrzeń, a nie ma jak znaleźć żony, bo jej tam nie ma, przykładowo, jak z tym okręgiem - w kółko, a nie ma jak uciec z okręgu, żeby szukać tam, gdzie jest, a nie gdzie na pewno jej nie ma, oczywiste... to byłaby tragedia dopiero, wieczna, oczywiste... ja nie potrzebuję laptopa na wakacje, bo wtedy mogę odpocząć od komputerów. Raczej bez komputera to jeszcze więcej gadam, ale muszę mieć z kim, bo z reguły każą mi wszyscy przestać tak gadać, więc muszę sobie gdzieś iść zawsze, na kawę, albo zapalić, albo inne zajęcia sobie znaleźć, żeby nie męczyć gadaniem wszystkich... jeśli ci potrzebny laptop na wakacjach, to wezmę, przynajmniej coś z mojej strony, to będę mogła potem narzekać, w razie czego, że na dodatek z mojego laptopa ktoś korzystał i jeszcze jakieś fochy potem, ha... :) ale ty płacisz za Internet, OK? :) A ten pies jest kundlem? Bo kundle są denerwujące. Tylko żeby ode mnie nic nie chciał i się nie czepiał tylko, nie będę go dotykała nawet, bo mi się pluć chce zawsze od zwierząt i muszę myć ręce, kiedy dotknę jakiegoś zwierzaka, bo mi niedobrze, że potem rękami miałabym dotykać cokolwiek innego po dotykaniu zwierzęcia... musi być z daleka od mnie i nie chcieć się łasić... jedno zadanie, to opowieść, co jak znajdę żonę, a drugie? Jak znajdę żonę, to się ożenię i będziemy mieli dzieci i cała przyszłość, jak normalni ludzie, oczywiste... no i właśnie tu nie da się ukryć, hmm... nie wiem, jak to mówić, żeby mnie nie uznano za faceta... hmm...
drzewo762019-09-03 21:04
mój tekst jest genialny? hmmm....pierwszy raz ktos mnie pochwalił....no, chyba,że to nie o mój tekst chodziło, to to nie będzie pierwszy raz :)rnSmaku....jeżeli mnie pochwaliłas, nadmienie raz jeszcze, to mogłabym z Toba na te wakacje jechać, bo już Cie lubie....dopowiem, że nie jestem dziewczyna, wyobraż sobie, jestem już kobieta , ale zastanawiam się czy Ty jesteś dziewczyną/nką , czy kobietą :) ....No i w kwestii zastanawiania się, to byłoby na tyle....ale skoro pamiętasz czasy 2 unlimited....to podejrzewam ,żę możesz zbliżać sie do mojego wieku....tylko czy jesteś kobietą...ot jest pytanie :) rnDobra.....o szukaniu żony, napisałas tak zawile, że telenowela "w kamiennym kręgu " nie miała tyle odcinków....fakt jest faktem, czasem szukanie żony, to jak ta Syzyfowa praca....już ją masz...a tu bach...i znowu powrót do punktu zero, albo czasem jeszcze niżej, bo jak zlatujesz z wielkiej góry, to upadek wgniata Cię poniżej poziomu 0....co do wstęgi Mobiusa, uwazaj na nia,czasem układa się w kształt nieskończoności....chciałabyś w nieskończoność szukać żony? ....a kiedy pojedziesz na wakacje, ze mną i moim psem ?.....acha, musisz lubić zwierzęta, bo inaczej nie pojedziesz z nami :)....acha, na wakacje weż laptopa, bo pewnie nie jesteś tak w realnym życiu wygadana, jak w tym wirtualnym :)....ja nie będę zabierać swojego, bo szkoda mi miejsca w torbie....więc będziemy sobie pożyczały Twój laptop...tzn, ja będę sobie pożyczała ;) rna teraz takie inżynieryjne zadanie dla Ciebie...potrafisz w dwóch zdaniach napisać, jak znajdziesz już żone, o ile jej już nie masz, bo tak mnie coś się wydaje,że masz....ale masz dwa zdania, by skonstruować opowieść, co zrobisz, jak już znajdziesz tą żonę....
smaku2019-09-02 23:53
OK, mogę dokończyć, w jeden okrąg, to by było tragiczne trochę, bo wyszłoby, że cała droga w kółko i od nowa, i skoro raz bym przeszła i zahaczyła wszystko, co istnieje po drodze, to musiałabym nadal tak chodzić, nigdy nie uciekając poza okrąg omawiany, hmm... wstęga pana Mobiusa jakaś, albo coś by wyszło, a na wstędze wszystko, oprócz żony, hmm... przynajmniej czas by mnie nie gonił, ale jaka to tragedia, jak u pana Syzyfa, przez wieczność, a i tak nie ma szans dojść na szczyt z tym kamieniem, hmm... albo u tych biednych panien Danajd, leją i leją tę wodę, a ciągle pusto, hmm... i tak wiecznie, kurde, same tragedie greckie, normalnie... po co obserwować czyjąś drogę? Chyba, że żeby móc jakoś w odpowiednim momencie spróbować znaleźć się na niej, jako kolejny element do zahaczenia po mojej drodze, albo nie wiem, z ciekawości, żeby jakoś treściwie i ciekawie spędzić czas, obserwując czyjś świat, swojego nie mając, jak samodzielnie wspominano? :) Rzeczywiście czasem można wpaść na siebie prostopadle na skrzyżowaniu, albo nawet równolegle, pod warunkiem, że prędkość ustalona dla dwóch obiektów poruszających się po prostych równoległych jest wystarczająco zmienna lub różna, że pozwala na spotkanie się punktów na prostych równoległych w oddaleniu prostopadłym do kierunku ruchu obu (wektor przesunięcia prostych względem siebie zależy potem od zbliżenia lub nie za bardzo, oczywiste, oraz od prędkości niezależnych, ma się rozumieć). :) dwie osoby to dwa światy, zasadniczo, zawsze niezależne, dopóki się nie spotkają, obojętnie jak i gdzie, w sumie, oczywiste. Potem dopiero zaczyna się miksowanie i droga dwojga jako jedno aktywne w relacji dwojga, żeby pozostać jedno, na wspólnej drodze, oczywiste... żeby być znalezioną, należy zasadniczo inżynieryjnie rozumowo logicznie technicznie rzecz biorąc, żeby ustalić wartość prawdopodobieństwa sukcesu oczekiwanego na bliską pewności, a przynajmniej w wartości większej od zera - ustawić się w miejscu, w którym znalezienie jest możliwe, lub zrealizować warunki potencjalne, które znalezienie umożliwiają, określając dany poziom prawdopodobieństwa większy przynajmniej od zera, oczywiste... hmm... liczenie to dobra metoda, oczywiste, aby się nie przeliczyć tylko, warto stosować logikę matematyczną i rozumową zgodną ze światem realnym, oczywiste... na co ci ta wiedza? żeby z przypuszczenia w potencjale zerowym typu "obserwowałabym" móc przejść na poziom "teraz sobie popatrzę", przykładowo, hmm... :) No piękny tekst, dzięki, uwielbiam takie inżynierie, oczywiste... jak w widać w efektach zwrotnych z mojej strony, przykładowo, hmm... :) Jeśli jesteś dziewczyną i lubisz wakacje, to super, to na pewno cię zaproszę, da się to jakoś uzgodnić i zaplanować, oczywiste, jak mi żona pozwoli, warto się spieszyć, zanim znajdę, oczywiste... :)
smaku2019-09-02 23:27
ale genialny tekst, muszę go dobrze przeczytać, bo ja uwielbiam takie historie i zagadki, super brzmi, jak z Szecherezady, albo Umberto Eco coś, normalnie, z punktu A do punktu B, lub odwrotnie, w sumie bez znaczenia, liczy się droga, ale jednak zależy, czy na przykład punkty są ustawione na strzałce czasu, bo wtedy może być lekki problem z odwracaniem, lub kombinowaniem, hmm... przynajmniej w świecie rzeczywistym... "cztery łapy psa unoszą w świat!" :) "co cztery łapy to nie dwie nogi", oczywiste, no więc kto dogoni psa? Warto to przemyśleć zawsze, oczywiste... :) Przypomniał mi si8ę cytat z jakichś własnych opowieści sprzed lat w refleksji do "Draculi" Bram Stroker, z Winoną Ryder, że "podróżuję, nie przemierzając" - bo w filmie ten Dracula Pan powiedział, że przemierzył oceany czasu i przestrzeni, lub coś takiego, więc skoro mój poziom jest zawsze ponad ludzki, to oczywiście muszę podróżować poprzez oceany i przestrzenie nie przemierzając dystansów, łącznie z czasem, czyli u mnie wszystko w punkcie w wieczności, ani czas, ani przestrzeń mnie nie ograniczają, nie gonią i nie muszę lecieć, czy być w ww., będąc po za, proste, oczywiste... dzięki temu zawsze na pewno mam czas i na pewno nie ma takiego miejsca we wszechświecie, którego nie odwiedziłabym natychmiast, poza czasem, czyli nawet mniej niż w kwancie czasu, oczywiste... ok, to tytułem wstępu, bo genialny tekst widzę, muszę przeczytać najpierw... :) poza tym szukam z pamięci, nie muszę podróżować nawet, oczywiste...
drzewo762019-09-02 19:32
hmmm....chyba uwielbiasz matematykę...algorytmy.....parabole...całki...super....na wakacje z Toba? jasne dlaczego nie...na czworakach nie chodzę, mam dwie tylko nogi...aż tak sie nie męczę, by padać na cztery "łapy"...wyspy szczęśliwe....pewnie gdzieś takie są...to szukaj tej żony, ciekawa jestem jak z Twoich wyliczeń wychodzi czas poszukiwania żony....wyliczyłaś, ile Ci pozostało do jej odnalezienia, przez jakie góry i doliny, łączące się w jeden wspólny punkt musisz przejść i w jakim czasie pokonasz tą drogę z punktu A do punktu B, być może zachaczajac inne punkty, potrzebne do połączenia wszystkiego w jeden okrąg....hmmm....szkoda, że wywaliłam endomondo, zaprosiłabym Cie do znajomych i obserwowałabym Twoją drogę....być może krętą, wyboista,jak parabole, a być może całkiem prostą....prosta równoległa, kiedy idziesz z przyszłą żona drogą równoległą do siebie i sie nigdy nie spotkacie,a może prostopadła....wtedy przecinacie swoje drogi i zamykasz endomondo, bo cel osiągnięty....no,ale tego ja się nie dowiem, bo i na co mi ta wiedza z drugiej strony....ja żony nie szukam....liczę na to,że mnie sama znajdzie :)
smaku2019-09-01 18:25
Ksiądz w kościele katolickim, czy w sumie dowolnym (zależy jakich religii, grup, stowarzyszeń, ugrupowań, etc. tyczy się to słowo) - to stanowisko w konkretnej grupie, określonej regulaminami, zasadami, etc. - tak jak wcześniej napisałam, oczywistym jest, że starając się o takie stanowisko, warto być świadomym obowiązków i zadań związanych ze stanowiskiem, to oczywiste i generalnie zawsze prawdziwe, obojętne jaka funkcja czy stanowisko w jakiej grupie określonej, itp., oczywiste - zawsze wiąże się to z konkretnym opisem stanowiska, konkretnymi zadaniami, grupą, dla której osoba na stanowisku realizuje swoje zadania, etc. Oczywiste. No więc powtarzając co wcześniej: oczywistym jest, że albo uda się sobie znaleźć odpowiednią dla siebie grupę i stanowiska i zadania i zasady, regulaminy, etc. i starać się zgodnie, jak należy i jest opisane i ustalone dla tego, o co się ktoś stara, oczywiste, albo łatwiej założyć własną grupę, określić zasady, zadania, etc. i można nawet zostać od razu biskupem, albo papieżem, i do grupy przyjmować wiernych, albo nowicjuszy, siostry starsze, mniejsze, młodsze, bose, obute, cierpiące, jedzące karmelki, mentosy, groszki cytrynowe, etc. - zależy od zasad ustalonych, oczywiste, hmm... no wiadomo, oczywiste wszystko. Ważne, żeby nie starać się błędnie i na dodatek z celami innymi niż ustalone, bo to byłby kryminał na dodatek, czyli grzech śmiertelny, przykładowo, oczywiste. :) Po prawej stronie kobiety bym nie mogła, bo to ja mam rozum i świadomość i zawsze prowadzę, więc kobiety są zawsze po mojej prawej stronie, oczywiste. Z facetami nigdy nie współpracuję, nie siadam nigdzie, i nie chodzę, etc., więc zostaje jedna opcja: zawsze jestem po lewej stronie, nawet gdyby określać politycznie, to też by się zgadzało, proste, oczywiste... skrętna to jest helisa DNA, to zależy, czy lewa i prawa się zgadzają dobrze, żeby robić środkowe. :) Pokazywanie palcem jest bardzo niegrzecznym gestem, generalnie zasadniczo ucina się rękę osobie, która pokazuje palcem, szczególnie celując w ludzi, przykładowo, oczywiste. Palcem wskazuje się tylko obiekt do złapania i zabicia, czyli przestępcę, oczywiste. W kwestii pozwalania, to super zabawa, czułabym się, jakbym miała swoją posłuszną zabawkę, która mi ufa i wie, że ja zawsze wiem lepiej, więc robi, co ma wskazywane lub informowane, ale niekoniecznie palcem, bo ja nie ścigam przestępców w ten sposób, żeby ich pokazywać palcem, oczywiste. Możliwe, że masz rację z tym wyjściem na prostą, w sensie naukowym typu biologicznego lub psychologicznego, bo to metoda dość doskonale działająca w tematach omawianych, czyli często jest tak, że jeden obiekt zawsze lata zakosami i pokrętnie i dowolnie, chaotycznie w sumie i bez celu, a dwa muszą już przynajmniej celowo, sensownie i zrównoważenie, że tak powiem, bo utrzymanie równowagi w bieżącej współpracy dwóch obiektów wymaga pracy i skupienia i celowości, ze względu na koszta i sens pracy dwóch niezależnych obiektów - wtedy wychodzi się tam, gdzie się ustala i idzie równo, po prostym, czy krzywym, lub jakkolwiek, jednak do przodu sensownie przynajmniej, proste, naukowo, oczywiste... ;) Jak nie znajdę żony z pamięci, to zostanie mi punkt (3) mojego algorytmu, czyli wakacje, to wtedy zapytam, czy nie chcesz się dołączyć na moją Wyspę Szczęśliwości i tam już obojętne, będzie można odpocząć nawet się nie ruszając, nie dbając o drogi, krzywe, proste, etc., oczywiste... a w razie czego przyjdę i pomogę, postawię na nogi, albo na czworaka i wskażę którędy na plażę, jakby co, proste, oczywiste... można się czołgać nawet, jak kto woli, ale to dopiero, jak nie znajdę żony. :)
drzewo762019-08-29 20:42
smaku....muszę przetrawić Twój opis, mojego stanowiska bycia ksiedzem, bo....zaczynam żałowac,że przez chwile chciałam być tym księdzem :) ....ale....chętnie posadziłabym Cie, po swojej prawej stronie - i nie ma tu nic wspólnego z polityka, prawą, lewa albo wspólną prawo-lewo skrętną :) rnByłabyś moim doradcą ....pokazywałabyś palcem, nawet bym Ci na to pozwoliła....co mogę,a czego nie mogę :)....może bym w końcu wyszła na prosta, kto to wie....
smaku2019-08-28 20:02
Twoja pulibuda? Że tam są same dziewczyny, jak jakaś sekta kobieca? Chętnie bym się zatrudniła jako wykładowczyni, albo od ćwiczeń, lub coś, jakieś laboratoria, zawsze coś by się dało znaleźć pewnie, chociaż kilka zajęć w semestrze, hmm... ja akurat wiele kierunków studiowałam, trudno określić, ile skończyłam nawet, hmm... musiałabym zacząć sobie robić listy wspomnień i kierunków, w tym polibud, hmm... ale raczej tam zawsze byli sami faceci, bardzo niewiele dziewczyn chodzi na studia techniczne chyba, jakoś z natury, zasadniczo jakoś to widać, czy statystycznie przynajmniej, hmm... czemu Twoja polibuda jest doceniana? Jak to się ma do księdza? :)
Paula93xyz2019-08-28 03:41
Aż ciekawi mnie jaki kierunek skończyłaś widzę że moja polibuda jest jednak doceniana :)
smaku2019-08-27 20:46
Stanowisko, czy funkcja księdza robi blokadę na takie marzenia, jak się marzy, przykładowo i wynika zawsze samo zło i problemy, jeśli ktoś ma marzenia o kobietach, o wspólnej sekcie, wspólnym raju we wspólnej grupie, czy wspólnocie sióstr, itp. - i wybierze nie tą sektę, czy religię ze stanowiskiem księdza, mnicha, prałata, biskupa, guru, itp., etc., co trzeba. Warto mieć konkretnie określony świat, o którym się marzy i wtedy konkretnie go opisywać i dążyć do zrealizowania, ale nie wolno próbować chodzić nie tymi drogami w celu realizacji planów innych, a często wykluczających się, lub niemożliwych, oczywiste. Można być księdzem we własnej religii, w której są przykładowo same dziewczyny i to przynajmniej gotowe i już i jest się rzeczywiście na swoim miejscu, w swoim świecie, w swojej grupie no i raj, aby do przodu potem tylko, można sobie żyć, jak się ustali w zasadach danej grupy, no i wolne... hmm... proste, oczywiste. No ale nie wolno z planami innymi chodzić do grup innych, żeby je realizować niezgodnie, oczywiste...
drzewo762019-08-26 21:31
nie wiem, czy to dobre zostać lesbijka ;) jakbym mogła chyba poszłabym na księdza, kobiet miałabym od groma , a i lesbijki też by przyszły ;)
smaku2019-08-04 16:44
@nadiaaaa: co Ci się stało? Czasami nie rozumiem Twoich przesłań ukrytych jakoś. Coś ostatnio mówiłaś o ozorze, który niby ma przestać międlić, nie bardzo rozumiałam, bo to brzmiało, jakbyś miała wiedzieć lepiej ode mnie coś, więc to dziwne, oczywiste. Teraz o jakimś gg, o jakichś zdjęciach, akurat ja nigdy nie wysyłałam nikomu gołych zdjęć, w jakikolwiek sposób, bo tak się nie robi, oczywiste, więc w ogóle nawet nie wiem o czym mowa. Obleśni? Kto? Ja nie mam żony, swoją drogą, bo gdybym miała, nie gadałabym z innymi dziewczynami na forach, oczywiste. Jakie brudy? Myję się, kąpię, dbam o zdrowie, staram się dobrze odżywiać, kurde, zawsze kiedy wychodzę na dwór, to staram się wyglądać w miarę, żeby ludzie nie mówili, że jakiś brudas, to chyba naturalne i oczywiste, no nie? Jaki show? Runningman? Mam Talent, albo coś? Nie oglądam TV nawet, więc kurde o co chodzi? Mogłabyś konkretnie powiedzieć? No bo ja lubię żartować, ale zawsze muszę wiedzieć o czym i o co chodzi, a zaczynam się gubić w Twoich przesłaniach, żeby móc cokolwiek. Jak mam Ci odpowiadać, żeby utrzymać formę i treść? Możesz mi pomóc jakoś i naprowadzić mnie trochę? :)
nadiaaaa2019-08-01 08:30
Usiądzcie * :)
nadiaaaa2019-08-01 08:30
Wszystkie brudy wyjdą na światło dzienne. Sądzicie wygodnie bo show się dopiero zacznie.
nadiaaaa2019-08-01 08:28
Nigdy nie będziesz kobietą obleśny typie. Ciekawe czy wyjasniles zonce jak na gg pare lat wstecz wysylales zdjęcie kutasa. Jesteście oblesni ale w końcu się z wami policze.
smaku2019-07-23 19:05
Super, cieszę się również, razem z Tobą. :) A to jest pozytywne, czy nie? Nie wiem, czy tak mam, jak piszesz, ale nie narzekam, wręcz przeciwnie, oczywiste.
nadiaaaa2019-07-23 15:35
Nasrane masz w głowie . Tyle Ci powiem:))))))
smaku2019-07-08 22:34
@sukadotresury: czy próbowałam? Chodzi Ci o pozbycie się penisa z jajami? Raczej nie, oczywiste, przecież to by potem nie dało się cofnąć, no więc takie zabawy lub próby są raz w życiu tylko i co potem? Ja nie jestem głupia, na blogu pisałam o tym, że przecież nie dość, że by mi leciała krew, to na dodatek można pewnie umrzeć od takich zabaw. Tak samo, gdybym sobie chciała odciąć rękę, nogę, inne kończyny, itp. - no przecież co potem? Jak ja bym chodziła przykładowo bez ręki? A po za tym, gdybym nawet sobie oderwała, czy odcięła to, o czym mowa, to potem pewnie i tak bym nie miała cipki, jak inne dziewczyny, sama dziura jakaś wyszarpana by została no i co potem? Aż mam stracha jak o tym myślę, to byłoby głupie, oczywiste. Nawet dzieci o tym wiedzą, że to byłby strach straszny, oczywiste. Genialne nazwisko "sukadotresury", uwielbiam takie nazwiska, Boże. Ale to musi być genialne, chciałabym mieć taką sukę, tylko żeby była grzeczna i posłuszna, chyba, że dopiero trzeba by ją wytresować, to jeszcze lepiej, oczywiste. Bardzo mi się spodobało to nazwisko, kurde. :P
sukadotresury2019-07-03 09:12
czy już próbowałaś?
