likha - profil

likha
Ostatnio na blogu: KU UWADZE. PRZYDA SIE PANNOM ROZCZAROWANYM INNYMI PANNAMI, KTORE UWODZA NA CHWILE I SZYBKO PORZUCAJA, itd itp. Czytaj dalej, badz ostrozna i juz nie rycz na blogach:


Tinderella (Cinderella+tinder) - kusi, uwodzi i odchodzi

Trochę Kopciuszek, trochę randkowiczka naszych czasów. Tinderella kusi i uwodzi. Jest nowoczesna, więc randkuje online i korzysta z nowych technologii. Nie przejmuje się jednak innymi, bo robiąc komuś nadzieję, sama od flirtu nie oczekuje niczego więcej. Nie to jest jej celem, więc gdy druga osoba, jej zdaniem, angażuje się zbyt serio, ona znika, nie pozostawiając po sobie śladu.(...)ak rozpoznać Tinderellę? Nie jest to takie proste. Wydaje się być miła, otwarta i zaangażowana. Może też przybierać pozę tajemniczej. To, jak zaczyna się ta historia, nie ma znaczenia, bo prawda wychodzi na jaw nieco później. Gdy "upoluje zdobycz", wydaje się być zaangażowana. Myślimy sobie "o tak, jej naprawdę zależy". Niestety po drugiej stronie ekranu świat wygląda zupełnie inaczej. Kilka, a nawet kilkanaście rozpoczętych rozmów, z czego wielu rozmówców prawdziwie zaangażowanych w relację, która z pozoru jest tylko internetowa i niezobowiązująca. Tinderella potrafi stworzyć kilka iluzji jednocześnie i sprawić, że uwierzymy w każdy jej "piękny" scenariusz. Gdy jednak sprawy dochodzą do pewnego punktu, bańka mydlana pęka i pozostaje szara rzeczywistość, bez osoby, która sprowokowała całą tę historię. (...)Dlaczego kobiety zachowują się w ten sposób? Długa lista mężczyzn, którzy adorują, stałe dowartościowywanie się świadomością, ilu facetów zwróciło na nie uwagę, poczucie, że "aż tylu" z nich pragnie spotkania czy stworzenia z nimi związku... To wszystko daje pozorne poczucie bezpieczeństwa i "leczy" lęk przed samotnością. (...)

Zapytaliśmy ekspertkę, psycholożkę i terapeutkę Katarzynę Kucewicz, czym charakteryzują się osoby z takim syndromem.

- Tinderella to dziewczyna (ale też i chłopak), która lubi randkowanie, ale niezbyt dobrze sobie radzi w budowaniu głębszych relacji. Samo przebieranie w ofertach, poznawanie nowych osób, flirt są dla niej bardziej atrakcyjne niż tworzenie więzi. Jest to oczywiście postawa mało dojrzała i raczej charakteryzująca osoby, które nie są gotowe na relację. Zachowują się tak czasem i ci, którzy mają za sobą przykre doświadczenia i pragną odskoczni, a nie poważnego związku. Czasami też ktoś jest na takim etapie, że randkowanie traktuje bardziej jak dyscyplinę sportową - i nie ma w tym nic złego dopóki wszystkie strony wiedzą, jaki charakter ma taka znajomość. Nierzadko wcale tak się nie dzieje, a druga strona, zostając znienacka opuszczona, czuje się odrzucona, co oczywiście negatywnie rzutuje na jej samoocenę.(...) Nie każdy musi budować trwałe relacje, ale warto traktować innych ludzi uczciwie, a nie okłamywać ich dla swoich celów - uważa Katarzyna Kucewicz. - Dobrze też zastanowić się nad sobą - dlaczego staliśmy się Tinderellą? Czy dlatego, że boimy się więzi? Wiele osób w dzisiejszych czasach obawia się bliskości i jej unika. Zobowiązania kojarzą się z obietnicami i z rezygnacją z siebie. Często też ludzie boją się, że jak pokażą swoje prawdziwe JA, to zostaną odrzuceni i zranieni. Pocieszę, że większość ludzi ma te same obawy, a mało kto jest wobec partnerów ostrym jurorem. Przeważnie jest tak, że jeśli kogoś naprawdę lubimy i ktoś się nam podoba, to przyjmujemy większość jego wad z otwartością i pokorą.

Psycholożka dodaje także, że warto jest się przyglądać sobie i w momencie, gdy tylko zaczynamy doszukiwać się wad w partnerze, mówić temu STOP.

- Gros osób, gdy zbliża się do kogoś, zaczyna na siłę szukać jego wad w obawie przed totalnym zakochaniem się. Lęk przed miłością często wynosimy z domu (np. gdy obserwowaliśmy w życiu rozwód rodziców). Jako terapeutka zawsze zachęcam najpierw do pracy nad sobą, a potem wchodzenie w związek. Czyli najpierw powinno nastąpić przeanalizowanie swoich deficytów, lęków i przemyślenie tego, czym jest dla nas bliskość. A potem krok po kroku otwierać się - we własnym tempie, na swoich warunkach, bez błędnego zakładania, że każdy człowiek jest taki sam jak ten, który kiedyś nas zranił.
artykul onet 10.12.2019
 KOMENTARZE (2) 
Whynot87 Pełno ich tu.
2019-12-10 12:57
freeberde Nie sądzę, że w tych przypadkach chodzi o strach przed Zakochaniem. Każdy pragnie być zakochanym, bo przecież to jest Cudowny Stan :) Raczej myślę, że jest to strach przed więzią emocjonalną z kimś, kogo NIE POKOCHAMY. ( Dlatego właściwe jest pośród tych osób przypatrywanie się wadom, bo wady najtrudniej jest nie tylko zaakceptować, ale przecież Ukochana Osoba musi moje wady pokochać )
2019-12-11 13:47

O Tobie:

rien

Ty w portalu

Jesteś tu bo...? bo..?
Można Cię spotkać:

Księga gości

Zaloguj się

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się!

Dopisywanie do księgi gości po zalogowaniu

Witaj, Zaloguj się

likha w portalu

KONTAKT DO LIKHA

 

METRYCZKA

Kraj:Polska
Województwo:mazowieckie
Miasto:Warszawa
Płeć: kobieta
Urodziny:1975-12-16
Imieniny:00-00
W portalu od:2018-12-22 11:39:06
Aktualizacja: 2019-11-23 22:42

Ostatnio komentowane:

tv Car Astor (fka SEE) - Potions
Lucky_Thirteen Świetne <3 opinia dodana 2020-05-31 07:17:55
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Lesbos - Lis Renata
\"Lesbos\" Renaty Lis to dla mnie brakująca podstawa, kanon myśli lesbijskiej w kulturze polskiej....
© KOBIETY KOBIETOM 2001-2020