Słówko o (NIE)tolerancji

TOLERANCJA - już samo istnienie tego słowa zakłada istnienie NIETOLERANCJI.
"Każdy z nas jest jak ziarnko piasku, nadepnięte stopą olbrzyma. Cały dowcip polega na tym, żeby jakoś ten ciężar wytrzymać. Żeby nie dać się wdeptać w ziemię, zniszczyć, stłamsić, zetrzeć na pył. Siła słabych polega na tym, żeby nie dać się Z CAŁYCH SIŁ! "

TOLERANCJA - już samo istnienie tego słowa zakłada istnienie NIETOLERANCJI.

Bo czy nie jest tak?
Deklaracja: "jestem tolerancyjna (tolerancyjny)", każe nam od razu zastanowić się
"wobec kogo? Wobec czego?", a co za tym idzie, każe nam szukać ewentualnych "nie tolerowanych" przez naszego rozmówcę.

Tak samo jak pytając kogoś o zdrowie, zakładamy ewentualność choroby. Czy tak?
Nie stwierdzamy: "w domu wszyscy zdrowi", a pytamy "w domu wszyscy zdrowi?".

Dlatego chciałabym podzielić się z Wami kilkoma spostrzeżeniami, nie na temat TOLERANCJI, bo taka istnieje tylko w oderwaniu od rzeczywistości, a właśnie na temat NIETOLERANCJI - królującej nam i wszechwładnej od zarania dziejów.

Najprostsze pytanie: NIETOLERANCJA - skąd się bierze?
No, skąd?
Z nie...
rów...
noś...
ci.

Tak. Z nierówności. Wszelkiej maści. Od koloru skóry, po wybór dentysty.
Ale to było proste.

Teraz kolejne pytanie - DLACZEGO?
Dlaczego jesteśmy nietolerancyjni? Bo jesteśmy. Każdy. Każdy ma jakiegoś "pedała", "asfalta", "głupka", na którego widok cierpnie mu skóra.

No, więc dlaczego?
W czym nam ci ludzie przeszkodzili? Co zrobili, że zaczynamy traktować jakąś grupę społeczną jako gatunek niższego rzędu?
Jakiś pedał okazał się być pederastą, a my nie tolerujemy krzywdzenia dzieci?
Jakiś asfalt odebrał nam szansę na uzyskanie stypendium?
Jakiś głupek doprowadza nas do szału swoja czczą gadaniną?

Ale to przecież wciąż tylko JAKIŚ pedał, asfalt, głupek? Odrębne jednostki.
Więc skąd ta skłonność do generalizowania? Do wrzucania wszystkich do jednego wora?
Po co przysparzamy sobie więcej wrogów niż mamy?

A może wychodzimy z założenia, że łatwiej jest przyłączyć się do już zorganizowanej grupy homofobów, rasistów, "wyraźnie inteligentniejszych", niż stanąć oko w oko z naszym przeciwnikiem. Możemy wtedy występować z pozycji siły. Z pozycji popierających nas mas.
Nic bardziej mylnego. Przecież na ogół owe masy nie mają pojęcia o istnieniu naszych pedałów, asfaltów czy głupków. Wypowiadamy wojnę nie będąc gotowym do stoczenia nawet jednej bitwy.
Bo, to już nie te czasy kochani, gdy za gromkim: NA WROGA, jedna wioska wybijała drugą wioskę. Dzisiaj każdy, kto może, przejdzie obojętnie wobec konfliktu, który nie uderza bezpośrednio w niego.
I szczerze mówiąc postąpi najmądrzej i najuczciwiej.
Bo właśnie ta jego powierzchowna OBOJĘTNOŚĆ oznacza nie mniej nie więcej a TOLERANCJĘ właśnie.

Aha! Widzę Wasze miny. Słyszę niemal, jak pytacie:

"Jak wygodnicką obojętność można stawiać na równi ze szlachetną tolerancją?!"

Pomyślcie.
Postawcie się w roli zaszczutych przez jakąś tam grupę jednostkę.
To proste, każdy kiedyś otarł się o podobne przeżycie.
I jak było?
Zaciskaliście zęby i przyrzekaliście krwawą zemstę, próbowaliście poprzez dyskusję zmusić swoich dręczycieli do zastanowienia się nad sobą czy uśmiechaliście się do siebie i odchodziliście obojętni na zaczepki?

Jak sądzicie, która z postaw pozwoliłaby wam funkcjonować bez uszczerbku na waszym systemie nerwowym i nie wpłynęła na waszą samoocenę? Która z nich kazała - z biegiem czasu - zaprzestać waszym nietolerancyjnym współtowarzyszom ciągłego poniżania, zaczepiania i tłamszenia was?

No, która...
o...
bo...
jęt...
ność.


Tak. właśnie obojętność. A dlaczego? Bo nie szufladkowała. Nie oceniała. Nie wymuszała.

Obojętność właśnie.
To ona uwalnia nas od naszych wrogów.
Obojętność pozwala nam zachować spokój.
Obojętność nie każe nam wybierać między tolerancją a nietolerancją.

Pomyślcie o tym...
De_Monik
Data publikacji w portalu: 2003-07-30
Podoba Ci się artykuł? Możesz go skomentować, ocenić lub umieścić link na swoich stronach:
Aktualna ocena: ocena: 0 /głosów: 0
Zaloguj się, aby zagłosować!
OPINIE I KOMENTARZE+ dodaj opinię  

magdalenka-lav2004-04-02 13:32
Z obojętnością należy ostrożnie - zbytnia: rozleniwia i znieczula....niestety nie wybiórczo.


Dopisywanie opini, tylko dla zarejestrowanych użytkowniczek portalu

Zaloguj się

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się!

Witaj, Zaloguj się

NAPISZ DO NAS

Masz uwagi, zauważyłaś błędy na tej stronie?
A może chciałabyś opublikować swój tekst?
- Napisz do nas!

NEWSLETTER I SPOŁECZNOŚCI

Chcesz być powiadamiana o nowościach w portalu? Zarejestruj się i zaprenumeruj nasz newsletter lub kanał Nowości RSS!
Możesz też dołączyć do naszej strony na Facebook lub Twitter. Zapraszamy!

  ZOBACZ TAKŻE  

Ostatnio komentowane:

opowiadania_erotyczne Przez sen
Rejla Piękne it's beautiful~ ♥️ opinia dodana 2019-11-30 04:16:45
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Seks lesbijski. 101 pozycji - Schell Jude
Warto przeczytać - polecam.
© KOBIETY KOBIETOM 2001-2019