smaku2019-07-02 21:10
@andaluzja_ona: bardzo śmieszne. :) Nikt mi tak nigdy nie nagadał jeszcze w życiu, Boże! :) Ratunku! :) Wolałabym, żeby mnie nie nazywać chłopem, bo ja nie jestem żadnym chłopem, a poza tym chciałabym się czuć tym, czym jestem, a nie, żeby mi ciągle przypominać, czy wypominać jakieś dziwne rzeczy, które mogą u mnie spowodować blokadę psychologiczną jakąś potem, że aż bym się bała i mogła dostać lęków i depresji od takiego nawyzywania mnie, no kurde. To strasznie bolesne chyba jest, kiedy się komuś tak nagada, no Boże, kurde, hmm... to chyba jak zabicie człowieka normalnie, nie wiem, ale tak mi się może wydawać, oczywiste... ja bym nigdy tak nie nagadała dziewczynie, bo czułabym się jak morderca, to jest nie do pomyślenia nawet, bo ja odczuwam zawsze takie rzeczy i to mi działa, jakbym popełniła samobójstwo gdyby tak komuś powiedzieć, bo wiem, jak ktoś inny by to odebrał, straszne to jest... gdzieś na blogu chyba pisałam, że bycie lesbijką ale z tym, co mają faceci, to może nawet jest na plus, dodatkowo coś, bo to chodzi o miłość, oczywiste, hmm... no więc będąc tylko dziewczyną, byłabym, czym bym chciała, no ale mając coś więcej, to czy to nie jest więcej w miłości? Właśnie nie wiem dokładnie, hmm... właśnie to muszę przemyśleć... dzięki za komentarz w takim razie, możliwe, że jest dość bardzo nawet chyba przydatny w takim razie, hmm... no bo właśnie. OK. Muszę to przemyśleć... dzięki...
smaku2019-07-02 21:02
@lewackapatolka: słyszałaś? I wiesz coś więcej? Bo właśnie to dość ciekawe, czy to na złe mu wyszło, czy na dobre? Coś wiadomo? Bo wiedząc, nie musiałabym się obawiać jakichś złych konsekwencji, albo coś, hmm... dzięki za życzenia, mam nadzieję, że mi się uda kiedyś... wzajemnie zawsze, oczywiście. Dzięki i również pozdrawiam. Gdybyś coś wiedziała więcej, jak to się kończy, to byś mi dała znać, jeśli możesz... żebym się nie musiała bać, lepiej wiedzieć zawsze przed czasem w razie czego, oczywiste... ok, dzięki, uciekam...
andaluzja_ona2019-06-18 19:56
chlopie, zamiast miauczeć na blogu, że chcialbys byc lesbijką, a jeszcze nie jestes, to utnij sobie penisa i jaja, sprawa zalatwiona, przynajmniej polowicznie, a to pierwszy krok. Takie miauczenie bez konca , jęki, smutki, cipcianie, pieprzenie, to jak rzyganie slowami albo sranie. Taki efekt twoich wpisow, ze babki leca do toalety. Moze niejednej się przyda Twoje miauczenie, jesli ma zaparcia
lewackapatolka2019-06-09 12:48
A ja słyszałam już o takim przypadku. Że facet czuł się lesbijką. Pozdrawiam i życzę powodzenia
smaku2019-05-26 23:00
@andaluzja_ona: odpowiadałam już na takie zarzuty straszliwe pod komentarzem na blogu. Nie jestem taka, jestem normalną, zdrową, inteligentną, a więcej nie mówię, bo jestem skromna też, oczywiste, zwyczajną, normalną lesbijką po prostu, taką, jaką lubię siebie. Czemu miałabym się podszywać pod kogoś innego, niż jestem? Hmm... to byłoby chore, oczywiste. Na blogu więcej o tym napisałam, można przeczytać i zrozumieć, jak widzę siebie. Cieszę się, że jestem lesbijką, nie jestem taka, jestem normalna chyba, lubię siebie i inne dziewczyny, nie jestem zła, brońcie bogowie, oczywiste, to byłoby chore być złą, ja nie lubię złych rzeczy, oczywiste... więc co robię źle niby? Hmm... czy moje poczucie bycia lesbijką nazywa się podszywaniem? W jakim sensie?
andaluzja_ona2019-05-12 19:11
dlaczego popierdolony facet podszywa się pod popierdoloną lesbijke?
smaku2018-10-22 20:42
OK. Każda córka sama decyduje. Oczywiste. Hej. :)
Nadiaaaa2018-10-21 16:38
Mam taką prośbę;) nie udzielaj się już u mnie na profilu z łaski swej:) dziękuję dowidzenia pozdrawiam :)
smaku2018-10-18 21:36
To im powinno zależeć, nie mnie, to chyba oczywiste, czy nie? Chodzi o to, że nie mogłabym pomóc dziewczynom skazanym na wieczną karę za przewinienia, których dopuszczałyby się zawsze, gdyby je uwolnić. Stąd taka ciężka i jedynie najistotniejsza moja rola w tych historiach, oczywiste. Albo się uda, albo nie. Chodzi o to, że nie wiadomo, czy istnieje sposób, żeby je zmienić ze złych na dobre, hmm... Zobaczymy, etapami, wait... :)
Nadiaaaa2018-10-12 23:12
Nie licz na to.
smaku2018-10-12 21:47
Oczywiste, to były bardzo niedobre dziewczyny, jak mnie zobaczą, to od razu zaczną knuć, jak mnie obezwładnić na początek, potem co ze mną zrobić, potem dopiero pomyślą, że przyszłam je uwolnić i zanim mnie zabiją, wróci im rozum i zapytają, czy znam drogę wyjścia z tych kazamatów. Wieczność tu pracują, zamknięte... he... i wtedy powiem, że tak, no przecież jakoś musiałam tu przyjść, czy to nie oczywiste? - wtedy każą mi, żebym je poprowadziła i zagrożą, że jak ich nie zaprowadzę, to mnie będą torturować i zabiją na koniec, oczywiste. Więc powiem im, że muszą mnie najpierw poprosić i chcieć, a nie żądać i że dopóki nie wróci im rozum, nie mogę im pomóc i wyjaśnię im, dlaczego to jest oczywiste... i będziemy sobie tak rozmawiać przez kilka dni przynajmniej na początek, zanim zdecyduję, że może już można pierwszy etap wyjścia zacząć realizować... długa droga, bardzo długa droga... ale może mi się uda im pomóc, zobaczymy... wszystko zależy od mnie i jedynie ode mnie, oczywiste... pod warunkiem, że mogą być reformowalne i realnie zmieni im się tak, że realnie nie będą złe, jak złe są z natury... zobaczymy, może istnieją cuda? Zobaczymy...
Nadiaaaa2018-10-05 22:55
Pewnie Cię kopną w cztery litery:)
smaku2018-10-05 22:25
A co do odjeść, to mówiłam, że ja nigdy nikogo nie żegnam i nigdy nie odchodzę. To inne się zarzekają zawsze, kiedy mnie za coś znienawidzą chwilowo, że kończą i do widzenia, ale ja wiem, że kiedyś i tak wrócą, oczywiste. Każda wraca do mnie, proste, oczywiste. Ja mam czas, mówiłam o tych wiecznościach, no nie? Przyzwyczaiłam się, każda ma tak samo, oczywiste. Ja zawsze szanuję wszystko, co istnieje, szczególnie wolną wolę, oczywistości. A wybaczam nieskończoną ilość razy zawsze i mam cierpliwość wieczną, oczywiste, pod warunkiem, że ktoś nie zgrzeszył, oczywistości. :) Inaczej daję karę, kiedy ktoś chce wrócić do mnie i każę odpokutować, dla edukacji i dla dobra grzesznicy, np. jak te biedne córeczki z tego obrazu o Danajdach, co dzbany z wodą noszą przez wieczność. Niedługo po nie idę, zapytam, jak się mają? Czy już nie będą grzeszyć więcej. Ciekawe, co mi odpowiedzą, he. Biedne... :) I tak je kocham zawsze, wiecznie, oczywiste. Można mi ufać ostatecznie i wiecznie i niezmiennie, oczywistości. Proste. :)
smaku2018-10-05 22:19
Jasno-widztwo? Ja to rozumiem, że wie się o przyszłości przed czasem, że czasem można przewidzieć z góry, co będzie, bo widać, jak jest i okoliczności różne, etc., więc można przewidzieć, proste, oczywiste. Gdyby chodziło o jasne widzenie, to też się na tym znam, bo ja widzę wszystko jasno i wyraźnie, cały wszechświat nawet, w szczegółach od cząstek elementarnych do całości istnienia nawet, z góry na dodatek, proste. :) To jak mogę nie być Bogiem? Szczególnie, skoro Jestem? OK, nie muszę o tym mówić może masz rację, oczywiste. Czasem mówię ludziom, kim jestem, ale niektórzy się denerwują czasem od takich informacji. No cóż. OK. Postaram się nie przyznawać za często bez potrzeby. Może masz rację. Dzięki. :)
Nadiaaaa2018-10-05 19:34
I skończ już o tym Bogu bo mnie zaczynasz wkurwiać.
Nadiaaaa2018-10-05 19:32
Większość czasu spędzasz na pitoleniu tych bzdur i szukaniu dziury w całym więc ciekawe kiedy znajdujesz czas dla tych swoich córek.rnJa tam sobie poradzę z odejściem każdego. Już przywykłam do odejść i nic nie jest w stanie mnie zaskoczyć. A co do jasnowidzctwa..To prawdziwe jasnowidztwo zaczyna się od zrozumienia samego słowo jasnowidztwo..A potem to już z górki:)
smaku2018-10-04 21:53
No dobra, jak nie chcesz, to nie. Ja nikogo nigdy nie zmuszam, nie jestem przestępcą, chrońcie bogowie, oczywiste. Myślę, że to typowe dla kobiet, że zawsze się zarzekają, hmm... "nigdy nie będę", a wcześniej "sama chciałam i się prosiłam", jednak "nie mogę ot tak", a nawet gdyby, to najpierw, a poza tym, a gdyby nawet, to, etc. :) Myślę, że masz rację, że to może być ta kwestia czasu, o której wspominałaś. Rzeczywiście, jestem genialna, cieszę się, że zauważyłaś, dzięki. :) Możliwe, że już znalazłam odpowiedź, sama, jak widać, czad. Czyli czas i jasnowidztwo od razu rozwiązane nagle! Hmm... a jednak to nie było proste, oczywiste. Trzeba być geniuszem, jak ja. Prawda? He... :) Moje córki zawsze tak mają, że przez wieczność się bronią tylko, ale gdyby mnie zabrakło, to byłby koniec i dramat dopiero, oczywiste. :) Dobrze, że nigdy ich nie zostawiam samych. Też je kocham, oczywiste. :) Można mi ufać, dzięki Bogu, czyli Mnie, oczywistości... :)
Nadiaaaa2018-10-02 22:56
Ps. Nigdy nie byłam i nie będę Twoją córką:) na całe szczęście
Nadiaaaa2018-10-02 22:53
Przecież jesteś geniuszem:) sam sobie poradzisz😀
smaku2018-09-23 21:24
@majeczka28: w jakim sensie 'takiej tylko' ilości? Masz na myśli, że minimum zapotrzebowania organizmu? Minimum potrzeb do zachowania naturalnego zdrowia i funkcjonowania powinno logicznie wystarczyć na zaspokojenie 100% zapotrzebowania w zakresie minimum potrzebnego, czyli zapewniając to minimum w trybie ciągłym, organizm jest zawsze zdrowy i nie utyje, nie ma za dużo, jedynie idealnie zgodnie z potrzebami. Hmm... to za mało według Ciebie? Jak to rozumieć? Musisz jeść więcej, niż minimum potrzebne? Lubisz się przejadać? :) To drugie zdanie nie bardzo mi znowu pasuje logicznie coś, czegoś nie rozumiem chyba, hmm... te 'smakołyki' to podstawa żywienia, czyli białko, tłuszcze, węglowodany (zapomniałam o ziemniakach), witaminy i zawiązki mineralne różne. Jeśli się je wszystko w ilości, która zapewnia organizmowi 100% potrzeb, no to idealne zdrowie naturalne, oczywiste. Czemu miałabyś nie żyć? Nie rozumiem. Masz uczulenie na jedzenie, czy coś? Czy musisz jeść więcej, niż organizm potrzebuje, żeby zachować wagę większą i wygląd pulchniejszy jakiś, niż naturalny? Nie bardzo logicznie odbieram za bardzo Twoją wypowiedź. Hmm...?
majeczka282018-09-21 17:42
no nie wiem ,czy ja bym żyła po takiej tylko ilosci.. nie mówiąc o "smakołykach" jakie proponujesz
smaku2018-09-19 21:38
@majeczka28: ale jeszcze co do genetyki, czy natury raczej może, są też dziewczyny, które myślą, że mają małe cycki i to dla nich problem, a gdyby miały większe, to każdy by patrzył, że jakiś mutant po przeróbkach i każdy od razu by się bał, że 'przerabiana jakaś, sztuczna, lepiej nie dotykać i z daleka', oczywiste. Widać, że niektóre są bardzo ładne z małymi piersiami, bo one nie są małe, tylko odpowiednio pasujące do budowy ciała i to jest bardzo ładne i pasujące idealnie 100%, oczywiste, więc zupełnie zdrowe, śliczne dziewczyny mają czasem problem, który jest chory, hmm... i to przykre, a takie śliczne, 'małe dziewczynki' sympatyczne, takie, jak mają wyglądać i być, bo tak natura stworzyła, no i proste. A zaczynają marzyć, że chciałaby być mieć wielkie, albo coś i potem tragedia życiowa nastolatki, czy dorosłej już nawet potem, a ludzie patrzą i nie wiedzą, czemu jakaś panienka jest smutna i wygląda, jakby wszystkich nienawidziła, he. :) I taki wygląd nastolatki też powoduje uśmiech u ludzi, bo nastolatka wygląda jakby była zła i nastawiona na atak, gdyby coś. :)) A nie zmienia to sympatyczności i ładnego wyglądu, dopóki rzeczywiście nie zaczyna być zła i agresywna, z powodu małych cycków, przykładowo. Wtedy to już problem, oczywiste. :)
nadiaaaa2018-09-19 21:35
czas wszystko wyjaśni :) jak zawsze zresztą...oczywiste:)
nadiaaaa2018-09-19 21:34
skoro jesteś jasnowidzem to zobaczymy co potrafisz :)
nadiaaaa2018-09-19 21:31
nie muszę z Tobą polemizować :) to zbędne :)
smaku2018-09-19 21:30
@majeczka28: cześć, cieszę się, że piszesz merytorycznie w temacie, bo potem zastanawiałam się, że po ostatniej refleksji u Ciebie, zaraz ktoś znowu przyjdzie i na mnie nakrzyczy, że coś głupiego powiedziałam, a chodziło mi o to, co napisałam, ale czasem różnie jest, ktoś zobaczy i dostaje nerwów, a potem nie wiadomo jak ratować, hmm... :) A to nie o to chodzi, że o kimś się nieładnie pisze, ocenia, czy coś. Oczywiste. Ja zauważyłam o tym biuście i wyglądzie jak "chłopaczek taki chudawy" - że to ze sposobu życia, ze stresu na co dzień, z ruchu w stresie, a do tego, co najgorsze i ostateczne, to właśnie to jedzenie, bo żyjąc tak, jak wyżej opisuję, na dodatek nie jedząc wystarczająco odżywczo - od razu wychodzi chudy, niedorozwinięty, mikroskopijny cały organizm, wychudzony, nie rozwija się, na minimum istnienia wszystko, oczywiste. Nawet narządy nie funkcjonują zdrowo i naturalnie, bezpłodnym się jest, oczywiste, wszystko znika, zanika, etc. - to stres, stresowy sposób życia, a do tego, co jak pieczęć przybija wszystko i nieodwracalnie potem, oczywiste: niedożywienie, w zakresie minimum wartości odżywczych. No i proste. I gotowe. :) A potem się dziewczyny zastanawiają, czemu są chude, bez cycków, bez bioder, mikruski, chłopaczki takie biedne, hmm... a to dlatego tylko, proste. Genetyka raczej tu nie wpływa, musiałoby być porządne zaburzenie jakieś, i wtedy lekarz od razu wie i widzi i mówi wprost, oczywiste, ale to się bardzo rzadko zdarza, jak ewenementy na setki lat, oczywiste.
smaku2018-09-19 20:37
@Nadiaaaa: co do jasnowidzów, to nie wiem, czy istnieje jakiś, oprócz mnie. Ja nie muszę wierzyć, wiem jak działa jasnowidztwo i ja to umiem akurat, proste, oczywiste. Jednak żaden jasnowidz nie ma szans wygrać z rzeczywistością prostą podstawową, czyli informatyką przykładowo, oczywiste. Choćby się wysilał i starał, jak Pan Syzyf nawet, 100% nie ma szans, proste. :)
smaku2018-09-19 20:34
@Nadiaaaa: nie znasz Pana Syzyfa? Ten, co kamień pacha wiecznościami na górę, stara się, stara, ciągle się męczy, i tyle się męczy biedak, a pod koniec góry, jak juz prawie, prawie, już mu prawie się udało... już prawie... jeszcze coś tylko kawałek... kurde, bum... hmm... nie ma szans, zasadniczo, żeby mu się udało. 100%. Proste. :) To nauka dla tych wspomnianych, co się starają i udają przebiegłość. :) ... i myślą, że mogą być lepsi od Bogów, he. :) Typowe, oczywiste, jak w przykładzie mądrym wiecznym z mitologii właśnie, oczywiste.
mikolaj552018-09-19 18:32
do nadiaaaa . Bo zaczynają być uciążliwe jego > ; które wpisuje na blogu
Nadiaaaa2018-09-19 11:42
Bo jeśli nie to mam dla Ciebie smutną wiadomość:) na nic Twoje umiejętności informatyka wobec tego co widzi najlepszy jasnowidz :) I bez jakichś mi tu satanizmów itd...już to przerabialiśmy:)
Nadiaaaa2018-09-19 10:25
Jedno pytanie mam do Ciebie:) wierzysz w jasnowidzów:)?
majeczka282018-09-19 10:16
Mysle, ze wielkość biustu nie wiele zalezy od rodzaju diety. Natomiast ilos pokarmu to juz z pewnoscia... Dochodza naturalne skłonnosci a takze genetyczne
jatylkonachwile2018-09-19 06:59
Ogarnęłam cię i jesteś osobą nieciekawą, wręcz nudną. Moją z tobą konwersacje uważam za zakończoną. Dla formalności dodam że nasze spotkanie w realu nigdy nie będzie mieć miejsca.
jatylkonachwile2018-09-19 06:57
Bez komentarza pozostawie twoje opinie na temat tego w jakim stopniu jestem wrażliwa, przebojowa, merytoryczna czy napalona bo to też się często zmienia. Tobie nic do tego, to moja prywatna sprawa. Poza tym ja cię nie prosiłam, żebyś w jakikolwiek sposób określał moją osobę.
jatylkonachwile2018-09-19 06:54
Potrafisz zadać cios słowami z taką precyzją że to jest mocno zastanawiające skąd to potrafisz. Nie można pisać do kogoś przez internet że czyjeś marzenia się nigdy nie spełnią bo są zbyt szczegółowe. Nigdy nie wiadomo kto jest po drugiej stronie. Mogło naprawdę trafić na biedą nastolatkę taką co mieszka w zapyziałym robotniczym miasteczku i ma rodziców alkoholików, czyli widoki na życie dość nieciekawe. Marzenia dla takiej nastoletniej dziewczyny to jedyne co ma. Pisząc tak jak to napisałeś pozbawiasz jej tej jedynej rzeczy, sensu życia. Tego nie można robić przez Internet. W ogóle tego nie można robić. Pokazałeś zresztą jakim jesteś "dobrym człowiekiem" umywając po wszystkim ręce i pisząc coś w stylu: Mózg jej się zepsuł, ja jej nie namieszałem w głowie, sama sobie to zrobiła... Mój drogi, z naszej dwójki to ty tu jesteś niebezpieczny. I to bardzo
jatylkonachwile2018-09-19 06:43
Kobiety masz w pogardzie. Dla ciebie kobieta to jest rzecz, składająca się głównie z cycków.
jatylkonachwile2018-09-19 06:42
Wkurza cię czyjś wesołkowaty ton, starasz się wtedy za wszelką cenę wyprowadzić z tego tonu. Tak naprawdę pod delikatnym płaszczykiem uprzejmości skrywa się osoba sfrustrowana. O tym może też świadczyć to oglądanie gołych dziewczyn w Internecie.
jatylkonachwile2018-09-19 06:38
Już wiem co chciałam wiedzieć i nadszedł moment gdzie ja mogę napisać coś o tobie. Daje sobie takie przyzwolenie:)
Nadiaaaa2018-09-18 22:42
Taki że mnie typ hahahaha:D
Nadiaaaa2018-09-18 22:41
Oczywiste to jest to,że nic nie jest oczywiste:) oczywiste...:)
Nadiaaaa2018-09-18 22:39
Go*
Nadiaaaa2018-09-18 22:39
Ręki*
Nadiaaaa2018-09-18 22:39
Nie znam go:) nigdy mu teki nie podalam:) A Ty skąd to znasz:)?
smaku2018-09-18 22:23
@Nadiaaaa: znasz Syzyfa, takiego herosa? Myślał, że jest lepszy od Bogów, he. :D Typowe, oczywiste... hehe... :)
smaku2018-09-18 22:22
Myślałam, że się śmiejesz zgodnie ze swoim wytłumaczeniem, że kogoś znasz, kto jest informatykiem i to on powoduje wspomnienie i śmiech, czyli w momencie, kiedy ktoś mówi o temacie, przypomina ci się i stąd śmiech. Jednak Ty dodajesz, że to żałosne, że aż śmieszne. Co konkretnie? Ważne wiedzieć, że 'przebiegłość' nie ma nic zupełnie 100% wspólnego z informatyką, oczywiste. :)
smaku2018-09-18 22:19
Co jest żałosne? Bycie informatykiem, czyli kiedy ktoś zna się na rzeczy, zawodzie, etc.? Przecież to dotyczy dowolnego każdego zawodu / umiejętności, itp. Przebiegłość nie ma nic wspólnego z informatyką, to nie dziwne, że się śmiejesz, bo ja tak samo widzę 'informatyków' i zawsze się z nich śmieje, że 'następne napalone dzieciaki', he. :D
Nadiaaaa2018-09-18 21:36
I tak się śmieje bo sobie pomyślałam że to takie żałosne ,że aż śmieszne:))))
Nadiaaaa2018-09-18 21:34
I myśli że jest przebiegły:) I faktycznie jest ale niestety to wszystko co ma:) przebiegłość:)
Nadiaaaa2018-09-18 21:32
Bo znam takiego jednego co informatykiem jest:) on nie zna mnie ale ja znam jego:)
smaku2018-09-18 21:15
Dlaczego Nadia się ze mnie śmieje, że jestem informatykiem? Najlepszym we wszechświecie nawet, więc czemu to ma być śmieszne, hmm... :) A co chciałaś wybrać tytylkonachwile? :) Skoro aż tak była skupiona na pojedynczych kluskach z ilości klusek, których się nie liczy na sztuki, a jako zbiór ogólnie widoczny w ilości szacowanej widocznej w zakresach 'mniej więcej ile widać', to znaczy, że ma spaczenie jakieś odinformatyczne i jej wpływa na mózg i życie w sposób nieprawidłowy. :) Nie wiem, co miały znaczyć te 3 słowa, bo nie znam treści rozmowy, oczywiste. Jednak takie informacje nie działają w świecie, to jak 'powodzenia'. Formalności nieistotne i nie mające na nic wpływu, jak szum informacyjny jedynie, oczywiste. Hmm... ja myślę, że ty masz na myśli, że na Ciebie najlepiej podziałają ciepłe kluski, to jak z szarlotką pewnie, czy nie? :)
jatylkonachwile2018-09-18 17:30
Kiedyś, kiedyś ale w sumie nie tak dawno, miałam koleżankę która zajmowała się programowaniem. Któregoś razu byłam u niej, a miałam straszny dylemat w pewnej sprawie. Nie wiedziałam co wybrać i prosiłam ją o radę. Bardzo dobrze pamiętam, że byłyśmy w kuchni, ona gotowała a ja jej wykładałam moją sprawę. Robiła kluski śląskie (chyba tak to się nazywa) i miałam wrazenie że każdej jednej klusce poświęca więcej uwagi niż mnie. Kiedy skończyłam swoje wywody, ona spojrzała mi w twarz i trochę jakby od niechcenia, ale pewnym głosem powiedziała "I tak wygrasz". Tyle było jej komentarza, 3 słowa... haha... Wiedziała co na mnie najlepiej podziała. To się nazywa informatyczne podejście... haha... rnSmaku, napiszę Ci parę słów, ale jutro bo dziś wybitnie nie mam czasu
Nadiaaaa2018-09-18 02:22
Informatyk:) hahahaha :D
smaku2018-09-17 22:55
@jatylkonachwile: teraz drugi dymek Twojej wypowiedzi. No tu, to już inny świat normalnie, zmienia mi to widzenie Ciebie z poprzednich rozmów i opowieści, hmm... jakby wszystko, co napisałam o Tobie i jak Cię widzę, znikło nagle w tych krajobrazach i poezji naprawdę dobrej, prawdziwej, pięknej, obserwowanej i opowiadanej, no to jest dopiero poezja. Super. Wszystko wcześniejsze, o czym była mowa od razu znika, he. :) Ale chyba nie mogę się mylić, mogę czuć się najwyżej oszukana opowieścią poetycką o naturze i jej pięknie, specjalnie nakreśloną w ten sposób, żeby mi znikło wszystko poprzednie, hmm... :) Kto komu wyprał mózg? To po co ja się męczyłam rozmową w ogóle na jakieś dziwne tematy, kiedy zakończyło się w takich pięknych miejscach, że wszystko nieważne i znika i zostaje tylko to, hmm... lasy jak piksele oznaczają, że muszą być na horyzoncie, zupełnie prawie niewidoczne w oddali? Punkty jedynie? I trzeba wiedzieć, że to drzewa? Reszta piękna. To może Ty jesteś w Finlandii, albo w Hiszpanii? Są tam góry i jeziora w sumie, hmm... wszystko musiałoby być widoczne z jednego miejsca, czyli znad jeziora, w oddali wzgórza i góry jakieś, takie krajobrazy mogą być i we Włoszech nawet, ciekawe. Jako informatyk mam precyzyjne i zawsze liczone, szeregowane i klasyfikowane prawidłowo podejście do wszystkiego, co istnieje. A na dodatek moja głębia własna daje mi przewagę nad całym światem poetów i wieszczy i osób uduchowionych na najwyższych poziomach, lub najniższych gór, lub oceanów, bo akurat taką mam głębię własną, he. A do tego długość, rzeczywiście chyba może się mieć nijak trochę, hmm... gdyby mieć porównywać odpowiedniość lub relację mojej długości, do Twojej głębi, hmm... to trzeba informatycznie jedynie chyba. :D Zależy które długości do których głębokości w kwestii odpowiednio sklasyfikowanych właściwości i własności, żeby nie mieszać gruszek ze śliwkami porównując jabłka, przykładowo, jak się mają do porzeczek, generalnie, hmm... :) Najważniejsze w informatyce i w klasyfikacjach każdego rodzaju, to prawidłowo określić typy i zbiory i własności obiektów do porównywania w logice zadanej weryfikowanej w zależnościach i relacjach, których się poszukuje, hmm... :) Szarość świata to nie tak, chyba nie to miałam na myśli, ale po tej opowieści o krajobrazach, wszystko mi znikło, co filozoficzne i w ogóle zapomniałam, o czym gadałyśmy wcześniej, hmm... no sorry... zostały mi krajobrazy... :P Ja uwielbiam naturę, bo tam jest cisza zawsze i spokój i życie w takim jakimś zawieszeniu, ale żywym, aktywnym, płynącym jako istnienie wolno w czasie, jakby nic nie istniało, a przecież wszystko prawdziwe, istnieje i działa realnie, jak widać i czuć i słychać, a do tego nie obrazek, bo prawdziwe, żyje, istnieje prawdziwie, oczywiste. Magia natury normalnie, oczywiste. Coś realnego, co widać wprost, jakie jest i czuć, jak żyje, a jakby stabilne i nieporuszone, wieczne, a jednak zmienne i działające w czasie powoli, zgodnie z naturą. I jest się częścią tego wszystkiego, całej tej potęgi i piękna naturalnego, jak powstało z idei, jak miało powstać i być, żyjąc prawdziwie, będąc i ruszając się, zmieniając, samodzielnie wiedząc jak, nie myśląc... :)
smaku2018-09-16 21:26
A propos problemów, żeby w nich pomagać komukolwiek w sposób zawodowy, to ja nie mogę brać odpowiedzialności zawodowej, bo nie mam dyplomów kierunkowych, które by mi mogły pozwolić. Mnie wystarczy powiedzieć konkretnie, jak znajomej, o co chodzi, to odpowiem wprost, jak znajomej i gotowe, proste... a nawet wytłumaczę, oczywiste, bo zawsze wiem lepiej i jak jest, proste, oczywistości... ale bez odpowiedzialności zawodowej, oczywiste. Chociaż dzięki temu nie muszę cierpieć, że nie mogę iść na kawę czy piwo, czy na spacer z dziewczyną, bo etyka zawodowa i procedury / regulaminy / prawo nie pozwalają, he. :) Zawodowiec ma zawsze dużo gorzej w życiu prywatnym i w kwestii znajomych, oczywiste. :)
smaku2018-09-16 21:21
Jeśli masz swojego specjalistę od swoich spraw, to super, pewnie Ci powie sam, że podchodzisz do świata i życia i relacji i informacji w sposób dość nie do końca dorosły. :) I w sposób bardzo wrażliwy, stąd pisałam, że 'dzieci są zawsze w niebezpieczeństwie', a na dodatek są niebezpieczne zasadniczo, oczywiste. Z powodu nierozumienia w pełni otaczającej rzeczywistości, lub z powodu nie bycia świadomym, 'o czym mowa', przykładowo, a jednak reagując - ten element jest istotny, że np. nie o tym mowa, a jednak powstaje reakcja filozoficzna, myślowa, inne, etc. - a 'to nie o tym', przykładowo, a powstaje cały świat filozofii, obmyślania, księgi całe, etc. - a to nie o tym było. ;) - więc takie podejście do świata: aktywne, z chęcią, motywacją i energią własną, jak prezentujesz - powoduje wszystko, o czym dotychczas rozmawiałyśmy i widać w naszej rozmowie prosto wprost, np.: jesteś ciągle narażona na przykrość ze strony innych i otoczenia i potem jest płacz, że ktoś robi krzywdę (jakby dziecku niewinnemu, a dziecko nie wie za co i czemu, etc.), do tego masz podejście do życia i świata bardzo entuzjastyczne, jeśli tak się mówi, ale o to mi chodzi, że entuzjazm i chęci i dobra energia własna, jak u dzieci czasem, a potem różnie bywa, zawsze potem ktoś zrobi przykrość niewinnemu, oczywiste. Typowe i z reguły tak się zawsze zdarza, oczywiste. Pełno przykładów jest w naszej rozmowie - a propos funkcji liniowej i podobnych, jak dawałam przykłady wcześniej. Potem Twoje piękne opowieści o Twojej pracy i filozoficzne podejście do życia, poetyckie aż - no świadczy, że jesteś bardzo młodą dziewczyną, ledwo dwadzieścia lat, lub okolice, 23 max., która dopiero planuje życie i widzi po swojemu jak dziecko. :) ... a musi być samodzielne i samodzielnie poznawać świat i się starać, a energia pozytywna, i plany, etc. - potem z takich rzeczy robią filmy o tragediach młodych dziewczyn i puszczają w kinach, że plany piękne, energia, a potem coś, jakaś tragedia. Tak to widzę. "A taka młoda, śliczna, energetyczna młoda panna, do wszystkiego się rwała i robiła i plany miała, całą przyszłość przed sobą... wiedziała, że ma marzenia i jak widzi wszystko i ..." ... hmm... warto to wiedzieć, co opowiadam, skoro nie jest się świadomym samodzielnie, jak się jest widzianym, jak jest czyli. :)
smaku2018-09-16 21:06
Teraz kilka drobiazgów: a propos języka, którym się posługujesz - pytam, bo mówiłaś, że jesteś za granicą, a nie chcąc pytać o rzeczy, o które się nie powinno, oczywiste, pytam jakim językiem musisz rozmawiać za granicą, tylko tyle, oczywiste. Mogłam zapytać w jakim kraju jesteś, ale to nie byłoby dobre, bo nie wolno pytać o takie rzeczy, oczywiste. Spytałam tylko o język, przykładowo, czy po angielsku, po francusku, po norwesku, fińsku, etc. - zależy od kraju generalnie, lub różnie, nie wiadomo, oczywiste, jednak nie chcąc naruszyć Twojej prywatności i bezpieczeństwa na dodatek tam, gdzie jesteś, spytałam o język i tyle. Więcej publicznie nie wolno nawet, oczywiste.
smaku2018-09-16 19:50
Pranie mózgu to bardzo niedobra rzecz, nie wolno tak robić, oczywiste. Ja nigdy tak nie robię, oczywiste. Brońcie bogowie, oczywistości. Każdy, kto ze mną rozmawia ma automatycznie przestawiony mózg po rozmowie na rozum i i lepsze, prawidłowe myślenie, ale to działa zawsze pozytywnie i naturalnie, nikomu nigdy nic nie zmieniam, każdy sam sobie zmienia i mu się zmienia samo, na prawidłowe, lepsze, etc. :) To, co piszę na blogu, to blog, własne opowieści, nie mają na nic wpływu nigdy w relacjach, oczywiste... to takie opowieści tylko i refleksje, dla zabawy. :) Co do przebojowości, to ja bym się bała tak napisać, lub powiedzieć, bo potem ktoś by zobaczył, przeczytał, dowiedział się, a potem ten sam zestaw procedur, co przy tej funkcji liniowej - pamiętasz? Że potem ktoś lubi sobie obserwować, czekać, komentować i szukać sposobu, żeby ktoś wpadł w pułapkę i żeby komuś zrobić przykrość. Są takie robaki, bardzo dużo ich jest, oczywiste. Jeśli już masz zaklepaną pracę, to OK. Warto nie być za bardzo przebojowym, oczywiste. Nie dość, że człowiek szybko się męczy, nie dość, że się stara, to jeszcze go zwolnią, a do tego podliczą w obowiązki nie wykonane w normie, he. :) W urzędach, bankach i w firmach, i gdziekolwiek, warto nie być przebojowym, a jedynie merytorycznym, oczywiste. Wszyscy przebojowi szybko kończą, jak po sprincie, szybki bieg na dopalaczach, aplauz, super show, potem porządki... i koniec, proste... hmm... :) Teraz można wspominać przebojowość, he. :)
smaku2018-09-16 19:38
@jatylkonachwile: hej, przepraszam, że dopiero po weekendzie odpisuję, zastanawiałam się chwilami, czy nie zostanę uznana za chamską doszczętnie, odpowiadając innym osobom, które się pojawiły i zajmując się innymi, niż w bieżącej rozmowie, zostawiając Cię tak po prostu i to po takiej długiej wypowiedzi, no szczyt po prostu, oczywiste. :) Nagadała się kobieta... i tak została, he... :) ... a ta z inną sobie teraz gada i się umawia na oglądanie cycków osobiście, no przesada, naprawdę, oczywiste. :) Co ja ci zrobiłam z głową? Nie daj Boże, to najstraszniejsze w relacjach z ludźmi, że ktoś potem kogoś oskarży o zrobienie czegoś, jakiejś krzywdy, nie dajcie bogowie, i to trwale, jak traumę niezbywalną na zawsze już i potem weź się ratuj, no kurde. Wszyscy patrzą jak na mordercę, a morderca nie wie o co chodzi i co zrobił złego, hmm... zagłada... :) A musi się tłumaczyć i spieprzać na dodatek i więcej się nie pokazywać, przykładowo, he. :) No zagłada, oczywiste... a potem strach, że jeszcze policja przyjdzie za jakiś czas, że ktoś ma uszczerbek na mózgu i życiu całym po rozmowie, przykładowo, he... :) I jak teraz się wybronić, że to nie ja? Że nie wiedziałam, że na tą panią to tak zadziała, zwyczajnie rozmawialiśmy tylko, nic więcej, naprawdę. - Co Pan/Pani powiedział tej pani takiego, że teraz ma problemy z mózgiem, jak sama twierdzi? - Nie wiem. Musiałaby sama wskazać, skąd ja mogę wiedzieć? Czy to nie oczywiste? - Proszę z nami... proszę spojrzeć na tę kobietę, co Pan/Pani jej zrobił. - Ja? :) - kojarzy mi się ten film fajny taki, o 13-tu rozdziałach, czy epizodach życiowych, 'zerżnąłeś mi mózg', he. :) - biedna prostytutka poczuła się zerżnięta na mózg, he. :) To gorsze niż być wykorzystaną seksualnie, oczywiste. Zagłada. :) I jak teraz leczyć mózg? He. :) Czy Ty mnie pytasz, nie wiedząc, oczekując odpowiedzi ode mnie? Ja mam wiedzieć niby? [jak wyżej - skąd niby?]. :)
jatylkonachwile2018-09-16 14:38
Eh, człowieku co ty mi zrobiłeś z głową to ja nie wiem
smaku2018-09-13 22:25
@majeczka28: a, to Ty, dopiero teraz kojarzę, ale czad, fajnie, że jesteś prawdziwa jakaś i aż do mnie przyszłaś, ale to super, cieszę się, dzięki, nie będę za dużo przychodziła, żeby nie męczyć, oczywiste, czasem najwyżej. Nie byłam pewna, czy ty jesteś prawdziwa, zobaczyłam ostatnio ładne zdjęcie, któryś już raz chyba w sumie u Ciebie i tylko napisałam, że fajne, ale wyszło, że użyłam słów coś nie tak i aż mnie poszczuli. :) Dzięki za fatygę, że aż osobiście przyszłaś do mnie, czuję się wyróżniona i ważna jakaś normalnie teraz, dzięki. :) Nie będę nadwyrężać Twojej dobroci, oczywiste. Przepraszam, jeśli coś zepsułam komentarzami, mam nadzieję, że nic złego ne zrobiłam, postaram się ładniej jakoś pisać, żeby nie było zażaleń. Ale nadal nie mogłabym użyć słowa 'piersi', no kurde. :) Może mi się to przerobi jakoś z czasem, gdybyśmy się spotkały osobiście, to patrząc nie powiedziałabym tego słowa, oczywiste, ale pod zdjęciem mi się spodobały 'cycki', no kurde. Nie mogę inaczej tego nazwać. Nie wiem, czemu, hmm... może mi się poprawi kiedyś, zobaczymy. OK. Nie męczę. Dzięki i przepraszam. Czasem sobie przyjdę pooglądać, postaram się nie pisać za dużo. Dzięki. Również pozdrawiam, cieszę się, że mnie nie zabito i nie poszczuto doszczętnie. Nie będę nadużywała, postaram się być grzeczna i nie męczyć, oczywiste. Dzięki. Hej. :)
majeczka282018-09-13 07:27
cha cha no coz przeciez to nic takiego tak miedzy soba czesto okreslamy nasze piersi..nie przejmuj sie za bardzo ale fakt ze tu wiekszosc to osoby ktore wola normalna forme okreslen czemu trudno sie dziwic Pozdrawiam i ciesze sie za odwiedziny
jatylkonachwile2018-09-13 06:55
Jeszcze się odniosę do tej mojej rzekomej jak to ująłeś 'szarej rzeczywistości' i że mój świat jest pusty i smutny. Ach nie, nigdy bardziej nie czułam takiego połączenia z otoczeniem jak teraz. Bo jestem dzieckiem Natury i jak żyje wśród natury to jestem jakby u siebie. Każdy dźwięk: szum drzew, szum morza, padający deszcz, śpiew ptaków to jest melodia dla moich uszu. I barwy różnorodne. Jak patrzę na wzgórze porośnięte lasem, to te drzewa są jakby pojedyncze piksele które tworzą wspaniały obraz. Albo słońce padające na skały. Struktura tych pionowych skał o kilkunastu metrach wysokości tworzy niesamowitą grę światła i cienia, genialne to jest!uznasz pewnie ze jestem dziwna, ale zachwycają mnie nawet kolory porostów na kamieniach, miękkość mchu po którym chodzę w lesie. Kwitnące wrzosy, ich zapach i mnogość pszczół. W ogóle zapach lasu, zwłaszcza po deszczu.... Chyba nigdy wcześniej tak często nie patrzyłam na chmury i ich kształty i jak szybko płyną, albo jak odbijają się w tafli jeziora.... Wschody i zachody słońca zawsze są genialne, oczywiste. Cała ta przyroda która mnie otacza jest niesamowicie różnorodna. Na pewno nie jest pusta i smutna, jest żywiołowa, dynamiczna, każdego dnia inna. Ja tutaj jestem tylko obserwatorem, ale chłonę z tego jak najwięcej się da:) Ale ty tego nie rozumiesz, jesteś informatykiem :/ Chyba jednak Twoją długość nijak się ma do mojej głębokości... hahaha
jatylkonachwile2018-09-13 06:13
Coraz bardziej zaczynam myśleć, że ty chcesz mi zrobić pranie mozgu:) i jeszcze na blogu piszesz o jakimś małżeńskim dopasowaniu. To mi się zaczyna niepodobać. a już jak przeczytałam o tej 'biednej napalonej nastolatce' to wybuchnęłam śmiechem i śmieję się do teraz... haha. Jak to pracodawca mnie nie przyjmie jak już to zrobił. Nie zamierzam mu dezorganizować pracy, wprost przeciwnie, zamierzam stać się jedną z lepszych w zespole. W znaczeniu dobrze wykonywać swoje zadania, tak jak się należy, oczywiste. Przecież nie mam zamiaru w tej pracy przelecieć wszystkich dziewczyn. No niedorzeczność jakaś. Uważam, że pewna forma kokieterii, przebojowe podejście w życiu jest potrzebna i to w stosunku do każdego innego człowieka którego się spotyka i z którym się przebywa. Inaczej nie ma szans się jakoś wybić, być zauważonym, w ogóle cokolwiek załatwić u urzędach na przykład, na poczcie, w banku itp. Co ja poradzę, że na pierwszy plan wysuwają się u mnie kobiety:) ale do cholery, ja nie jestem łamaczką niewieścich serc.. haha.. Nie wiem czemu tak wydedukowałeś, bo ja w ogóle nie dałam takich podstaw. Poza tym to nie jest marzenie, ja po prostu odpowiednio dobrze się nastawiam do mojej niedalekiej przyszłości. Pewnie, że moglabym myśleć, że w nowej pracy nic mnie dobrego nie spotka, że szef okaże się gburowaty, a pracownicy niemili, ale po co? No po co? Na co to komu potrzebne ja się pytam... haha... Ja się zawsze spodziewam dobrych rzeczy i zwykle dostaje to czego się spodziewam:) nie wiem co jest w tym niewłaściwego i czemu odebrałeś to jako marzenie jakby to było niewiadomo co. Przecież to wszystko jest realne, do spełnienia. Wiem o czym mówię. Nie opisałam jakiejś baśniowej krainy, w której się unosze dwa metry nad ziemią, a wróżki i elfy fruwają i mi usługują.. haha.. Jak wrócę do Polski, to nie będę zaczynać od zera, od niczego. Mam pewne zasoby, które są i czekają na mój powrót:) Tam już jest wszystko ustalone, wystarczy tylko dograć szczegóły:) Nie mogę powiedzieć, że wszystko co o mnie napisałeś jest nieprawdą. Gdybym tak sądziła nie rozmawiałabym dłużej z Tobą. Jest coś w moim życiu co mnie niepokoi, coś z przeszłości przez co tak jak to określiłeś uciekam i wycofuje się ze świata. Muszę o tym z kimś porozmawiać i to nie z koleżanką czy przyjaciółką czy nawet ze smaku przez portal kobiety-kobietom.pl, tylko że specjalistą, takim prawdziwym. To nie będzie łatwe, bo to jest ogromny dla mnie ładunek emocjonalny. Strasznie to jest dla mnie nieprzyjemne i dlatego to musi być specjalista, rozumiesz? Skoro ty w sposób dość profesjonalny mnie opisujesz, to znaczy że coś tam wiesz i możesz mi udzielić wskazówki. Tego oczekuje po tym spotkaniu. Jak to napisałeś 'problem ma zawsze ten kto problem ma', czy jakoś tak...haha...Ja wiem że go mam i szukam rozwiązania zawsze, oczywiste. Nie zamierzam przez to wieść cierpiętniczego życia, a każde swoje niepowodzenie tłumaczyć trudnym dzieciństwem. Jakie znaczenie ma to jakim językiem się teraz posługuje? Nie widzę związku ze sprawą:)
smaku2018-09-12 22:43
Ten Twój drugi komentarz dłuższy z dziś, to brzmi jakoś śmiesznie trochę, jak marzenia jakiejś biednej napalonej nastolatki na przyszłość ciekawą, fajną, śmiechową, żywą, prawdziwą taką, etc. - siedząc w trochę pustym, smutnym świecie gdzieś, bez życia, za oknem co widać, to albo niebieskie, albo zielone, albo brązowe, albo żółte słońce ewentualnie, ale zamglone zawsze pewnie, albo szare generalnie bardziej wszystko w sumie, jakie by nie było, niż kolorowe, hmm... jedynie wiedząc w myślach wszystko żywe bardziej, co może być szczęściem prawdziwym i myśląc o tym, marząc, planując, wyobrażając sobie różne elementy takiego świata i układając sobie wszystko w myślach, wiedząc, jakie będzie, kiedyś, jeśli się uda, hmm... a przynajmniej może być i mogłoby, gdyby... takie myślenie, jak dajesz przykład jest bardzo zgubne, ze względu na szczegóły, o których opowiadasz, jak w marzeniu jakimś, a to absolutnie nigdy nie jest możliwe, zasadniczo, to tylko marzenia takie, nie ma szans realizacji, oczywiste. Pomyśl, jak to wszystko mogłoby być prawdziwe, o czym myślisz, te szczegóły wszystkie. Nastawiając się na takie plany, one nie są możliwe, bo o nich myślisz i ich oczekujesz, oczywiste, więc nawet motywy pójścia do pracy, motywy każde jakichś działań - mają na celu realizację tych szczegółów, które wypisałaś i stąd jest to zawsze 100% niemożliwe, bo to w bajkach i w filmach o marzących nastolatkach tylko tak się pokazuje, jak w jakichś Mangach, czy innych japońskich filmikach uciskanych nastolatek, które tak bardzo czują i chcą, że aż krew im cieknie z dłoni od zaciskania pościeli palcami normalnie, że tak bardzo pragną... hmm... :) i tylko łzy płaczu delikatne w oczach, ale nie płaczą, oczywiste, muszą być silne i wytrwać, może kiedyś się uda, oczywiste, muszą przetrwać... i lekko wilgotne oczy drżą tylko... ale nie mogą płakać, oczywiste... jeśli ty się nastawiasz na dziewczyny w pracy, to nawet pracodawca cię nie przyjmie, bo się będzie ciebie bał, ze względu na twoje plany, he... :) Pracodawca nie może mieć zdezorganizowanej pracy przez "jakąś lesbijkę", co mu podrywa wszystkie pracownice, a na dodatek mężatki niektóre, oczywiste, hehe... :) I kwestia tego opisu, że użyłam słowa 'niebezpieczna', to już wyjaśniłam, nie w tym znaczeniu, co Tobie się wydało. Chodziło mi o emocjonalne podejście do świata i informacji, bardziej, niż świadome, dorosłe, racjonalne, czyli dziecinne bardziej, niż dorosłe, oczywiste. Tylko to miałam na myśli. Z tego zawsze wynika niebezpieczeństwo różnego rodzaju, zasadniczo, oczywiste. Wyjaśniłam wcześniej dokładniej jak to działa. A z drugiej strony, każdemu dziecku zawsze grozi niebezpieczeństwo, oczywiste. :) I stąd może to lękliwe podejście do świata i emocjonalne, o którym wspominałam, a z tego, co piszesz wynika, że miałam rację i to się potwierdza w opisie Twojego życia, przez samą siebie opisanym, no i proste. Wszystko się zgadza i potwierdzone, proste. :) A w jakim języku teraz musisz rozmawiać, jeśli nie w ojczystym, mogę wiedzieć, z ciekawości?
smaku2018-09-12 20:52
Moje 10 słów na czyjeś jedno wynika często z tego, jeśli się tak zdarza, że jak pisałam wcześniej, ja widzę treść, słowa to mniej istotne zawsze, oczywiste. W każdym razie każda treść, którą zauważam i wymaga omówienia, powoduje, że naturalnie o tym rozmawiam, no więc może to się wydaje, że stosunek 1 do 10, ile drobiazgów nie omówiłam, a omówiłam tylko to, co mi padło jako treść istotna do omówienia, proste. Gdyby mieć odpowiadać na każde zdanie i każdą myśl, to wyszłaby książka kilka tysięcy stron, i to nie nudy nawet, a merytoryczne wszystko i ciekawe, oczywiste. Jedna treść istotna dość do omówienia powoduje reakcje omówienia tego, czyli nadal jedna treść, ale omówiona z mojej strony, proste. Słowa się nie liczą, czy 10 czy 100 czy jedno, kwestia treści omawianej zawsze, oczywiste. 18-20 października to OK, bo nie mam jeszcze żadnych planów. To weekend? Można ustalić, że ustalone i zapomnieć, kilka dni przed się dogada szczegóły i OK. Miło. Dzięki. :) Cieszę się, bo to nie każdy tak by chciał od razu się umówić, czy mógł, oczywiste. Czad. :)
smaku2018-09-12 20:43
... a co za tym idzie 'niebezpieczeństwo' ze strony osoby (ogólnie mówiąc), czyli z Twojej strony, konkretnie o Tobie mówiąc, w zakresie niebezpieczeństw różnych, nieokreślonych jednoznacznie, bo będących potencjalnie możliwymi, różnymi - jak o tej świadomości dziecięcej wspominam, że nigdy nie wiadomo, co dziecko zrobi, czy wymyśli, a zawsze jest to wynik niepełnej świadomości, czyli różnie zawsze może być, często nieodpowiednio do tego, co dziecko spotyka, bo myśli po swojemu, reaguje, ale to jest własne, dziecięce, ale nie świadome, racjonalne - chodziło o to, że oglądasz TV i słuchasz o złych ludziach i to powoduje u ciebie przykładowo poczucie, że wszystkie osoby, jakie spotykasz, czy widzisz, oceniasz jako złe - no jak można to inaczej skomentować? :) Jeśli dziecko zobaczy czarnego mordercę, stwierdzi w szoku, że wszystkie czarne osoby są mordercami, oczywiste. :) I odtąd będzie się bało czarnych ludzi, proste. :)
smaku2018-09-12 20:40
@jatylkonachwile: pisząc to, o czym wspominasz i tak na ciebie zadziałało, sama wiedziałam, jak to może zadziałać, jednak skoro piszę prawdę, to nie mogę oszukiwać, oczywiste. A skoro tak zadziałało, jak sama teraz komentujesz, znaczy to, że sama znowu potwierdzasz to, co napisałam. Proste. :) Czyli potwierdzono moje opinie ze strony osoby zopiniowanej, he. :) I teraz dopiero: nie chodziło mi, że możesz być niebezpieczna w sensie zła. Chodziło o to, że dzieci są niebezpieczne naturalnie, ze względu na nie pełną świadomość i działanie emocji i uczuć bardziej niż wiedza, rozum, świadomość. I Ty potwierdzasz, że sama tego nie zauważasz u siebie, więc to potwierdza tę niepełną świadomość, o której opowiadam, he. :)
smaku2018-09-12 20:06
@coswkropeczk" ok, przepraszam, bo ładniej mi pasuje 'cycki', słowo 'piersi' też czasem używam, ale zależy gdzie mi pasuje akurat, oczywiste. Cycki ładnie brzmi i naturalnie i normalnie jakoś, a od słowa 'piersi' czułabym się głupio, jakbym chciała udawać mądrą i poważną na poziomie, że nie mogę, bo to byłoby oszustwo z mojej strony, oczywiste. A ja nigdy nie mogę kłamać, bo od razu mam karę, proste. :) Gdybym się spotkała z tą panią na zdjęciu, co miała takie ładne cycki, to oczywiście bym nie użyła tego słowa, bo to byłoby niekulturalne, oczywiste. Od razu bym miała taką samą karę w momencie użycia tego słowa, jak przy tym zdjęciu, gdybym użyła słowa 'piersi'. No tak już mi działa mózg i uczucia, nie mogę inaczej używać słów, niż używam, bo ja zawsze używam 100% perfekcyjnie, inaczej to jak śmierć by było dla mnie, proste. :) - więc nie mogłabym inaczej nigdy, niż używam, bo zawsze wiem lepiej, oczywiste. Ale przepraszam, nie będę więcej używać tego słowa, oczywiste. A o które cycki by chodziło? Bo teraz już nie wiem w sumie, hmm...
jatylkonachwile2018-09-12 20:03
Kurdę przecież ja nie jestem złą osobą, w szkole byłam lubiana, ogólnie na studiach, w pracy/pracach. Tutaj opisujesz trochę takiego potwora co ludzi nie lubi i żyje we własnym świecie i to wnioskujesz z mojego długiego wpisu. Może to ma związek z tym, że ja teraz od kilku miesięcy jestem jakby odcięta od świata. To jest w zasadzie tylko ja i natura (no i Internet, oczywiście) Spędzam sama ze sobą 20/24h. może to działa na mnie tak destrukcyjnie? Mi się bardzo podoba tu gdzie jestem. Uwielbiam kolor zielony i niebieski. Niebo jest niebieskie a trawa, krzewy, liście drzew są zielone i zawsze jak jest piękna słoneczna i bezchmurna pogoda to myślę o sobie że jestem prawdziwą szczęściarą :) a jak leżę na kanapie, odpoczywam po pracy, jest otwarte okno i szumią liście drzew, to jestem najszczęśliwszą osoba na Ziemi. Tylko że, jak spędzam tak czas sama ze sobą to już wszystkie myśli mam przemyślane i brak ludzi mi zaczyna doskwierać. Towarzystwa mi brakuje, możliwości porozmawiania w języku ojczystym i to porozmawiania face to face z osobami bliskimi co mnie znają a ja ich, pośmiania się. Wiesz czego najbardziej, ale tak najbardziej mi brakuję? Tego śmiechu w towarzystwie. Jedna osoba się zaczyna śmiać i śmieją się inni… haha…to jest świetne, oczywiste. W mojej przyszłej będę miała wielu współpracowników, ale czad! W końcu się wyśmieje za wszystkie czasy , kurde, tylko żeby oni mieli poczucie humoru bo jak nie to się załamię już chyba wtedy na pewno, oczywiste. Jeszcze rozmów mi brakuje. O wszystkim rozmów, tych bananych, głupich wręcz o niczym. Jak wrócę to przez tydzień będę ciągle gadać, innych do słowa nie dopuszczę a oni się będą śmiać i dziwować i pytać „co ci się stało?”. Wiem że tak będzie. Już raz tak było…haha… nie mogę się doczekać powrotu. Już informuję moich znajomych kiedy wracam, żeby się szykowali na spotkania ze mną. Nie odpuszczę, nie ma to tamto. Nie wymigają się…haha… Tylko muszę to jakoś logistycznie rozplanować spotkania i pracę, kurdę… bo z tą pracą to nie wiadomo. To będzie moja pierwsza biurowa praca. Nigdy nie miałam siedzącej pracy. takiej że się siedzi 8 godzin za biurkiem. Lubię ruch, oczywiste. Jak będę musiała tak siedzieć, to nie wiem czy wysiedzę. Nie powinno być tak źle przecież. Będę się uczyć nowych rzeczy i ludzie tam będą to mnie we wszystko wprowadzą, podpowiedzą, pokażą co i jak. Przeszkolą mnie, a ja muszę być wtedy taka skupiona żeby wszystko zapamiętać i później błędów nie robić, oczywiste. Może będą tam jakieś fajne dziewczyny, ach na pewno będą. Wtedy to już będzie prawdziwy kosmos, będę najszczęśliwszą osobą na Ziemi :)
jatylkonachwile2018-09-12 19:55
Już nie mam siły na Ciebie :) Na jedno moje słowo Ty 10 odpisujesz :) No i jak ja mam się do tego wszystkiego odnieść? Kurcze, nawet nie wiem od czego zacząć… Zacznę chyba od Twojej analizy mojej osoby. Nie ze wszystkim się zgadzam. To że jestem ‘potencjalnie niebezpieczna’ to wywołało u mnie szok, wstrząs nawet. A jak już przeczytałam „jakbyś nie rozumiała samodzielnie, a 'działałoby coś' w tobie” to aż prawie przyklękłam. Czytać coś takiego o sobie, masakra. Wiesz co ja poczułam? Spojrzałam na siebie jako osobę, która w przyszłości dokona jakiegoś złego czynu, zbrodni. Ja brzydzę się ludźmi złymi. Ja muszę to wyjaśnić. Koniecznie! Tylko że nie przez Internet, bo nawet nie wiem kim jesteś. Wiem tyle ile mi tu napiszesz, czyli w zasadzie nic. Wobec tego co mi napisałeś, czyli to co przytoczyłam wyżej nie mogę przejść obojętnie. Bo to jakbym nie reagowała na zło i w dodatku zło którego JA SAMA w przyszłości miałabym dokonać. Biorąc pod uwagę to wszystko to kawa być musi. Tylko że ja jestem teraz tysiąc mil od Warszawy, dosłownie. Wracam w pierwszym tygodniu października do kraju i pierwszy najbliższy realny termin to coś koło 18-20 października. Wtedy powinnam być w Warszawie, mam wtedy kilka spraw do załatwienia, miejsc do odwiedzenia, ludzi do spotkania… Jeżeli Tobie będzie odpowiadać to możemy ugrać spotkanie. Jeśli nie to jakiś inny późniejszy termin. Będę mieszkać stosunkowo daleko, a i też ze względu na moją przyszłą pracę trudno będzie mi się wyrwać. Ale nie ma rzeczy niemożliwych, kwestia dogadania :) Mam nadzieję że w rzeczywistości jesteś osobą która zna się na rzeczy, jeśli nie to po prostu wyjdę ze spotkania. Tak to sobie obmyśliłam :) Sprytnie co nie? Jeśli mi udzielisz jakiejś dobrej wskazówki, coś podpowiesz to nie musisz się martwić o rachunek za kawę ;)
coswkropeczk2018-09-12 07:07
Nie pisz do KOBIETY na profil cycki . Z kulturą pisze się PIERSI .
smaku2018-09-11 21:07
Kawa, czy herbata w myślach własnych, samodzielnie pijąc, zawsze trochę inaczej smakuje, niż realne wszystko, hmm... generalnie ze wszystkim chyba nawet tak jest, zasadniczo, no nie wiem, może niektórzy wolą w myślach wszystko, pewnie zależy zawsze, hmm...
smaku2018-09-11 21:05
Nie wiem, jaki mam cel, żaden chyba, który można by określić jakoś celowo, punktowo, jako cel, czy coś. Raczej ewentualne spotkanie traktuję jako spotkanie tylko, żeby się spotkać, zobaczyć, uśmiechnąć, pogadać, o byle czym, bez znaczenia w sumie, oczywiste, no tak tylko, jak to ze znajomymi czasem można, oczywiste. I nic, tylko tyle, proste. Przynajmniej gadając tu potem, czy kiedykolwiek, będę wiedziała lepiej bardziej z kim konkretnie gadam, no to tyle chyba i co więcej? Nie wiem, hmm... żeby sobie spędzić czas jakoś chwilę, spotkać się, zobaczyć, pogadać, albo byle co, przywitać się i można się rozejść w sumie, proste. :) Zależy zawsze od rozmowy i zawsze jakoś coś, wszystko zależy zawsze, wiadomo, bez znaczenia w sumie, oczywiste, samo wszystko zawsze wychodzi, oczywiste. Nie mam celów konkretnie określonych, jak wyżej, proste. :) Ja mogę zapłacić za swoją, ale skoro ty zapraszasz, to przynajmniej nie będę musiała płacić za Twoją, tak? :) Każda za swoją, to ok. Będzie fifty-fifty i bez zobowiązań, chyba, że chcesz, żebym ci postawiła kawę? :) Ale wtedy zacznę myśleć o celach różnych, które mogłabym jakoś próbować starać się kiedyś jakoś zrealizować, no różnie bywa zawsze, oczywiste, hmm... jeśli się nie boisz, to mogę ci postawić kawę. :)
smaku2018-09-11 20:56
Jeśli literówka, to dobrze, bo mnie też się zdarza czasem i jak zobaczę potem, to aż się boję, oczywiste, a czasem nie da się za bardzo poprawić, a wygląda nieładnie i aż stąd ten strach, że jakiś błąd, kurde. Jak w Twojej literówce właśnie, że aż mnie szok czytając kopnął chwilowo. U mnie akurat wszystko jest wieczne i nigdy nie ma po co się spieszyć, wiecznie, proste. :) 2 dni, czy 2 tysiące, czy miliony lub eony nawet, to nie ma znaczenia, oczywiste. Stąd właśnie ja zawsze piszę, robię, mówię, etc. wszystko i cokolwiek zawsze tak, że mogę na zawsze zapomnieć, a jeśli jakoś się pojawię tam, gdzie coś zrobiłem i to zobaczę znowu, a do tego z czyimś komentarzem, czy coś, no to widzę, to mogę reagować, kontynuować, etc. - w zależności, co zobaczę, oczywiste. Nie ma znaczenia, czy jutro, za rok, czy za wieczności, proste, oczywiste. Dla mnie wszystko wiecznie jest dziś, he. :)
jatylkonachwile2018-09-11 20:22
Zanim cokolwiek więcej napisze to mam jedno pytanie. Mianowicie jaki masz w tym cel, aby poświęcić godzinę czy dwie na wypicie kawy ze mną? Tzn. czego oczekujesz w zamian? Piszesz że zapłacisz za siebie, więc darmowa kawa odpada :) Więc co? Pytam, aby uniknąć ewentualnych nieporozumień. Wiem, że ja wyciągnęłam temat kawy, ale to była przenośna:) Ty proponujesz już realne spotkanie
jatylkonachwile2018-09-10 23:28
'Nie uwzględniłem' jest literówka. Jestem kobietą oczywiście. Potrzebuję 2 dni żeby przeczytać i zrozumieć Twoją odpowiedź. Odezwę się:)
smaku2018-09-10 22:57
Styl zawsze się udziela w rozmowie, w relacji, bo to naturalne, oczywiste. "Z kim się zadajesz, takim się stajesz", oczywiste, każdy wie, he. :) Rozmowa jest prywatna publicznie między dwoma osobami, więc raczej nikogo nie ma prawa i nie musi i nie powinna interesować w zakresach innych, niż możliwość zainteresowania się, jeśli ktoś ma ochotę, oczywiste. Czy ktoś ucieka, czy się boi, czy cokolwiek, to nie problem liter, ani alfabetów, ani rozmówców, oczywiste. Problem ma zawsze ten, kto ma i to zawsze prywatny problem, nie innych, oczywiste. :) Ja nigdy nie gubię treści, bo nie zajmuję się za bardzo słowami nigdy, oczywiste. Zupełnie nigdy nie zajmuję się słowami, jeśli akurat się nie bawię słowami, oczywiste. Treść jedynie zawsze widzę, oczywiste, słów nie bardzo, generalnie, oczywiste. :) Chyba, że chcę, albo akurat, co daje mi informację ważniejszą czasem, niż treść, hmm... to zależy chyba zawsze w sumie, w każdym razie nigdy niczego nie gubię, ani w niczym i nigdzie, oczywiste... :) Cieszę się, że smakowała herbata. Smacznego zawsze, oczywiste, he. :) A kto stawia tę kawę z cukrem i mlekiem i dlaczego ostatecznie? Ja mogę zapłacić za swoją, ale skoro ty zapraszasz, to przynajmniej nie będę musiała płacić za Twoją, tak? :) Każdy za swoją, to ok. Będzie fifty-fifty i bez zobowiązań. A masz blisko do Warszawy? :)
smaku2018-09-10 22:47
... zadałam pytania w tematach, które wydały mi się niezrozumiałe, oczywiste. Nigdy nie zadaję nikomu żadnych pytań, 100% nigdy i nikomu, o nic nikogo i niczego nie pytam nigdy, bo nie jestem morderca, ani złodziej, ani oszust, ani pasożyt, etc., oczywiste. Ja nigdy nie zadaję pytań, mam tak w naturze, oczywiste. Nie jestem samobójca, ani morderca, ani kat, oczywiste. W rozmowie wynikł temat, czy stwierdzenie, którego nie zrozumiałam, więc w temacie rozmowy poprosiłam o sprecyzowanie, bo będąc informowaną, nie zrozumiałam informacji, więc jak mogłabym się odnieść, nie rozumiejąc, oczywiste, więc to naturalne, że poprosiłam o sprecyzowanie, tylko tyle z pytań, więcej chyba nie męczyłam? Nie zadaję nigdy pytań, chroń mnie Boże i bogowie święci, oczywiste. To byłoby samobójstwo, albo męczenie innych, czyli bycie złym, oczywiste. Boże... może takie wrażenie wyszło, że zapytałam, a nie łatwo odpowiedzieć, albo coś, no nie wiem... to przepraszam, ale muszę zawsze zapytać, kiedy nie rozumiem, oczywiste. :) Fajnie, że znasz się na roślinach, ja też się znam, a nawet na zwierzętach i człowieku i nie tylko, he. :) Od podstaw raczej najprostszych, jako informatyk mam proste, informatyczne podejście do wszystkiego, stąd nauczenie się o roślinach, czy minerałach, materii do cząstek elementarnych i głębiej nawet, a w drugą stronę do kosmosu aż, uwzględniając wszystkie obiekty istniejące w naturze, znane i nieznane nawet - to są proste rzeczy, oczywiste. Podstawowe. :)
smaku2018-09-10 22:36
... przykładowo dać gówniarzowi jakiemuś karabin, albo bombę atomową, żeby sobie potrenował - no to pójdzie sobie i trenuje, oczywiste i jeszcze się cieszy, przykładowo, he. :) I twierdzi od razu, że on tu rządzi i jest Bogiem, oczywiste. Inaczej wszystkich zabije, proste, he. :)
smaku2018-09-10 22:33
I trzecia sprawa, ostatnia chyba, tak? Czy ja nie jestem zwyczajną osobą? Może nie mam takich ładnych cycków, jak niektóre dziewczyny, ani włosów, ciała, sylwetki zgrabnej, fajnej takiej, no nawet bioder nie mam takich pięknych, jak niektóre kobiety, no kurde, co zrobić, oczywiste... no ale to nie zmienia mojej zwyczajności, oczywiste. O tej magii to rozumiem, jak napisałam w odpowiedzi, że magicznie nagle się pojawia coś, czego nie było - to jest zawsze złe, jak w przykładach opisałam, jak to widzę, oczywiste. Stąd nawet intuicja, o której mówisz, jest właśnie takim losowym czymś, przypadkiem, poczuciem, że się wydaje, ale to bardzo złe jako zasada. Intuicja może zadziałać czasem, bo się coś skojarzy, coś się wyda i tą drogą się pójdzie i czasem idzie się dobrze, jednak jako zasada jest to zgubne, jak losowość, oczywiste. Natomiast magiczna wiedza i umiejętność też jest zła, bo wydaje się, że się wie i umie, ale jest to wtedy automatyczne, bez wielu lat pracy poznawania, czyli jak dobrze zaprogramowany komputer - robi idealnie, mimo, że przed chwilą nie miał pojęcia, zero, nagle wie wszystko i umie, ale jednak nie ma pełnej wiedzy, czyli doświadczenia, a poza tym takie magiczne zdobywanie wiedzy i umiejętności charakteryzuje jedynie i wyłącznie złych, oczywiste. Dla mnie przyjemnością jest poznawanie i nabywanie umiejętności. Magiczny sposób nabycia wiedzy i umiejętności spowodowałby danie narzędzia gotowego, które nie jest wytrenowane, oczywiste. Czyli zagłada, jak bomba atomowa - jak by nie myśleć i oceniać, nienaturalne cokolwiek i wszystko jest zawsze 100% złe, proste, oczywiste.
smaku2018-09-10 22:21
'Skąd takie rozumowanie'? - no widać szkoły się przydają, oczywiste, zawsze, oczywiste, bo jak sama napisałaś, to właśnie się liczy, kontakt z ludźmi, grupy, zadania, trzeba się starać, zrobić, zaliczyć, zrozumieć, a do tego z ludźmi, w grupie, wiedza się buduje, kształtuje, informacje, zdarzenia różne, czas mija, cokolwiek się robi, jednak w czasie idzie sensownie, produktywnie, potem podsumowanie, wymierne wyniki, lub dowolne, ale jednak aby do przodu i to zostaje potem jako dobre i trwałe, oczywiste. Profesor od neurologii wspomniany to profesor po prostu - nie da się rozpoznać na wykładach i na uczelniach, czy jest dobry, czy zły, bo prezentuje swoją wiedzę i umiejętności, które jeśli lubi i zna się, no to ma zawsze dobrą zabawę i uśmiech, a do tego serdeczność do studentów, jeśli lubi swoją wiedzę i zawód, to chce, żeby inni się nauczyli i dostali coś od niego, no więc zawsze wydaje się, że musi być to dobra osoba. Prawdy lepiej nigdy nie znać, bo każdy ma swoje prywatne sprawy zawsze, oczywiste. :)
smaku2018-09-10 22:14
Co do funkcji kwadratowej to tak chyba działa zasadniczo, naturalnie, kiedy się coś mówi o funkcjach i daje jakiś przykład, że człowiek nie mający zbyt długo styczności z rzeczami ze szkoły, które znał, ale już nie musi, tak naprawdę, oczywiste - czasem za szybko przeczyta i rzuca słowa, które przyjdą do głowy nagle, jakby wiedza 'profesjonalna' ze szkoły, stąd tak to brzmi potem, ale to zbyt szybkie przypomnienie i użycie słowa 'profesjonalnego' czasem może spowodować gafen. ;) Stąd trzeba uważać, kiedy chce się użyć słowa 'profesjonalnego', żeby niechcący nie wyjść na śmieszność, ale za to 'profesjonalną' w staraniach i widać, że ktoś przynajmniej wie coś, to się liczy, oczywiste. ;) O to mi chodziło. Zbyt szybko używa się słów, trochę automatycznie, a czasem się nie zauważy, że prawie, ale nie to. Czasem źli ludzie tak robią, żeby robić pułapki na niekompetentnych, nie znających tematów, itp. - specjalnie tak robią, żeby ktoś zrobił z siebie idiotę. To źli ludzie, oczywiste. Potem komentują to, co sami przygotowali. Oni mają te uśmiechy jak kaczki jadowite wspomniane. Bardzo złe kaczki. Typowe. Objawy są typowe u tych kaczek. :) Ja uwielbiam takie złe osoby, bo dostają absolutnie ostatecznego szału, kiedy robiąc pułapki, same wpadają w takie, że odbierają im urzędowo sądownie dyplomy i uprawnienia, nawet profesury, he... same są sobie winne, typowe, oczywiste, he. :D Uwielbiam takie 'kompetentne' złe kaczki. Mam z tego najbardziej genialną zabawę, oczywiste. :) Rwą sobie włosy, tną się żyletkami same, potem wyskakują oknami, łamią się same, biją po twarzach, rwą się na kawałki, łamią, etc. - bo są chore, złe i debilne. I niekompetentne, proste, he. :)
smaku2018-09-10 22:00
Ze względu na to, jak lękliwie dość i zbyt emocjonalnie, zamiast bardziej świadomie i rozumnie - odbierasz, a co za tym idzie, oceniasz świat i zdarzenia i co cię spotyka - kwestia żegnania złych raz na zawsze może być również u Ciebie nie do końca obiektywnie prostą decyzją zgodną z rzeczywistością, czyli np. to, co ja miałam dwa razy przynajmniej, czytając twoje wypowiedzi w naszej rozmowie, że wystraszyłam się, że się ze mną pożegnałaś - to nagle właśnie zrobiłoby taki strach, jak opisałam, jak się poczułam, a na dodatek smutek potem się robi straszliwy, jak właśnie to opisałam, bo człowiek czuje się niewłaściwie oceniony i stąd smutek i taki szok, jak napisałam o tym, że się jest pożegnaną z jakichś powodów, a nie wiadomo, co się zrobiło złego, a możliwe, że zostało się źle ocenioną no i potem co zrobić? Ktoś ocenił, pożegnał, dziękujemy, a przecież dlaczego? 'Co ja zrobiłam złego'? - oczywiste... :)
smaku2018-09-10 21:54
"Nie słucham o złych żeby później na każdego człowieka co spotkam nie myśleć jak o złym" - to zdanie każda osoba dorosła, a już na pewno każdy psycholog od razu uzna za oświadczenie i informację, że jesteś niebezpieczna nawet, potencjalnie na pewno, oczywiste, ze względu na jakąś niepewność dorosłego, świadomego myślenia, rozmienia i widzenia świata, zdarzeń, etc. w Tobie - czyli że jakbyś nie rozumiała samodzielnie, a 'działałoby coś' w tobie, że ci zmienia sposób widzenia, rozumienia, oceniania - jak u dziecka, które ma jakiś szok i potem boi się przykładowo wszystkiego, co mu się kojarzy z elementami dot. szoku. - potem reakcje są zawsze automatyczne, czyli niebezpieczne, bo nie rozumne, i nie świadome, nie kontrolowane rozumem i świadomością, oczywiste. Hmm... :)
smaku2018-09-10 21:48
@jatylkonachwile: następne Twoje zdania świadczą, że uciekłaś trochę od świata, żeby się schować, i dla bezpieczeństwa otoczyć dobrymi osobami, żeby trochę jak dziecko czuć się bezpieczna, a dalsze zdania to potwierdzają, jak sama opowiadasz, oczywiste. Na dodatek Twoje reakcje na otoczenie są niepewne i znowu trochę jak dziecko, które bardziej nie wie i boi się, niż rozpoznaje prawidłowo świadomie, więc ze świadomości tego, jakie jest, samo wie, że woli w razie czego mieć świat bezpieczny wokół siebie, żeby nie musieć się pomylić w ocenie tego, co się spotyka, być zagrożonym w jakikolwiek sposób, etc. - na dodatek, żeby nie zmienić sobie sposobu widzenia świata, ale jednak utrzymywanego w głowie własnej w sposób sztuczny trochę, niebezpieczny, bo nie otwarty na poznawanie i możliwość rozpoznawania, oceniania, spotykania nowego i rozumienia, oceniania, etc. - jakby zamknięcie się w trochę sztucznym, samodzielnie zrealizowanym świecie, z wyłączeniem dość wielu bodźców codziennego świata, żeby nie musieć być wystawioną na jakieś wrażenia mogące zburzyć świat utrzymywany w myślach, gdyby wysiłkiem codziennym, to nie byłoby już naturalne i dobre, oczywiste.
smaku2018-09-10 21:13
To prawda a propos tych złych, co dobrych udają - to najgorsze rasy - ich się pali żywcem na stosach lub zabija od razu, a najlepiej torturując długo, edukacyjnie, oczywiste, bo to oszuści straszliwi, gorsi od złych osób, które są złe z różnych powodów, które to powody je usprawiedliwiają dość czasem w zakresie, który widać obiektywnie i da się zawsze z tym coś zrobić i starać dalej w życiu iść świadomie nie będąc złym i nie robiąc zła, oczywiste. Bo czasem zło wynika z różnych rzeczy, które się zdarzają, zawsze jest jakiś powód zła i da się to określić najczęściej i pomóc, żeby ktoś nie musiał być zły, itp., oczywiste. Jednak źli świadomi, którzy lubią być źli i realizują zło, a nie muszą - to są najgorsi - ich się torturuje przed ich śmiercią, dla ich dobra i nauki na przyszłe istnienie, oczywiste. Jeśli ktoś udaje dobrego, żeby móc realizować zło - jest najgorszym rodzajem oszusta - takich 100% wszystkich edukuje się torturując, a im bardziej potem jęczą o litość, tym bardziej się katuje, oczywiste. I należy podtrzymywać przy życiu, żeby nie umarli za szybko, oczywistości. To dla ich dobra i rozumu, proste, oczywiste. Na pewno przyda im się w następnym życiu, oczywiste. W tym już na pewno nie, oczywiste. Jeśli zły się uśmiecha jak kaczka-oszustka kłamliwa, jadowita, to wylewa jej się wrzątek na łeb. To edukacja. Nie będzie się uśmiechać. Proste. :) Na wszystkich złych są odpowiednie edukacje. Ja uwielbiam edukować. :P I zawsze edukuję aż do skutku, nie puszczam wcześniej, oczywiste, he... :)
smaku2018-09-10 21:04
@jatylkonachwile: potem drugi strach, czytając: "Nie uwzględniłem złych", czy ta pomyłka ma znaczenie? Bo ja lubię tylko dziewczyny, innych nie akceptuję 100% i nie mogłabym rozmawiać na tematy inne niż biznesowe, lub filozoficzne inne jakieś, ewentualnie, niż codzienne ludzkie życiowe. Na pewno jesteś dziewczyną? :) Bo z nie dziewczynami nie mogę, bo mi się robi niedobrze zawsze od razu, oczywiste.
smaku2018-09-10 21:00
... wystraszyłam się, czytając, 'zacznę od pożegnania'. Normalnie aż szok i trauma, aż mi się gorąco zrobiło normalnie, że musiałam coś zawinić jednak ostatnio i tym razem to już koniec, kurde, jakie to straszne czytać coś takiego, Boże. Prawie zemdlałam i krewi mi odpłynęła normalnie, Boże. Nie dość, że zaczyna się od pożegnania, na wstępie, to jeszcze tyle wyjaśnień czeka, że to już na pewno koniec i to z uzasadnieniem jakim olbrzymim, Boże... no trauma, hmm... Dobrze, że to chodzi o objaśnienie kwestii pożegnań, a nie, że pożegnanie mnie, Boże, no jak to strasznie działa, muszę odzyskać oddech, kurde... Boże, jakie to straszne, jeszcze mnie trzyma, taką dostałam traumę, no kurde, jakie to szczęście, że to nie o to chodzi, uff... teraz mogę czytać dalej, wait...
smaku2018-09-10 20:54
@jatylkonachwile: powoli zaczęłam czytać, od początku i czytam, jakby piękny tekst w moim stylu, w jakimś zakresie, nie wiem, jeszcze jak to jest, ale genialny tekst, jak moje, normalnie, hmm... :) Muszę to zrozumieć, wydaje mi się, że czytając, teraz widzę, dlaczego sama zawsze piszę najgenialniejsze wypowiedzi na świecie, oczywiste. Bo tu widać, jakby to ode mnie normalnie, w stylu genialnym moim, hmm... ciekawe, czy ktoś zauważy w zakresie, żeby to prawidłowo skomentować, jak jest i widać, hmm... ja mogę, ale czy ktoś umie zauważyć, dlaczego takie wypowiedzi są genialne i dobre, jak moje czyli? :)
smaku2018-09-10 20:19
O Boże! Ale tekstu! Jaka genialnie długa wypowiedź! Nikt mnie nigdy tak nie uszanował chyba w życiu, pisząc mi aż tyle, ale to genialne, dziękuję. Czuję się lubiana i ważna, normalnie, widząc, że tak się ktoś postarał, i to specjalnie dla mnie, Boże, jakie to piękne. :) Dzięki. Muszę powoli przeczytać, potem odpiszę, bo dla mnie to nowość widzieć tyle tekstu, czuję się, jak w rozmowie z koleżanką z Brazylii, bo ona pisze po portugalsku, i zanim to przeczytam, co napisze, to mijają dni, muszę powoli, po dymku i odpowiadać, oczywiste. Po polsku to jeszcze nikt mi tak nie dał nigdy, ale czad. Muszę powoli, wait...
Nadiaaaa2018-09-09 17:47
Nie ukrywam,ze oczy mnie zaczely bolec czytajac ten dlugi komentarz. Smaku napisal by go inaczej. Nie wystarczy powtorzyc pare razy slowo by zrobilo sie smieszne. Smiesznym sie trzeba urodzic:)
Nadiaaaa2018-09-09 17:45
Błagam niech nikt nie podrabia smaka bo jest to awykonalne. To konkretna osobowosc,poczucie humoru,konkretny twor.
jatylkonachwile2018-09-08 19:30
Chciałam podsumować naszą dotychczasową rozmowe.troche wyjaśniając, trochę odpowiadając na pytania zadane, żeby nie było, że się boję, albo uciekam bo się znudziłam czy coś. Kilka pytań było do mnie i powinnam objaśnić żeby było wszystko proste, jasne oczywiste. Tak jak lubisz. Postaram się tak napisać, użyje całej swojej wiedzy jaką posiadam na dzień dzisiejszy, proste, żeby było po kolei tak jak się należy. Będę pisać o sobie i jak to jest u mnie, bo u kogoś może być inaczej oczywiste. Zacznę od pożegnania. Ja się nie żegnam. Tak napisałam i że się z nikim nie żegnam, a Ty że złych trzeba pożegnać. Zgadzam się, oczywiste. Nie uwzględniłem złych, zapomniałam o nich, proste. W moim życiu teraz nie ma złych, ale byli i ich pożegnałam i poszłam swoją drogą. Odciełam się raz na zawsze od złych i trafiłam na dobrych. Nauczyli mnie dobrych rzeczy i poznali z innymi dobrymi i teraz nie ma tych złych, że nawet o tych co byli zapomniałam. Czyli odciąć się, powiedzieć żegnam i już. To działa! Ale ludzie są nikczemni, nie wszyscy, ale kilku nikczemnych jest na tym świecie i trzeba uważać, żeby na takiego nie wpaść, bo wtedy zagłada dla nas. Najgorsi to źli co dobrych udają. Ten typ najgorszy. Takiego złego co dobrego udaje to może być zagłada dla nas... Ja tylko dobrych narazie spotykam, jak tamtych złych pożegnałam i już nie muszę nikogo zegnać. Proste, oczywiste. Wydaje mi się że tylko dobrzy są na świecie bo dobrzy mnie otaczają... I też telewizji nie oglądam już parę lat. Tam ciągle o złych mówią, a ja nie oglądam telewizji i już. Nie słucham o złych żeby później na każdego człowieka co spotkam nie myśleć jak o złym. Oczywiste. Złych trzeba pożegnać raz i nie mieć nic wspólnego proste. Druga sprawa. Co to było?.... Hmm.. A już wiem. To co mnie mój własny mózg oszukał podstępnie i pozwolił myśleć że wzór funkcji kwadratowej jest wzorem funkcji liniowej i że później ten sam mózg wyjaśnił mi co zaszło. Raz zaszkodził, raz pomógł, fifty-fifty... Twoje pytanie skąd u mnie takie rozumowanie. Hmm... Profesjonalnej wiedzy nie mam, oczywiste oczywiście... no może jednak był jeden epizod co mógł się trochę przyczynić, ale tak to nie, nic więcej, oczywiste. Ten epizod to studium pedagogiczne na swps. Uczyłam się jak uczyć. Wykładowcy świetnie wiedzę przekazywał, genialnie wręcz. Warsztaty, ćwiczenia, wykłady, no genialne to było wszystko co mówili dla mnie nowe, oczywiście takich trudnych pojęć używali mi wcześniej nie znanych. Uczyłam się o dydaktyce, wychowywaniu, psychologii trochę też, wszystko było. Burza mózgów, plakaty, praca w grupach, praca w podgrupach, praca w podpodgrupach, praca solo, wszystko świetne, oczywistość. Znali się prowadzący zajęcia, mieli praktykę dużą. Genialne! Każdemu polecam i uważam, że każdy takie studium, kurs czy szkolenie powinien przejść niezależnie od wykonywanego zawodu. Ale tak poza tym to nic więcej styczności nie miałam profesjonalnej. Kojarzę jeszcze był taki profesor, genialny neurobiolog, oczywiste. Świetnie tłumaczył co i jak z mózgiem człowieka, wszystko świetnie rozumiałam. Genialny naukowiec i dobry człowiek. Tak myślę, chyba napewno był dobry, 100% musiał być. Jerzy Vetulani. Nie znałam osobiście, nigdy na żywo nie spotkałam się i nie spotkam. Zginął tragicznie samochód go potrącił śmiertelnie... Smutne...taki genialny człowiek tak wszystko wiedział, badał, analizował, wyciągał wnioski, wiedzę miał dużą o mózgu, nerwach.. dla niego wszystko było proste, jasne, oczywiste. A cała wiedzą jaką miał całe życie gromadzoną nie uchronila go od potrącenia i śmierci w tak tragiczny sposób, wszystko było proste łatwe aż do tego potrącenia kiedy z pracy wracał do domu tą drogą którą chodził wiele razy... Już nie będzie tych wspaniałych wykładów, rozmów, wywiadów, nie napisze książki żadnej już nigdy na wiecznośćć całą, nic już nigdy. A o mózgu najlepiej tłumaczył i z przyjemnością go czytałam i słuchałam. To dawno było... Zaraz, zaraz... to mogło być jakieś 3 lata temu, tak, te studium i prof. Vetulani kiedy się tym interesowałam. Dawno... To była druga sprawa i jeszcze chyba jedna została... Hmm.. Co to było... A już wiem. To ze Cię nie ogarniam i pytasz dlaczego nie ogarniam i czego nie ogarniam. No więc odpowiadam Ciebie jako całości nie ogarniam. Dlaczego? Bo zwyczajną osobą to ty nie jesteś i też dlatego że jesteśmy bardzo różni. Może mieliśmy te same funkcje na matematyce w szkole, ale jesteśmy różni: wiekiem, doświadczeniami, wykształceniem, środowiskiem życia etc. Ja nie wiem co masz na myśli jak piszesz o swoich córkach, a Ty nie wiesz co mam na myśli pisząc o magicznej mocy, proste, oczywiste. Rozmawia nam się dobrze, bo się wzajemnie szanujemy. Kumpele jesteśmy mimo różnic co nie? Panno Smaku? (😆) ...żarty sobie stroje... Hehe...A wracając... Aha.. Szacunek jest podstawą komunikacji proste, oczywiste... Podstawy tylko mam z komunikacji, umyśle, uczuciach, emocjach etc... Na roślinach się znam, kończyłam studia przyrodnicze i wiem jaka roslina jakich warunku potrzebuje , gdzie rośnie, czego jej trzeba w danej fazie wzrostu, jaka gleba, uprawa, woda, składniki mineralne, światło, temperatura, jakie choroby, wirusy, grzyby, bakterie, kiedy są zagrożeniem, etc. Tyle tych czynników wpływa na taką jedną roślinę tyle jest tego i trzeba wiedzieć, proste, oczywiste. Cały czas się szkole o roślinach, o ich ochronie, żeby wiedzieć coraz więcej i poznać wszystko do małej maleńkiej cząsteczki. Będę się szkolić do takich szczegółów, szczególików aż będę wiedzieć wszystko o niczym, proste, jasne, oczywiste. To o roślinach, bo tym się zajmuje, ale o człowieku mało wiem, o świecie, podstawy tylko oczywiste, chciałabym wiedzieć więcej i jeszcze to przetestować w praktyce wszystko, żeby wiedzieć jak będzie taka potrzeba działać szybko, dlatego ta magiczną moc hmm... może dla Ciebie to oznacza jakąś alchemia, hokus-pokus, czary-mary i się boisz... To może nazwę to inaczej.. Inne słowo jakieś... Najprostsze będzie intuicja, tak proste, genialne. Zamiast tej magicznej mocy intuicja czyli magiczna moc=intuicja....to tyle o magicznej mocy i pozostałych moich wyjaśnień, odpowiedzi na pytania. Rozpisałam się dużo, całą sobotę pisałam, dzień cały... A nie, czekaj, wait...rano na zakupach byłam, czyli nie cały dzień, hmm...później sprzątałam mieszkanie, a po objedzie byłam na spacerze, padał deszcz, genialne to było... Czyli nie, nie cała sobota, wieczór tylko. Tyle napisałam, żeby wyjaśnić to do naszej rozmowy dotychczasowej, co te pytania były i nie dawały mi spokoju i żeby nie było ich więcej z Twojej strony. Błagam, bo już muszę odpocząć od czytania Ciebie. Masz charakterystyczny styl pisania i mi się udziela jak dużo tego czytam, proste, jasne oczywiste.... Hmm... Jak ktoś wejdzie i zobaczy tyle zdań to się przestraszy. Tyle słów, liter, normalnie cały alfabet, przestraszy się i ucieknie z krzykiem niechybnie. Być może nigdy tu nie zajrzy, nie wróci już. Pewnie jeszcze drugie tyle odpiszesz... Zagłada dla nas. Myślę, można zgubić treść między słowami. Hmm... Kończąc chciałam podziękować za gościne, herbatkę pyszną, gorącą, rozgrzewającą. Miło tu u Ciebie w księdze. Jak by było coś co Cię naprawdę zdziwiło, zaniepokoiło, mocno zastanowił, to zapraszam do mnie, ostatecznie wiadomo na kawę z cukrem i mlekiem...Herbatka była pyszna smaku nie zapomne😉
smaku2018-09-05 21:55
... chodziło mi tylko, że poczułam się pożegnana, że pogadaliśmy i można zapomnieć i temat i mnie i zrobiło mi się smutno, stąd napisałam, że 'nie trzeba się żegnać', bo mi się smutno zrobiło, jakby ktoś pogadał sobie i się pożegnał i miał zniknąć i tyle... mnie tak kiedyś powiedziała jedna dziewczyna, bo chciała mieć po prostu spokój i żeby jej nie niepokoić więcej moją osobą, no więc się zwyczajnie pożegnała i żeby więcej nie kontaktować się, no i proste - przynajmniej wiem, że trzeba zapomnieć i tyle. Tylko jakie straszliwe konsekwencje są z tego dla tej dziewczyny - można spróbować samodzielnie pomyśleć. Pożegnała mnie i teraz już nigdy nie może nic ode mnie chcieć, ani interesować się, ani zapytać po latach, ani nic, zupełnie - pozostaje jej UCIEKAĆ, całą wieczność, wieczność całą i nie ma szans inaczej, jedynie zostało jej uciekać i znikać, gdzie ja bym mogła być, oczywiste, hmm... straszna tragedia kogoś pożegnać, prawda? :) I nie ma szans potem pomóc, nie istnieje sposób, wiecznie, he... :) Na własne życzenie czasem ludzie robią sobie piekło wieczne, bez szans ucieczki ani znalezienia się gdziekolwiek zupełnie... wiecznie już potem, hmm... wystarczy kogoś pożegnać, hmm... :)
smaku2018-09-05 21:49
Bardzo ładnie napisane, o co chodzi i jak to jest, zgodnie z tym, jak jest i jak działa. :) To bardzo mądre. Jednak czasem z niektórymi trzeba się pożegnać raz, odcinając 100% zupełnie na zawsze, ze złymi czyli. I nigdy nie wolno im dać dostępu do powrotu, ani nigdy nie zaczepiać już więcej, o cokolwiek, chyba, że żeby odzyskać, co ukradli, przykładowo, wyedukować, zabić edukacyjnie, etc. - wtedy warto się zawsze spotkać jeszcze czasem z osobą pożegnaną raz na zawsze, oczywiste. Dla edukacji, czyli dla dobra takiej osoby, proste. :)
jatylkonachwile2018-09-05 00:28
Ja się nie żegnam:) Wiesz, jest kilka takich słów których bardzo nie lubię. Jednym z takich słów jest słowo "żegnaj". Bo ono jest takie ostateczne, kończy wszystko i nie ma powrotu, rozumiesz? Kiedy jest pożegnanie to znaczy że już się nie wróci, rozumiesz? To słowo jest przy tym ostre, szybkie i pełne goryczy jak zatruty sztylet... Szczerze nienawidzę słowa "żegnaj". Nie używam go:) lepsze jest "do widzenia" bo zostawia otwartą furtkę, a najlepiej "do zobaczenia" bo daje nadzieję na rychłe spotkanie :) Kumasz? :))
smaku2018-09-04 22:43
Prawda. Też tak czasem mam, a potem jak patrzę, co napisałam i już za późno, to się wkurzam, że teraz wszyscy pomyślą, że udaje mądrą, a głupoty piszę i będą się śmiać i pokazywać, że taka mądra, a proszę... nawet najprostszych funkcji nie rozpoznaje i gada, jakby udawała mądra, a proszę, no szczyt, normalnie... oczywiste... i potem mogą pomyśleć, że jednak jestem głupia. Staram się zawsze, żeby nie robić takich gafenów, bo potem o mnie mówią wszyscy, że udaje mądra, a jestem głupia i pokazują przykłady... :) ... a otem muszę się tłumaczyć i wychodzi jeszcze gorzej, więc to zagłada zawsze, oczywiste, bardzo nie lubię robić z siebie pośmiewiska publicznie, oczywiste. Ładnie to sobie sama wyjaśniłaś z tym 'przeskokiem' w czytaniu na informacje zapamiętane mniej więcej, ale ni tak, jak napisano, hmm... ciekawe... masz w tym jakieś zawodowe przygotowanie, czy to tak z siebie naturalnie aż w takim profesjonalnym dość zakresie samoanalizy z regresji wspomnień i mechanizmu błędów w procesie informacja=>zapamiętanie=>odtworzenie? :) Hmm... ta, liniowa jest w sumie dość najprostsza, potem kwadratowa i tak dalej, oczywiste, proste... 'liniowa' brzmi profesjonalnie za to. ;) Dzięki za długą, ciekawą rozmowę, jak coś, z radością zawsze chętnie pogadam, nie trzeba się żegnać, oczywiste. Dzięki, również miłego, pozdrowienia, hej. :)
jatylkonachwile2018-09-04 21:06
A tak tak, zgadza się z tą funkcją. Aj, bo czytałam szybko i zapamiętałam, że w Twoim komentarzu był najpierw wykres, a potem słownie wymienione funkcja kwadratowa i szescienna. Mój mózg zrobił drogę na skróty i przypisał wzór do liniowej. Bo taka jest kolejność w edukacji. Z tych trzech pierwsza jest liniowa co nie? I to chyba jeszcze w podstawówce...Sprawdziłam i rzeczywiście jak wół jest ^2. Zgadza się! Mózg płata figle, ale z tego co wiem nie tylko mój :) Brawo za czujność! Pozdrawiam, cześć :)
smaku2018-09-04 20:28
@jatylkonachwile" tylko jako dygresja, wyjaśnienie, bo czytelnik ewentualny zauważy tak, czy inaczej i będzie sobie komentował, więc funkcja liniowa byłaby y=ax+b, a funkcja kwadratowa dla c=0 postaci y=ax^2+cx+b wychodzi y=ax^2+b. ;)
smaku2018-09-04 20:26
@Marze8: dobrze mi idzie? W czym? Tu się rozmawia na tematy poruszane, w jakim znaczeniu ma mi coś iść? Jak mam rozumieć, że coś mi idzie dobrze niby? Że dobrze tłumaczę? Jednak @jatylkonachwile twierdzi, że czegoś nie ogarnia nadal, no więc jednak nie za bardzo mi idzie, chyba, jeśli to o to chodzi, hmm...?
smaku2018-09-04 20:21
Tak, te panie nauczycielki młode, prosto po studiach, czy przyszkoleniach nawet jedynie, są najgenialniejsze. Ja pamiętam panią od muzyki w szkole podstawowej, w ostatnich klasach, panią od plastyki w szkole średniej, akurat te dwie są chyba typowe takie, inne młode też były, sporo fajnych, ale różnie to jest, niektóre są wrednymi wiedźmami całe życie, więc nie zmienia ich nic nigdy, łatwo się rozpoznaje, oczywiste. Taka natura - takie są zawsze złe, nie ma znaczenia, czy ładna, młoda, nic, zupełnie i etc. - zła, to zła, proste. Czego nie ogarniasz? Na wszystko chyba odpowiedziałam, czy nie? Co jeszcze mogę spróbować wyjaśnić? Co jest niejasne? Lubię tłumaczyć i wyjaśniać, aż jest wszystko proste. Jeszcze na studiach mi się przypomniało, też było sporo młodych, świeżych pań magistrów, doktorek nawet, ale doktorka to już nie ma szans lubić, bo na pewno zła i chora, uczelnia przerabia na chore i debilne, nie ma szans, żeby po jakimś czasie dziewczyna po studiach nie stała się naturalnie poza społeczeństwem ludzkim, oczywiste. Tak już jest. Chociaż od filozofii pamiętam jakąś młodą, nie wiem, czy doktorat miała, ale chyba kontynuowała coś, była jeszcze młoda, fajna, atrakcyjna, żywa, widać, że ciągle piękna przyszłość i dobra energia, tak samo różne od wykładów, ćwiczeń, no młoda, to młoda, wiadomo, oczywiste. Ale starsze też czasem są fajne, nawet po 50-tce znam sporo kobiet, są ciągle aktualne i jak młode, no kurde. Mimo, że starsze, ale jaki to strach dla wielu w ogóle podejść, oczywiste, bo niby starsza, albo stara nawet już dość, powiedzmy, a jakby nadal młoda, jak nastolatka, hmmm... a do tego ma mózg i jak ci odpowie, to kurde i jeszcze się cieszy, przykładowo, czasem gorzej ode mnie nawet to wygląda, bo ja się staram zawsze być grzeczna, a innym to co zależy, oczywiste, he...
jatylkonachwile2018-09-03 21:50
Nadal Ciebie nie ogarniam, ale tym wykresem funkcji liniowej przypomniałeś mi lekcje matematyki :) to chyba w gimnazjum było. Lubiłam też chemię. Same piątki miałam. Nie żartuję :) Polski polubiłam w średniej bo taka fajna polonistka była, świeżo po studiach. Ach, to były piękne czasy, zwłaszcza ta szkoła średnia...
Marze82018-09-03 21:43
Hahaha, działaj, stary, dalej, dobrze Ci idzie :-)))
smaku2018-09-03 20:48
Co do posiadania 'magicznej mocy', to nie wiem, czy to dobre i prawidłowe marzyć o czymś takim, jako czymś nabytym magicznie. Poznanie świata i zjawisk i wszystkiego, jak działa naturalnie jest procesem naturalnym, trwającym w czasie - 'danie' takiej mocy jest bardzo złe i katastrofalne, jak w bajkach dla dzieci o 'magicznych pierścieniach', o 'dżinnie', '3 życzeniach złotej rybki', itp. - jeśli nie jest to 'moc' nabyta naturalnie w procesie naturalnego życia i poznawania jak jest, samodzielnie poznając. I nie wolno być złą osobą, oczywiste. Tacy szybko kończą, starając się uzyskać 'moc', oczywiste. Ta 'moc' to zwyczajne poznanie jak jest, nic więcej, proste. :) Albo się wie, umie, widzi normalnie, jak jest, albo nie. Znowu jak w tym przykładzie z dziećmi z przedszkola, powiedzmy. Które dziecko zrobi zadanie magiczne matematyczne, chemiczne, fizyczne? Nawet najprostsze typu y=ax^2+b, narysować wykres funkcji kwadratowej, sześciennej, logarytmy, co mówić różniczki, całki, wzór na drogę w prędkości stałej nawet, itp. - jak magia zupełnie niedostępna człowiekowi, oczywiste. A proste, jak rzeczy oczywiste i naturalne jak dla dziecka,oczywiste... pomagać innym to straszliwy strach - ja bym się bała, oczywiste. Straszny strach odpowiedzialności, że potem na wieczność zawsze byłaby już potem moja wina, a nie da się cofnąć, oczywiste... zagłada. Ja bym się bała pomagać, oczywiste... nie daj Boże, oczywiste. Co do tego jak myślałaś, że odpowiem, to świadczy, że traktowałaś mnie, czytając coś z moich wypowiedzi, jako osobę nienormalną typu robiącą z siebie idiotę, czyli co by nie pytać i o czym by nie rozmawiać, robiłaby z siebie idiotę, gadając debilizmy lub bez sensu, aby byle co - więc to błędny wniosek z Twojego rozpoznania, z kim masz do czynienia, jak widać. No cóż... co mogę pomóc, jak zawsze, prawda? Nie oczywiste? He... :)
smaku2018-09-03 20:37
Co do określenia 'jakby nie do końca zdrowy na umyśle', to wytłumaczyłam, jak to jest, zawsze mam dobrą zabawę w relacjach z ludźmi, akurat od podstawówki, moi znajomi z podstawówki mogliby ze śmiechem szczerym potwierdzić, gdyby ktoś zapytał, albo zaczęliby się bać mówiąc 'proszę z nią nie rozmawiać, ona jest nienormalna' - od dziecka tak mam, zawsze się śmieję i jestem mądra i wszystko rozumiem i wiem i wszystko jest dla mnie proste, jak dla dzieci, wiec zawsze jestem radosna, proste, a że wygląda dla innych i otoczenia, że 'jak jakaś psychiczna normalnie', to ludzie tak mówią czasem, śmiejąc się i nie dowierzając, standard u mnie, oczywiste, stąd ja się nigdy nie obrażam, tylko śmieję, jak ktoś tak mówi, bo znaczy, że ktoś jest normalny i widzi zwyczajnie, i komentuje prawidłowo, proste, oczywiste, bo ja też mam tak samo, widząc podobnych do mnie, oczywiste... i jeszcze na dodatek potwierdzam zawsze, że to oczywiste, że tak jest, co ktoś twierdzi, oczywiste... hehe... :)
smaku2018-09-03 20:29
Nie mam żadnej tajemnej wiedzy, to naturalna wiedza, z życia i obserwacji, z nauki, poznawania, stąd zakończyłam informacją, że jestem 'zwyczajnym człowiekiem', dla mnie wszystko jest proste, bo już poznałam i wiem jak jest i działa wszystko, no i proste, czy nie? Hmm... oczywistości chyba, oczywiste... to tak jakby dzieci patrzyły na wiedzę i umiejętności dorosłych z otwartymi oczami niedowierzania, że dorośli to czarodzieje, tyle magicznych rzeczy wiedzą i robią i potrafią. To taka różnica, taka sama, albo ktoś wie i rozumie, albo jeszcze nie i dopiero poznaje, proste, oczywiste... co do przewidywania, to jest to naturalne i oczywiste, kiedy się wie, jak coś działa, np. jeśli samochód jedzie ulicą a na końcu ulicy widać dziurę, a kierowca nie widzi, to wiadomo, że wpadnie i zginie a samochód kraksa i na kawałki zgnieciony, proste, czy nie? Jak w tej książce mądrej 'Mistrz i Małgorzata' Bułhakowa - jeśli widać plamę oleju, a ktoś idzie tak, że MUSI się pośliznąć, bo widać, no to przepowiedzieć prosto: za 3 minuty tramwaj odetnie tej pani głowę... to nie wróżenie, to komentowanie rzeczywistości prostej w sposób najprostszy, jak widać i jest oczywiste, oczywiste... :)
smaku2018-09-03 20:23
Już usunęłam te dwa powtórzenia, a co do usuwania czegokolwiek komukolwiek, to raczej nigdy nic nie usuwam komuś innemu, niż ja sama, bo to byłoby niegrzeczne, a nawet kryminalne, oczywiste. Jak można komuś coś usuwać bez pytania? Nawet nie wiem, jak można by tak pomyśleć, oczywiste. To jak samobójstwo by było, psuć, czy usuwać coś komuś, oczywistości. Ja bym nie mogła, czy to nie oczywiste? Hmm...
jatylkonachwile2018-09-03 00:05
Internet zamulał, ale już działa bez zarzutów :) Tak, oczywiście te ponadprogramowe wpisy są do usunięcia. Pozostałe również jeśli tylko masz taką wolę i chęć. Dzięki, część :)
jatylkonachwile2018-09-03 00:00
Hmm... A więc masz tą tajemną wiedzę o świecie i człowieku skoro tak potrafisz wszystko i zawsze przewidzieć... Ciekawa jestem czy wrodzoną czy nabytą. Chyba nabytą, bo zwykły człowiek nie może się z taką wiedzą urodzić. Mówiąc szczerze to też chciałabym mieć taką magiczną moc aby móc przewidzieć i tak innym doradzać i pomagać:) To nawet nie dla siebie, bo ja sobie zawsze poradze, ale inni proszą o pomoc i radę, a ja nie zawsze wiem. Może to z wiekiem przyjdzie... rn Byłam przekonana że odpowiesz coś w rodzaju że jesteś lesbijką, kochasz dziewczyny i takie tam, coś w Twoim stylu :)) a tu prosze odpowiedź przerosła moje oczekiwania. rnPS przepraszam za to wyrażenie 'nie do końca zdrowy na umyśle'. Teraz myślę że mogło być nieco krzywdzące. Nie miałam nic złego na myśli. Fakt, że nie wyprowadziło Cię to z równowagi świadczy o Twojej klasie:)
smaku2018-09-02 21:20
A jakiej odpowiedzi się domyślasz? Odpowiem ci tak, jak bym chciała i zamierzam, ciekawe, czy takiej się domyślałaś? Hmm... oto: znam się na psychologii a nawet na psychiatrii, na ludziach, rodzajach, zachowaniach, problemach, 100%, co jest możliwe do znalezienia jako temat, zjawisko, lub problem - znam się absolutnie i mogę od razu wprost powiedzieć wszystko i gotowe, proste, a nawet przepowiedzieć przyszłość ze szczegółami i scenami i słowami użytymi przez dowolną osobę na świecie, bo akurat dla mnie to proste. Proste, oczywiste... dlatego nigdy nikomu staram się nie przeszkadzać, bo dla mnie cały świat to jak bajka, którą znam 100% i mogę opowiedzieć, dać przykłady, wyjaśnić, powiedzieć co będzie i jak się skończy, wszystko 100%, bo akurat dla mnie to proste i oczywiste... oczywiste, he... :) 'wyglądanie' w tym, co prezentuję, jak ktoś nie do końca zdrowy na umyśle wynika z tego, co wyżej napisałam, dla mnie wszystko jest prostą bajką, którą znam, więc mogę się bawić, grając dowolne role... proste, oczywiste. Ważne, żeby nikogo nie męczyć, nie robić problemów, a jeśli coś, to właśnie odwrotnie, czyli poprzez branie udziału w życiu ludzi na świecie, mogę zawsze 'niechcący' coś pomóc może akurat, ale zawsze niechcący, czyli żeby nie było na mnie w razie czego, proste... :) Bo potem zawsze mnie szukają i czekają wszyscy, że może przyjdę i coś nowego porobię, co można by zobaczyć, coś nowego poznać, zrozumieć, etc. - zawsze wszyscy uznają mnie od razu na dzień dobry za znajomego, na całym świecie, bo gadam zawsze i jedynie zwyczajnie jak człowiek, o tym, co się mówi, no i proste. A skoro nie jestem zła, a jestem dobra, a do tego jak na wstępie, znając wszystko i wiedząc wszystko, zawsze cokolwiek robię, mówię, etc. - jedynie pomagam wszystkiemu dookoła - źli dostają szału i giną samobójczo na własne życzenie, a dobrzy się śmieją, albo ciekawią i wszystko OK zawsze, oczywiste. Proste... no tak już mam. Kim jestem? Zwyczajnym człowiekiem, proste... :)
smaku2018-09-02 21:09
@jatylkonachwile: wybaczam, oczywiste, formalnie, jeśli trzeba, bo nie widzę nic, co mogłoby oczekiwać na wybaczanie z mojej strony, więc OK. Nie ma problemu, oczywiste. Czy mam usunąć te dwa powtórzenia, czy zostawić? Żeby internet nie zamulał, trzeba się podłączyć do jakiejś szybkiej, darmowej Wi-Fi pewnie i powinno być po problemie, hmm... jak internet może być wolny, skoro jest z prawie prędkością światła? Ja nigdy bym nie nadążyła za internetem, nawet w myślach, co mówić na sprzętach, oczywiste.
jatylkonachwile2018-09-01 22:54
Sory za trzykrotnie umieszczenie wpisu :) Internet mi wyjątkowo zamula i kilknelam 3 razy w zniecierpliwieniu. Wybacz :)
jatylkonachwile2018-09-01 22:51
Czytam treści które zamieszczasz na swoim blogu i zawsze mam mieszane uczucia. Z jednej strony Twoje wpisy są w punkt i podpisuje się pod nimi:) Z drugiej strony piszesz jakbyś był nie do końca zdrowy na umyśle... Jednak mam przekonanie że to jest tylko taka przykrywką, a w rzeczywistości jesteś jakimś specjalistą od zdrowia psychicznego albo coś w tym rodzaju i dlatego znasz się na temacie. Zapytałabym wprost kim jesteś, ale to byłoby nietaktowne. Zresztą domyślam się odpowiedzi :)
smaku2018-08-31 21:45
... a poza tym to chodzi o przeszkadzanie, jeśli trzymać się tematu, o którym mowa - nie lubię być insektem nigdzie, oczywiste. Byłoby to chore i samobójcze, oczywistości. To dlatego zawsze odchodzę i znikam, kiedy widzę, że ktoś może mnie nie lubić, no bo to byłoby głupie przychodzić gdzieś, gdzie nie jest się lubioną, to chyba oczywiste i naturalne, czy nie? No więc staram się tylko nikomu zawsze nie przeszkadzać, o to mi chodziło tylko. A jak coś, to przepraszam i odchodzę i proste i przynajmniej nikt mnie nigdy nie denerwuje gadaniem, że mam nie denerwować, proste. :)
smaku2018-08-31 21:40
@nadiaaaa: nic mnie nie obchodzi, oczywiste, ale kiedy ktoś mnie nie lubi, to czuję się zagrożona, że ktoś będzie chciał mnie pobić, albo nawyzywać, będzie mnie szukał, żeby zacząć mi coś tłumaczyć, jak jakiś czubek, itp., wiadomo, jak to jest, oczywiste. Zawsze wolę odejść i zniknąć, zanim ktoś zapamięta, lub przyuważy coś i zacznie świrować, proste. Potem i tak takie złe, nienormalne osoby dostają zawsze szału i samokastracji i samobójstw, no ale kurde, ja się boję zawsze strasznie, że następny niebezpieczny, oczywiste. To dlatego. Proste. :)
nadiaaaa2018-08-31 20:26
A co Cię obchodzi opinia innych ludzi :D?
smaku2018-08-30 23:02
@Nadiaaaa: cieszę się bardzo, bo zawsze się boję, że komuś tu przeszkadzam i cokolwiek bym chciała gdzieś napisać, obojętne, to mnie zaraz nakrzyczą i będę musiała uciekać, zawsze tak mam, że się boję, żeby ktoś się na mnie nie zdenerwował tylko za coś i staram się nie męczyć nikogo zawsze i uciekać, jak widzę że coś źle, oczywiste... to cieszę się właśnie dlatego, to super, postaram się nic nie zepsuć, że by ktoś nie lubił potem, zawsze się staram, oczywiste... bo potem mi jest zawsze bardzo przykro, jak na mnie ktoś jest zły i mnie nie lubi za coś, to dlatego się zawsze staram, oczywiste... OK. To nie męczę, cieszę się, dzięki. Jak coś wymyślę, to napiszę. :)
smaku2018-08-30 22:56
@trinahansen: tak, to prawda, a propos jesieni, bo nareszcie człowiek może wrócić 'do domu', do siebie i znowu wiedzieć, kim jest naprawdę, tylko u siebie można odpocząć, odetchnąć wreszcie i wszystko sobie przypomnieć, poukładać na spokojnie, zaplanować dalsze wszystko i cokolwiek, podsumować, porobić porządki, a czas mija powolnie, nie pospieszając, dając wolne, a na dodatek to dopiero początek, szykujący zimę, gdzie pozostaje tylko zniknąć, czekając na wiosnę i nowe przygody i tak co roku. W naszym klimacie w Polsce jest jak w raju, bo są genialne 4 pory roku, jak w bajce. Każda pora jest genialna i pełni swoją rolę, wystarczy się zawsze dostosować do tego, co jest w naturze i wiadomo, jak się żyje i gdzie i co robić w bajce życia - zgodnie z 'rozdziałami' cyklicznie powtarzanymi co rok od nowa i od nowa... i tak czas mija... ale przynajmniej ciekawie i w ogóle, oczywiste. Ja lubię nastroje odpowiednie do wszystkiego, zawsze tak miałam, od dziecka, zawsze musiałam mieć nastrój na coś, inaczej to nie ma po co czegokolwiek, oczywiste... chyba, że formalności tylko, żeby nikt mnie nie ścigał o coś nie dając spokoju, to bez względu od nastrojów, oczywiste... no i proste... fajne są 4 pory roku, ja lubię... przynajmniej się nie nudzę nigdy, no i super...
Nadiaaaa2018-08-29 22:46
Czekam z utęsknieniem na Twój kolejny wpis:)
trinahansen2018-08-29 01:45
smaku kimkolwiek jestes kobieta facetem czy transem slicznie napisalaes o jesieni ...ja tez tak odczuam...ulubiona pora roku od zawsze :)
smaku2018-08-21 23:22
@mikolaj: Co do zmian płci sposobami, o których wspominasz - piszę na blogu, że ja nie akceptuję nic, co nie jest naturalne - można poczytać sobie, jak się staram. ;) aż mi się uda może kiedyś, zobaczymy, etapami... :) - nigdy bym nie zapłacił tyle forsy za tego typu głupoty i to chore, jak zmienianie organizmu, obojętne czego, oczywiste - znowu to samo: ja nie akceptuję takich rzeczy, proste. To musiałoby być chore, nawet jak się o tym myśli, że ktoś miałby zapłacić nawet 10 tysięcy za cokolwiek, żeby sobie zmienić w organizmie - to jest chore u podstaw zasadniczo, że ktoś musi być chory umysłowo, oczywiste. Rozumiem, że osoba głucha chciałaby móc słyszeć, niewidoma widzieć, bez kończyn mieć kończyny sprawne, etc. - to, gdyby było możliwe do dobrego wykonania, jak by się mogło oczekiwać, to super, jeśli ktoś by umiał naprawdę dobrze zrobić i pomóc, no ale widać różnicę między jakimiś widzi mi się, że ktoś chce mieć większe cycki, albo żeby mu doszyli trzy penisy przykładowo, itp. - no to trzeba być chorym na bezmózg, oczywiste - a staraniem osób, które mają realną wadę w organizmie i gdyby mieli pieniądze i gdyby było to możliwe, to chciałyby móc słyszeć, widzieć, mieć obie ręce, nogi, etc. Co do zmiany płci tym sposobem, to pisałem trochę na blogu - facetowi wystarczy wszczepić jajniki, dopasować narządy w okolicach brzucha i zaczyna się naturalnie zmieniać w kobietę i żadne hormony nie są potrzebne nigdy - to jest prosta, jednorazowa operacja / zabieg, oczywiste. Tak samo u kobiety. To się robi raz i zapomina sprawę, oczywiste. Chociaż po genach i tak się nie da ukryć (pisałem na blogu): XY lub XX - tego nie zmieni, hehe... :)
smaku2018-08-21 23:11
@mikolaj: jako facet co miałbym tu robić, skoro tu są same kobiety? Nie jestem gejem, chrońcie bogowie zawsze i wiecznie, oczywiste. Lubię tylko dziewczyny zawsze i wiecznie, oczywiste. Skoro tu jest pełno dziewczyn, no to żeby się jakoś odnaleźć wolę być lesbijką, żeby jakoś być jedną z wielu między tymi, które lubię i jedynie, oczywiste. Te, co się ze mnie śmieją, przynajmniej są podobne do mnie pewnie i na pewno byłyby moimi śmiesznymi koleżankami i przynajmniej bym miał pełno fajnych koleżanek lesbijek i byśmy sobie zawsze jakoś mogli żyć i się śmiać, jak lesbijki, proste, oczywiste. Samo szczęście, czy nie? Dla mnie to oczywiste nawet i samo szczęście i radość, proste, oczywiste. Jeśli się wyśmiewają, ale nie mają złych uczuć do mnie, no to super, aby to nie był śmiech zły - taki od razu się rozpoznaje, to złe osoby są zawsze, każdy wie i zna i umie rozpoznać, oczywiste. A te, co psy wieszają, to pewnie nie są lesbijkami, tylko złe, zadziorne babo-chłopy takie, w środowiskach trudnych trudno nawet rozpoznać czasem, czy to chłop, czy kobieta - upodobniają się równo, tak już jest - w środowiskach trudnych liczy się walka i kto jest silniejszy i bardziej komuś nagada i umie być facetem, a to nie moje środowiska ani światy zupełnie, oczywiste. Ja lubię lesbijki, dziewczyny, takie prawdziwe, oczywiste. Te inne, trudne środowiska, to zupełnie inne światy i historie, dla mnie nie moje światy zupełnie, co tam sobie wieszają i na kim, to nie moje sprawy, nie mogę nawet pomóc, a poza tym tam jest zawsze niebezpiecznie, a do tego to nie moje środowiska, więc to nie mogą być moje sprawy, oczywiste. Dopóki jakaś biedna, zamęczana dziewczyna nie zacznie krzyczeć do mnie o pomoc, żeby ją ratować ze środowisk trudnych, chorych, kryminalnych, etc. "bo ona tez jest normalna, nie jest z tych złych bandziorów" - wtedy dopiero mogę ewentualnie zerknąć co dzieje się 'tam gdzieś, na dole, na ulicach u bandziorów'... - żeby wiedzieć, czy ktoś naprawdę szuka ratunku, bo nie jest jak inni dookoła. Tak to widzę zawsze, czyli naturalnie i jak jest, oczywiste.
mikolaj2018-08-19 21:41
W Polsce są TRZY KLINIKI które zmieniają płeć . Najtańsza to DWIE SETKI tysięcy zł + kuracja hormonalna do końca twoich dni . To i tak nie jest pewne czy się uda. Tak więc biedaku daj spokój bycia KOBIETĄ i bądz NORMALNYM FACETEM jak ciebie NATURA stworzyła .
mikolaj2018-08-19 21:33
SMAKU nie obraz się . Dam tobie radę . NIE UDAWAJ TEGO KIM NIE JESTEŚ . Ja tu na PORTALU piszę UCZCIWIE że jestem FACETEM . Smaku rób to samo i się nie wygłupiaj. W NATURALNYM stanie NA PEWNO nie będziesz KOBIETĄ ; nawet takich bzdur nie pisz , bo się tylko OŚMIESZASZ i kobiety / dziewczyny mają z ciebie NIEZŁY UBAW . A niektóre na tobie psy wieszają
smaku2018-08-19 20:52
@mikolaj: to moje marzenie, które wynika z miłości do kobiet, proste. Chciałbym móc poczuć, jak to jest być kobietą i być kobietą, to musi być genialne uczucie. Od razu bym się w sobie zakochał na pewno, oczywiste. :) Muszę znaleźć sposób naturalny jakiś, ale się boję, że potem nie da się cofnąć, hmm... i nie wiem, co wtedy, kurde...
mikolaj2018-08-15 22:15
Nie ośmieszaj nas MĘŻCZYZN . Od kiedy mężczyzni mają naturalne pochwy ; czy widziałeś FACETA z naturalnymi KOBIECYMI piersiami . Chyba że zrobisz sobie OPERACJĘ PLASTYCZNĄ . To i tak nie będziesz 100% KOBIETĄ . Tak jestem FACETEM ale nie pisałbym bzdur że jestem KOBIETĄ . To jest tylko twoja wyobraznia o KOBIECOŚCI
smaku2018-08-13 21:23
Alter-ego? Ale to zabrzmiało, jak z tych genialnych filmów thrillerów z lat 90-tych coś. Genialne to jest, bardzo lubiłam te filmy za młodu. Czad. Ale ja jestem sobą, nigdy bym nie mogła być kimś innym, bo to by mi się kojarzyło właśnie z tymi horrorami, co oglądałam w młodym wieku, że to zawsze wychodzą straszne rzeczy, jak ktoś coś wymyśla dziwnego, lepiej nie, oczywiste. Potem są straszne rzeczy zawsze, dużo filmów widziałam o tym. Lepiej nie, ja bym się bała, oczywiste. Potem nie wiadomo, jak się ratować, jak się coś dziwnego zacznie dziać, oczywiste. Ja bym nie chciała, już się boję aż, jak o tym myślę nawet, oczywiste... tak to działa i bardzo dobrze, to straszny strach, żeby nie zwariować i nie umrzeć, oczywiste. Całe szczęście, że ja jestem zawsze sobą. Uff... genialny film widziałam jakiś czas temu o 'Mirrors', tam śliczna, młoda dziewczyna występowała w lustrze, jak inna młoda kąpała się w wannie. Bardzo bym chciała być taka ładna i mieć takie ciało, jak ta śliczna dziewczyna w mirrors, kurde... śliczna była, taka ładna, Boże... chciałabym taka być, kurde... ładne cycki miała, ciało, wszystko... kurde no, niektórym to dobrze...
rozmaryn12018-08-12 21:47
Założyłabym się o milion dolców, że jestes, Smaku, dość osobliwym alter ego, kreacją jednej z nas - znudzonej, ale bardzo kreatywnej użytkowniczki tego portalu. Pytanie, czy rzeczywiście daje Ci to taki fun? Jeśli tak, to ...cóż ;).
Nadiaaaa2018-08-11 03:28
Hahaha
smaku2018-08-08 21:46
@freeberde: ale ja przecież jestem dziewczyną! Dlaczego na mnie krzyczysz? Nie lubisz mnie? Ja Ciebie lubię, też jestem lesbijką. Co ja Ci zrobiłam?
freeberde2018-08-02 21:41
Do talety publicznej też wchodzisz tej żeńskiej ? A na basenie to idziesz do szatni dla kobiet ? Wpierniczasz się do sauny żeńskiej i pod prysznic z kobietami ? Jesteś obleśnym i starym zgredem, na którego żadna, nawet ta bylejaka i brzydka nie patrzy, bo sam pisałeś, że i na taką chętny jesteś... Żadna babka hetero ciebie nie chce, a każdy facet chciałby dać ci w mordę, to się kurde wepchałeś w Miejsce gdzie są tylko kobiety dla kobiet i chcą być z kobietami.... Mamusia lub tatuś nie wychował synalka, że tego nie wolno robić ??? Stary, ohydny zboczeńcu spieprzaj stąd, bo ty pierwszy wylądujesz w więzieniu... A jak ci się marzą golaski – to jedź do Tajlandi lub na Polinezję Francuską – tam dużo jest takich brzuchatych, łysych staruchów z Europy, co realizują te swoje fantazje za emeryturę...
smaku2018-04-15 23:23
@Nadiaaaa: OK, dzięki, cieszę się, czasem mnie nienawidzą za moje opowieści. Nie przeszkadzam więcej, dzięki, miłego, pewnie wzajemnie, chociaż pewien być nie mogę, oczywiste, zobaczymy kiedyś, hej. :)
Nadiaaaa2018-04-12 12:39
:D Usmiecham sie jak Cie czytam i dlatego masz moja sympatie :)) :D Usmiech,dystans i optymizm to zbawcy :)))
smaku2018-04-11 23:17
@Nadiaaaa: to dobrze, co mówisz. To świadczy, że jesteś rozumną dziewczyną i nie dajesz się zwieść fałszywym prorokom, samozwańcom, Bogom prawdziwym lub zmyślonym, to bardzo ważne, mądre i dobre - takie siostry właśnie są bardzo mile widziane w moim Królestwie. Zawsze są uznawane za ważne i wartościowe, te które rozpoznają samodzielnie i prawdziwie, nigdy nie dając się oszukać, samodzielnie myślące, dobre, uczciwe, sprawiedliwe i lubiące życie i świat, tak jak ja, Bóg mojego Świata, który stworzyłem dla moich stworzeń, które lubią tak, jak ja lubię i myślą, jak ja myślę, dobrze i prawidłowo czyli, oczywiste. Proste. Bóg z Tobą siostro dobra, niech mądrość własna prowadzi Cię na Twoich drogach, szczęść Boże. Dzięki za dobre i mądre słowa oraz za polubienie mnie. Te, które mnie lubią szczerze, nie oszukując, będą zbawione i szczęśliwe na wieczność, i będą mogły żyć przy mnie, w moim Królestwie, dopóki mnie nie oszukują, Bogu niech będą dzięki, czyli mnie i wszystkim dobrym stworzeniom, AmenDS`. :)
Nadiaaaa2018-04-04 06:55
Wybacz ale na takie miana to trzeba zasluzyc:) Tak czy siak nadal jestes smieszny i nie mam zamiaru wpadac w zaden szał :D
smaku2018-04-01 23:33
@Nadiaaaa: Można na mnie i o mnie lub do mnie mówić Panie Boże Kochany, lub Matko Święta, Boże Kochany Wszechmogący, Królu Nasz, Nasza Eminencjo, Jej Eminencjo, itp, etc. - gdzieś na blogu chyba o tym mówiliśmy, zdaje się, jak kto lubi, ale dziewczyny tylko, oczywiste.
smaku2018-04-01 23:29
@Nadiaaaa: normalnie bym się cieszył z tego powodu i uznał za miłe, dzięki, cieszę się, to miłe, oczywiste, ale jakiś czas temu inna osoba tu na tym portalu podobnie miło do mnie mówiła, miło się rozmawiało, a potem dostała jakiegoś szału i tak mnie nawyzywała, że nie byłem pewien, czy coś jej nie opętało, no szok. Nie wiem, dlaczego. Zrobiła się jak 100% na odwrót, z miłej, sympatycznej, jak osa zabójczyni gotowa mnie zmiażdżyć, zmasakrować, skopać, zniszczyć, pogryźć zabić i sprzątnąć, aby tylko mnie 'zniknąć' z istnienia - taki dostała jakiś atak. No strach w oczach, no bo jak inaczej? Rozmawia się z uśmiechniętą, miłą, grzeczna osobą, a nagle osoba dostaje szału i chce zabić - horror wszech czasów. To nie są żarty. Przerażenie jak szok w miejscu normalnie, tylko w horrorach tak starszą ludzi. Więc po tym zdarzeniu zacząłem się bać miłych osób tu. Nie jestem pewien niczego aktualnie. Ale dzięki, zawsze jestem ufny 100% do wszystkiego i wszystkich, dopiero jak ktoś dostaje szału, to już wiem, co się dzieje i że muszę być ostrożny, nauka po wejściu do innego świata, rozpoznaje się powoli, jak w horrorach - tak to widzę, naturalne pewnie, oczywiste - więc jak na razie, asekuracyjnie, jak uzasadniam, ale jak zawsze z natury: dzięki, cieszę się, to miło. Mam nadzieję, że nie będzie z mojej strony powodów do znielubienia mnie. Raczej się nie zmieniam nigdy, oczywiste. Miłego również, można mnie lubić, pod warunkiem, że jest się dziewczyną. Dzięki za komentarz i ocenę. :) Hej.
Nadiaaaa2018-03-27 23:25
Smieszny jestes,lubie Cie :D
smaku2018-03-27 00:01
@zbigwladdwaitrz: po mojej stronie: brońcie Bogowie, niemożliwe 100%. Warto pamiętać. Dzięki za dobre intencje. Powodzenia życzę zawsze, oczywiste. Hej.
smaku2018-03-26 23:59
@zbigwladdwaitrz: nie trzeba mi współczuć, nie wolno nawet, jeśli jest się facetem, oczywiste, ale dzięki za dobre intencje, rozumiem. Nie czuję się biedakiem, brońcie bogowie. Jestem szczęśliwy zawsze, kiedy nie jestem odrzucany przez dziewczyny. Z facetami nie mam i nie chcę i nie zamierzam i nie mogę mieć nic wspólnego, nigdy 100%, oczywiste. Ale rozumiem co masz na myśli, rozumiem, że masz dobre intencje, jednak ja nie mam z facetami nic wspólnego i nie mogę, 100% zakazane, oczywiste. Lubię tylko dziewczyny. Mam nadzieję, że to rozumiesz. Nie chciałbym urazić moją odpowiedzią i tym, co muszę informować, ale muszę, jak wyżej - lubię tylko dziewczyny, więc z facetami nie mogę mieć nic 100% wspólnego zupełnie. Oczywiste. Co do słowa 'solidaryzować' to kojarzy się od razu jednoznacznie - u mnie kosa i anihilacja. Bo to słowo jest bardzo złe, religijne, znane. Nie wolno używać tego słowa, u mnie od razu 'kosa' i 100% zniknięcie. Dzięki za komentarz, mam nadzieję, że nie robię nic złego, odpowiadając - mówiąc prawdę, jak wyżej. Mam nadzieję, że nie urażam. Doceniam, dziękuję i rozumiem intencje, jednak nie mogę, 100% nic. Dzięki za zrozumienie. Miłego i wszystkiego dobrego. Mam nadzieję, że wszystko się poukłada we własnym świecie - każdemu. Dzięki. Hej.
zbigwladdwaitrz2018-03-24 07:22
współczuję tobie biedaku . Tak samo i mnie traktują dlatego ze jestem FACETEM . Ale ja się nie załamuje . Też mnie tutaj WYZYWAJĄ od NAJGORSZYCH . Koleś wiedz o tym że większość LESB miała mężów ; ma dzieci ; są po rozwodach . Obecnie czuje się WIELKA LESBĄ i obrzuca płeć męską z którą żyła kilka lat . Gościu SOLIDARNIE jestem po twojej stronie .
smaku2018-03-21 23:04
@chocoladee: OK, dzięki za info. Będę pamiętał. Powodzenia w planach i zainteresowaniach własnych, ma się rozumieć, oczywiste. Dzięki., Miłego. Nie będę przeszkadzał. Hej. (mam nadzieję, że nie wpisywałem nic głupiego, jak coś, trzeba kasować i po problemie, więcej nie będę, dzięki.)
chocoladee2018-03-20 23:54
drogi smaku... nie interesuja mnie Twoje wpisy na moim blogu... WOLE KOBIETY a faceci z zaburzeniami osobowosciowymi tym bardziej mnie nie interesuja.. wiec prosilabym o nie komentowanie pod moim blogiem...rnrnten portal mial byc dla kobiet... a nie dla facetow z problemami...
smaku2018-03-18 19:30
@freeberde: No to mówię przecież, że staram się być jak kobieta, żeby kochać kobiety i być kochanym przez kobiety. Też jestem lesbijką, to nie moja wina, że urodziłem się facetem, chociaż nie narzekam, bo przynajmniej lubię dziewczyny po swojemu, takie, jakie są, naturalne. A do tego jestem niezniszczalny, jak facet. A do tego delikatny, wrażliwy, miły, mądry, dobry, opiekuńczy, etc. - jak dziewczyna. Ja się nigdy nie narzucam, można o tym wywnioskować z komentarzy moich na portalu. Wszystko widać, jaki jestem. Pisałem opowiadałem wystarczająco chyba, w wielu tematach różnych nawet, wystarczy sobie poczytać. Dlaczego najpierw mówisz, że mnie lubisz, że miły chłopak, rozmawiasz ze mną, wszystko super, ja też cię polubiłem, a nagle jakiś wybuch zupełnie 100% na opak, zupełnie jak jakiś szok, czy amok jakiś emocjonalny, czy coś i nie wiem, jak mam to rozumieć, bo najpierw miła dziewczyna, sympatyczna, inteligenta, etc. - bardzo fajna, że aż polubiłem, a nagle coś takiego widzę, że nie byłem pewien, czy mam nawet zapoznawać się z Twoim komentarzem, bo wygląda jak jedynie jakiś amok, takich rzeczy się nie czyta nawet, oczywiste, każdy wie. Jedna lubiąc Cię i chcąc uszanować Twoje amoki, odpisuję, niniejszym, żeby mnie nie uznano na dodatek za chama jakiegoś, że kobieta krzyczy, a ja nic. Generalnie nie wiadomo co zrobić, jak kobita ma atak, trzeba przeczekać. ;) Potem będzie dobrze i znowu będzie OK. Co złego napisałem, albo zrobiłem? Możesz wskazać konkretnie? Zobaczę i postaram się zrozumieć.
freeberde2018-03-18 06:07
WYPIERDALAJ STĄD !!! Nie rozumiesz, że to jest portal dla LESBIJEK ??? Wiesz co to jest Lesbijka ? To kobieta, która pragnie i kocha Kobietę !!! Nie rozumiesz tego kurwa mać ??? Co się wpierdalasz w nie swój klimat !!! Jest mnóstwo portali z babkami dla mężczyzn, jest kupa dziwek na tym świecie, a ty się kurwa przypierdalasz i narzucarz kobietom, które NIE SĄ ZAINTERESOWANE FACETAMI !!! Nie dociera do tego twojego półmóżdżku ??? WYPIERDALAJ STĄD!!! Co wolno wojewodzie to nie tobie smrodzie!!! Rozumiesz??? Nigdy nie pojmiesz języka kobiet, bo pierdolisz językiem mężczyzn, tym kurewskim, bufoniarskim, kretyńskim językiem samca... WYPIERDALAJ STĄD!!! Nikt tutaj ciebie nie chce !!! Nie kumasz ??? Jakiś badań za zamkniętymi drzwiami potrzebujesz ???
smaku2018-03-17 23:50
@hanny5: to jakaś pomyłka, czy nie? Mam odpowiedzieć, czy to nie do mnie?
hanny52018-03-17 19:31
Dzień dobry, niech Bóg błogosławi, że tęsknię za dziewczyną Hsnnsh, napisz do mnie na (hannahjusti88@gmail.com) Mam ważną sprawę do podzielenia się z tobą, dzięki, gdy czekam na twoją pocztę.rnrnGood day God bless you am miss Hsnnsh a girl single , please write me at ( hannahjusti88@gmail.com )i have an important issue to share with you ,thanks as i wait for your mail.
smaku2018-03-16 20:50
Dzięki, cieszę się, że akapit opowieściowy się podobał. Mnie też się podoba, oczywiste. Inaczej bym nie pisał, wszystko, co piszę, mówię, robię - musi mi się podobać, oczywistości, inaczej musiałbym być jakimś chorym czubkiem, samobójcą, robiącym coś przeciwko sobie, czubek czyli, oczywiste. Poza rozumem zupełnie, oczywistości. Jak można by pisać lub robić cokolwiek, co mogłoby się nie podobać samemu sobie? Oczywiste - dla normalnych, oczywiste. Dlaczego nazywasz mój tekst 'swoim'? Tak bardzo bosko się podoba i brzmi, że chciałabyś, żeby był Twój? :) To straszny ból musi być i zazdrocha, że aż normalnie, no kurde!. ;) 'No jak można napisać coś tak genialnie, dlaczego to ja tak nie napisałam!?' :) Zagłada...
smaku2018-03-16 20:45
@freeberde: jak ktoś usuwa moje komentarze, to mnie to nie przeszkadza, i nie może nawet, oczywiste, pod warunkiem, że usuwa nie na moich rewirach, nie na moim terenie, oczywiste. Każdy komentarz pisany u kogoś, jest zawsze zasadniczo przeszkadzaniem komuś, oczywiste - to nie łatwo wcinać się ze swoimi myślami i opiniami komuś, tak, jak nie łatwo wejść do rozmowy w grupie, lub z kimkolwiek, oczywiste. Próbować zawsze można, ale trzeba wiedzieć zawsze, jak jest i najważniejsze nie przeszkadzać innym zawsze, oczywiste. Zawsze liczę się z tym, że jak z kimś rozmawiam, u kogoś cos komentuję, to jakbym i tak stracił już bezpowrotnie swój komentarz, bo przecież skąd mogę wiedzieć, jak zareaguje osoba, której bez pozwolenia coś bazgrzę, oczywistości. Zawsze czuję się jak przestępca, kiedy idę do kogoś, zasadniczo, oczywiste. Stąd grzeczność i kultura naturalna jest naturalnym i zasadniczym zachowaniem zawsze i wszędzie, oczywiste. I zawsze trzeba wiedzieć, że można być poszczutym, gdziekolwiek się idzie nie na swoje, oczywiste. Później przejrzę te miejsca, gdzie komuś coś pisałem, zerknę, czy ktoś coś mi napisał, że warto byłoby odpowiedzieć. Zawsze piszę, mówię tak, że nie muszę pamiętać, mogę od razu zapomnieć - mam tak zasadniczo. Potem przejrzę przy okazji, bo może ktoś czeka na odpowiedź, a ja nic nie wiem, oczywiste.
freeberde2018-03-08 23:57
Brawo !!! Najlepszy , swój własny tekst jaki czytałam na tym portalu.... I napisał go chłopak.. Nie mogę... Wszędzie można trafić na Skarb :)
freeberde2018-03-08 23:56
„Kilka osób na świecie w historii świata by się najwyżej znalazło, jak Szekspir, Byron, Mickiewicz może, kilku innych - którzy poezją żyli na co dzień i cokolwiek robili, czy mówili - była to realna poezja, dla nich naturalna, a ich dzieła to jedynie zapiski ich życia zwyczajnego naturalnego - ale to są tylko pojedyncze osoby w historii świata, oczywiste. Jak znaleźć osoby na świecie, dla których życie i świat to teatr realny?, w której odgrywają swoją rolę jak na scenie, a do tego pięknie, prawidłowo i bez pomyłek - że potrafią żyć po swojemu naturalnie, a wszyscy widzą, że 'to jakaś postać z filmu, poezją gada i robi wszystko' - a to naturalny człowiek, normalnie żyje, jaki jest, jedynie. Nic więcej. A inni wdychają lub niedowierzają patrząc 'co to za człowiek, aktor jakiś, albo coś, ale jak pięknie mu wychodzi, pięknie gada, pięknie gra, co to jest?' - a to zwyczajne życie tylko. Takich osób jest kilka na cała historię świata“/smaku/ ...
freeberde2018-03-08 23:56
Boski jest ten tekst, który napisałeś na blogu pewnej panny, z którą nie chcę mieć nic do czynienia, bo boję się, że się zarażę od niej jakąś chorobą nieuleczalną i nie chciałam już tam komentować, bo na jedno moje słowo ona się rzuca jak zwierzę na mnie... do ciebie ma dystans bo żeś chłop jest... tak to jest z pyskatymi babami – tylko chłop je może uciszyć.. : ), a ponieważ ten cudny tekst twój tam zaraz przepadnie pośród nieopanowanych chorobliwych i natrętnych jej kopiuj wklej kopiuj wklej tekstów z internetu, to moj ulubiony fragment tu do autora tekstu zaraz wrzucę.. :)
smaku2018-02-28 20:31
kasia999: bardzo dziękuję za dobre słowa otuchy, każdy gest wiary dodaje mi sił. To dla mnie bardzo ważne, każdy wie, jak to działa. Dzięki. Będę się starał, kiedyś może mi się uda. Jakby co to zawsze również służę dobrym słowem i otuchą. Wiem, jak to pomaga. Dzięki. :)
kasia9992018-02-27 19:26
będziesz na pewno lesbijką ja w to wierze hehehehehehehehehehehe
smaku2018-02-27 17:02
OK. Na życzenie @freeberde moje zdjęcie znane wszędzie na świecie - z 2009 roku z lipca po powrocie z Paryża. Jeszcze na ręku mam jakieś sznurki, co mi zrobili czarni ludzie jak zjeżdżałem kolejką z Sacre Coeur, złapali mnie i zawinęli mi na ręce, mili bardzo. Dałem im 5 czy 20 Euro, bo to było w ramach zarabiania, że oni na tym zarabiają sobie. Wyjąłem z kieszeni pełno monet i powiedziałem, żeby sobie wzięli (odliczyli) tyle, co to kosztuje i żeby sobie wzięli, bo nie mogłem zrozumieć dokładnie ile to kosztowało, dziwne kwoty mówili różne, i że co łaska chyba tylko. To dlatego. Fajne atrakcje są w Paryżu, zawsze można na coś trafić i coś dzieje wszędzie fajnego, czy ciekawego. Muszę znowu pojechać. Może jeszcze tam stoją z tymi sznurkami. Kolorowe takie różne, chyba z włóczki.
smaku2018-02-26 23:57
@freeberde: Ja jestem pełnią i wszystkim wszechświata całego i całego istnienia - bez żadnego obrazu mnie, typu w postaci widoku mojej twarzy, przykładowo, oczywiste.
smaku2018-02-26 23:55
@freeberde: co do filozofii a propos obrazu i określania poprzez obraz, to zupełnie nieprawda. Ja się określam zawsze sam poprzez to, co robię, piszę, mówię, etc. - mój wygląd nie jest istotny zupełnie. Zupełnie mnie nie określa, 100% zupełnie. Przynajmniej nie w kwestii innej, niż jedynie wygląd, oczywiste. I poza tym ja siebie nie określam sam, inni raczej określają zawsze, ja siebie wolę nie, bo skąd mogę wiedzieć, nie znam się na określeniach zbyt dobrze, jedynie zawsze opowiadam o tym, co jest i wtedy samo się określa wszystko o wszystkim i o mnie przy okazji, jak widać z tego, co ode mnie, ale nie po obrazku przecież, oczywiste, co mówić po twarzy. Co ma moja twarz do mnie określenia? Chyba raczej zero, czyli nic - oprócz wyglądu twarzy pewnie?
smaku2018-02-26 23:49
@freeberde: ale ja się siebie wstydzę, bo jestem brzydki i jak bym pokazał swoją twarz, to żadna dziewczyna by mnie nie lubiła. A ja jestem dobry i miły i bardzo lubię dziewczyny, ale mam taką twarz, że nikt by mnie nie lubił potem. Po co mam kończyć swoje życie od razu na starcie? Wolę nie, bo się boję, że już nikt mnie nie będzie lubił i nigdy nie znajdę dziewczyny. A drugie, to chyba przepraszam, bo teraz widzę większe zdjęcie, a wczoraj myślałem, że nie jesteś dziewczyną i się bałem, że ktoś mnie będzie męczył. Stąd ten mój komentarz w odpowiedzi na 'miły chłopak' - bardzo miło jest coś takiego widzieć ze strony kobiety, ale nie faceta, o to mi chodziło wczoraj, oczywiste. Nadal nie jestem pewien jeszcze, bo jako dziewczyna, to ładne zdjęcie, ale nigdy nie jestem pewien, szczególnie w dzisiejszych czasach, aż strach, gdzie się nie pójdzie, oczywiste. Bo się patrzy i widzi 'o, jaka ładna dziewczyna', a potem się może okazać, że to facet no i kurde trauma, straszne to jest. Jesteś dziewczyną na pewno? Wtedy by było moje szczęście i ulga, bo widzę ładną dziewczynę, więc jak bym się dowiedział, że jednak nie, no to trauma, kurde. I wtedy nie wolno mnie zaczepiać, ani pytać o takie rzeczy, jak zdjęcie, czy mówić 'miły chłopak', itp., oczywiste. Mogę dać jakieś zdjęcie niezbyt dawne, gdzie jeszcze jako tako wyglądam, bo nie widać mojej twarzy.
freeberde2018-02-26 22:40
Wrzuć jakiś obraz, który ciebie reprezentuje. Najpierw jest obraz. W internecie człowiek reprezentuje siebie jako Avatar. Jak nie ma obrazu to jesteś nikim i niczym. Nie jesteś człowiekiem tylko Pustką z Kosmosu :)

Zaloguj się

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się!

Dopisywanie do księgi gości po zalogowaniu

Witaj, Zaloguj się

smaku w portalu

KONTAKT DO SMAKU

 

METRYCZKA

Kraj:Polska
Województwo:mazowieckie
Miasto:
Płeć: kobieta
Urodziny:1977-07-27
Imieniny:12-19
W portalu od:2018-02-25 18:00:08
Aktualizacja: 2018-09-27 21:26

Ostatnio komentowane:

portal Zasady i regulamin blogów
freeberde Chciałabym zrozumieć dlaczego Administratorka Portalu Dla Kobiet nie usuwa mężczyzny, który jest codziennie od dwóch lat na tym portalu. Ten mężczyzna pisze teksty uwłaczające Kobietom,... opinia dodana 2019-12-11 20:52:40
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Seks lesbijski. 101 pozycji - Schell Jude
Warto przeczytać - polecam.
© KOBIETY KOBIETOM 2001-2019